W tej restauracji posiłki przygotowywali zarażeni wirusem HIV. Chcieli obalić mity narosłe wokół ich przypadłości

Mimo że tyle naokoło mówi się na temat wirusa HIV (tylko w naszym kraju statystycznie trzy osoby dziennie dowiadują się, że są jego nosicielami), wiedza na temat sposobów jego rozprzestrzeniania się wciąż jest niewystarczająca. Z tego powodu zarażeni muszą codziennie zmagać się z wieloma krzywdzącymi stereotypami, jakie narosły wokół ich przypadłości. O przykłady nietrudno. Wielu uważa, że pocałunek z zarażonym, jego kichnięcie czy podanie mu ręki sprawi, że wirus od razu zaatakuje. Tak nie jest - nie przenosi się on bowiem przez ślinę, mocz, kał, łzy, pot czy dotyk! Na początku listopada w Kanadzie przeprowadzono internetowy sondaż na temat HIV i osób seropozytywnych. Tylko połowa Kanadyjczyków stwierdziła m.in., że zjadłaby obiad przyrządzony przez zarażonego tym wirusem. Casey House, ośrodek i szpital zajmujący się chorymi, postanowił zmienić to podejście. W tym celu, w Toronto, pojawiła się na dwa dni restauracja June’s HIV+ Eatery, w której posiłki serwowało 14 seropozytywnych kucharzy (na zdjęciu). "Nie jestem kucharzem z HIV, jestem kucharzem" - można było przeczytać na fartuchu jednego z nich. Akcja okazała się prawdziwym sukcesem - zarezerwowanie u nich stolika było prawie niemożliwe! Po takim powodzeniu przedsięwzięcia można liczyć na to, że wkrótce znów o podobnej restauracji usłyszymy. Może także w Polsce... Czy wybralibyście coś z jej menu? Szczerze sobie na to pytanie odpowiedzcie.

kucharzezHIVjedzeniechoroba

Warszawska kawiarnia wprowadza kobiece mleko do kawy. W sieci zawrzało!

Wczoraj w sieci pojawiła się informacja o wprowadzeniu do menu warszawskiej kawiarni kontrowersyjnego produktu. W ofercie Żony Krawca znaleźć się ma... kobiece mleko. "Od środy, jako jedyni w Warszawie podajemy do kawy mleko kobiece. Jesień, plucha, zimno – zadbajmy o swoją odporność!" - czytamy na Facebooku. Wpis wywołał lawinę komentarzy i skrajne emocje internautów. W Belgii i Niemczech kawa z kobiecym mlekiem na stałe zagościła w menu tamtejszych kawiarni. Polacy zdają się być jednak nieprzygotowanymi na taką nowość. Bardzo prawdopodobne, że informacja warszawskiego lokalu jest jedynie częścią kampanii marketingowej. Przebadane mleko kobiece można uzyskać jedynie ze specjalnych banków mleka. Brak pasteryzacji i niezbędnych badań mogą prowadzić do zapalenia wątroby lub zakażenia wirusem HIV. Więcej o kontrowersyjnym pomyśle Żony Krawca dowiemy się zapewne w środę rano. To wtedy klienci kawiarni będą mieli okazję "spróbować" kawy z kobiecym mlekiem. Ciekawskich na pewno nie zabraknie!

kobiecemlekodokawypolskarzeczywistośćjedzenie

Otwarto restaurację dla nudystów. Zanim zjesz, musisz się rozebrać!

W piątek otwarto pierwszą we Francji restaurację dla naturystów. Aby w niej zjeść, najpierw trzeba... rozebrać się! Posiłek w O’naturel kosztuje od 30 euro, menu składa się głównie z dań wegańskich i win (potraw szczególnie lubianych przez naturystów), prywatności gości strzegą zasłony i brak okien wychodzących na ulicę. Jedynymi ubranymi w niej ludźmi są kelnerzy. Bracia Mike i Stéphane Saada, założyciele ekstrawaganckiej restauracji, zainspirowali się popularnością podobnych lokali na Teneryfie, w Londynie i Tokio oraz faktem, że nagość jest dla Francuzów jak najbardziej naturalna. Z danych, na które powołuje się portal "The Local", wynika, że około 2,6 miliona osób regularnie odwiedza plaże dla nudystów. Miejsca, gdzie goście nie muszą mieć na sobie wieczorowych strojów (ani żadnych innych!) mogą okazać się przyszłościowym interesem!

restauracjadlanudystówinnowacjejedzenie

Znana restauracja posiadająca 3 gwiazdki Michelin zakazuje robienia zdjęć jedzeniu! Dlaczego?

The Waterside Inn, renomowana restauracja z Berkshire w Anglii, wywiesiła szyld, na którym widnieje napis: "Prosimy o nierobienie zdjęć". Co mają na myśli właściciele lokalu, który na swoim koncie posiada aż 3 gwiazdki Michelin? Chodzi o tzw. instafoodowiczów, czyli osoby poddające się trendowi wrzucania zdjęć jedzenia na Instagrama. Założyciel The Waterside Inn, Michel Roux, uważa, że fotografia nie potrafi oddać istoty dania i jakości składających się na niego smaków i zapachów. Angielska restauracja nie jest jednak pierwszą, która zabrania takich zachowań. W Nowym Jorku podobny zakaz wprowadził azjatycki lokal Momofuku Ku. W 2014 roku grupa francuskich szefów kuchni rozpoczęła kampanię zwracającą uwagę na ten sam problem. Według nich przywiązywanie tak dużej wagi do zrobienia zdjęcia podczas posiłku psuje atmosferę i klimat w lokalu.

zakazfotografowaniajedzeniazdjęciajedzenie

Kupiła kurczaka w promocji. Kiedy wróciła do domu, mięso świeciło w ciemności

Pani Małgorzata, mieszkanka powiatu gorlickiego (woj. małopolskie), w jednym z supermarketów kupiła 1,1 kg podudzi kurczaka. Skusiła ją promocja - 6zł/kg. Kiedy wróciła do domu, mięso przyprawiła, polała oliwą i tak zamarynowane dramstiki odstawiła na kuchenny stół. Po upływie kilku godzin wróciła do kuchni i spostrzegła, że kurczak... świeci w ciemności! "W pierwszej chwili pomyślałam, że ktoś zostawił na stole wyciszony telefon, który teraz dzwoni. Podeszłam do stołu i to, co zobaczyłam, po prostu mnie przeraziło. Mięso świeciło, to było takie światło jak od odpustowych figurek" - relacjonuje pani Małgorzata. Następnego dnia udała się do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gorlicach. Jak informuje przedstawicielka stacji, Jadwiga Wójtowicz, na mięsie kupionym przez panią Małgorzatę rzeczywiście "widać było poblask". Pracownicy sanepidu nie zaobserwowali jednak nic niepokojącego w sklepie, gdzie zostało ono kupione. "Partia, z której pochodzi produkt, wyniosła 5 kilogramów" - relacjonuje Jadwiga Wójtowicz. "Zrobiliśmy kontrolę całego stoiska mięsno-wędliniarskiego, wykonaliśmy też próbę w ciemności, by sprawdzić, czy mięso w sklepie także świeci. Okazało się, że nie zaobserwowano efektu fluorescencji" - dodaje. Niepokojące zjawisko spowodowane mogło być m.in. nieodpowiednim przechowywaniem mięsa lub dodatkiem substancji, które mają zwiększyć jego masę. Zagadka pozostaje jednak bez rozwiązania. Nie jest to pierwszy w Polsce przypadek "świecącego w ciemności mięsa".

mięsoświecącewciemnościpolskarzeczywistośćjedzenie

Powstanie pierwsza w Europie podwodna restauracja. Będzie zanurzona na głębokość 5 metrów!

Intrygujących miejsc na restauracyjnej mapie świata wciąż przybywa. Dla tych, którzy lubią podróżować i próbować nowych smaków z pewnością wart uwagi będzie lokal o nazwie "Under", którego budowa ruszy w Norwegii niedaleko miejscowości Baly już w lutym przyszłego roku. Jak zapowiadają pomysłodawcy, będzie to pierwsza podwodna restauracja w Europie! Za projekt zanurzonej na 5 metrów knajpy odpowiada firma Snøhetta, której architekci stworzyli plan m.in. budynku Norweskiej Opery Narodowej i Baletu w Oslo. Do sieci trafiły zdjęcia, które pozwalają wyobrazić sobie, jak lokal będzie wyglądał. Głównym założeniem jest 10-metrowe, panoramiczne okno, przez które klienci będą mogli podziwiać życie podwodnych stworzeń. Wewnątrz również będzie można poczuć morski klimat - na ścianach porośniętych glonami zamieszkają małże! Cały budynek ma przypominać peryskop łodzi podwodnej. Wielkie otwarcie planowane jest na początek 2019 roku. Jesteśmy przekonani, że gości tam nie zabraknie!

podwodnarestauracjarestauracjajedzenie

Dlaczego KFC obserwuje jedynie 11 osób na Twitterze? Powód jest genialny!

Konto KFC na Twitterze obserwuje ponad 1,2 miliona użytkowników. Twórcy najpopularniejszego sposobu podania kurczaka na świecie śledzą tweety zaledwie 11 osób. Nazwiska 5 kobiet i 6 mężczyzn zdradzają tajemnicę, za którą kryje się niesamowita akcja marketingowa. Internauci zauważyli niedawno, że konta obserwowane przez KFC należą do członkiń nieistniejącego już zespołu Spice Girls (Melanie Brown, Victoria Beckham, Melanie Chisholm, Geri Halliwell i Emma Bunton) oraz mężczyzn o nazwisku Herb. Brzmi znajomo? 11 ziół i przypraw (ang. herbs - zioła, spices - przyprawy) tworzą tajną recepturę kultowej panierki. Mimo że strzeżonego tajemnicą przepisu KFC oficjalnie nigdy nie potwierdzono, internauci od lat wysuwają teorie dotyczące rodzaju składników oraz ich proporcji. O "11 ziołach i przyprawach, które miały być na zawsze utrzymane w sekrecie" przeczytacie w linku zamieszczonym poniżej. Jak twierdzi siostrzeniec założyciela sieci restauracji, smak idealnie przyrządzonego kurczaka może uzyskać każdy!

tajemnicaKFCnaTwitterzeTwitterjedzenie

Kiełbaska na palniku? Tak w Poznaniu jedzą pracownicy MPK!

Kiedy głód złapie Cię w pracy, a pracujesz podczas remontu torowiska... podgrzej kiełbaskę za pomocą butli gazowej! Jeden z pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Poznaniu postanowił przyrządzić sobie ciepłe śniadanie, remontując ul. Dąbrowskiego. Zdjęcie "śniadania mistrzów" zostało w czwartek opublikowane na Facebooku przez profil Spotted: MPK Poznań i stało się hitem sieci. Anonimowy mężczyzna brak grilla postanowił zrekompensować sobie tym, co miał pod ręką i nabite na szpikulec kiełbaski podgrzał dzięki palnikowi, który służy do przecinania metalowych elementów. Trzeba przyznać poznańskiemu MPK - jego pracownicy na pewno wiedzą, co to znaczy terminowość!

kiełbaskanapalnikuMPKpolskarzeczywistośćjedzenie

Artystka dzieli się smakiem swojego życia. Dosłownie!

Marina Abramović znana szerszej publiczności z performance'u zorganizowanego 7 lat temu w Muzeum Sztuki Współczesnej w Nowym Jorku "The Artist is Present", podczas którego spędziła w bezruchu ok. 700 godzin (więcej w linkach zamieszczonych poniżej), po raz kolejny daje odbiorcom swojej sztuki możliwość przeżycia tego, co ona. Tym razem serbska artystka pragnie podzielić się z innymi smakiem swojego życia. I to dosłownie! Dzięki współpracy z łączącym cukiernictwo i sztukę konceptem Kreëmart stworzyła makaroniki (małe ciasteczka bezowe), które mają smakować jak jej doświadczenia i ciało. Inspiracjami do stworzenia tego projektu były przede wszystkim wspomnienia dzieciństwa Mariny oraz zapachy, jakie towarzyszyły jej podczas podróży po całym świecie. Zapamiętane przez nią smaki i zapachy zamknęła w jednym makaroniku. Cukier ma być narzędziem jej wypowiedzi. Wyroby cukiernicze są z kolei nośnikiem jej sztuki. Tak jak doświadczenie twórczości artystycznej popularnej performerki jest ulotne, tak chwilowa ma być konsumpcja jej makaroników. Jaki konkretnie jest to smak? Abramović przyznaje, że na pewno nie dla każdego.

jaksmakujeartystkasztukajedzenie

McDonald's wprowadza wegańskiego burgera. "Przełomowa" kanapka ma szansę trafić do regularnej sprzedaży?

Nowość w menu fastfoodowego giganta ucieszy wegetarian, którzy w barach szybkiej obsługi jedzą zazwyczaj frytki lub sałatkę oraz osoby, które lubią kulinarne eksperymenty. McDonald's wprowadził do swojego menu... wegańskie burgery. Urozmaicenie jadłospisu, który nie zmienia się praktycznie od lat (poza daniami sezonowymi), to niemałe zaskoczenie. Szczycący się "jakością" swojej wołowiny McDonald's przedstawia nam 100-procentowo roślinnego burgera. Kanapka McVegan składać się ma z wegańskiej bułki, sojowego kotleta, wegańskiego bekonu, sosu McFeast, pomidora, sałaty, pikli oraz cebuli. Do 21 listopada "przełomowy" produkt mogą spróbować roślinożercy z Finlandii - to tam na razie dostępny jet wegański burger. Wiele wskazuje na to, że McVegan wprowadzony zostanie do szerszej sprzedaży. Konsumenci, którzy mieli okazję spróbować nowość McDonald's, zapewniają, że kanapka jest naprawdę smaczna. Jeśli pozytywnych opinii na jej temat będzie więcej, możliwe, że trafi również do sprzedaży w Polsce. Ciekawe, co będzie następnym pomysłem McDonald's? Może sukces przyniosłyby burgery w stylu fit? ;)

wegańskiburgerzMcDonaldsinnowacjejedzenie

Polskie sklepy wprowadzają zabezpieczenia antykradzieżowe na maśle. Mamy nowy "produkt luksusowy"

Cena jednego z najbardziej powszednich produktów spożywczych w Polsce drastycznie wzrosła w ciągu ostatnich tygodni. W porównaniu do początku lipca 2016 roku cena masła jest wyższa aż o 71 proc. Jak się okazuje, produkt ten staje się łakomym kąskiem dla złodziei, a sklepikarze wprowadzają na nim specjalne zabezpieczenie. Dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda opublikował na Twitterze zdjęcie z hipermarketu Auchan na warszawskim Ursynowie, gdzie 300 g. masła kosztuje ok. 10 zł. Fotografia przedstawia kostkę tłuszczu z zamontowanym na opakowaniu zabezpieczeniem antykradzieżowym. Nie, to nie jest żart.. "W kraju, w którym masło ma zabezpieczenia antykradzieżowe, coś musiało pójść nie tak" - pisze dziennikarz. "Niedługo gablotki będą zamykane na klucz" - komentuje jeden z użytkowników Twittera. My zastanawiamy się, co okaże się kolejnym polskim "produktem luksusowym"...

zabezpieczenianamaślepolskarzeczywistośćjedzenie

Tesco ujawniło, ile ton jedzenia wyrzuciło w ciągu roku. Ma to być początek walki z marnowaniem żywności!

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, ile jedzenia codziennie marnuje. Robimy za duże zakupy, za dużo gotujemy... Greenpeace Polska niedawno alarmował, że nasz kraj zajmuje 5. miejsce w Unii Europejskiej pod względem ilości marnowanej żywności - rocznie ma to być prawie 9 milionów ton! Jak uporać się z tym problemem? Powinny pomóc akcje uświadamiające. Brytyjska sieć hipermarketów i supermarketów Tesco jako pierwsza sieć handlowa w Polsce i Europie Środkowej postanowiła ujawnić dane dotyczące trwonienia żywności, by uświadomić jak wielką rolę odgrywają w tym procederze wielkie przedsiębiorstwa i jak wiele tracą na tym potrzebujący. W roku finansowym 2016/2017 firma nie sprzedała klientom w Polsce ponad 16,8 ton żywności, z czego ponad 6 ton wciąż nadawało się do spożycia. Według danych tylko niewiele ponad 1,6 ton nadających się do spożycia produktów trafiło do organizacji pożytku publicznego. Reszta niestety trafiła na śmietnik... "Publikacja danych na temat skali marnowania żywności to odważny, ale bardzo potrzebny krok. Aby skutecznie walczyć ze zjawiskiem marnowaniem żywności, bardzo ważne jest bowiem dokładne poznanie jego przyczyn i powodów. Od lat zachęcamy firmy do zwrócenia większej uwagi na problem marnowania, dlatego z dużym zadowoleniem przyjmujemy fakt, iż Tesco podchodzi do walki z marnotrawstwem jedzenia w tak kompleksowy i dokładny sposób" - mówił Marek Borowski, prezes zarządu Federacji Polskich Banków Żywności. Wyobrażaliście sobie, że to aż tak duże liczby? A to tylko Tesco... Największą część zmarnowanego przez sieć jedzenia stanowiły warzywa i owoce (42%), pieczywo (18%), a także gotowe produkty (10%). Grupa Tesco wraz z 24 największymi globalnymi dostawcami firmy ogłosiło ważną deklarację, której celem jest zmniejszenie skali marnowania żywności w ich organizacjach o połowę do 2030 roku. Oby inni poszli tym samym śladem!

marnowanieżywnościjedzenieTesco

Wkrótce otwarcie pierwszej w Polsce restauracji z konopnym menu! Jak to możliwe, że będzie działać legalnie?

Lokal znajdujący się przy ulicy Wilczej 26 w Warszawie będzie pierwszym w Polsce miejscem, w którym w menu znajdziemy wyłącznie potrawy z dodatkiem konopi! "Filip z konopi" (tak swoją restaurację nazwali jej twórcy) będzie serwował dania wegańskie i wegetariańskie, do których przyrządzenia posłużą produkty otrzymane z tej zielonej rośliny, jej kwiatów i liści, a więc nasiona, olej, mąka, mleko, pasta czy białko. Kucharze będą używać jedynie legalnej odmiany zioła, tzw. cannabis sativa. Różnica między nią, a wciąż niedozwoloną w Polsce cannabis indica (konopią indyjską) polega na tym, że stężenie THC (Tetrahydrokannabinolu) w tej pierwszej wynosi 0,2%, co jest wielkością nieprzekraczającą ustalonej granicy legalności. Cannabis sativa jest przydatna w leczeniu wielu chorób m.in. Parkinsona, Alzhaimera czy astmy, dlatego potrawy w "Filipie z konopi" będą nie tylko smaczne, ale też bardzo zdrowe! Wielkie otwarcie zaplanowano na początek października. Wy też macie ochotę na konopnego burgera? ;)

bistrozkonopnymmenujedzeniemarihuana

Nastolatek pokazuje, jak bajeczna może być dieta wegańska [GALERIA]

"Życie jest za krótkie, by jeść nudne jedzenie" - czytamy na instagramowym profilu 16-letniego weganina. Jego kolorowe zdjęcia odmienią Wasze spojrzenie na dietę wolną od produktów zwierzęcych! Nastolatek publikuje w sieci fotografie swoich posiłków, udowadniając, że weganizm nie musi być monotonny. Te śniadania, obiady i dziesiątki deserów są tak bajecznie kolorowe, że bardziej niż jedzenie przypominają małe dzieła sztuki na talerzu. Aż szkoda byłoby jeść! Obejrzyjcie naszą galerię i tak jak niemal 500 tysięcy osób przekonajcie się, jak magicznie potrafią wyglądać wegańskie posiłki!

kolorowyweganizminstagramjedzenie

Powstała naturalnie różowa czekolada! Już niebawem zdominuje słodki rynek!

Gorzka, deserowa, mleczna, biała, karmelowa. Z owocami, bakaliami, alkoholem... Jest tyle rodzajów czekolady, że każdy, nawet ten najbardziej wybredny, znajduje coś dla siebie. I dobrze, bo bez jej słodyczy życie nie smakowałoby tak wspaniale! Czekoladoholicy z prawdziwego zdarzenia będą zachwyceni faktem, że do tego olbrzymiego grona dołączył właśnie nowy, czwarty gatunek (po gorzkiej, mlecznej i powstałej w latach 30. XX wieku białej) - różowa czekolada. Zawdzięczamy go naukowcom ze szwajcarskiej firmy Barry Callebaut, którzy pracowali nad nią ponad 10 lat! Różowy kolor czekolady jest całkowicie naturalny, do jego uzyskania nie użyto żadnych sztucznych barwników. Podstawą "ruby" (ta nazwa została nadana jej dzięki niesamowitej, rubinowej barwie) jest specjalny rodzaj nasion kakaowca z Wybrzeża Kości Słoniowej, Ekwadoru i Brazylii. Jak smakuje? Testujący ją konsumenci z USA, Wielkiej Brytanii, Chin i Japonii twierdzą, że jest ona kremowa, wyraźnie owocowa, zarówno słodka jak i słona. Brzmi naprawdę dobrze! Firma Barry Callebaut obiecała nie trzymać fanów czekolady w zbyt dużym napięciu. Prawdopodobnie już w przyszłe Walentynki w sklepach pojawią się serca z różowej czekolady! Jesteśmy zachwyceni! Nie możemy się doczekać!

różowaczekoladajedzenieniesamowite

Nadgryzione atrapy jabłek na otwarciu sklepu IKEA. "Za darmo to i dekoracja smakuje"

Lublinianie doczekali się otwarcia sklepu IKEA w swoim mieście. Jak informuje Kurier Lubelski, 23 sierpnia aż 23 tysiące osób zainteresowanych zakupem szwedzkich produktów zjawiło się na oficjalnym otwarciu. Jak to jednak w Polsce bywa, nie obyło się bez typowo "januszowych" zachowań. Kilku klientów musiało pomyśleć, że ustawione w sklepie dekoracje to darmowy poczęstunek. Niektórzy widocznie pokusili się o plastikowe atrapy i tak o to w IKEA znalazły się... nadgryzione sztuczne jabłka. Internauci nie pozostawili suchej nitki na odpowiedzialnych za tę zabawną sytuację osobach. "Najpierw się wykąpali w fontannie, a potem poszli coś przekąsić", "Co za dzicz... Naprawdę, nie zdawałem sobie sprawy, że tacy ludzie w lubelskim mieszkają... Łażą, łapią i gryzą wszystko naokoło... Jakby im narysować na ścianach to by ściany pogryźli...", "Za darmo to i dekoracja smakuje" - piszą niektórzy użytkownicy Facebooka. Znaleźli się też obrońcy "głodomorów" - jabłko wygląda przecież bardzo podobnie do prawdziwego, a pomylić mogło się dziecko. Na nadgryzionych dekoracjach nie kończą się jednak żenujące problemy wielkiego otwarcia. Niektórzy klienci mieli również chować do kieszeni i plecaków torby, jakie przy wejściu otrzymuje się od pracowników sklepu. Klasyczne żółto-niebieskie pomoce zakupowe trzeba oddać, opuszczając IKEA. A tego w Lublinie musieli sumiennie egzekwować ochroniarze...

pogryzionedekoracjewIKEApolskarzeczywistośćjedzenie

Te naczynia oszukują Twój mózg, abyś jadł mniej. Chodzi jednak o coś ważniejszego niż utrata zbędnych kilogramów

Na pewno nie raz słyszeliście, że aby schudnąć, należy po prostu jeść mniej. Mogłoby się wydawać, że o tym, aby to było łatwiejsze, pomyślał producent innowacyjnego kompletu naczyń. Autorzy projektu Studio Playfool stworzyli talerz, miskę, kubek oraz sztućce, które dzięki iluzji optycznej oszukują nasz mózg. Podczas jedzenia z tych naczyń, odbicie lustrzane sprawia, że mamy wrażenie, jakby porcja posiłku była dwa razy większa. To się dopiero nazywa "jedzenie oczami"! Chociaż pomysł londyńskich designerów spodobał się wielu osobom walczącym ze zbędnymi kilogramami, jego celem nie było wcale odchudzenie społeczeństwa. Lustrzane naczynia mają zwrócić naszą uwagę na znacznie poważniejszy problem niż otyłość i niedające pożądanych efektów diety. Half/Full mają nas nauczyć oszczędzania jedzenia. Naukowcy są przekonani, że już niedługo nadejdzie moment, kiedy na Ziemi zabraknie niektórych produktów spożywczych, np. awokado, orzechów, wołowiny czy cytrusów. Według niepokojących prognoz, taki czas nadejdzie za kilkadziesiąt czy nawet kilkanaście lat.

odchudzającenaczyniainnowacjejedzenie

Promocja na burgery przyciągnęła prawdziwe tłumy. W centrum handlowym rozegrały się dantejskie sceny! [WIDEO]

Promocje cieszą się ogromną popularnością. A to kupony rabatowe, degustacje, a to konkursy z nagrodami, dwa produkty w cenie jednego... Nie raz przekonaliśmy się, że dla towaru "w gratisie" bądź przecenionego produktu klienci są w stanie zrobić niemal wszystko! Zakupową tradycją stają się już powoli walki w Lidlu - klienci popularnej sieci dyskontów walczyli już m.in. o robota kuchennego, karpia, nawet o crocsy, a sieć za każdym razem zalewały filmiki z tych nietypowych bitew! Aż strach pomyśleć, co będzie się działo podczas kolejnej dużej akcji promocyjnej! Dantejskie sceny w sklepach rozgrywają się jednak nie tylko na naszym podwórku. Internet podbija nagranie ze znajdującego się na obrzeżach stolicy Filipin (Manili) centrum handlowego SM City San Mateo, w którym popularna w Azji sieć fast foodów - Zark's Burger - ogłosiła wyjątkową promocję na swoje burgery. Goście restauracji mogli kupić swoją ulubioną kanapkę za jedyne 8 peso (56 groszy), podczas gdy jej cena regularna to 145 peso (około 10 złotych). Niestety z promocji mogło skorzystać tylko 80 pierwszych osób. Do centrum handlowego ściągnęły więc prawdziwe tłumy wygłodniałych, żądnych promocyjnej krwi klientów! Jak donoszą zagraniczne media, między oczekującymi w kolejce dochodziło do wybuchów agresji! Zobaczcie, co są w stanie zrobić ludzie dla taniej wyżerki!

bitwaoburgeryjedzeniezakupy

Przerażająca gra od KFC. Przygotowanie kurczaka przypomina horror?

"KFC wykorzysta wirtualną rzeczywistość do szkolenia przyszłych pracowników" - donoszą internetowe serwisy informacyjne. Wszystko za sprawą gry przeznaczonej na Oculus Rifta, jaką stworzył kurczakowy gigant. Bardzo dziwny program treningowy przypomina nieco grę typu "escape room", a komentatorzy porównują jego estetykę do "BioShocka" czy "Portalu". Upiorny głos robota Harlanda Sandersa (nieżyjącego już założyciela sieci restauracji szybkiej obsługi) dodaje instruktażowi demonicznego charakteru, a jego nadzór nie pozwala na opuszczenie pokoju przed perfekcyjnym wykonaniem zadania - przygotowaniem idealnego kurczaka. Gracz musi kolejno sprawdzać poszczególne kawałki mięsa, osuszyć je, obtoczyć w panierce, położyć na ruszcie, a następnie usmażyć. Opanowanie tej sztuki w wirtualnej rzeczywistości zajmuje niecałe 10 minut, podczas gdy w rzeczywistej kuchni KFC proces ten trwa ok. 25 min. Byc może nietypowa forma szkolenia ma pomóc nie tylko w szybszym przyswajaniu obowiązków przyszłych kucharzy, ale również w szybszym ich wykonywaniu? A może jedynie pokazać, że praca w KFC wcale nie jest taka straszna!

horrorKFCgryjedzenie

Więzień pozwał polski zakład karny za brak wegańskich posiłków. Dostanie ogromne odszkodowanie

"Nikt nie może wbrew woli konkretnej osoby nakazać jej jedzenia określonych produktów" - potwierdził Sąd Apelacyjny w Szczecinie. Więźniowi osadzonemu w jednym z polskich zakładów karnych zostanie wypłacone odszkodowanie w wysokości 10 tysięcy złotych. Mężczyzna oskarżył więzienie o nieprzestrzeganie jego prawa do niespożywania posiłków z produktów pochodzenia zwierzęcego, ograniczając tym samym jego wolność i naruszając dobra osobiste. W związku z brakiem posiłków wegańskich skarżył się również na głód i szykanowanie ze strony współwięźniów. Weganin zażądał 100 tysięcy złotych od Skarbu Państwa jako zadośćuczynienia. "Sąd Okręgowy oddalił powództwo, uznając, że prawo do spożywania posiłków nie zawierających produktów pochodzenia zwierzęcego i odzwierzęcego, nie mieści się w katalogu dóbr osobistych wynikających w art. 23 Kodeksu cywilnego" - podaje Rzeczpospolita. Powód nie zaakceptował wyroku i zaskarżył go. Dopiero Sąd Apelacyjny przyznał weganinowi 10 tysięcy złotych odszkodowania. Ponadto Dyrektor Centralnego Zarządu Służby Więziennej przychylił się do wniosku więźnia i wprowadził w zakładzie karnym dietę wegańską. Więcej na ten temat znajdziecie w materiałach zamieszczonych poniżej.

weganizmwwięzieniuprawojedzenie