23-latka po raz trzeci zmieni płeć. Chce znów być kobietą, a w przyszłości matką!

23-letnia dziś Ria Cooper przyszła na świat jako chłopiec o imieniu Brad. Już w wieku 12 lat w obecności bliskich nosiła buty na wysokim obcasie i robiła sobie makijaż. Trzy lata później zapragnęła zmienić płeć i na stałe stać się tym, kim od dawna się czuła - kobietą. Rozpoczęła więc terapię zmieniającą cechy płciowe, jednak tuż przed decydującą operacją wyznała lekarzom, że przerywa swoją transformację z obawy, że nigdy nie zostanie w pełni zaakceptowana jako kobieta, zwłaszcza przez mężczyzn, z którymi chciałaby się wiązać. Ria odstawiła hormony i ponownie zaczęła żyć jako Brad. Ostatnio wyznała jednak, że chce znów być kobietą! "Od zawsze wiedziałam, że jestem kobietą. To inni byli niepewni - nie ja" - mówiła w jednym z wywiadów. 23-latka jest najmłodszą osobą w Wielkiej Brytanii, która chce zmienić płeć. Jej niezdecydowanie w tej kwestii sprawiło, że posypały się na nią gromy. Brytyjczycy nie chcą płacić za jej operację, uważają, że kobieta jeszcze nie raz zmieni zdanie i publiczna służba zdrowia nie powinna pomagać jej w transformacji. By zamknąć usta krytykom, Ria postanowiła, że sama sfinansuje swoją operację zmiany płci, która ma odbyć się w przyszłym roku (kobieta jest już po operacji piersi, a jej wygląd znacząco odbiega od tego ze zdjęcia po prawej stronie). 23-latka w przyszłości planuje m.in. otworzenie kliniki beauty dla osób transpłciowych, a także zostanie matką. Więcej na temat jej niezwykłej historii znajdziecie w pierwszym poniższym linku.

trzeciazmianapłcikobietakontrowersje

Odebrali im dzieci przez niskie IQ. Walczą, by je odzyskać!

31-letnia Amy Fabrinni i 38-letni Eric Ziegler ze stanu Oregon mają dwóch synów: 4-letniego Christophera i 5-miesięcznego Huntera. Niestety nie mogą cieszyć się ich obecnością na co dzień, gdyż pracownicy socjalni zdecydowali, że w rodzinie zastępczej chłopcom będzie żyło się lepiej. W domu Amy i Erica nie było mowy o przemocy domowej czy nadużywaniu alkoholu. Powodem, którym kierowała się opieka społeczna był niski iloraz inteligencji obojga rodziców! Według przeprowadzonych badań mężczyzna ma IQ równe 66, a jego partnerka 72 (średni iloraz inteligencji powinien wynosić od 90 do 110), co może świadczyć o ich lekkiej niepełnosprawności umysłowej. Ograniczone zdolności poznawcze pary, również opinia rodziców Amy, że nie posiada ona instynktu macierzyńskiego, a także argument, że ojciec śpi z dzieckiem na podłodze i może je przygnieść swoim ciałem, wystarczyły, by para nie mogła wychowywać dzieci jak normalna rodzina, a jedynie widywać je pod nadzorem kuratora raz na jakiś czas. Amy i Eric jednak nie poddają się i walczą o synów. Ich sądowa batalia trwa już cztery lata! "Powiedzieli, że rodzina zastępcza jest w stanie zapewnić lepsze warunki finansowe, zapewnić lepszą edukację, rzeczy tego typu. Ale jeśli pójdziemy tym tropem, Bill Gates powinien zabrać moje dzieci. Zawsze będzie ktoś lepszy od nas, więc to bardzo niebezpieczne zachowanie" - mówił Sherren Hagenbach, adwokat pary. Wskazuje on także na fakt, że rodzicom nie dano żadnych wskazówek, jak mogliby odzyskać dzieci. Co ciekawe, obserwujący parę psycholog nie widzi powodu, dla którego Christopher i Hunter nie mogliby przebywać u ich boku. Więcej o tej historii przeczytacie w pierwszym poniższym linku.

zaniskieIQkontrowersjerodzicielstwo

Ta gra erotyczna wywołuje kontrowersje na całym świecie. Pozwala upijać i szantażować kobiety, by uprawiać z nimi seks!

Gra erotyczna "House Party" powstała z myślą przede wszystkim o tych maniakach komputerowych gier, którzy są na tyle zamknięci w sobie, że nie potrafią w żaden sposób nawiązać kontaktu z kobietą i zainteresować jej swoją osobowością. W świecie "House Party" prowadzony przez gracza bohater jest pewny siebie i nie stroni od pięknych dam. Cel gry, która według jej twórców miała być jedynie "erotyczną komedią", jest jednak mocno kontrowersyjny. Przebywający na imprezie mężczyzna musi nakłonić napotkane kobiety do seksu, stosując m.in. alkohol, oszustwa czy szantaż emocjonalny. Nie umknęło to uwadze National Center on Sexual Exploitation (NCOSE) - Narodowemu Centrum do Walki z Wykorzystaniem Seksualnym, które zauważyło, że zalecane graczom chwyty są nie tylko niemoralne, ale wykorzystane w rzeczywistości mogłyby się zakończyć interwencją prokuratury i więzieniem. Podobnego zdania były również inne organizacje. Gra cieszyła się dużą popularnością na platformie Steam, jednak z czasem została z niej usunięta. Powodem miało być epatowanie pornografią. Nieobecność na Steamie była jednak chwilowa, gdyż twórcy za pomocą czarnych pasków na określonych miejscach ciała powrócili ze swoim produktem (wersja bez nich również jest dostępna). Internauci podzieli się na dwa obozy. Jedni uważają, że w grach komputerowych wszystkie chwyty są dozwolone, inni twierdzą, że twórcy "House Party" zdecydowanie przesadzili. Według tych drugich ich gra promuje przemoc wobec kobiet. Czy takie gry powinny być w ogóle dostępne?

erotycznaHousePartygrykontrowersje

"Nie każdy ma lub chce mieć penisa w swojej waginie". Instrukcja seksu analnego w piśmie dla nastolatek oburzyła rodziców!

"Teen Vogue" to siostrzana wersja czasopisma "Vogue" ("biblii mody") skierowana do nastolatek. Okładki pisma zdobią najwięksi idole młodych czytelniczek, a na jego łamach publikowane są treści dotyczące mody, urody, zdrowia i stylu życia współczesnej młodzieży. Niedawno amerykański miesięcznik postanowił wprowadzić cykle mające na celu szeroko rozumianą edukację seksualną nastolatek (pojawiają się w nim więc artykuły m.in. o chorobach przenoszonych drogą płciową czy antykoncepcji). W ostatnim numerze "Teen Vogue" poszedł jednak o krok dalej, publikując poradnik dotyczący seksu analnego zatytułowany "Seks analny: co musisz wiedzieć". Dlaczego akurat ten temat? "To ważne aby rozmawiać o wszystkich rodzajach seksu, ponieważ nie każdy ma lub chce mieć penisa w swojej waginie. Jeśli uprawiasz seks waginalny, jesteś ciekawy czegoś innego albo ten rodzaj seksu nie jest dla ciebie i chcesz poznać inne opcje, więc warto zapoznać się z faktami" - czytamy we wstępie (link do artykułu poniżej). Autorka tekstu radzi w nim młodym czytelniczkom, w jaki sposób zachęcić partnera do tego typu aktywności seksualnej i radzi, aby przed jej rozpoczęciem wypróbować seks-zabawki. Publikacja spotkała się z ostrą krytyką ze strony rodziców i środowiska dziennikarskiego. Uważają oni, że tego typu treści nie powinny znaleźć się w piśmie skierowanym do tak młodych odbiorców. Na kanale "The Activist Mommy" na YouTubie pojawiło się nawet nagranie, na którym oburzona matka wrzuca pismo do ogniska na znak protestu przeciwko podobnym treściom. Artykułu dotyczącego seksu analnego broni redaktor naczelny miesięcznika, Phillip Piccard. Według niego negatywne reakcje na tekst wynikają z "głęboko zakorzenionej homofobii". A Wy co sądzicie?

instrukcjaseksuanalnegokontrowersjeseks

Wielokrotnie gwałcona nastolatka została skazana przez sąd za poronienie w niejasnych okolicznościach. 30 lat spędzi w więzieniu!

Od kilku dni media na całym świecie żyją sprawą 19-letniej Evelyn Beatriz Hernandez Cruz z Salwadoru, którą sąd skazał na 30 lat pozbawienia wolności za to, że w kwietniu zeszłego roku poroniła w niejasnych okolicznościach, będąc w trzecim trymestrze ciąży. Ciąża była efektem gwałtu, którego dopuścił się (niejednokrotnie!) miejscowy gangster. Dziewczyna, zeznając przed sądem, wyznała, że nie wiedziała o swoim stanie, a poroniła w łazience, kiedy nagle rozbolał ją brzuch. Lekarze nie potrafili ustalić, czy dziecko zmarło przed, czy po porodzie, dlatego prokuratura stwierdziła, że dziewczyna świadomie chciała pozbyć się dziecka i planowała wrzucić go do toalety. Prowadząca sprawę sędzina przychyliła się do tego stanowiska i skazała Evelyn na 30 lat więzienia za morderstwo. "Werdykt sędzi nie odpowiada przedstawionym w procesie dowodom, oparty jest jedynie na moralności i nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością"- komentował wyrok Dennis Munoz, prawnik skazanej. Dziewczyna wyjdzie z więzienia w wieku prawie 50 lat! Obowiązujące w Salwadorze prawo surowo zabrania aborcji, nawet jeśli dziecko zostało poczęte w wyniku gwałtu (ustawa zakazująca aborcji została wprowadzona 20 lat temu w porozumieniu z grupami obrońców życia, powiązanymi z Kościołem Katolickim bez konsultacji medycznych i żadnej debaty publicznej). Całkowity zakaz przerywania ciąży występuje także m.in. w Watykanie czy na Malcie.

skazanazaporonieniekobietakontrowersje

W tym kraju lokalna tradycja zezwala na zaślubiny człowieka ze zwierzęciem. Jest to zawsze huczna uroczystość! [WIDEO]

Indianie z plemienia Chontal w 1789 roku zapoczątkowali kontrowersyjną tradycję, która zezwala na zaślubiny człowieka ze zwierzęciem. Wierzyli, że w ten sposób zapewnią przychylność bogów okolicznym mieszkańcom, którzy przyniosą rolnikom obfite zbiory, a rybakom bogate połowy. Od tego czasu co roku włodarze miasteczka San Pedro Huamelula w południowym Meksyku wchodzą w związek małżeński z żyjącym w rzece gadem - samicą krokodyla, którą mieszkańcy traktują jak księżniczkę. Ich ślub ma być symbolem równości człowieka z naturą .W sieci pojawiły się zdjęcia i filmiki z tegorocznej, hucznej ceremonii, podczas której burmistrz miasteczka, Victor Aguilar, wziął za żonę właśnie małą samicę krokodyla. "Pannę młodą" ubrano w białą suknię ślubną, a jej głowę przystrojono welonem w tym samym kolorze. Pysk został odpowiednio zabezpieczony na wypadek, gdyby zwierzę było agresywne. Aguilar odtańczył z małżonką weselny taniec i przyjmował z nią prezenty! W uroczystości wzięły udział prawdziwe tłumy, które tańczyły i wyśpiewywały wokół nich tradycyjne pieśni. Ten rytuał zadziwia! Zobaczcie wideo!

ślubzkrokodylemzwierzętakontrowersje

Wykopał grób dla dwuletniej córeczki. Kładzie się w nim razem z nią, by "pomóc" jej oswoić się ze śmiercią!

Zhang Xinlei, dwuletnia córka państwa Liyong z chińskiej wsi położonej w prowincji Syczuan w środkowo zachodnich Chinach, choruje na talasemię - poważną chorobę układu krwionośnego, która objawia się niską obecnością hemoglobiny we krwi (białka, które przenosi tlen i umożliwia właściwe funkcjonowanie komórek). Rodzice dziewczynki desperacko walczą o każdy jej dzień, niestety z powodu braku środków finansowych prawdopodobnie będą zmuszeni pożegnać się z córką na zawsze. Para zdecydowała się na kolejne dziecko z myślą, że przeszczep krwi pępowinowej będzie w stanie pomóc dziewczynce w powrocie do zdrowia, jednak do tego czasu, jak mówią, nie będzie ich na to stać. Na ocalenie Zhang Xinlei wydali wszystkie oszczędności, a z powodu zaciągniętych pożyczek nikt nie chce dać im ani grosza na kosztowny zabieg. Rodzice więc przygotowują siebie i córkę na najgorsze. Ojciec dziewczynki, Zhang Liyong, wykopał nieopodal domu głęboki dół, w którym kładzie się wraz z nią, by oswoić ukochane dziecko z miejscem, w którym spocznie po śmierci. Miejsce wyznaczone na pochówek odwiedzają codziennie, a dwulatka bawi się w jego pobliżu. Niektórzy piszą, że w ten sposób krzywdzi córkę i powinien leczyć się psychiatrycznie. A Wy co myślicie o takim sposobie na oswojenie śmierci?

gróbdladzieckakontrowersjerodzicielstwo

Żart w obozie koncentracyjnym Gross-Rosen obiegł sieć. Jego sprawcą był 16-latek

Uczeń Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Legnicy znieważył ostatnio miejsce kaźni. Podczas zwiedzania byłego obozu koncentracyjnego Gross-Rosen w Rogoźnicy 16-latek zrobił sobie zdjęcie, na którym udawał, że oddaje mocz pod szubienicą znajdującą się w na placu apelowym. Fotografia szybko obiegła sieć i wywołała oburzenie wielu środowisk. Wieść o incydencie dotarła również do jego nauczycieli i dyrekcji szkoły, którzy ukarali go naganą i obniżyli mu ocenę z zachowania. Sam nastolatek przeprosił za swoje kontrowersyjne postępowanie zarówno pedagogów, jak i inne osoby, które poczuły się urażone. Ponownie pojechał do obozu, by oddać hołd pomordowanym więźniom, a cała klasa została ponownie zaproszona do Muzeum Gross-Rosen na specjalną lekcję historii.

żartwoboziehistoriakontrowersje

12-latka pomogła przyjść na świat swojemu braciszkowi. Jej obecność na sali porodowej wywołała kontrowersje!

Podczas porodu najczęściej obok rodzącej kobiety pojawia się partner, zdarzają się również przypadki, kiedy to przyszła mama zaprasza na salę porodową także swoją mamę czy najlepszą przyjaciółkę. Dba się o to, by wszystkie obecne przy rodzącej kobiecie osoby były na tyle dojrzałe, by mogły zmierzyć się z każdym poszczególnym etapem akcji porodowej, a także, by stanowiły wsparcie dla rodzącej. Ostatnio głośnym echem rozeszła się po sieci wieść, że przy porodzie swojego braciszka obecna była zaledwie 12-letnia dziewczynka! Jacee Dellapena z Jackson w Mississippi na kilka miesięcy przed narodzinami brata poprosiła rodziców o to, by móc obserwować cały poród. Zarówno matka jak i ojciec zgodzili się co do tego, że Jacee jest na to jeszcze stanowczo za mała, jednak z czasem zmienili zdanie. Zauważyli bowiem, że ich córka bardzo interesuje się ludzkim ciałem i głośno mówi o tym, że chce zostać ginekologiem-położnikiem, więc obecność na sali porodowej mogłaby korzystnie wpłynąć na rozwój jej młodzieńczej pasji. Jacee wcale nie była przerażona widokiem rodzącej mamy! Do sieci trafiły zdjęcia (ich autorem jest szczęśliwy tata chłopca, a ojczym Jacee), na których widać jak nie tylko bacznie obserwuje poród, ale i własnoręcznie pomaga bratu przyjść na świat! Obecność 12-latki w trakcie porodu wywołała w sieci burzę. Wiele mam uznało, że to dla niej zbyt wczesna inicjacja, że może ona wywołać u niej traumę, a nawet może w przyszłości przyczynić się do rezygnacji z posiadania własnego dziecka. Inni zwrócili uwagę na to, że rodzice z pewnością przygotowali ją na wszystkie możliwe scenariusze porodu, a także na to, że z pewnością chwila ta na zawsze zapisze się w jej pamięci nie jako przykra, ale zdecydowanie magiczna! Dawniej, kiedy kobiety rodziły we własnych czterech ścianach, zdarzało się, że dzieci były obecne przy rodzącej mamie... Uważacie, że powinno to być praktykowane na porodówkach?

przyporodzieciążakontrowersje

Ukrzyżowany Kaczyński, Macierewicz w rydwanie, Szydło jako Matka Boska... Kontrowersyjne karykatury "sprzeciwem wobec hipokryzji" polityków

Tryptyk "Polska Golgota, czyli Ołtarz Hipokryzji", najnowsze dzieło pochodzącego z Jaworzynki (woj. śląskie) Piotra Jakubczaka wywołało spore kontrowersje. Wszystko za sprawą bohaterów obrazów - czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy przedstawieni zostali jako postacie biblijne. Tryptyk otwiera karykatura Jarosława Kaczyńskiego wiszącego na krzyżu w biało-czerwonych slipkach, pod którym stoi Krystyna Pawłowicz z kotem na tacy, Jezus i prezydent Andrzej Duda z opaską na oczach w narodowych barwach. Równie kontrowersyjne są kolejne dwa dzieła - powożący rydwanem szef MON Antoni Macierewicz z opaską ze znakiem Polski Walczącej w tęczowych barwach, który ciągnięty jest przez byłych współpracowników: Bartłomieja Misiewicza i Edmunda Jannigera (w tle widnieje wrak Tu-154M), a także Beata Szydło w roli Matki Boskiej trzymającej na kolanach ojca Tadeusza Rydzyka. Wystawione na początku maja w Galerii Kukuczka w Istebnej wywołały oburzenie tamtejszych mieszkańców - uznano je za skandaliczne i obrażające uczucia religijne i patriotyczne. Na facebookowym profilu malarza również nie brak komentarzy utrzymanych w podobnym charakterze. "Po prostu wstyd...Ma Pan talent a tak panu namieszano w głowie. To nie jest sztuka i chyba kariery w Polsce pan już nie zrobi. Współczuję", "Sztuka ?!? Opaska w kolorach homosiów i w nim znak Polski Walczącej to sztuka?! WSTYD!!!", "Polski kicz" - piszą. Inni z kolei są zachwyceni sposobem interpretowania rzeczywistości przez autora, nawet wykazują zainteresowanie zakupieniem obrazów. "Trudno o lepszą definicję hipokryzji w 'miesiączkach u Kaczora'. Dla mnie BOMBA", "Cała seria mistrz!!!", "Brawo. Brawo... Dzieło wielce wymowne i wspaniałe. Gratulacje" - dodają. Jakubczak deklaruje, że jego obrazy nie są religijne, a polityczne. "To sprzeciw wobec tego, że ktoś może sobie uzurpować prawo do krzyża. Sprzeciw wobec hipokryzji i zakłamaniu"- mówił w jednym z wywiadów. A Wam obrazy przypadły do gustu?

tryptykPolskaGolgotapolitykakontrowersje

Szykanowano go w szkole, więc uciekł w świat fantasy. Wydał już 25 tysięcy funtów, by stać się elfem!

Luis Padron to 25-letni Argentyńczyk, którego obsesją stał się świat elfów, krasnoludów, smoków i niziołków. Niejednokrotnie spotykały go przykrości ze strony kolegów ze szkolnej ławy, którzy twierdzili, że chłopak jest zbyt "dziwny", żeby mógł przebywać w ich towarzystwie, więc miłości, przyjaźni i zrozumienia postanowił poszukać w nierealnym świecie, zwłaszcza w świecie znanym z filmów "Labirynt" czy "Niekończąca się opowieść". To właśnie one sprawiły, że Luis postanowił upodobnić się do postaci w nim występujących. Po licznych lekturach i filmowych seansach odnalazł swój ideał - dla Luisa stał się nim elf, a jego celem stała się przemiana w tę fantastyczną postać. Najpierw Luis rozjaśnił włosy i skórę, później odessał sobie tłuszcz z podbródka, przeszedł operację nosa, laserowo usunął owłosienie z każdego fragmentu ciała, a następnie operacyjnie zmienił kolor oczu z brązowych na krystalicznie niebieskie. Nieobce są mu także wypełniacze i botoks. Na dotychczasowe zabiegi wydał już 25 tysięcy funtów, czyli ponad 125 tysięcy złotych. W planach ma jeszcze operację uszu, przeszczep włosów i... wydłużenie kości! Miesięcznie na kremy, farby do włosów, kosmetyki, zabiegi pielęgnacyjne, które pomagają mu utrzymywać ciało po operacjach w korzystnej formie wydaje ponad 20 tysięcy złotych. "Chcę być elfem, aniołem, postacią fantastyczną. Moim celem jest wyglądać 'nieludzko', eterycznie, wdzięcznie i delikatnie. Mam własny ideał piękna i chcę go osiągnąć bez względu na wszystko" - mówi wprost.

zmianawelfakontrowersjeoperacjeplastyczne

Kosztują krocie, a wyglądają na "uwalone błotem". Internauci zszokowani ofertą luksusowego domu towarowego!

Nordstrom, jeden z ekskluzywnych, amerykańskich domów towarowych nową ofertą wprawił w osłupienie swoich dotychczasowych klientów i rzesze internautów. Dżinsy i kurtki, które wyglądają jakbyśmy godzinami taplali się błocie okazały się zbyt dużym "wyzwaniem" nawet dla topowych fashionistek, a sieć została zalana lawiną krytycznych komentarzy. "Mocno zużyte dżinsy w kolorze niebieskim, które doświadczyły ciężkiej pracy, z popękaniami i powłoką z błota pokazującą, że nie boisz się pobrudzić" - tak pokrótce opisano jeden z modeli spodni dla "bogaczy" - Barracuda Straight Leg Jeans, za które trzeba zapłacić prawie 1700 zł! "To jest najgłupsza rzecz, jaką dziś widziałam, a jestem pielęgniarką na pogotowiu!" - napisała jedna z internautek. Największym krytykiem "uwalonych błotem" dżinsów został jednak Mike Rowe, amerykański prezenter znany z programu "Brudna robota", w którym pokazuje ludzi pracujących w ekstremalnych warunkach. "Dżinsy, które wyglądają, jakby były noszone przez kogoś, kto ciężko pracuje zostały zrobione dla ludzi, którzy tego nie robią. 'Zamszowa błotnista powłoka' udaje prawdziwe błoto. Coś, co sprzyja 'iluzji pracy'. Złudzenie wysiłku, a dla tych, którzy faktycznie je kupują, iluzja zdrowego rozsądku. To nie są spodnie. To nie jest nawet moda. To strój dla bogatych ludzi, którzy pracę postrzegają jako ironię a nie ikonę" - napisał oburzony na swoim Facebooku. Chyba nie o taki rozgłos chodziło twórcom tych "uwalonych" ubrań. Dokąd zmierza moda, dokąd?

ześmietnikamodakontrowersje

Ceną za egzotyczne podróże jest seks! Ta aplikacja wywołuje wiele kontrowersji!

Kto z nas nie marzy o tym, by wyrwać się z dobrze sobie znanych terenów i odbyć podróż w dalekie kraje, a najlepiej zwiedzić cały świat? Niestety wiąże się to z niemałymi kosztami, chociaż niektórzy potrafią sprytnie zaplanować naprawdę tanio taką eskapadę, podróżując np. jedynie stopem. Sposobem na "tanie" podróżowanie ma być również aplikacja Miss Travel. Jednak pod pojęciem "tanie" kryje się pewien haczyk. Jak twierdzi część jej użytkowników, jest nim seks. Miss Travel niewiele różni się od aplikacji randkowych - zakłada się profil, dodaje się zdjęcia, opisy, podróżnicze plany... Kolejnym krokiem jest wybór jednej z trzech dostępnych opcji: pierwszą jest opcja "Zabierz mnie ze sobą" skierowana do tych, którzy oferują swoje towarzystwo w wojażach, druga "Mam swój własny bilet" zakłada poszukiwanie kogoś do podziału kosztów pobytu, a trzecia "Mam wolny bilet" to wariant dla poszukujących kompana. Użytkownicy aplikacji, którzy z niej skorzystali, w wywiadzie udzielonym internetowemu magazynowi TheCultureTrip.com mówią wprost, że każdy, kto rozpoczyna swoją przygodę z Miss Travel ma świadomość tego, że walutą jaką płaci się za egzotyczne podróże jest seks.Większość zarejestrowanych na platformie osób to mężczyźni, których średnia wieku to 35 lat, natomiast średnia u kobiet to 27 lat. Czy zamiarem twórców było podróżowanie za seks, czy aplikacja sama rozwinęła się w taki sposób?

podróżowaniezasekspodróżekontrowersje

Kontrowersyjne przedstawienie w podstawówce w Skawinie. Dzieci zaprezentowały egzekucję poprzez strzał w tył głowy!

Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 w Skawinie (woj. małopolskie) w ramach cyklu zajęć pod nazwą "Dwójkowa Lekcja Historii" pod okiem nauczycieli przygotowali przedstawienie poświęcone historii żołnierzy wyklętych. Podczas jednej ze scen 11-latkowie zaprezentowali ubecką egzekucję poprzez strzał w tył głowy. Cała scena trwała trzy minuty. Grający ubeków chłopcy udawali najpierw uderzanie w twarz i niemy krzyk, a potem jeden z małych aktorów wyciągnął pistolet i symulował strzał w tył głowy swych kolegów. Po egzekucji "ciała ofiar" zostały przykryte czarną płachtą... Zdjęcie z przedstawienia zamieścił na swoim profilu na Facebooku jeden z szokowanych widzów z podpisem: "Polska 2017: w Skawinie 11-latki bawią się w strzelanie sobie w potylicę. Ku chwale wyklętych". Fotografia wywołała w sieci skrajne emocje - jedni wskazują na zbyt młody wiek aktorów i odbiorców, drudzy natomiast są zwolennikami właśnie takiej lekcji historii. "Co złego jest w pokazywaniu 11-latkom, że mordowanie niewinnych ludzi jest złe?" - pisze jeden z internautów. Drugi dodaje: "Nie rozumiem waszego wzburzenia. Od najmłodszych lat należy budować w dzieciach świadomość. Jeżeli podczas przedstawienia została zachowana powaga, nie widzę żadnego problemu w dosłownym pokazaniu historii i tragizmu żołnierzy wyklętych". Przeciwnicy z kolei głośno mówią, że to przedstawienie było "chore". "Biedne dzieci - nie dość, że mają głupich dorosłych w szkole, to jeszcze głupich rodziców w domu", "To jakiś koszmar. Totalne zidiocenie" - piszą. Dyrektor szkoły twierdzi, że rodzice uczniów byli dobrze zaznajomieni ze scenariuszem przedstawienia i mieli świadomość, że znajduje się w nim tak dosadna scena. Czy tak powinny wyglądać lekcje historii w szkole podstawowej?

szkolneprzedstawieniedziecikontrowersje

Naga modelka w chłodni reklamuje sklep lokalnego rzeźnika. Społeczność podzielona

Małym australijskim miasteczkiem Lancelin wstrząsnęła nowa reklama lokalnego sklepu mięsnego "Down Under" prowadzonego przez niejakiego Darrena Gerranda. Mężczyzna wraz z fotografem Kymem Illmanem postanowili zaryzykować z kampanią reklamową. Do promocji sklepu użyli zdjęcia nagiej modelki leżącej w chłodni w towarzystwie rozmaitych mięsnych wyrobów: surowych steków czy kiełbas. Jakby tego było mało ciało kobiety zostało podzielone na części, które zostały wymownie podpisane - klienci (zgodnie z opisem) "mogą liczyć" na jej udka, żeberka czy piersi... Mieszkańców Lancelin reklama podzieliła na dwa obozy: jedni chwalą wykorzystanie ciała modelki do promocji, często wyrażając to w dosadnych komentarzach typu: ""I to się nazywa zestaw na grilla", "Wpadnę po piersi", "To jest mięso, jakie lubię!". Drudzy zaznaczają, że nigdy więcej nie zrobią tam zakupów, bo właściciel tą reklamą pokazał jak traktuje kobiety... Czy według Was jest to dobry sposób na promocję lokalnego biznesu?

modelkaurzeźnikakontrowersjereklamy

Oglądał dziecięcą pornografię na sklepowym telefonie. Porażająca sytuacja w Gdańsku!

Na początku kwietnia funkcjonariusze z komisariatu w Osowej (dzielnica Gdańska położona w północno-zachodniej części miasta) otrzymali zgłoszenie od zaniepokojonego pracownika jednego ze sklepów znajdujących się Parku Handlowym Matarnia. Jak podaje Radio Gdańsk, mężczyzna podał policjantom, że po niewylogowaniu się z konta pocztowego przez jednego z klientów na wystawionym w sklepie smartfonie zauważył treści o charakterze pedofilskim. Bardzo szybko udało się ustalić tożsamość podejrzanego i go odszukać. Okazało się, że jest nim 25-latek, który nie posiada stałego miejsca zamieszkania. Trafił on już do aresztu. Zarzuty, jakie postawiła mu prokuratura Rejonowa Gdańsk-Oliwa to: zarzut posiadania treści pornograficznych z udziałem małoletnich oraz prezentowania treści pornograficznych z udziałem małoletnich. Mężczyzna nie przyznał się jednak do winy. Grozi mu 12 lat pozbawienia wolności.

pornografiawmarkeciekontrowersjepedofilia

Nowa reklama Pepsi oburzyła internautów! "Od teraz będziemy kupowali Coca-Colę" - piszą

Marka Pepsi do swojej najnowszej kampanii reklamowej zaprosiła Kednall Jenner - pretendującą do bycia gwiazdą światowych wybiegów siostrę Kim Kardashian. Zamiast jednak tysiąca pozytywnych komentarzy spot spotkał się z ostrą krytyką ze strony internautów. Dlaczego? W trwającym ponad dwie minuty klipie widzimy Kendall, która bierze udział w sesji zdjęciowej. Modelka nie może skupić się na pozowaniu, gdyż tuż obok przechodzi ulicą pilnie strzeżona przez służby mundurowe manifestacja. Zaciekawiona postanawia przyłączyć się do grupy. I wtedy następuje to, co najbardziej nie podoba się oglądającym. Otóż całe napięcie manifestujących ustępuje, gdy dziewczyna wręcza jednemu z pilnujących porządku policjantów puszkę napoju! Pepsi łagodzące obyczaje i jednoczące ludzi? Internauci nie dali temu wiary! "Nie mogę uwierzyć, że Kendall Jenner udało się powstrzymać brutalność policji dzięki Pepsi. Kochani, mamy pokój na świecie" – napisała jedna z użytkowniczek Twittera. Inni dodają: "A więc może damy po puszce Putinowi i Trumpowi i może to załatwi całą sprawę?", "Ta reklama Pepsi sprawiła, że mam teraz ochotę kupować Coca-Colę". Internauci zarzucają marce, że zlekceważyła ona ostatnie protesty przeciwko rasizmowi i polityce Donalda Trumpa. Padły też stwierdzenia, że spot może być sabotażem Coca-Coli ;) Zobaczcie wideo!

Pepsikontrowersjereklamy

Matka i syn postanowili razem zmienić płeć. Mówi o nich cały świat!

Corey Maison jeszcze jako mały chłopiec wyjawiła rodzicom, że nie czuje się dobrze w swoim ciele i chciałaby być dziewczynką. Ujawniając sekret swoim bliskim, nie sądziła, że jej matka Erica także od lat pragnie zmienić płeć, ale boi się reakcji otoczenia... Kobieta tak bardzo chciała stać się mężczyzną, że marzyła nawet o zachorowaniu na raka piersi, bo nowotwór mógłby doprowadzić do podwójnej mastektomii i pozbycia się "balastu"... Po kilku latach zdecydowała się jednak powiedzieć, co naprawdę czuje. Mąż kobiety nie zostawił jej z tym samej. - Zakochałem się w osobie, a nie w płci. Była piękną kobietą, ale tak samo piękną wewnątrz, jak i na zewnątrz. Żeby być sobą musi zaakceptować swoje ciało. Nie miałem więc nic przeciwko, aby zmieniła płeć - mówił. Matka i syn rozpoczęli więc razem proces zmiany płci. Efekty przemiany pokazują w mediach społecznościowych. Erica (teraz Eric) jest już po podwójnej mastektomii i rozpoczęła terapię hormonalną. Razem z Corey w końcu są szczęśliwi. To pierwszy na świecie przypadek transseksualnego ojca i córki, którzy zdecydowali się głośno powiedzieć o swojej przemianie.

zmianapłcikobietakontrowersje

Snoop Dogg celuje z broni do Trumpa. Kontrowersje wokół nowego klipu rapera

Nowy teledysk Snoop Dogga do utworu "Lavender" (remiks oryginalnego kawałka z repertuaru BadBadNotGood i Kaytranady) wzbudza zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych niemałe kontrowersje. Można powiedzieć, że znany ze swojego niewyparzonego języka i dość osobliwego stylu raper powrócił! Klip wyreżyserowany przez Jesse Wellens i Jamesa DeFina pokazuje Snoopa znęcającego się nad Ronaldem Klumpem (aluzja do Donalda Trumpa), który mieszka w domu klownów i, jak wynika z tekstu utworu, chce "deportować wszystkich ziomków". W ostatniej minucie klipu raper mierzy do prezydenta USA z zabawkowej spluwy, a końcowe sekundy przynoszą już obraz Trumpa spętanego łańcuchami... Snoop głośno mówi o tym, że nie zgadza się z polityką obecnej głowy państwa. W swoim teledysku zwraca jednak uwagę nie tylko na jego działania, ale również na sposób w jaki działa amerykańska policja, często zbyt brutalna... Kontrowersyjny klip skomentował sam Donald Trump, który na Twitterze napisał: "Wyobrażacie sobie tę histerię, gdyby Snoop Dogg, z podupadającą karierą, celował z broni i strzelał do prezydenta Obamy? Poszedłby do więzienia!". Teledysk nie spodobał się także wielu fanom rapera. Zobaczcie wideo!

SnoopDoggDonaldTrumpkontrowersje

Kontrowersyjna wystawa na Śląsku. Przedstawia anatomię ludzkiego ciała

Zachwycali się nią Dustin Hoffman, Jean-Paul Gaultier, Tina Turner, czy Nicole Kidman. Właśnie na niej rozgrywała się jedna z kluczowych scen "Casino Royal". "BODY WORLDS VITAL" to najliczniej odwiedzana wystawa na świecie. Do tej pory zobaczyło ją ponad 43 milionów odwiedzających w Europie, Azji, Afryce Południowej i Ameryce. Od 10 lutego do 14 maja można ją podziwiać na Śląsku, a dokładniej w Katowicach na drugim piętrze galerii Supersam. W czym kryje się sekret jej popularności? To pierwsza publiczna wystawa dotycząca anatomii człowieka! Pokazuje, jak działa ludzkie ciało, odkrywa jego największe sekrety. Zwiedzający m.in. będą mogli porównać zdrowe i chore organy! "BODY WORLDS VITAL" zrealizowano dzięki ciałom, które zostały za życia dobrowolnie przekazane przez dawcę, dlatego dla wielu wystawa jest nie do przyjęcia. Jej twórcą jest dr Gunther von Hagens, niemiecki lekarz, patomorfolog i anatom, który opracował metodę preparowania ludzkich zwłok zwaną plastynacją, dzięki której ciało człowieka po śmierci może zostać przekształcone w niezwykły anatomiczny wzorzec. To wystawa, która sprawi, że "inaczej zaczniesz postrzegać swoje ciało". Za bilet szkolny zapłacimy 30 zł, cena biletu ulgowego to 40 zł, a 50 zł wydamy na bilet normalny. W weekendy cenny są wyższe odpowiedni o 10 zł. 180 eksponatów czeka!

wystawaciałsztukakontrowersje