Od dwóch lat żyje bez pieniędzy. Poznajcie jej historię

Jo Nemeth to 48-latka, która jeszcze dwa lata temu pracowała w pełnym wymiarze godzin. Opłacała wszystkie swoje rachunki oraz mieszkanie. Jednak takie życie zaczęło ją męczyć, popadała w stany stresowe. Kobieta postanowiła rzucić dotychczasowe zajęcie oraz wyprowadzić się z miasta. Po rozmowach z przyjaciółmi udało się jej zamieszkać na farmie należącej do dwójki z nich. Zbudowała sobie własny mobilny dom z materiałów recyklingowych. Obok niego posadziła ogródek warzywny, z którego czerpie żywność. Za ostatnie pieniądze wybrane z banku, zakupiła panele słoneczne. Jak sama mówi: "To bardzo, bardzo mały system, wystarczy na naładowanie mojego laptopa i telefonu oraz uruchomienie światła". Jo korzysta z internetu kiedy ma dostęp do bezpłatnego WiFi lub kiedy znajduje się w domach znajomych. Wiele osób chciało dać jej pieniądze, kobieta jednak wciąż odmawiała, twierdząc, że nic więcej jej nie potrzeba. W razie konieczności może skorzystać z pomocy przyjaciół. Nemeth jest też wolontariuszem na targach ekologicznych, w zamian za swoją pomoc dostaje zapasy żywności. Kobieta wymieniła prysznic z gorącą wodą na wiadro z zimną, a pralkę na możliwość prania ręcznego. Nemeth przyznaje też, że jedzenie bez pieniędzy może być trudne, i czasami ucieka się do "nurkowania w śmieciach" przy restauracjach i kawiarniach, gdzie często znajduje dobre jedzenie. Czasem też otrzymuje jedzenie od sprzedawców sklepów, którzy mają wyrzucić wiele produktów. Jo Nemeth chce zainspirować innych do mniejszej konsumpcji i bezstresowego życia. "Nie spodziewam się, że inni będą żyć całkowicie bez pieniędzy, ale bardzo chciałbym, aby inni ludzie znacznie zmniejszyli konsumpcję" - powtarza kobieta. Tutaj znajdziecie link do bloga, który prowadzi https://jolowimpact.wordpress.com