Policyjna obława na nielegalne chińskie manufaktury kosmetyczne pokazała prawdę. W takich warunkach powstają podróbki! [GALERIA]

Ceny dobrych podkładów, błyszczyków czy tuszów do rzęs często powalają na kolana, dlatego decydujemy się na niedrogie zamienniki, myśląc, że ich produkcja albo skład niewiele różni się od oryginału, a uzyskany efekt będzie bardzo podobny do tego, który widzimy u pań stosujących produkty znanych marek. Niestety, tak nie jest. Zdjęcia z policyjnej obławy na dwie nielegalne chińskie manufaktury kosmetyczne, w których podrabiano m.in. błyszczyki marek Shiseido, L’Oreal i Clinique, pokazały przerażającą prawdę o kulisach ich powstawania. Zaniedbane pomieszczenia, brudne kubły, porozrzucane dookoła szmaty, niepewne substancje w próbnikach, niemal identycznie podrobione opakowania, brak jakichkolwiek atestów - wszystko to zastała policja na miejscu przestępstwa. Szacuje się, że podrabiane tam produkty były warte aż 14 milionów dolarów! Właściciele fabryk sprzedawali je m.in. do Pakistanu i Afganistanu. Wstręt, obrzydzenie - wszystko to czujemy, gdy patrzymy na te zdjęcia. Pomyślcie o nich, gdy będziecie myśleć o zakupie nowych kosmetyków.

podróbkikosmetykówkosmetykiuroda

Czy reklama Nivea była rasistowska?

Marka Nivea wypościła ostatnio nową reklamę swojego produktu z serii Invisible For Black&White.Jej hasłem było "Biel to czystość" ("White is purity"). "Ma być czysto. Ma być jasno. Niech nic tego nie zrujnuje". Jednak internauci zinterpretowali tą reklamę na własny sposób. Wielu z nich uznało, że jest ona rasistowska i marginalizuje osoby o czarnym i ciemnym kolorze skóry. Rasa biała odebrana została tu za najlepszą. Najprawdopodobniej reklama była też skierowana do osób z Bliskiego Wschodu. Dodatkowo na profilu na Facebooku, niektórzy użytkownicy zaczęli dodawać zdjęcia Hitlera, aby wyrazić swoje skojarzenia z kampanią. Marka wycofała reklamę. Przedstawiciel Nivea powiedział natomiast: "To zdjęcie było niewłaściwe i nie odzwierciedla wartości, które wyznajemy jako marka. Bardzo za to przepraszamy, post został już usunięty".

kosmetykimodarasizm

17-letni bloger w kampanii Rimmela

Kolejna marka kosmetyków w swojej najnowszej kampanii zatrudniła młodego chłopaka. Tym razem zrobiła to londyńska firma Rimmel. Do kampanii #LiveTheLondonLook zaprosili modowego Youtubera -Lewysa Ball. Chłopak na swoim kanale przedstawia tutoriale makijażowe, a jego profil na Instagramie śledzi ponad 50 tys użytkowników. Jak nastolatek zaprezentował się w spocie reklamowym marki? Jest pomalowany kosmetykami Rimmela. Twierdzi, że nie ważne kim jesteś, każdy potrzebuje make-up Czy teraz coraz częściej zamiast kobiet, do robienia makijażu będą zapraszani mężczyźni?

modakosmetyki

Pierwszy mężczyzna w kampanii Maybelline!

Marka Maybelline stworzyła nową kampanię reklamową maskary. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że wystąpił w niej mężczyzna! W reklamie obok znanej blogerki Shayli Mitchell pojawił się autor makijażowych tutoriali Manny Gutierrez, znany szerzej jako MannyMua733. Jego konta na Instagramie i YouTubie obserwują miliony użytkowników. To pierwszy mężczyzna zaproszony do współpracy reklamowej z tą marką kosmetyczną. Nie jest on jednak jedynym mężczyzną reklamującym kosmetyki. Niedawno głośno było o udziale Jamesa Charlesa w kampanii Cover Girl. Co myślicie o jego występie?

równouprawnieniemakijażkosmetyki

Tańszy sposób na pozbycie się cellulitu? Rewolucja dla kobiet?

Blogerka modowa Farah Dhukai za pomocą zimnej kawy i wodorostów pozbywa się cellulitu z różnych partii swojego ciała.. Brzmi dziwnie, ale już po tygodniu takich zabiegów skóra kobiety wydaje się bardziej jędrna i gładka. Na Instagramie kobieta pokazuje w swoich filmikach, w jaki sposób przyrządzić miksturę, którą później nakłada ją na swoją rękę. Jest to dla niej oszczędzanie pieniędzy na wizytach w klinikach estetycznych i kosmetycznych. Czy myślicie, że to skuteczny i tańszy sposób na poprawianie swojej urody?

modakosmetyki

"Ostre jak brzytwa" kosmetyki zachęcają kobiety do samookaleczania?

Marka Urban Decay wypuściła na rynek nowy produkt - kolorowe eyelinery. Aby uświadomić potencjalne klientki o ich dostępności w sklepach, powstała także nowa reklama. Grafika trafiła do znacznie większego grona odbiorców, niż się spodziewano... Użytkownicy Twittera szybko oskrażyli Urban Decay o zachęcanie kobiet do samookaleczania. Zdjęcie ręki z kolorowymi swatchami wielu przypomina rany zadawane sobie żyletką. Prawdziwą burzę rozpętało także hasło promujące kosmetyk, "Razor Sharp Swatches", co w wolnym tłumaczeniu oznacza "ostre jak brzytwa". Fotografie zostały już usunięte z mediów społecznościowych. Całe zamieszanie jest szukaniem dziury w całym czy producent świadomie sprowokował internautów?

reklamakosmetykiautoagresja

Tak powstają szminki!

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak powstają szminki? Nie? A jesteście tego ciekawi? Mamy dla Was wideo, które pokazuje kolejne etapy produkcji tych kolorowych kosmetyków. Zobaczcie, jaką rolę w całym mechanizmie odgrywa mikrofalówka!

kosmetykiprodukcjaszminka