Korwin-Piotrowska obraża Marinę Łuczenko. Szczęsny nie pozostał dłużny

Na najnowszej okładce "VIVY!" możemy zobaczyć Marinę Łuczenko, żonę bramkarza reprezentacji Polski - Wojciecha Szczęsnego. Karolina Korwin-Piotrowska postanowiła na swoim Instagramie podzielić się przemyśleniami na temat tego, kto powinien być twarzą danego numeru. "Takie rzeczy tylko w Polandzie. Na okładce żona piłkarza i piosenkarka bez przeboju. W środku zaś autorytety: Kos-Krauze, wybitni aktorzy jak Szyc czy Gierszał. Pytanie brzmi: w czym ta trójka jest gorsza od tej pani, w czym mniej utalentowana, wpływowa, rozpoznawalna i szanowana i przynosząca nam dumę, że nie są na okładce? Czym sobie nie zasłużyli, a czym zasłużyła sobie ona? Ok, żadne z nich nie nosi Diora. Jeszcze coś? Takie pytanie mam" - opisała zdjęcie dziennikarka. Na odpowiedź nie musiała długo czekać. Zdenerwowany Wojciech Szczęsny postanowił bronić swojej żony. "A ja się zastanawiam, czemu na okładce nie ma pani Korwin-Piotrowskiej. Kompletna dyskryminacja ludzi z podwójnymi podbródkami. Jeśli tak bardzo pani pragnie, to chętnie Diora podeśle. Rozmiar 52? (...) Nie lubię, gdy malutcy ludzie obrażają moją żonę" - odpowiedział bramkarz. Słowa reprezentanta Polski spotkały się z ogromną krytyką wśród internautów, dlatego po chwili komentarz został skasowany. A Wy myślicie, że Wojciech przesadził?

korwinpiotrowskaobrazamarineinstagramsport

Nowe funkcje na Instagramie!

Instagram określany jest już mianem największego serwisu społecznościowego fotograficznego. Na pewno jest to zasługa wprowadzanych co chwilę ulepszeń, m.in. nowych funkcji. Najnowszą z nich jest opcja tworzenia ankiet. Nie jesteś pewny co zjeść? Nie wiesz co na siebie włożyć? Teraz problem możesz rozwiązać przy pomocy Instagrama. Nowa funkcja pozwala wchodzić w interakcję z osobami, które oglądają Twoje Stories. Możesz teraz szybko i wygodnie poznać opinie obserwujących na każdy temat. Został także rozwiązany problem nieczytelnych komentarzy do publikowanych zdjęć. Instagram zaproponował grupowanie wątków. Dodatkowo zostały wprowadzone dwie nowe opcje: pipeta, która pozwala na dostosowania koloru i narzędzie pomocnicze do wyrównywania tekstu oraz naklejek (tylko w systemie iOS). Zobaczymy, czy nowe rozwiązania spodobają się użytkownikom. Funkcja jest dostępna w aplikacji Instagram w wersji 17 oraz tych wyższych.

noweinstafunkcjeinstagramsocialmedia

Tworzy erotyczne kolaże, omijając instagramową cenzurę. Jej prace doceniło prawie 100 tysięcy osób! [GALERIA]

Instagram, tak jak inne portale społecznościowe, walczy z nagością i nieodpowiednimi treściami. Jedni poddają się zakazom, inni starają się grać na nosach administratorom. W świetny sposób panującą cenzurę omija Gulia z Florydy występująca pod pseudonimem "scientwehst", której wcześniejsze prace nieraz usuwano z portali z powodu niespełnienia kryteriów regulaminu. Dziewczyna chcąc pokazać wszystkim piękno roznegliżowanego ciała, nie narażając się nikomu, tworzy erotyczne kolaże, w których wiadome części ciała zastępuje obiektami architektonicznymi! Jej prace oddziałują na wyobraźnie. Największe kontrowersje, jak dotąd, wzbudziło zdjęcie, na którym swoje krocze zastąpiła... kościołem! Na Instagramie obserwuje ją prawie 100 tysięcy osób! Sprawdźcie naszą galerię, a dowiecie się, czym ich urzekła.

erotycznekolażeinstagramnagość

Uroczy jeż Azuki skradł serca ponad 200 tys. osób. To nowa gwiazda Instagrama! [GALERIA]

Miłośnicy zwierząt dzielą się zazwyczaj na wielbicieli kotów lub psów. Dzisiaj poznajcie zwierzaka, który skradnie Wasze serca, a jest nim... jeż! Azuki mierzy zaledwie 10 cm, pochodzi z Japonii i doczekał się własnego konta na Instagramie oraz profesjonalnych sesji. Ponad 200 tys. internautów śledzi "poczynania" małego zwierzaka, który z dnia na dzień zyskuje coraz większą popularność. O urocze stworzenie wyjątkowo dba jego właściciel. Mężczyzna jest fotografem i doskonale wie, jak wypromować małego słodziaka. Zorganizowany niedawno jeży camping zaowocował w niesamowitą sesję zdjęciową - Azuki w roli biwakowicza sprawdził się perfekcyjnie. Kolczasty gwiazdor został również modelem marki "Coleman", której logo widnieje na jego sprzęcie campingowym. Obejrzyjcie galerię zdjęć tego uroczego jeża, a jeśli będzie Wam mało tych uroczych fotografii, poniżej znajdziecie link do instagramowego profilu Azuki!

jeżgwiazdąInstagramainstagramzwierzęta

Na Instagramie obserwuje ją ponad 4 miliony użytkowników. Przez pomyłkę usłyszeli, jak uprawia seks!

Kristen Hancher ma zaledwie 18 lat, a już może pochwalić się imponującą liczbą obserwatorów na Instagramie. Dzięki filmikom poświęconym m.in. temu jak zaistnieć w social mediach, jej poczynania śledzi ponad 4 miliony osób z całego świata. Ostatnio dziewczyna zapomniała chyba o tym, że działając w sieci, trzeba mieć na uwadze to, co do niej trafia... Kilka dni temu podczas igraszek z chłopakiem, Andrewem Gregorym, Kristen przez nieuwagę uruchomiła w telefonie kamerę. Tylko dzięki temu, że sprzęt skierowany był kamerą do blatu fani nie zobaczyli pary w intymnej sytuacji, ale zarejestrowane odgłosy pozwoliły im domyślić się wszystkiego. Zanim 18-latka zorientowała się, że prowadzi transmisję na żywo, minęły trzy minty, a nagranie zdążyło zobaczyć ponad 14 tysięcy osób! Po wpadce posypały się na nią gromy m.in. za to, że jej nagranie mogły zobaczyć dzieci. "Bardzo mi przykro. Wypadki się zdarzają. Trzeba iść dalej i udawać, że się nie wydarzyły. Ja właśnie tak zrobię" - napisała po sprawie. Wielu sądzi, że Kristen zrobiła to celowo, by zdobyć jeszcze większą popularność...

seksnaInstagramieinstagramdladorosłych

Śmiali się z jej nóg. Odpowiedź kobiety, która przez lata nie zakładała stroju kąpielowego, powinna zamknąć im usta!

30-letnia Jacqueline Adan przez lata nie pokazywała się publicznie w stroju kąpielowym. Po schudnięciu ok. 150 kg (!) jej ciało znacząco się zmieniło. Oprócz utraty centymetrów, Amerykanka musiała zmierzyć się w czymś znacznie mniej przyjemnym. Skóra na jej rękach, brzuchu oraz nogach stała się bardzo obwisła. Kobieta nie zrezygnowała jednak z wymarzonych wakacji i wyjechała do Meksyku, gdzie zmierzyła się z własnymi ograniczeniami... a także uprzedzeniami innych. Jacqueline ubrana w jednoczęściowy strój kąpielowy z długim rękawem udała się na hotelowy basen. Jej nogi szybko przyciągnęły spojrzenia. Blogerka opowiada, że wychodząc poza własną strefę komfortu, wystawiła się na szydercze uwagi i krzywdzące zachowanie innych. Siedząca przy basenie para zaczęła wskazywać na nią palcami i śmiać się, kiedy tylko odsłoniła nogi. Swoją historię opisuje na Instagramie. "Wzięłam głęboki oddech, uśmiechnęłam się i weszłam do basenu. To był dla mnie ogromny moment. Zmieniłam się… Nie byłam już tą samą dziewczyną" - pisze 30-latka. "Nie znają mnie. Nie wiedzą, ile pracy włożyłam, aby zrzucić z mojego tyłka tyle kilogramów. Nie wiedzą, przez jak poważne operacje przeszłam i będę musiała przejść. Nie mają prawa siedzieć, wskazywać na mnie i się ze mnie nabijać" - dodaje. Aktywna w sieci kobieta próbuje przekonać innych, by pokochali siebie takimi, jakimi są. Jej post o samoakceptacji polubiło na Instagramie ponad 30 tysięcy osób. Link do jej profilu znajdziecie w linkach zamieszczonych poniżej.

ciałopoutracie150kginstagramhejt

21-letnia podróżniczka walczy z nierealnymi standardami piękna tą pozą! To "chinning"! [GALERIA]

Nieskazitelna twarz, wyraziste spojrzenie, idealna figura - do tego przyzwyczaiły nas media społecznościowe. W uzyskaniu tych tak pożądanych dziś cech pomagają programy do szeroko pojętej obróbki zdjęć, które każdą najmniejszą niedoskonałość usuną za jednym kliknięciem. Dla idealnej fotki jesteśmy w stanie zrobić naprawdę wiele. O naturalności nie ma już prawie mowy... Dobrze, że wśród milionów zafascynowanych "ideałami" znajdują się setki osób, które z tymi nierealnymi standardami piękna walczą. Naszą uwagę zwróciła 21-letnia podróżniczka Michelle Liu, która na swoim koncie na Instagramie chwali się zdjęciami ze swoich niezwykłych wojaży. Ale co podróże mają do tego, o czym wspominamy wyżej? W przypadku Michelle wiele! Na każdej fotografii pozuje ona bowiem na tle największych turystycznych atrakcji świata z podwójnym podbródkiem, który dla wielu jest przecież olbrzymim kompleksem. Jej nietypowa poza to "chinning" (od angielskiego słowa "chin" oznaczającego "brodę"). To tak miły powiew świeżości, że jesteśmy nią zachwyceni i nie możemy przestać przeglądać jej zdjęć! Zobaczcie je i Wy!

pozachinninginstagramzdjęcia

Robi sobie selfie z mężczyznami, którzy ją napastowali! "To daje mi nad nimi władzę" - mówi [GALERIA]

Codziennie pod adresem tysięcy kobiet padają seksistowskie komentarze. W drodze do lub z pracy, w sklepie, na spacerze... Jak wtedy postępują? Niektóre pokazują środkowy palec, inne równie chamsko odpowiadają na zaczepkę, a jeszcze inne po prostu odchodzą bez słowa... 20-letnia studentka z Amsterdamu, Noa Jansma, znalazła swój nietypowy sposób na zaczepiających ją na ulicy mężczyzn. Pod koniec sierpnia tego roku dziewczyna założyła na Instagramie konto Dear Cat Callers, gdzie wrzuca selfie z tymi wszystkimi, którzy choć raz wypowiedzieli w jej kierunku obraźliwe słowa. W ten sposób chce szerzyć świadomość na temat uprzedmiotawiania kobiet w życiu codziennym! "To daje mi nad nimi władzę" - mówi. Każde selfie zostało zrobione po uzyskaniu zgody od mężczyzny, który chwilę wcześniej wykazał się brakiem kultury. Początkowo prośba o selfie wywoływała w 20-latce strach, jednak z czasem przekonała się, że to w ogólne nie robi na nich wrażenia - godzą się na to bez zastanowienia. Dla nich wszystkich tego typu zaczepki są na miejscu. W ciągu zaledwie miesiąca Noa zrobiła aż 24 zdjęcia z napastującymi ją mężczyznami. Na wszystkich tylko jej nie jest do śmiechu... I wcale się nie dziwimy! Swój nietypowy projekt planuje przekazać innej dziewczynie, która będzie kontynuować jej dzieło. Zobaczcie kilka tych ciekawych fotografii!

nienapastowaniuinstagramkobieta

Skręcają marihuanę w płatkach róż. Ten sposób palenia jointów gwarantuje nowe doznania

Instagramowe trendy nie przestają zaskakiwać. Coraz popularniejsze stają się zdjęcia i posty oznaczane tagiem #roseblunt, który oznacza dosłownie "różanego blanta". W sieci pojawiają się filmy instruktażowe o tym, jak najlepiej skręcić jointa z marihuaną, ale zamiast bibułki, używając... płatków róż. Podobno najważniejszą kwestią w skręceniu idealnego blanta o słodkim, różanym posmaku jest znalezienie organicznego kwiatu. Róże pryskane chemicznymi substancjami mogą być niebezpieczne dla naszego zdrowia i nie oddawać pełnego aromatu kolczastych roślin. Osoby, które wypróbowały już "roseblunt" przyznają, że są pod wrażeniem kwiatowego posmaku. A Wy? Spróbowalibyście różanej marihuany? ;)

rosebluntinstagramnarkotyki

Oto "najsmutniejszy kot na świecie". Poznajcie Luhu! [GALERIA]

Kto nie chciałby chociaż jeden dzień żyć jak kot? Nasi czworonożni przyjaciele śpią całymi dniami, jedzą ile chcą, mało co je interesuje i nie przejmują się żadnymi obowiązkami. Życie jak marzenie! Kot Luhu jednak nie sprawia wrażenia zadowolonego. "Najsmutniejszy kot na świecie" jest prawdziwą gwiazdą Instagrama. Jego profil obserwuje ponad 135 tysięcy osób! Swój tytuł zawdzięcza specyficznym oczom, przez które wygląda na bardzo nieszczęśliwego. Luhu należy do Maggie Liu. Jego właścicielka posiada jeszcze dwa inne koty, które są rodzeństwem kociej gwiazdy. Mimo posiadania tych samych rodziców, smutek w oczach widać jedynie u Luhu. Obejrzyjcie naszą galerię zdjęć i poznajcie bliżej "najsmutniejszego kota na świecie"!

najsmutniejszykotnaświecieinstagramzwierzęta

Nastolatek pokazuje, jak bajeczna może być dieta wegańska [GALERIA]

"Życie jest za krótkie, by jeść nudne jedzenie" - czytamy na instagramowym profilu 16-letniego weganina. Jego kolorowe zdjęcia odmienią Wasze spojrzenie na dietę wolną od produktów zwierzęcych! Nastolatek publikuje w sieci fotografie swoich posiłków, udowadniając, że weganizm nie musi być monotonny. Te śniadania, obiady i dziesiątki deserów są tak bajecznie kolorowe, że bardziej niż jedzenie przypominają małe dzieła sztuki na talerzu. Aż szkoda byłoby jeść! Obejrzyjcie naszą galerię i tak jak niemal 500 tysięcy osób przekonajcie się, jak magicznie potrafią wyglądać wegańskie posiłki!

kolorowyweganizminstagramjedzenie

Razem ze swoją właścicielką podróżuje po świecie. Na widok tych zdjęć można zzielenieć z zazdrości! [GALERIA]

Grampy, Richard czy Snoopy to tylko niektóre kociaki, które podbijają sieć. Ich zdjęcia cieszą się ogromną popularnością - porównywalną, a często nawet większą niż fotografie wielkich gwiazd ekranu czy sceny muzycznej. Każdy z nich jest wyjątkowy na swój sposób, każdy ma to "coś", co przyciąga followersów jak magnes. Do grona uwielbianych zwierzaków w social mediach dołączyła Suki - kotka rasy bengalskiej z Kanady, którą na tle swoich kocich znajomych wyróżnia się podróżniczym zacięciem. Kiedy inne zwierzaki wylegują się leniwie w domu na kanapie, Suki razem ze swoją właścicielką zwiedza świat. Efektem wspólnych eskapad są niesamowite zdjęcia, na widok których można poczuć ukłucie zazdrości. Góry, lasy, jeziora... Suki przed domkiem letniskowym, na kajaku czy w plecaku... Każde zdjęcie, każde wideo robi na oglądających piorunujące wrażenie. Zobaczcie przygotowaną przez nas galerię! Może za sprawą Suki nabierzecie ochoty na jakiś spontaniczny wypad ;)

podróżującakotkainstagramzwierzęta

Karmi piersią 3-letniego syna i pokazuje to na Instagramie. "To kobieca pedofilia" - piszą internauci!

W pierwszym tygodniu sierpnia w ponad 120 krajach, w tym także w Polsce, obchodzono Światowy Tydzień Karmienia Piersią. Głównym założeniem tej niezwykłej inicjatywy jest promowanie karmienia wyłącznie mlekiem matki przez pierwsze pół roku po narodzinach dziecka. Jak wskazują badania, mleko matki dla zdrowia malucha ma ogromne znaczenie: zmniejsza u niego ryzyko wystąpienia wielu chorób, infekcji, a nawet alergii. Co odważniejsze mamy publikowały z tej okazji w mediach społecznościowych zdjęcia przedstawiające je ze swoimi maluchami przy piersi, inne w swych postach podkreślały nie tylko rolę pokarmu matki, ale także niesamowitą więź z dzieckiem, jaka się dzięki temu nawiązuje. Głośną zwolenniczką karmienia piersią jest Yaki Di Roma, amerykańska fotografka wenezuelskiego pokolenia, która na Instagramie i Facebooku publikuje zdjęcia przedstawiające ją podczas karmienia cierpiącego na autyzm synka o imieniu Hans. Mimo że chłopiec ma już trzy lata, Yaki nie zrezygnowała z przystawiania go do piersi. "Staram się popularyzować karmienie piersią na swoich profilach. Dlatego postanowiłam walczyć o tolerancję razem z dzieckiem" - mówi Yaki. Kobieta przyznaje, że z tego powodu pod jej adresem padają okropne zarzuty, m.in. że jest to forma "kobiecej pedofilii", a chłopiec z wiekiem nie będzie mógł normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Jednak Yaki ma ważny powód, dla którego w ten sposób karmi Hansa. "Z powodu jego autyzmu trudno jest znaleźć coś innego, co sprawiłoby, że poczułby się tak spokojnie i bezpiecznie, jak podczas karmienia piersią. Chcę być po prostu dobrą mamą (...)" - podkreśla. Wielu gdy poznaje jej motywację, chwali jej postępowanie. Jednak inni wciąż są tym oburzeni. A jakie jest Wasze zdanie?

karmieniepiersiąwsieciinstagramkobieta

Pokazali, jak łatwo zostać gwiazdą Instagrama. Efekty tego eksperymentu szokują!

Ciekawe zdjęcia, kilkaset tysięcy followersów, tysiące lajków i komentarzy pod postami na portalach społecznościowych to to, o co biją się gwiazdy i do czego dążą początkujący blogerzy i blogerki. Okazuje się, że uczynienie z Instagrama sposobu na życie jest łatwiejsze niż by się zdawało i tak naprawdę może się tym zająć każdy z nas. Eksperyment agencji marketingowej Mediakix pokazał, że wystarczy do tego tylko kilka złotych dziennie! By to udowodnić, pracownicy agencji założyli dwa fikcyjne konta na Instagramie: specjalizujące się w fotografii podróżniczej konto wanderingggirl, którego właścicielce nadano fałszywe imię - Amanda Smith, i skupiające się na lifestylu i modzie konto calibeachgirl310 Alexy Rae. W przypadku pierwszego z nich wykorzystano darmowe zdjęcia dostępne w sieci, na których nie widać twarzy ich bohaterki, a do drugiego zatrudniono modelkę (zdjęcia na Instagrama wykonano podczas zaledwie jednodniowej sesji zdjęciowej). Agencja kupowała dziennie nawet 15 tysiecy followersów (cena tysiąca obserwujących wahała się od 3 do 8 dolarów), a potem także lajki (1000 lajków kosztowało od 4 do 9 dolarów) i komentarze (jeden komentarz to zaledwie 12 centów). Łącznie wydano 1000 dolarów - 700 na konto calibeachgirl310 i 300 na wanderingggirl. Potem rozpoczęto poszukiwania sponsorów. Jaki to przyniosło skutek? Zawarto cztery umowy - dwie na konto zajmujące się modą i dwie na konto podróżnicze. Więcej na ten temat przeczytacie w pierwszym poniższym linku. Proste? Proste! Zaskoczeni?

byćgwiazdąwsieciinstagrameksperyment

"Ubraliśmy modelki w piasek, wodę, ogień i wiatr". Obejrzyj niesamowite prace fotografów z Polski! [GALERIA]

"Ubraliśmy modelki w piasek, wodę, ogień i wiatr" - piszą o swoim projekcie artyści z Polski. Nad fotografiami pracowali 3 doby. Podczas 3 dni i 3 nocy w kierunku modelek rzucano piaskiem i pyłem, lano na nie wodę, malowano wokół nich "ogień". Do stworzenia magicznych kreacji 4 żywiołów nie użyto żadnych efektów komputerowych. Wspomaganie Photoshopem wykorzystano jedynie do obróbki światła. "To było bardzo zimne, brudne i wyczerpujące doświadczenie. Mamy nadzieję, że było warto" - komentują swoją pracę artyści. Jak to zadanie zrealizowali Asida Turava i Radosław Rędzikowski? Obejrzyjcie naszą galerię i przekonajcie się sami. Zapewniamy, ich prace są niesamowite!

ubranewżywiołyinstagramfotografia

Instagram pomaga w wykryciu depresji. Na co zwracać uwagę?

To, co publikujemy w mediach społecznościowych, często jest odzwierciedleniem naszych nastrojów, doświadczeń czy nawet stanów emocjonalnych. Zdawać by się mogło, że potrafimy umiejętnie filtrować wiadomości, z którymi dzielimy się ze światem. Naukowcy z Uniwersytetu Vermont i Uniwersytetu Harvarda w USA są zdania, że analiza publikowanych zdjęć na Instagramie mówi o nas samych więcej, niż nam się wydaje... i potrafi wykryć poważną chorobę. Badacze Andrew G. Reece i Christopher M. Danforth poddali komputerowej diagnozie 166 kont na Instagramie, by sprawdzić, czy z grona dobrowolnie biorących udział w badaniu osób da się wyłonić te cierpiące na depresję. Algorytm, jaki opracowali, ze skutecznością na poziomie 70 proc. wykrywa korelacje pomiędzy udostępnianymi fotografiami a zachowaniami osób chorych. Na podstawie analizy 43950 zdjęć stwierdzono: "Zdjęcia umieszczane przez osoby ze zdiagnozowaną depresją są zazwyczaj ciemniejsze, otrzymują więcej komentarzy, częściej zawierają wizerunek twarzy i rzadziej posiadają nałożony filtr. Jeśli już posiadają jakiś filtr, jest to zwykle filtr przedstawiający zdjęcie w czarno-białej tonacji. Ponadto ludzie ze zdiagnozowaną depresją wstawiają posty częściej niż zdrowi użytkownicy" - mówi dr Danforth. Te informacje niewątpliwie mogą być przydatne we wczesnym diagnozowaniu depresji - nawet zanim zrobi to lekarz specjalista. Warto jednak pamiętać, by do wyników badań podchodzić z rezerwą, a także o tym, że przeprowadzono je na dość małej próbie.

depresjanaInstagramieinstagramproblemypsychiczne

Na Instagramie pokazuje, jak wygląda rzeczywistość bez Photoshopa. Te zdjęcia dają do myślenia! [GALERIA]

Żyjemy w świecie, w którym trzeba mieć idealną, będącą efektem niezliczonych wizyt na siłowni figurę, nienaganną fryzurę, piękny uśmiech, w świecie, w którym liczy się perfekcyjność przez duże P. I to na każdym kroku! Perfekcyjność nie tylko w wyglądzie, ale też w pracy, w domu, na uczelni... Tylko prawda jest taka, że nikt nie jest doskonały w każdym calu! Zdjęciami z portali społecznościowych staramy się udowadniać, że jest inaczej, jednak, bądźmy ze sobą szczerzy, w socialowej "rzeczywistości" pomagają nam standardowe filtry i liczne programy do obróbki graficznej. A co by było, gdybyśmy pokazali siebie takimi, jacy naprawdę jesteśmy? 20-letnia Sara Puhto z Finlandii na swoim profilu na Instagramie walczy z kłamstwami użytkowników portali społecznościowych, pokazując swoje zdjęcia przed i po retuszu. Dziewczyna demonstruje, jak wiele może zdziałać odpowiedni filtr, światło, kadr czy kąt. Jej celem jest promowanie wśród użytkowników zdrowego stylu życia, bo to on liczy się bardziej niż nienaganny makijaż czy fryzura. "Żadna pupa nie wygląda na krągłą i wypukłą pod każdym kątem. Żadne ciało nie wygląda identycznie z różnych perspektyw. Nie rezygnuj i nie ograniczaj ulubionych dań i napojów, żeby wyglądać dobrze na wakacjach albo żeby móc założyć bikini, bo pod jakimś kątem zawsze będzie wydawało ci się, że wyglądasz niekorzystnie. Zamiast tego ćwicz i jedz zdrowo, bo dzięki temu czujesz się dobrze. Nie po to, żeby się katować" - pisze. Patrząc na niektóre z tych fotografii, czasem można odnieść wrażenie, że to nie ta sama osoba! Oby jak najwięcej osób z lekcji Sary wyciągnęło wnioski!

kłamstwazinstagramainstagramkobieta

Cudze chwalimy, swego nie znamy... Ich zjawiskowe zdjęcia udowadniają, że Bałtyk to perła w koronie naszego kraju! [GALERIA]

Często pierwszym skojarzeniem, jakie nasuwa nam się, gdy myślimy o Morzu Bałtyckim, jest nieprzewidywalna pogoda. Nierzadko wieje, pada, a słońca jest jak na lekarstwo, dlatego północ kraju raczej mało kiedy pojawia się jako pierwszy punkt naszego wakacyjnego planu. A to błąd! Gdy dopisuje tam pogoda jest naprawdę pięknie, a i nawet chmury na niebie czy deszcz nie przekreślają jego uroku! Bałtyk to zdecydowanie nasz powód do dumy! Jeśli znajdują się wśród Was wątpiący w jego nadzwyczajność, to jesteśmy przekonani, że te zdjęcia położą kres Waszym rozterkom. Autorami fotografii są Agata i Wojtek, którzy na Instagramie założyli konto w całości poświęcone właśnie Bałtykowi. Na ich magicznych wprost ujęciach znalazły się m.in. Chałupy, Kołobrzeg czy Władysławowo. Dlaczego wybrali właśnie Morze Bałtyckie? "Bardzo często słyszymy narzekania - począwszy od temperatury wody, pogody, parawanów, ludzi, długości zapiekanek we Władysławowie czy korków w drodze na Hel. Naszymi zdjęciami chcemy pokazać, jak tu jest pięknie i że warto tu przyjechać choćby dla samych widoków" - mówili pomysłodawcy projektu w rozmowie z serwisem F5. Zobaczcie galerię składającą się z ich 11 wspaniałych zdjęć. Na pewno na Instagramie będzie ich przybywać! Nam zaparły dech w piersiach!

BałtyknaInstagramieinstagramturystyka

Parodiuje gwiazdy, pokazując ich słabe strony. Śmieje się z Popka, Maffashion czy Siwiec [GALERIA]

29-letni Bartek Karpowski prowadzi bloga, ma swój kanał na YouTubie, a jego poczynania jako aktora i performera śledzą dziesiątki tysięcy internautów. Największą popularność zyskał dzięki parodiowaniu celebrytów i gwiazd show biznesu. Jego profil na Instagramie śledzi ponad 64 tysięcy osób. Nic dziwnego! To, co robi ten facet, jest niesamowite! Gwarantujemy, że jego zdjęcia i porównania poprawią Wam dzień! Jeśli i Wy macie dosyć idealnych ciał i długo pozowanych ujęć, spójrzcie na te zdjęcia oczami Bartka. Obejrzyjcie naszą galerię 10 zdjęć perfekcyjnych parodii znanych osób!

parodiecelebrytówinstagramparodia

"Rodzina zatrzymanego wieku". 63-letnia matka i jej córki zachwycają świat swoją urodą [GALERIA]

Podobno Azjatki się nie starzeją... Patrząc na zdjęcia tej rodziny, nietrudno w to uwierzyć! Lure Hsu to jedna z trzech sióstr, u których proces starzenia chyba zatrzymał się 20 lat temu. Lure, Sharon oraz Fayfay mają odpowiednio 41, 36 i 40 lat, chociaż wyglądają na studentki. Figury i nieskazitelnej urody z pewnością zazdrości im niejedna nastolatka. Siostry są dość popularne za granicą. Tajwańskie media je i ich matkę nazwały "rodziną zatrzymanego wieku". Kobiety przyznają, że sekret ich urody tkwi w genach. 63-letnia matka celebrytek, była tancerka często mylona jest z ich siostrą. Pytane o sposoby zachowania młodzieńczego uroku odpowiadają, że jedną z najważniejszych kwestii jest picie dużych ilości wody oraz regularne spożywanie posiłków. Niby żadna tajemnica, a działa ;) Obejrzyjcie naszą galerię i poznajcie "rodzinę zatrzymanego wieku". My wciąż nie możemy się nadziwić!

3pokoleniakobietinstagramrodzina