Powstała aplikacja randkowa "Umrzyj ze mną". Jej twórcy wierzą, że ulepszy świat

Aplikacje, które pobieramy na nasze smartfony, mają zazwyczaj odpowiednio zarządzać naszym czasem - poprzez zaciekawieniem nas nową grą czy licząc spalane podczas ćwiczeń kalorie. Co jednak z osobami, którym nie zostało już wiele czasu? Specjalnie z myślą o nich powstał komunikator "Die With Me", czyli "Umrzyj ze mną". Co ciekawe, aplikacja ma na celu parowanie ludzi. Jedynym kryterium, które brane jest pod uwagę podczas "dopasowywania" jest to, jak ile czasu im zostało... Nie chodzi jednak o dni dzielące użytkowników od opuszczenia tego świata, a minuty, jakie daje im... słaba bateria. "Die With Me" uruchamia się, kiedy poziom naładowania akumulatora wynosi 5 procent. Niemniej, nie służy oszczędzaniu i zachowaniu energii na dłużej, a skontaktowaniu się z osobą będącą w podobnej sytuacji. "Odcięcie" od świata wirtualnego jest według twórców aplikacji tym, co powinno łączyć ludzi, a randki mają sens jedynie w chwili, gdy druga połówka nie zerka co chwilę na ekran smartfona. "Wpadliśmy na pomysł zrobienia aplikacji randkowej, która pozwala znaleźć kogoś w pobliżu z padającym telefonem, umówić się i w czasie spotkania koncentrować się na sobie, a nie na telefonach, które wyłączą się z powodu wyczerpanej baterii" - przekonują. Komunikator ma jednak pewne wady. Pozwala np. na nawiązanie kontaktu trwającego dosłownie kilka minut, co umożliwia zupełnie obcym osobom jedynie na umówienie się w konkretnym miejscu.

UmrzyjZeMnąaplikacjeinnowacje

Nowa funkcja na Instagramie!

Popularna wśród nastolatków i celebrytów aplikacja dodała do swoich usług nową funkcję. Pozwoli ona użytkownikom zobaczyć, kiedy ktoś po raz ostatni otwierał aplikację, a także, kiedy ostatni raz sprawdzał skrzynkę wiadomości. Jest to kolejna opcja, którą Instagram "dziedziczy" m.in. po Facebooku. Istnieje jednak mały haczyk. Będą mogły z niej korzystać tylko te osoby, z którymi wymienialiśmy wiadomości, lub które oznaczaliśmy w InstaStories. Ci, którzy nie życzą sobie, by inni widzieli ich aktywność, mogą ją wyłączyć. Zdradźcie nam, czy będziecie z tego korzystać! :)

nowafunkcjanaInstagramieinstagraminnowacje

Smart lustro, które zdiagnozuje naszą cerę? Tak, to możliwe!

Tegoroczne targ iConsumer Electronics Show 2018, na których prezentowane są nowe technologie, pokazują nam jak świat elektroniki idzie do przodu i dynamicznie się rozwija. Jednym z innowacyjnych gadżetów, który został zaprezentowany na tych targach, to smart lustro HiMirror. Ten niesamowity wynalazek zapewne każda z kobiet zapragnie posiadać w swoim domu. HiMirror zostało wyposażone w kamerę, która w połączeniu z naszym smartphonem zadba o pielęgnacje twarzy, przeanalizuje stan naszej cery, zmarszczek, cieni pod oczami i porów. Nowoczesny system pokaże,, jakie zmiany zachodzą na naszej cerze i na jakich miejscach powinniśmy się szczególnie skupić. Dzięki temu m.in. będziemy w stanie ocenić, czy dany kosmetyk korzystnie wpływa na naszą skórę i czy przynosi nam oczekiwane efekty. HiMirror wyposażone zostało również w ambientowe oświetlenie led, które pomoże nam w odpowiednim dobraniu makijażu. Niestety cena tego innowacyjnego lustra nie jest mała, bo za wersję prezentowaną na targach zapłacimy 299$, czyli około 1015zł.

smartlustroinnowacjeuroda

Lubisz jeść, ale nie lubisz ludzi? To idealne miejsce dla Ciebie!

Restauracje, które znamy, kojarzą się z głośnymi tłumami głodnych ludzi, niekończącymi się rozmowami nieznajomych, często z nieprofesjonalną obsługą... Wszyscy, którzy preferują konsumpcję w domowym zaciszu, ale chcieliby również spróbować nowych smaków, nierzadko są niepocieszni wyjściem do popularnych knajp. Na szczęście powstają miejsca stworzone wprost dla introwertyków! Ichiran to restauracja podająca dania kuchni japońskiej. Jej główną zaletą jest jednak sposób podania potraw oraz spokój i cisza, w jakich klienci mogą skonsumować zamówienie. Kontakt gości Ichiranu z obsługą i innymi osobami jest ograniczony do minimum. Przybyli do restauracji siadają w odizolowanym od pozostałych boksów i dostają menu przez okienko z zasłoną. Kolejno zaznaczają, co chcą zjeść i bez słów przez to samo okienko otrzymują zamówienia. Ichiran specjalizuje się w ramenie, który przez magazyn Forbes został okrzyknięty najlepszym na świecie. Kiedy kilka miesięcy temu ogłoszono promocję na popularną zupę, czas oczekiwania na jej spróbowanie pobił światowy rekord. Aby zjeść "najlepszy ramen na świecie", trzeba było czekać w kolejce aż... 10 dni!

restauracjadlaintrowertykówinnowacjejedzenie

To konkurencja dla automatu z kebabami. Wynalazek studentów Politechniki Wrocławskiej robi furorę!

O automacie z kebabami studentów Politechniki Warszawskiej słyszał już chyba każdy szanujący się żak. Niecałe dwa miesiące po premierze tego niesamowitego wynalazku grupa studentów i absolwentów tym razem Politechniki Wrocławskiej, która tworzy firmę Food Robotics, postanowiła pochwalić się światu swoim Bistrobotem, czyli... maszyną wydającą ciepłe posiłki! Jak mówią jej pomysłodawcy, jest to pierwsze tego typu urządzenie na całym świecie. Oferuje studentom smaczne, niedrogie (10-20 zł), przygotowywane ze zdrowych składników potrawy w ekspresowym tempie! Czas oczekiwania na nie nie przekracza czterech minut. Jak to możliwe? Smakowite posiłki, jak z restauracji, przygotowane przez Łukasza Bularza - szefa kuchni krakowskiej firmy Meating Point, "szokowo" mrożone (dzięki tej metodzie udaje się zachować świeżość i jakość jedzenia), trafiają do Bistrobota, gdzie dopiero po wybraniu przez klienta są podgrzewane w specjalnej komorze grzewczej. Prototyp maszyny, który stoi dumnie w budynku D-1 Politechniki Wrocławskiej serwuje póki co sześć dań - lasagnę mięsną, wołowinę po syczuańsku, sajgonki, pierogi ruskie, pierogi z mięsem oraz burrito z mięsem. Wow! Czym jeszcze studenci podbili nasze serca? Każdy posiłek wydostający się z Bistrobota wydawany jest na ekologicznych tackach i z drewnianymi sztućcami! W planach pomysłodawców maszyny jest 50 podobnych urządzeń - znajdą się one m.in. w szpitalach i biurowcach. Trzymamy kciuki za to, by dań z Bistrobota mogli spróbować mieszkańcy każdego zakątka Polski!

Bistrobotstudentówinnowacjestudent

Powstało Muzeum Porażki! To najlepszy projekt od lat

Samuel West, z zawodu psycholog, postanowił założyć Muzeum... Porażki, które składa się z nieudanych produktów, najczęściej stworzonych przez znane firmy. Motto obiektu brzmi: "Nauka to jedyny sposób, aby zamienić porażkę w sukces". Znajdziemy tam np. lasagne wyprodukowaną przez Colgate, Colę o smaku kawowym, perfumy Harleya Davidsona lub 80-letnie narzędzie do lobotomii. West uważa, że porażki są jedną z ludzkich cech, a zazwyczaj rodzą się z nich sukcesy. Trudno nie przyznać mu racji, tym bardziej, że wymienione wcześniej firmy, nadal twardo trzymają się na współczesnym rynku. Chcielibyście wybrać się do takiego muzeum? Dajcie znać!

muzeumporazkisztukainnowacje

To nie magia, to nauka! Były inżynier NASA wynalazł płynny piasek

Były inżynier NASA, Mark Rober, udowodnił, że fizyka to nie tylko nudna teoria i trudne zadania. Nauka może być również niezłą zabawą! Ojciec trzech chłopców pokazał, że umiejętnie wykorzystana wiedza pozwala na tworzenie rozrywki na nieznanym dotąd poziomie! Opracował on w domowych warunkach recepturę, która sprawia, że piasek... zachowuje się jak ciecz. Brzmi irracjonalnie? Z pewnością tak wygląda! Obejrzyjcie wideo, które Rober udostępnił na YouTubie. Opowiada w nim, jak stworzył "płynny piasek" i pokazuje, ile frajdy daje całej rodzinie. 10-minutowe wideo w ciągu tygodnia wyświetlono już ponad 10 milionów razy!

płynnypiasekrozrywkainnowacje

Telewizor, który dostosowuje się do wnętrza mieszkania. Samsung wprowadza innowacyjny produkt

Dla tych, którym przeszkadza widok czarnego wyświetlacza we wnętrzu mieszkania oraz tych, którzy szukają nowych rozwiązań dla swojego domu, Samsung wprowadza nowe rozwiązanie - innowacyjny telewizor. "The Frame wygląda jak prawdziwe dzieło sztuki i nadaje Twojemu wnętrzu wyjątkowy charakter. Na dużym ekranie możesz podziwiać prace doskonałych artystów, dlatego wygląda pięknie nawet, kiedy jest wyłączony" - podaje producent. Indywidualnie od potrzeb i upodobań możemy dostosować kolor ramy The Frame i w każdym momencie go zmienić. Telewizory te są wyposażone w czujnik ruchu, dzięki czemu urządzenie wyświetli nasz ulubiony obraz, kiedy zarejestruje naszą obecność. Dodatkowo, czujnik światła automatycznie dostosowuje jasność ekranu do warunków panujących w mieszkaniu, dzięki czemu obraz jest zawsze dobrze widoczny i wygląda naturalnie. Cena takiego telewizora liczącego 55 cali to 9999 zł. Przekonuje Was oferta Samsunga?

telewizorjakobraztechnologiainnowacje

Najnowszy trend kulinarny zaskoczy każdego! Herbata z... serem

W Chinach, Malezji i na Tajwanie kształtuje się nowy trend kulinarny, który dla wielu brzmi dość abstrakcyjnie. Chodzi o serową herbatę, która zaczyna pojawiać się również w amerykańskich kawiarniach, gdzie serwowana jest z serem topionym, nakładanym z mleczną pianką. W krajach azjatyckich herbatę podaje się również z serem słodkim lub kwaśnym. Wielu osobom pomysł ten wydaje się co najmniej dziwny, jednak klienci, którzy mieli okazję skosztować nietypowego połączenia smaków, porównują je do sernika. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać, aż polska kawiarnia włączy serową herbatę w swoje menu. Co o tym myślicie? Spróbowalibyście?

herbatazsereminnowacjejedzenie

Studenci Politechniki Warszawskiej stworzyli automat z kebabami. Maszynę codziennie oblegają tłumy!

Krótkie przerwy między zajęciami studenci najczęściej wykorzystują na przekąszenie czegoś dobrego. Stołówkowe menu, propozycje pobliskich barów mlecznych i uczelnianych sklepików niektórym żakom po kilku miesiącach (a nawet wcześniej) się nudzą i wtedy rozpoczynają oni poszukiwania ciekawych i smacznych alternatyw. Taką są z pewnością budki z zapiekankami czy kebabami. Niestety, jak to mówią, każdy medal ma dwie strony. Smaczne, ale... A to budki znajdują się zbyt daleko od uczelni, a to nie ma kto dostarczyć zgłodniałym kolegom prowiantu, a to zamówienie zostało pomylone... Można tak wyliczać bez końca. Za rozwiązanie problemu wzięli się Studenci Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej. Po dwóch latach wytężonej pracy stworzyli automat sprzedający kebaby! Stanął on w uczelnianym budynku przy ulicy Narbutta 84. Jak działa? Maszyna Kebs&Go zasilana jest przez kebaby przygotowane wcześniej przez jedną z warszawskich restauracji. Schłodzone w automacie, a następnie grillowane trafiają do rąk studenta za jedyne 10 złotych! Odkąd maszyna pojawiła się na Politechnice, nie może się opędzić od wygłodniałych studentów. I nie dziwmy się! Czegoś takiego w Polsce jeszcze nie było! Szymon Skrzypiec, koordynator projektu Kebs&Go, nie wyklucza że w przyszłości ruszy seryjna produkcja takich urządzeń - zainteresowanie nimi jest bowiem ogromne. Nie możemy się doczekać! Wy na pewno też! ;)

automatzkebabeminnowacjestudent

Otwarto restaurację dla nudystów. Zanim zjesz, musisz się rozebrać!

W piątek otwarto pierwszą we Francji restaurację dla naturystów. Aby w niej zjeść, najpierw trzeba... rozebrać się! Posiłek w O’naturel kosztuje od 30 euro, menu składa się głównie z dań wegańskich i win (potraw szczególnie lubianych przez naturystów), prywatności gości strzegą zasłony i brak okien wychodzących na ulicę. Jedynymi ubranymi w niej ludźmi są kelnerzy. Bracia Mike i Stéphane Saada, założyciele ekstrawaganckiej restauracji, zainspirowali się popularnością podobnych lokali na Teneryfie, w Londynie i Tokio oraz faktem, że nagość jest dla Francuzów jak najbardziej naturalna. Z danych, na które powołuje się portal "The Local", wynika, że około 2,6 miliona osób regularnie odwiedza plaże dla nudystów. Miejsca, gdzie goście nie muszą mieć na sobie wieczorowych strojów (ani żadnych innych!) mogą okazać się przyszłościowym interesem!

restauracjadlanudystówinnowacjejedzenie

IKEA wprowadza specjalne meble dla kotów i psów!

IKEA we współpracy z lekarzami weterynarii postanowiła wprowadzić nową serię mebli o nazwie Lurvig, co oznacza "kudłaty". Mają być one dostosowane dla kotów i psów - tych małych i dużych. W ofercie znajdą się m.in. miseczki, drapaki, poduszki oraz specjalne łóżka dla naszych czworonożnych przyjaciół. Seria Lurvig została wprowadzona w Kanadzie, Usa, Francji i Japonii, a ceny wahają się od 1 dolara za małą zabawkę, aż do 55 dolarów za specjalne legowisko. Do tej pory ludzie mogli zadowolić się urządzaniem mieszkania dla swojej rodziny, jednak nikt wcześniej nie pomyślał, że w skład rodziny wchodzą również zwierzęta. Dodatkowo szwedzka firma postanowiła podzielić się zdjęciami z nowej kolekcji, a co za tym idzie, musiała zatrudnić mnóstwo psich i kocich modelów. Co o tym myślicie? Dajcie znać!

IKEAdlaZwierzątinnowacjezwierzęta

Powstał klej, który zamyka rany w 60 sekund. Ma zrewolucjonizować leczenie

Australijsko-amerykański zespół badawczy opracował wynalazek, który może zrewolucjonizować świat medycyny. Nowa metoda spajania ran ma być sposobem leczenia trudnych do rekonstrukcji miejsc. Ma działać w przypadku ran wewnętrznych oraz przyspieszać proces rekonwalescencji. Wariant białka zwany metakrylowaną tropoelastyną (MeTro) to "klej na rany". W zaledwie 60 sekund ma szczelnie wypełnić nawet głębokie cięcia. "Piękno preparatu MeTro polega na tym, że gdy tylko zetknie się on z powierzchnią tkanki, utwardza się w formę zbliżoną do żelowej i nie spływa" -mówi profesor Nasim Annabi, który współpracował w projekcie MeTro. Scalanie przy pomocy szwów czy drutów nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty - szczególnie w częściach ciała takich jak np. płuca, tętnice czy serce. MeTro po oświetleniu promieniowaniem ultrafioletowym skutecznie zamyka nacięcia w naczyniach i płucach gryzoni oraz świń. Innowacyjna metoda leczenia, choć brzmi jak z filmu science-fiction, ma być równie użyteczna w przypadku ludzkich organizmów. Niedługo mają ruszyć testy kliniczne "kleju do ran".

klejnaranymedycynainnowacje

McDonald's wprowadza wegańskiego burgera. "Przełomowa" kanapka ma szansę trafić do regularnej sprzedaży?

Nowość w menu fastfoodowego giganta ucieszy wegetarian, którzy w barach szybkiej obsługi jedzą zazwyczaj frytki lub sałatkę oraz osoby, które lubią kulinarne eksperymenty. McDonald's wprowadził do swojego menu... wegańskie burgery. Urozmaicenie jadłospisu, który nie zmienia się praktycznie od lat (poza daniami sezonowymi), to niemałe zaskoczenie. Szczycący się "jakością" swojej wołowiny McDonald's przedstawia nam 100-procentowo roślinnego burgera. Kanapka McVegan składać się ma z wegańskiej bułki, sojowego kotleta, wegańskiego bekonu, sosu McFeast, pomidora, sałaty, pikli oraz cebuli. Do 21 listopada "przełomowy" produkt mogą spróbować roślinożercy z Finlandii - to tam na razie dostępny jet wegański burger. Wiele wskazuje na to, że McVegan wprowadzony zostanie do szerszej sprzedaży. Konsumenci, którzy mieli okazję spróbować nowość McDonald's, zapewniają, że kanapka jest naprawdę smaczna. Jeśli pozytywnych opinii na jej temat będzie więcej, możliwe, że trafi również do sprzedaży w Polsce. Ciekawe, co będzie następnym pomysłem McDonald's? Może sukces przyniosłyby burgery w stylu fit? ;)

wegańskiburgerzMcDonaldsinnowacjejedzenie

Wrzucasz butelkę, dostajesz pieniądze. Powszechne w Niemczech automaty staną również w Polsce?

Całkiem możliwe, że już w przyszłym roku będziemy oddawać puste butelki i puszki w sklepach bez konieczności okazania paragonu. Przed sklepami spożywczymi oraz monopolowymi stanęłyby też popularne w Skandynawii czy Niemczech automaty - po wrzuceniu do nich plastikowych i szklanych butelek oraz metalowych puszek dostalibyśmy w zamian paragon, który w sklepowych kasach można wymienić na gotówkę. Zmiany wiązałyby się jednak z koniecznością wprowadzenia obowiązkowej kaucji. Projekt Ministerstwa Środowiska oraz reprezentantów branży recyklingowej w tej sprawie został już oficjalnie złożony. Wprowadzenie go w życie Polaków miałoby zwiększyć naszą świadomość na temat ekologii oraz utrzymać miasta w większej czystości. Realizacja planów generowałaby jednak wysokie koszty, wzrosłyby ceny napojów i wody. Projekt ma wielu zwolenników, ale również przeciwników.

automatynabutelkiinnowacjeekologia

Budzik z funkcją orgazmu nowym hitem. To urządzenie gwarantuje przyjemne pobudki!

Poranne wstawanie nie należy zazwyczaj do przyjemności... a gdyby tak być budzoną orgazmem? Pytanie to musiał sobie zadać producent urządzenia "Little Rooster", które łączy funkcje budzika i wibratora. Niewielki różowy gadżet można zaprogramować na dowolną godzinę. Kiedy pojawi się ona na wyświetlaczu, urządzenie zaczyna wibrować - najpierw powoli, a później z coraz większą intensywnością. Pobudka powinna trwać ok. 5 minut, ale twórcy tego gadżetu pomyśleli również o funkcji "drzemki". "Little Rooster" ma 27 stopni wibracji i kosztuje 76 funtów. Posiada także możliwość budzenia w tradycyjny sposób - przy pomocy wgranej melodii. Pierwsza seria została wyprzedana w bardzo krótkim czasie, dlatego producent zapowiada kolejną już w październiku. Panie, które przetestowały wibrujący budzik, przyznają, że sprawdza się on o każdej porze dnia i nocy ;)

dladorosłychkobietainnowacje

Homo czy hetero? Sztuczna inteligencja rozpoznaje jedynie po zdjęciu

Ocenianie po wyglądzie czy ktoś jest hetero- czy homoseksualny, to raczej ryzykowne przedsięwzięcie. Zdarzają się przecież geje "bardziej męscy" od typowego samca alfa i dosyć zniewieściali mężczyźni spełnieni w związku z kobietą. Jak donoszą zagraniczne media, np. The Guardian (link do artykułu został zamieszczony poniżej), sztuczna inteligencja "patrząc" jedynie na zdjęcie twarzy danej osoby, z 91 procentowym (!) prawdopodobieństwem jest w stanie wykryć, jakiej jest ona orientacji seksualnej. Wydawać by się mogło, że podobne osądy są bardzo stereotypowe i krzywdzące, ale algorytm ma wykrywać cechy i rysy twarzy charakterystyczne nie dla konkretnej płci biologicznej, ale kulturowej. Z szeregu przeprowadzonych testów wynika, że osoby heteroseksualne mają nieco bardziej symetryczne twarze od lesbijek czy gejów. Już pięć lat temu naukowcy z Albright College w Pensylwanii dowiedli, że "w ocenie orientacji seksualnej symetria pełni większą rolę niż cechy typowo męskie/kobiece".

rozpoznanieorientacjipotwarzyinnowacjeLGBTQ

Te naczynia oszukują Twój mózg, abyś jadł mniej. Chodzi jednak o coś ważniejszego niż utrata zbędnych kilogramów

Na pewno nie raz słyszeliście, że aby schudnąć, należy po prostu jeść mniej. Mogłoby się wydawać, że o tym, aby to było łatwiejsze, pomyślał producent innowacyjnego kompletu naczyń. Autorzy projektu Studio Playfool stworzyli talerz, miskę, kubek oraz sztućce, które dzięki iluzji optycznej oszukują nasz mózg. Podczas jedzenia z tych naczyń, odbicie lustrzane sprawia, że mamy wrażenie, jakby porcja posiłku była dwa razy większa. To się dopiero nazywa "jedzenie oczami"! Chociaż pomysł londyńskich designerów spodobał się wielu osobom walczącym ze zbędnymi kilogramami, jego celem nie było wcale odchudzenie społeczeństwa. Lustrzane naczynia mają zwrócić naszą uwagę na znacznie poważniejszy problem niż otyłość i niedające pożądanych efektów diety. Half/Full mają nas nauczyć oszczędzania jedzenia. Naukowcy są przekonani, że już niedługo nadejdzie moment, kiedy na Ziemi zabraknie niektórych produktów spożywczych, np. awokado, orzechów, wołowiny czy cytrusów. Według niepokojących prognoz, taki czas nadejdzie za kilkadziesiąt czy nawet kilkanaście lat.

odchudzającenaczyniainnowacjejedzenie

Pierwsza w historii płyta nagrana przez sztuczną inteligencję. Singiel brzmi... zaskakująco ludzko

Sztuczna inteligencja jest już obecna w niemal każdej sferze naszego życia. Teraz "chce" przejąc pieczę również nad muzyką? W sieci pojawił się pierwszy skomponowany przez sztuczną inteligencję utwór... i jeśli myślicie, że brzmi "nieludzko" i tajemniczo futurystyczne, jesteście w błędzie. Kawałek "Break Free" nie różni się znacząco od królujących obecnie hitów muzyki pop. Zresztą... przesłuchajcie sami! Singiel promuje nową płytę autorstwa piosenkarki Taryn Southern i producenta Amper. Amper nie jest jednak nazwiskiem żadnego artysty. To pseudonim sztucznej inteligencji, która skomponowała muzykę. Za warstwę liryczną odpowiada Southern. To pierwsza tego typu kolaboracja na świecie, a jej efekty są... niepokojące? W sklepach już niedługo pojawi się cały album IAMAI ("I am AI") - krążek w całości wyprodukowany przez sztuczną inteligencję.

muzykasztucznejinteligencjimuzycznepremieryinnowacje

Kultowy "ogórek" w wersji elektrycznej. Volkswagen wskrzesi legendarnego minibusa

Volkswagen zapowiedział produkcję samochodu elektrycznego inspirowanego popularnym "ogórkiem", czyli modelem T2. Legendarny minibus z lat 50. dla wielu jest symbolem hippisowskiej wolności. Zakończenie jego produkcji wywołało niemałe rozczarowanie i żal fanów, którzy podjęli liczne próby przywrócenia samochodu na rynek. "Ogórek" ponownie trafi na linie produkcyjne w 2022 roku. Początkowo sprzedawany ma być w Stanach Zjednoczonych, Chinach i niektórych państwach Europy. Odnowiony Volkswagen Kombi z umieszczonymi pod podłogą akumulatorami z pewnością zaskoczy futurystycznym designem. Jak zapowiadają inżynierzy, Elektryczne auto o nazwie ID Buzz będzie połączeniem tradycji z nowoczesnością.

elektrycznyogórekVolkswagenainnowacjesamochody