Skręcają marihuanę w płatkach róż. Ten sposób palenia jointów gwarantuje nowe doznania

Instagramowe trendy nie przestają zaskakiwać. Coraz popularniejsze stają się zdjęcia i posty oznaczane tagiem #roseblunt, który oznacza dosłownie "różanego blanta". W sieci pojawiają się filmy instruktażowe o tym, jak najlepiej skręcić jointa z marihuaną, ale zamiast bibułki, używając... płatków róż. Podobno najważniejszą kwestią w skręceniu idealnego blanta o słodkim, różanym posmaku jest znalezienie organicznego kwiatu. Róże pryskane chemicznymi substancjami mogą być niebezpieczne dla naszego zdrowia i nie oddawać pełnego aromatu kolczastych roślin. Osoby, które wypróbowały już "roseblunt" przyznają, że są pod wrażeniem kwiatowego posmaku. A Wy? Spróbowalibyście różanej marihuany? ;)

rosebluntinstagramnarkotyki

Oto "najsmutniejszy kot na świecie". Poznajcie Luhu! [GALERIA]

Kto nie chciałby chociaż jeden dzień żyć jak kot? Nasi czworonożni przyjaciele śpią całymi dniami, jedzą ile chcą, mało co je interesuje i nie przejmują się żadnymi obowiązkami. Życie jak marzenie! Kot Luhu jednak nie sprawia wrażenia zadowolonego. "Najsmutniejszy kot na świecie" jest prawdziwą gwiazdą Instagrama. Jego profil obserwuje ponad 135 tysięcy osób! Swój tytuł zawdzięcza specyficznym oczom, przez które wygląda na bardzo nieszczęśliwego. Luhu należy do Maggie Liu. Jego właścicielka posiada jeszcze dwa inne koty, które są rodzeństwem kociej gwiazdy. Mimo posiadania tych samych rodziców, smutek w oczach widać jedynie u Luhu. Obejrzyjcie naszą galerię zdjęć i poznajcie bliżej "najsmutniejszego kota na świecie"!

najsmutniejszykotnaświecieinstagramzwierzęta

Nastolatek pokazuje, jak bajeczna może być dieta wegańska [GALERIA]

"Życie jest za krótkie, by jeść nudne jedzenie" - czytamy na instagramowym profilu 16-letniego weganina. Jego kolorowe zdjęcia odmienią Wasze spojrzenie na dietę wolną od produktów zwierzęcych! Nastolatek publikuje w sieci fotografie swoich posiłków, udowadniając, że weganizm nie musi być monotonny. Te śniadania, obiady i dziesiątki deserów są tak bajecznie kolorowe, że bardziej niż jedzenie przypominają małe dzieła sztuki na talerzu. Aż szkoda byłoby jeść! Obejrzyjcie naszą galerię i tak jak niemal 500 tysięcy osób przekonajcie się, jak magicznie potrafią wyglądać wegańskie posiłki!

kolorowyweganizminstagramjedzenie

Razem ze swoją właścicielką podróżuje po świecie. Na widok tych zdjęć można zzielenieć z zazdrości! [GALERIA]

Grampy, Richard czy Snoopy to tylko niektóre kociaki, które podbijają sieć. Ich zdjęcia cieszą się ogromną popularnością - porównywalną, a często nawet większą niż fotografie wielkich gwiazd ekranu czy sceny muzycznej. Każdy z nich jest wyjątkowy na swój sposób, każdy ma to "coś", co przyciąga followersów jak magnes. Do grona uwielbianych zwierzaków w social mediach dołączyła Suki - kotka rasy bengalskiej z Kanady, którą na tle swoich kocich znajomych wyróżnia się podróżniczym zacięciem. Kiedy inne zwierzaki wylegują się leniwie w domu na kanapie, Suki razem ze swoją właścicielką zwiedza świat. Efektem wspólnych eskapad są niesamowite zdjęcia, na widok których można poczuć ukłucie zazdrości. Góry, lasy, jeziora... Suki przed domkiem letniskowym, na kajaku czy w plecaku... Każde zdjęcie, każde wideo robi na oglądających piorunujące wrażenie. Zobaczcie przygotowaną przez nas galerię! Może za sprawą Suki nabierzecie ochoty na jakiś spontaniczny wypad ;)

podróżującakotkainstagramzwierzęta

Karmi piersią 3-letniego syna i pokazuje to na Instagramie. "To kobieca pedofilia" - piszą internauci!

W pierwszym tygodniu sierpnia w ponad 120 krajach, w tym także w Polsce, obchodzono Światowy Tydzień Karmienia Piersią. Głównym założeniem tej niezwykłej inicjatywy jest promowanie karmienia wyłącznie mlekiem matki przez pierwsze pół roku po narodzinach dziecka. Jak wskazują badania, mleko matki dla zdrowia malucha ma ogromne znaczenie: zmniejsza u niego ryzyko wystąpienia wielu chorób, infekcji, a nawet alergii. Co odważniejsze mamy publikowały z tej okazji w mediach społecznościowych zdjęcia przedstawiające je ze swoimi maluchami przy piersi, inne w swych postach podkreślały nie tylko rolę pokarmu matki, ale także niesamowitą więź z dzieckiem, jaka się dzięki temu nawiązuje. Głośną zwolenniczką karmienia piersią jest Yaki Di Roma, amerykańska fotografka wenezuelskiego pokolenia, która na Instagramie i Facebooku publikuje zdjęcia przedstawiające ją podczas karmienia cierpiącego na autyzm synka o imieniu Hans. Mimo że chłopiec ma już trzy lata, Yaki nie zrezygnowała z przystawiania go do piersi. "Staram się popularyzować karmienie piersią na swoich profilach. Dlatego postanowiłam walczyć o tolerancję razem z dzieckiem" - mówi Yaki. Kobieta przyznaje, że z tego powodu pod jej adresem padają okropne zarzuty, m.in. że jest to forma "kobiecej pedofilii", a chłopiec z wiekiem nie będzie mógł normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Jednak Yaki ma ważny powód, dla którego w ten sposób karmi Hansa. "Z powodu jego autyzmu trudno jest znaleźć coś innego, co sprawiłoby, że poczułby się tak spokojnie i bezpiecznie, jak podczas karmienia piersią. Chcę być po prostu dobrą mamą (...)" - podkreśla. Wielu gdy poznaje jej motywację, chwali jej postępowanie. Jednak inni wciąż są tym oburzeni. A jakie jest Wasze zdanie?

karmieniepiersiąwsieciinstagramkobieta

Pokazali, jak łatwo zostać gwiazdą Instagrama. Efekty tego eksperymentu szokują!

Ciekawe zdjęcia, kilkaset tysięcy followersów, tysiące lajków i komentarzy pod postami na portalach społecznościowych to to, o co biją się gwiazdy i do czego dążą początkujący blogerzy i blogerki. Okazuje się, że uczynienie z Instagrama sposobu na życie jest łatwiejsze niż by się zdawało i tak naprawdę może się tym zająć każdy z nas. Eksperyment agencji marketingowej Mediakix pokazał, że wystarczy do tego tylko kilka złotych dziennie! By to udowodnić, pracownicy agencji założyli dwa fikcyjne konta na Instagramie: specjalizujące się w fotografii podróżniczej konto wanderingggirl, którego właścicielce nadano fałszywe imię - Amanda Smith, i skupiające się na lifestylu i modzie konto calibeachgirl310 Alexy Rae. W przypadku pierwszego z nich wykorzystano darmowe zdjęcia dostępne w sieci, na których nie widać twarzy ich bohaterki, a do drugiego zatrudniono modelkę (zdjęcia na Instagrama wykonano podczas zaledwie jednodniowej sesji zdjęciowej). Agencja kupowała dziennie nawet 15 tysiecy followersów (cena tysiąca obserwujących wahała się od 3 do 8 dolarów), a potem także lajki (1000 lajków kosztowało od 4 do 9 dolarów) i komentarze (jeden komentarz to zaledwie 12 centów). Łącznie wydano 1000 dolarów - 700 na konto calibeachgirl310 i 300 na wanderingggirl. Potem rozpoczęto poszukiwania sponsorów. Jaki to przyniosło skutek? Zawarto cztery umowy - dwie na konto zajmujące się modą i dwie na konto podróżnicze. Więcej na ten temat przeczytacie w pierwszym poniższym linku. Proste? Proste! Zaskoczeni?

byćgwiazdąwsieciinstagrameksperyment

"Ubraliśmy modelki w piasek, wodę, ogień i wiatr". Obejrzyj niesamowite prace fotografów z Polski! [GALERIA]

"Ubraliśmy modelki w piasek, wodę, ogień i wiatr" - piszą o swoim projekcie artyści z Polski. Nad fotografiami pracowali 3 doby. Podczas 3 dni i 3 nocy w kierunku modelek rzucano piaskiem i pyłem, lano na nie wodę, malowano wokół nich "ogień". Do stworzenia magicznych kreacji 4 żywiołów nie użyto żadnych efektów komputerowych. Wspomaganie Photoshopem wykorzystano jedynie do obróbki światła. "To było bardzo zimne, brudne i wyczerpujące doświadczenie. Mamy nadzieję, że było warto" - komentują swoją pracę artyści. Jak to zadanie zrealizowali Asida Turava i Radosław Rędzikowski? Obejrzyjcie naszą galerię i przekonajcie się sami. Zapewniamy, ich prace są niesamowite!

ubranewżywiołyinstagramfotografia

Instagram pomaga w wykryciu depresji. Na co zwracać uwagę?

To, co publikujemy w mediach społecznościowych, często jest odzwierciedleniem naszych nastrojów, doświadczeń czy nawet stanów emocjonalnych. Zdawać by się mogło, że potrafimy umiejętnie filtrować wiadomości, z którymi dzielimy się ze światem. Naukowcy z Uniwersytetu Vermont i Uniwersytetu Harvarda w USA są zdania, że analiza publikowanych zdjęć na Instagramie mówi o nas samych więcej, niż nam się wydaje... i potrafi wykryć poważną chorobę. Badacze Andrew G. Reece i Christopher M. Danforth poddali komputerowej diagnozie 166 kont na Instagramie, by sprawdzić, czy z grona dobrowolnie biorących udział w badaniu osób da się wyłonić te cierpiące na depresję. Algorytm, jaki opracowali, ze skutecznością na poziomie 70 proc. wykrywa korelacje pomiędzy udostępnianymi fotografiami a zachowaniami osób chorych. Na podstawie analizy 43950 zdjęć stwierdzono: "Zdjęcia umieszczane przez osoby ze zdiagnozowaną depresją są zazwyczaj ciemniejsze, otrzymują więcej komentarzy, częściej zawierają wizerunek twarzy i rzadziej posiadają nałożony filtr. Jeśli już posiadają jakiś filtr, jest to zwykle filtr przedstawiający zdjęcie w czarno-białej tonacji. Ponadto ludzie ze zdiagnozowaną depresją wstawiają posty częściej niż zdrowi użytkownicy" - mówi dr Danforth. Te informacje niewątpliwie mogą być przydatne we wczesnym diagnozowaniu depresji - nawet zanim zrobi to lekarz specjalista. Warto jednak pamiętać, by do wyników badań podchodzić z rezerwą, a także o tym, że przeprowadzono je na dość małej próbie.

depresjanaInstagramieinstagramproblemypsychiczne

Na Instagramie pokazuje, jak wygląda rzeczywistość bez Photoshopa. Te zdjęcia dają do myślenia! [GALERIA]

Żyjemy w świecie, w którym trzeba mieć idealną, będącą efektem niezliczonych wizyt na siłowni figurę, nienaganną fryzurę, piękny uśmiech, w świecie, w którym liczy się perfekcyjność przez duże P. I to na każdym kroku! Perfekcyjność nie tylko w wyglądzie, ale też w pracy, w domu, na uczelni... Tylko prawda jest taka, że nikt nie jest doskonały w każdym calu! Zdjęciami z portali społecznościowych staramy się udowadniać, że jest inaczej, jednak, bądźmy ze sobą szczerzy, w socialowej "rzeczywistości" pomagają nam standardowe filtry i liczne programy do obróbki graficznej. A co by było, gdybyśmy pokazali siebie takimi, jacy naprawdę jesteśmy? 20-letnia Sara Puhto z Finlandii na swoim profilu na Instagramie walczy z kłamstwami użytkowników portali społecznościowych, pokazując swoje zdjęcia przed i po retuszu. Dziewczyna demonstruje, jak wiele może zdziałać odpowiedni filtr, światło, kadr czy kąt. Jej celem jest promowanie wśród użytkowników zdrowego stylu życia, bo to on liczy się bardziej niż nienaganny makijaż czy fryzura. "Żadna pupa nie wygląda na krągłą i wypukłą pod każdym kątem. Żadne ciało nie wygląda identycznie z różnych perspektyw. Nie rezygnuj i nie ograniczaj ulubionych dań i napojów, żeby wyglądać dobrze na wakacjach albo żeby móc założyć bikini, bo pod jakimś kątem zawsze będzie wydawało ci się, że wyglądasz niekorzystnie. Zamiast tego ćwicz i jedz zdrowo, bo dzięki temu czujesz się dobrze. Nie po to, żeby się katować" - pisze. Patrząc na niektóre z tych fotografii, czasem można odnieść wrażenie, że to nie ta sama osoba! Oby jak najwięcej osób z lekcji Sary wyciągnęło wnioski!

kłamstwazinstagramainstagramkobieta

Cudze chwalimy, swego nie znamy... Ich zjawiskowe zdjęcia udowadniają, że Bałtyk to perła w koronie naszego kraju! [GALERIA]

Często pierwszym skojarzeniem, jakie nasuwa nam się, gdy myślimy o Morzu Bałtyckim, jest nieprzewidywalna pogoda. Nierzadko wieje, pada, a słońca jest jak na lekarstwo, dlatego północ kraju raczej mało kiedy pojawia się jako pierwszy punkt naszego wakacyjnego planu. A to błąd! Gdy dopisuje tam pogoda jest naprawdę pięknie, a i nawet chmury na niebie czy deszcz nie przekreślają jego uroku! Bałtyk to zdecydowanie nasz powód do dumy! Jeśli znajdują się wśród Was wątpiący w jego nadzwyczajność, to jesteśmy przekonani, że te zdjęcia położą kres Waszym rozterkom. Autorami fotografii są Agata i Wojtek, którzy na Instagramie założyli konto w całości poświęcone właśnie Bałtykowi. Na ich magicznych wprost ujęciach znalazły się m.in. Chałupy, Kołobrzeg czy Władysławowo. Dlaczego wybrali właśnie Morze Bałtyckie? "Bardzo często słyszymy narzekania - począwszy od temperatury wody, pogody, parawanów, ludzi, długości zapiekanek we Władysławowie czy korków w drodze na Hel. Naszymi zdjęciami chcemy pokazać, jak tu jest pięknie i że warto tu przyjechać choćby dla samych widoków" - mówili pomysłodawcy projektu w rozmowie z serwisem F5. Zobaczcie galerię składającą się z ich 11 wspaniałych zdjęć. Na pewno na Instagramie będzie ich przybywać! Nam zaparły dech w piersiach!

BałtyknaInstagramieinstagramturystyka

Parodiuje gwiazdy, pokazując ich słabe strony. Śmieje się z Popka, Maffashion czy Siwiec [GALERIA]

29-letni Bartek Karpowski prowadzi bloga, ma swój kanał na YouTubie, a jego poczynania jako aktora i performera śledzą dziesiątki tysięcy internautów. Największą popularność zyskał dzięki parodiowaniu celebrytów i gwiazd show biznesu. Jego profil na Instagramie śledzi ponad 64 tysięcy osób. Nic dziwnego! To, co robi ten facet, jest niesamowite! Gwarantujemy, że jego zdjęcia i porównania poprawią Wam dzień! Jeśli i Wy macie dosyć idealnych ciał i długo pozowanych ujęć, spójrzcie na te zdjęcia oczami Bartka. Obejrzyjcie naszą galerię 10 zdjęć perfekcyjnych parodii znanych osób!

parodiecelebrytówinstagramparodia

"Rodzina zatrzymanego wieku". 63-letnia matka i jej córki zachwycają świat swoją urodą [GALERIA]

Podobno Azjatki się nie starzeją... Patrząc na zdjęcia tej rodziny, nietrudno w to uwierzyć! Lure Hsu to jedna z trzech sióstr, u których proces starzenia chyba zatrzymał się 20 lat temu. Lure, Sharon oraz Fayfay mają odpowiednio 41, 36 i 40 lat, chociaż wyglądają na studentki. Figury i nieskazitelnej urody z pewnością zazdrości im niejedna nastolatka. Siostry są dość popularne za granicą. Tajwańskie media je i ich matkę nazwały "rodziną zatrzymanego wieku". Kobiety przyznają, że sekret ich urody tkwi w genach. 63-letnia matka celebrytek, była tancerka często mylona jest z ich siostrą. Pytane o sposoby zachowania młodzieńczego uroku odpowiadają, że jedną z najważniejszych kwestii jest picie dużych ilości wody oraz regularne spożywanie posiłków. Niby żadna tajemnica, a działa ;) Obejrzyjcie naszą galerię i poznajcie "rodzinę zatrzymanego wieku". My wciąż nie możemy się nadziwić!

3pokoleniakobietinstagramrodzina

Instagramowy hit lata dostępny w popularnym dyskoncie. To rekwizyt do perfekcyjnych zdjęć z wakacji!

"Pływające wyspy" w postaci kaczki, łabędzia, a zwłaszcza różowego flaminga zawładnęły Instagramami gwiazd i blogerek już w tamtym roku. Dla wszystkich wielbicielek egzotycznych wojaży był to (i wciąż jest) zdecydowany must-have. Popularność dmuchanej zabawki postanowiła wykorzystać Biedronka, która włączyła ją do swojej oferty wraz z innymi plażowo-basenowymi akcesoriami. Pokaźnych rozmiarów różowy flaming dostępny jest w popularnym dyskoncie za 79,90 zł. Efektowne zdjęcie z takim gadżetem gwarantowane! Do wyśmienitego relaksu na wodzie znajdziemy w sieci również dmuchane materace w zadziwiających kształtach (także w rozsądnych cenach), które z pewnością zaskoczą Waszych followersów. Kto z Was nie chciałby popływać np. na kawałku pizzy, arbuza czy lodowym rożku? ;) Lato w pełni! Życzymy Wam udanego wypoczynku!

dmuchanyflaminginstagramwakacje

Niebezpieczny trend na Instagramie. Kobiety inspirują się sceną z "Wonder Woman" [GALERIA]

Z pozoru niewinny i zabawny trend, jaki ostatnio króluje na Instagramie, może okazać się naprawdę niebezpieczny. Wszystko za sprawą miecza, jaki Wonder Woman nosiła za sukienką. Scena z filmu z Gal Gadot w roli głównej zainspirowała kobiety na cały świecie do jej własnej interpretacji. Fanki popularnej obecnie superbohaterki udostępniają w sieci zdjęcia, do których pozują z białą bronią na plecach. Często ostre miecze i katany wetknięte są za pasek długiej sukni. Cosplayerki i członkinie bractw rycerskich odejmują próby schowania niebezpiecznej broni na wzór filmowej postaci, a internauci pytają: Czy to jest na pewno bezpieczne?

WonderWomaninstagramcosplay

W rosyjskich sklepach pojawiły się przedziwne automaty. Można w nich kupić... lajki i followersów!

Rosyjski dziennikarz Aleksiej Kowalew w kilku moskiewskich centrach handlowych natrafił na przedziwne maszyny, które swym wyglądem przypominają bankomaty, ale ich funkcja nie ma nic wspólnego z wypłacaniem gotówki. Automaty z dużymi, dotykowymi ekranami z wbudowanymi kamerami służą do kupowania niezliczonej ilości polubień i followersów na Instagramie! Za niewielką kwotę można wzbogacić swoje konto, a także zrobić i wydrukować selfie, które od razu można zamieścić na swoim instagramowym profilu bądź w rosyjskim portalu społecznościowym Vkontakte! Za 100 lajków musimy zapłacić 50 rubli (około 3,30 zł), a za pakiet 100 nowych obserwujących dwa razy więcej, bo 100 rubli, które w przeliczeniu na naszą walutę dają około 6,56 złotych. Oczywiście z liczbami można poszaleć. Jeśli ktoś chce powiększyć grono swoich followersów aż o 150 tysięcy, musi przeznaczyć na to prawie 3200 złotych! Oczywiście lajki i obserwujący nie są prawdziwi - pochodzą ze specjalnych kont stworzonych przez programistów. Co byście powiedzieli na taki automat w naszym kraju? Miałby wzięcie? Wypady na zakupy nabrałyby wtedy całkiem nowego znaczenia! ;)

maszynadolajkówRosjainstagram

Tatuaże z pszczołami zalały Instagram. Są wyrazem solidarności z wszystkimi, którzy ucierpieli podczas zamachu w Manchesterze!

Od kilku dni na Instagramie pojawiają się zdjęcia tatuaży przedstawiających czarną bądź kolorową pszczołę. Malunki te nie są bynajmniej chwilowym trendem, który przyciągnął prawdziwe masy. Za uroczymi pszczołami na różnych częściach ciała kryje się szczytny cel. Sam Barber, właściciel jednego z salonów tatuaży w Manchesterze, gdzie 22 maja doszło do ataku terrorystycznego, zaoferował, że wszystkim chętnym za 50 funtów wykonana tatuaż w kształcie pszczoły, a zebrane środki przeznaczy na rzecz rodzin ofiar zeszłotygodniowej tragedii. Pszczoła od dawna jest symbolem przemysłowej przeszłości miasta, a także symbolem pracowitości jego mieszkańców. Tatuaż w takim kształcie ma być według Barbera wyrazem solidarności z ofiarami zamachu, poszkodowanymi i ich rodzinami, a także ma zagwarantować im finansowe wsparcie. Inicjatywa Sama spotkała się z dużym zainteresowaniem nie tylko ze strony potencjalnych klientów, ale także innych tatuażystów, którzy ze swoimi salonami przyłączyli się do jego akcji. Efektem tego są na ulicach Manchesteru ogromne kolejki chętnych na wsparcie ich inicjatywy! Jedną z pierwszych osób, która zdecydowała się na zrobienie tatuażu w kształcie pszczoły była Molly Rylance. Dziewczyna w dniu zamachu znajdowała się w Manchester Arenie. Swój tatuaż zrobiła, bo chce zapamiętać nie moment tragedii a jednoczenie się w obliczu zła. Wspaniała inicjatywa!

tatuażedlaManchesteruinstagramzamachwManchesterze

Barista tworzy prawdziwą sztukę w filiżankach kawy. Obejrzyjcie galerię 10 niezwykłych zdjęć!

Kangbin Lee jest 26-letnim baristą z Korei. Robiąc kawę, tworzy prawdziwą sztukę. Przy użyciu naturalnych, jadalnych składników kofeinowy napój z mleczną pianką przemienia w kolorowe obrazy, które chce się podziwiać bez końca! Dzieła sztuki, filmowe postaci, egzotyczne zwierzęta i bajkowe krajobrazy to tylko niektóre z niezwykłych prac tego baristy. Obejrzyjcie galerię i tak jak my zachwyćcie się sztuką w filiżankach kawy! Więcej niesamowitych obraów Kangbina znajdziecie na jego instagramowym profilu (link poniżej).

sztukawkawieinstagramsztuka

Ludzie na całym świecie całują się, by wesprzeć społeczność LGBT w Rosji

Sytuacja prawna i społeczna osób LGBT jest tematem nieustającego sporu w Rosji. W ostatnich dniach szczególnie dużo mówi się o nieludzkim traktowaniu gejów. Jak podaje Nowa Gazieta, homoseksualiści są przetrzymywani i torturowani w tajnych czeczeńskich więzieniach. Rzecznik prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa nazwał owe doniesienie kłamstwem, ponieważ "nie można zatrzymywać i prześladować kogoś, kogo po prostu nie ma" (więcej informacji w linkach poniżej). W geście solidarności z rosyjskimi przedstawicielami ruchu LGBT ruszyła globalna kampania #kiss4lgbtqrights. Ludzie z całego świata publikują w sieci zdjęcia, do których chętnie pozują, całując przedstawicieli tej samej płci.

LGBTinstagramrównouprawnienie

Pozując jako kobieta i mężczyzna, obnaża prawdę o naszym postrzeganiu płciowości [GALERIA]

Rain Dove Dubilewski to androgyniczna modelka, która swoim wyglądem budzi liczne kontrowersje. Jej profil na Instagramie obserwuje prawie 100 tysięcy osób i wśród osób zafascynowanych jej nietypową urodą, znajdują się też tacy, których widok niesprecyzowanej płci oburza. Kiedyś Rain uwagi hejterów przyjmowała bardzo osobiście i uważała się za "bardzo brzydką kobietę", ale dzisiaj swoją inność traktuje jako atut. Na wybiegach mody prezentuje zarówno ubrania dla pań, jak i dla panów. Przed obiektywami znanych fotografów chętnie pozuje w podobnych sceneriach jako kobieta oraz mężczyzna. Jak przyznaje w wywiadach, problemy społeczeństwa z określeniem jej płci często wykorzystuje na swoją korzyść. "Płciowość nie istnieje, to wymysł społeczeństwa" - mówi modelka. Obejrzyjcie naszą galerię 13 zdjęć, którymi Rain próbuje udowodnić, że osobowość i charakter ważniejsze są od płci.

kobietaczymężczyznainstagramrównouprawnienie

Wydała 35 tysięcy dolarów, by stać się "żywą Barbie". Jej kolejnym krokiem będzie usunięcie sobie żeber

W mediach społecznościowych coraz częściej spotykamy się z fotografiami kobiet, a także mężczyzn (!), którzy chcą za wszelką cenę upodobnić się do lalek. Tytuł "Żywej Barbie" jako pierwszej został nadany Valerii Lukyanovej. Ukrainka ma jednak wielu naśladowców... 30-letnia Ophelia Vanity z Kalifornii wydała już 35 tysięcy dolarów na operacje plastyczne. Ingerencja chirurga ma spełnić jej marzenie o "idealnym" wyglądzie. Ophelia przeszła prawdziwą metamorfozę. Botoks, skalpel i makijaż zmieniły ją z mrocznej gotki w cukierkową lalkę - "żywą lalkę", jak lubi o sobie mówić. Jako mała dziewczynka tak bardzo lubiła Barbie, że w końcu sama zapragnęła stać się jedną z nich. Jej kolejnym krokiem ku osiągnięciu celu będzie usunięcie sobie żeber - ikoniczne lalki mają przecież perfekcyjną figurę i talię osy...

żywaBarbieinstagramoperacjeplastyczne