Narkotyk zabił mu dwóch synów. Teraz ojciec walczy o jego legalizację

19-letni Torin i 20-letni Jacques zmarli w listopadzie 2014 roku po tym, jak przedawkowali MDMA. Narkotyk potocznie nazywany ecstasy kupili w "dark necie". Pogrążony w żałobie ojciec, który jednej nocy stracił dwóch synów, uważa, że aby zapobiegać podobnych tragediom, narkotyki powinno się zalegalizować. Ilość szkodliwej substancji w kupionych przez internet tabletkach dla Torina i Jacquesa okazała się zabójcza. Zawartość MDMA w jednej tabletce przekroczona była kilkanaście razy w porównaniu do tradycyjnej dawki. "Gdyby tylko wiedzieli, jak potężną dawkę ecstasy przyjmują, nie doszłoby do tej tragedii (...). Może wzięliby jedną lub dwie tabletki. Nigdy nie wzięliby garści" - przekonuje Ray Lakeman. Klubowe używki wspomagają zabawę młodych ludzi, którzy nie zamierzają rezygnować z sięgania po narkotyk - nawet w obliczu przerażających skutków ubocznych i statystyk dotyczących przedawkowania. Jego legalizacja wiązałaby się z powierzeniem produkcji kompetentnym firmom farmaceutycznym, wyeliminowaniem 'szkodliwych odmian' ecstasy, handlu na czarnym rynku i zażywania bez wiedzy dotyczącej ich działania. "Ecstasy" kupione przez internet lub inne niepewne miejsca "są tańsze do wyprodukowania niż MDMA i są nieprzewidywalne w swoim działaniu" - apeluje brytyjska policja. Ojciec zmarłych chłopców jest przekonany, że legalizacja narkotyku rozwiąże te problemy.

legalizacjanarkotykównarkotykirodzina