Sprzedał niemowlę, żeby mieć pieniądze na alkohol. W procederze pomógł mu szwagier i przyjaciel

Balaram Mukhi pracujący jako zamiatacz w stanie Odisha na wschodzie Indii jest nałogowym alkoholikiem. Większość zarobionych pieniędzy wydaje na wysokoprocentowe trunki, zaniedbując rodzinę. Gdy jego sytuacja materialna stała się na tyle trudna, że zabrakło mu funduszy na alkohol, postanowił zdobyć pieniądze, sprzedając własnego syna! 11-miesięcznego chłopca "przehandlował" rodzinie, która kilka lat wcześniej straciła jedynego syna (jego matka od tego czasu zmagała się z depresją). W okrutnym procederze Balaramowi pomagał szwagier i przyjaciel z dzieciństwa. Niemowlę wyceniono na 25 tysięcy rupii, co w przeliczeniu na naszą walutę daje około 1400 złotych. Za zarobione pieniądze mężczyzna kupił telefon komórkowy i upragniony alkohol. Jak podają zagraniczne media, obdarował też swoją żonę i córkę (małżonce kupił sari, a 7-letniej córce bransoletkę). Wyrodny ojciec został już schwytany przez policję i usłyszał zarzut handlu dziećmi. Jego żona twierdzi, że dziecko odebrał jej siłą. "Przyszedł pijany do domu, zaczął mnie wyzywać i bić, twierdził, że dziecko nie jest jego i nie będzie go wychowywać - mówiła w rozmowie z policją" - mówiła funkcjonariuszom. Jednak Balaram twierdzi, że doskonale zdawała sobie sprawę z tego, co zamierza, i nie protestowała. Na razie nie wiadomo, co stanie się z chłopcem. Prawdopodobnie trafi do rodziny zastępczej

alkoholzamiastniemowlęciaindierodzicielstwo

12-letnia dziewczynka dostała miesiączki podczas lekcji. Później popełniła samobójstwo!

Dla nas menstruacja jest czymś naturalnym i nie wyobrażamy sobie, by kobiety piętnowano z jej powodu. Niestety, w kilku miejscach na świecie wciąż wiele kobiet z powodu miesiączki jest potępianych przez społeczeństwo. W czasie jej trwania uważa się je za "brudne" i "niegodne", a także mocno ogranicza się ich działalność. Niedawno pisaliśmy Wam o sytuacji nepalskich kobiet, które skazywano na kilkudniową izolację w tzw. chatkach menstruacyjnych właśnie z powodu swej fizjologii. Ich sytuacja powoli ulega zmianie, jednak w niektórych regionach Indii, ich sąsiadów, kobiety nieustannie muszą mierzyć się z niebywałymi trudnościami. Podczas okresu nie mogą przebywać w kuchni, zabrania się im wstępu do hinduistycznych świątyń czy rozmawiania o swoim stanie z innymi... Zagraniczne media donoszą, że 12-letnia mieszkanka Tamil Nandu (stan w południowej części Indii) popełniła samobójstwo po wstrząsie, jakiego doznała podczas lekcji. Dziewczynka dostała miesiączki w szkole. Gdy nauczyciel zobaczył na jej ubraniach krew, miał wspólnie z uczniami z niej drwić, a potem wyrzucić ją z klasy. "Nie wiem, dlaczego mój nauczyciel robi mi takie wymówki. Wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego oni tak mnie dręczą i torturują. Amma (mama - przyp. red.) proszę wybacz mi" – napisała zrozpaczona dziewczynka w pozostawionym rodzinie liście. 12-latka nie mogła poradzić sobie z upokorzeniem i odebrała sobie życie! Według UNESCO aż 20 procent dziewcząt w Indiach porzuca szkołę po pierwszej miesiączce.

samobójstwozpowodumiesiączkiindiekontrowersje

Jedno słowo wypowiedziane trzykrotnie kończyło małżeństwo. Kontrowersyjne prawo w końcu uznano za niezgodne z konstytucją!

"Talak" - tego słowa jak ognia do niedawna bały się muzułmańskie kobiety mieszkające w Indiach. Dlaczego? Trzykrotnie wypowiedziane przez mężczyznę "talak" (z arabskiego słowo to oznacza "rozwód", "opuszczenie") oznaczało bowiem natychmiastowy koniec małżeństwa, a co się z tym wiąże dla kobiet - brak alimentów, jakiegokolwiek odszkodowania, a często także brak dachu nad głową. Mąż mógł rozwieść się z żoną, zamieszczając "talak" na przykład w liście czy wiadomości wysłanej za pomocą Skype'a czy WhatsAppa... O praktyce natychmiastowego rozwodu w małżeństwach muzułmańskich głośno zrobiło się w 2015 roku za sprawą 35-letniej Shayary Bano, która stała się ofiarą tego prawa. Jej trwające prawie 15 lat małżeństwo zakończyło się niespodziewanie i przyniosło przykre konsekwencje - przez trzykrotne"talak" zapisane w liście straciła możliwość widywania się z dziećmi, a także musiała znosić obelgi ze strony lokalnych mieszkańców, urzędników i kapłanów. To ona jako pierwsza postanowiła zawalczyć z kontrowersyjnym prawem, zaznaczając, że przepisy naruszają zasadę równouprawnienia. We wtorek 22 sierpnia Sąd Najwyższy w Indiach orzekł w końcu, że szybkie rozwody są niezgodne z konstytucją. Władze będą musiały w ciągu sześciu miesięcy wprowadzić nowe przepisy. "W końcu czuję się wolna" - mówiła Shayara w rozmowie z dziennikarzem agencji Reuters. Kobieta wierzy, że jej dorastająca 11-letnia córka będzie żyła w całkiem innym kraju niż ona. W Indiach, gdzie mieszka ok. 1,3 mld osób, muzułmanie stanowią około 14 procent. Dane wskazują, że z 66 procent kobiet, które posiadają umowę małżeńską, aż 59 procent rozwodów kończyło się za sprawą "talak". Teraz, gdy będzie obowiązywało nowe prawo, jest szansa na to, że sytuacja kobiet w Indiach ulegnie znacznej poprawie.

natychmiastowerozwodyindiekobieta

Wierzą, że jest reinkarnacją boga Ganeśa. Wszystko z powodu jego choroby

Ganesh, bo tak na imię ma chłopak ze zdjęcia, cierpi na rzadką chorobę – przepuklinę mózgową. Ubytek kości czaszki w jego przypadku sprawia, że część jego mózgu jest ulokowana na zewnątrz, w obrębie nosa. Chłopiec nie potrafi mówić, a jego mózg rozwija się wolniej niż u innych dzieci w jego wieku. Narośl przeszkadza mu też w widzeniu i jedzeniu. Mimo trudności, z jakimi musi mierzyć się na co dzień, spotyka się z uwielbieniem i szacunkiem lokalnych mieszkańców. Czczą go oni jako reinkarnację boga Ganeśa o głowie słonia, którego imiennikiem jest właśnie Ganesh. Chłopiec, który jest sierotą, oczekuje teraz na operację w szpitalu w Bangalore w Indiach i jest pod stałą obserwacją lekarzy. Czy po zabiegu będzie mógł cieszyć się takim życiem jak jego rówieśnicy?

reinkarnacjabogaindiechoroba

Policja wzywana na miejsce rzekomych cudów

Nieopodal indyjskiej, katolickiej wioski Kharodi dzieją się bardzo niezwykłe rzeczy.Policja została wezwana tam w celu pilnowania tłumów pielgrzymów i kapliczki. Ludzie ci wierzą, że z pobliskiej figurki Jezusa Chrystusa leci święta woda. Wierzą, że uleczy ona schorzenia wszystkich ludzi, bo została zesłana przez Boga. Czy dokonał się tam cud? Policja jest sceptycznie nastawiona do tego. Do tej pory nie wiele z takich cudów zostało zaakceptowanych powszechnie przez Kościół, zazwyczaj są to fałszywe alarmy. W tej indyjskiej wiosce jednak, ludzie są przekonani o tym, że z krzyża spływa woda z nieznanego źródła. Liczne kolejki ustawiają się z miskami, aby zabrać sobie ten cenny napój.

wodaswieconaindiecud

Zmarł chłopiec, który przeszedł operację głowy

Czy pamiętacie historię 13-letniego chłopca z Indii, Mahendra Ahirwariego? Pisaliśmy o nim w ubiegłym miesiącu. Mahendra cierpiał na ciężką przypadłość - jego głowa była obrócona pod kątem 180 stopni i zdawało się, że wręcz wisi w powietrzu. Chłopiec w lutym przeszedł ciężką operację usunięcia dysku i wszczepienia metalowych wstawek. Po 8 miesiącach od zabiegu wszystko wydawało się iść ku polepszeniu stanu zdrowia chłopca. Niestety Mahendra zmarł nagle. Lekarz, który zajmował się chłopcem twierdzi, że nie była to śmierć na wskutek powikłań po tej operacji, a jedynie powikłanie po chorobie, na którą chłopiec cierpiał - wrodzonej miopatii i powikłań krążeniowo-oddechowych. Mahendra zmarł w swoim domu, wcześniej rozmawiał z rodziną i był szczęśliwy z powodu tego, że mógł normalnie funkcjonować.

DzieciZDziwnąGłowąindiechoroby

Chłopiec z głową obróconą o 180 stopni!

Na rzadką przypadłość cierpi 13-letni chłopak z Indii Mahendra Ahirwar. Do niedawna jego głowa "wisiała" obrócona pod kątem 180 stopni! Chłopiec był tak ograniczony, że tylko siedział i nie był w stanie wstać lub chodzić. Potrzebował pomocy, aby coś zjeść i iść do toalety. Nie mógł pójść do szkoły i stał się wielkim obciążeniem dla rodziców, którzy nie mogli patrzeć już na jego cierpienie. Operację wyprostowania opłaciła pewna kobieta z Liverpoolu, która dowiedziała się przypadkiem o jego przypadłości, natomiast cały zabieg wykonał Dr Rajagopalan Krishnan. Doktor usunął dyski z szyi i zastąpił je przeszczepem kostnym z miednicy, a następnie dopasował płytki metalowe, aby zabezpieczyć jego szyję. W tym momencie chłopiec stara się nauczyć żyć normalnie. Dzięki operacji może już sam chodzić. Lekarz jest zadowolony z tego jak dobrze ma się chłopak po zabiegu, oraz, że wszystko goi się bez zakłóceń.

DzieciZDziwnąGłowąindiedzieci

Rząd wprowadza specjalne zasady dla turystek w Indiach

Rząd w Indiach wprowadził szereg zasad, które regulują zachowania dla kobiet przebywających na terenie kraju jako turystki. Przede wszystkim kobiety nie powinny chodzić wieczorem same po małych miejscowościach, nie powinny też nosić spódnic ani sukienek. Ważnym elementem jest także zrobienie zdjęcia tablicom rejestracyjnym samochodów, do których wsiadają podróżując i wysyłanie tych fotografii znajomym. Wszystko ma służyć bezpieczeństwo i ochronie przed gwałtami czy molestowaniem, które w Indiach są na porządku dziennym. Według statystyk ofiarami przemocy seksualnej codziennie padają tam 92 kobiety. Feministki przekonują, że wina leży po stronie mężczyzn mieszkających w Indiach, którzy codziennie za sprawą słów czy też nachalnych dotyków molestują kobiety.

indiepodróżemolestowanie

Upały w Indiach

Śmierć poniosło ponad 160 osób w wyniku fali upałów panujących w Indiach. Temperatura sięga do 45 stopni Celsjusza. Większość ofiar to osoby mieszkające w stanie Andhra Prades na południowym wschodzie kraju oraz sąsiednich stanów Telengana i Orisa. Z powodu odwodnienia i udarów umierają głównie robotnicy budowlani oraz rolnicy. Rok temu w wyniku upału zmarło w Indiach ponad 1800 osób.

indiewydarzeniaupały