Zamiast ryb hodował marihuanę

Mieszkaniec Warszawy został zatrzymany przez policję za nielegalne uprawianie konopi. W budynku, który przeznaczony był do hodowli ryb, rosło około 150 krzewów marihuany. Cała plantacja została w profesjonalny sposób wyposażona; plantator posiadał specjalne lampy, wentylatory i nawozy do produkcji. Zatrzymany tłumaczył się funkcjonariuszom, że tylko opiekował się całą hodowlą, a sam wcale nic nie uprawiał. Wartość marihuany to około 250 tys. złotych. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.