Na święta udekorowali dom setkami tysięcy lampek. Sąsiedzi zgłosili to na policji!

Któż z nas nie lubi dekorować domu na święta? To właśnie dzięki stroikom czy ozdobom w najróżniejszych kolorach w nasze wnętrza wkracza świąteczna, radosna atmosfera. Często też, przede wszystkim lampkami, przyozdabiamy balkony czy krzewy w ogrodzie. Nie wszystkim się to jednak może podobać, zwłaszcza kiedy "zaszalejmy"... Gene i Mary Halliwell z Fairfield (USA), o których rozpisują się zagraniczne serwisy, od 18 lat przystrajają swój dom znany jako "Kraina czarów w Roseville" tak, by robił jak największe wrażenie. W tym roku do jego dekoracji użyli aż 350 tysięcy kolorowych lampek! Dla turystów, którzy z zainteresowaniem odwiedzają ich dom, jest to niemal symbol świąt (rodzina nie pobiera od nikogo opłat, a chętni przekazują datki, które potem trafiają do szpitala dziecięcego w Springfield). Ale sąsiedzi mają już inne zdanie na ten temat... Po latach "męczarni" postanowili w końcu zebrać podpisy i wystosować do lokalnej policji pismo z prośbą o reakcję. Przede wszystkim sąsiedzi państwa Halliwell, z powodu natłoku turystów, obawiają się o swoje bezpieczeństwo i kradzieże. Poza tym głodni wrażeń "Krainy czarów" przyjeżdżają masowo samochodami, znacząco utrudniając ruch w okolicy. Setki tysięcy lampek i głośna, świąteczna muzyka również zaburzają ich spokój. Jak na ich apel zareagowały służby? Ustawiły one dodatkowe znaki ograniczające możliwość parkowania w sąsiedztwie, a także zapowiedziały wzmożone patrole. Gene i Mary są przygnębieni z powodu zachowania znajomych. Zapowiedzieli, że będą się starać mniej im "zawadzać". Co myślicie o takim rozwiązywaniu spraw?