Wykopał grób dla dwuletniej córeczki. Kładzie się w nim razem z nią, by "pomóc" jej oswoić się ze śmiercią!

Zhang Xinlei, dwuletnia córka państwa Liyong z chińskiej wsi położonej w prowincji Syczuan w środkowo zachodnich Chinach, choruje na talasemię - poważną chorobę układu krwionośnego, która objawia się niską obecnością hemoglobiny we krwi (białka, które przenosi tlen i umożliwia właściwe funkcjonowanie komórek). Rodzice dziewczynki desperacko walczą o każdy jej dzień, niestety z powodu braku środków finansowych prawdopodobnie będą zmuszeni pożegnać się z córką na zawsze. Para zdecydowała się na kolejne dziecko z myślą, że przeszczep krwi pępowinowej będzie w stanie pomóc dziewczynce w powrocie do zdrowia, jednak do tego czasu, jak mówią, nie będzie ich na to stać. Na ocalenie Zhang Xinlei wydali wszystkie oszczędności, a z powodu zaciągniętych pożyczek nikt nie chce dać im ani grosza na kosztowny zabieg. Rodzice więc przygotowują siebie i córkę na najgorsze. Ojciec dziewczynki, Zhang Liyong, wykopał nieopodal domu głęboki dół, w którym kładzie się wraz z nią, by oswoić ukochane dziecko z miejscem, w którym spocznie po śmierci. Miejsce wyznaczone na pochówek odwiedzają codziennie, a dwulatka bawi się w jego pobliżu. Niektórzy piszą, że w ten sposób krzywdzi córkę i powinien leczyć się psychiatrycznie. A Wy co myślicie o takim sposobie na oswojenie śmierci?