Kanye West na spotkaniu z Donaldem Trumpem

O amerykańskim raperze ostatnio było dosyć głośno. I to wcale nie za sprawą jego znanej żony Kim Kardashian. Raper przeszedł bowiem poważne załamanie nerwowe i trafił na kilka dni do szpitala na obserwację. Spekuluje się, że raper cierpiał na paranoje oraz tymczasową psychozę. Lekarze zajmujący się nim stwierdzili, iż miało to związek z przemęczeniem i odwodnieniem organizmu. Dziś jednak pojawił się na niezwykłym spotkaniu w Trump Tower, gdzie odbył rozmowę z samym prezydentem elektem Donaldem Trumpem. Spotkanie zostało zaplanowane przez Westa, który do wieżowca przyjechał w kolumnie ochroniarzy. Po 15-minutowym spotkaniu Trump wraz ze swoją córką Ivanką zeszli na dół, aby odprowadzić rapera. Razem z Westem żartowali i pozowali do wspólnych zdjęć. Zapytani o czym rozmawiali, przyszły prezydent USA odpowiedział: "Życie. Rozmawialiśmy o życiu". Być może wizyta spowodowana była próbą zdobycia kolejnej gwiazdy na inaugurację przejęcia władzy przez Trumpa, która odbędzie się już 20 stycznia.

DonaldTrumpwyboryUSAkaynewest