Nie uwierzysz, że tych 7 zdjęć przedstawia to samo miejsce! [GALERIA]

Albert Dros to 31-letni Holender, który zawodowo zajmuje się fotografią. Współpracował z takimi serwisami jak Huffington Post, Daily Mail czy National Geographic. Niejednokrotnie był też nagradzany prestiżowymi wyróżnieniami. Jego zdjęcia to jednak coś więcej niż wykonanie zleconej pracy. Pełen pasji fotograf dzięki nim dzieli się z nami nie tylko światem, który go otacza, ale również własnymi emocjami i przemyśleniami. Albert niedawno udostępnił w sieci swój projekt, którego realizacja przyszła mu na myśl podczas zwykłego spaceru zaledwie 5 minut drogi od jego domu. "Przez lata odwiedzałem te same lokacje blisko mojego domu, by dostrzec, jak zmieniają się podczas różnych pór roku i dnia" - pisze 31-latek. "Czasami myślałem, że teren ten nie sprawia wrażenia wystarczająco atrakcyjnego, by zrobić mu zdjęcie, ponieważ widziałem go codziennie. Kiedy jednak zacząłem go fotografować, zacząłem postrzegać otaczający mnie świat w zupełnie inny sposób" - dodaje. W ten sposób powstało 7 niezwykłych obrazów. Choć trudno w to uwierzyć, wszystkie przedstawiają to samo miejsce! Obejrzyjcie naszą galerię i tak jak my zachwyćcie się sztuką fotografii i cudami natury!

1miejsce7fotografiiinstagramfotografia

18 lat w niecałe 6 minut. Filmował córkę co tydzień, tworząc niesamowity projekt!

Znacie na pewno te serie filmów, które obrazują, jak zmieniały się dzieci od chwili narodzin aż do osiągnięcia 18. roku życia. Trzeba przyznać, że robią one wrażenie za każdym razem i zawsze zaskakują tak samo. Obejrzyjcie efekt 18-letniej pracy Fransa Hofmeestera, który co tydzień filmował swoją córkę. Lotte z Holandii w ciągu 5 minut - dosłownie na naszych oczach - zmienia się ze słodkiego niemowlaka w młodą kobietę. Niesamowity portret artysta zyskał dzięki metodzie montażu zwaną time-lapsem. Udokumentował w tej sposób jeden z najbardziej zaskakujących cudów natury - proces dojrzewania człowieka.

zniemowlakawkobietęw5mindzieckofotografia

15 lat ukrywała przed światem swoją chorobę. Prawdziwą siebie pokazała dopiero na sesji narzeczeńskiej!

Makenzee Meaux z Teksasu nie sądziła, że ktoś kiedykolwiek zwróci na nią uwagę. Z powodu choroby była bardzo skryta, niepewna siebie, a koledzy i koleżanki ze szkoły skutecznie nie pozwalali jej poczuć się częścią grupy. "Kiedy miałam 8 lat zdiagnozowano u mnie łysienie całkowite. To choroba, która sprawia, że nagle twoje włosy przestają rosnąć, a lekarze nie potrafią tego zatrzymać, ani powiedzieć, dlaczego tak się dzieje. Nazywają to tajemniczą chorobą. Nic złego nie dzieje się z ciałem, poza tym, że włosy nie rosną. Możecie sobie wyobrazić, że taka diagnoza dla młodej dziewczyny, to było zabójstwo pewności siebie. Włosy to ważny element kobiecego wizerunku. Straciłam nadzieję, że znów będę mogła poczuć się piękna" - wyjaśnia. Wszystko zmieniło się pięć lat temu, gdy poznała Bryana. Mężczyzna pozwolił jej odzyskać wiarę w siebie. "Pokazał mi, że ludzie, którzy cię kochają, nie dbają o to, czy masz włosy, czy też nie, a ci, którzy to robią, nie są warci twojego czasu ani twojej miłości" - podkreśla kobieta. Para zdecydowała się swoją miłość uwiecznić na zdjęciach. To właśnie w czasie sesji narzeczeńskiej Makenzee uznała, że po 15 latach ukrywania się pod peruką czas pokazać światu prawdziwą siebie - łysą i uśmiechniętą. Niezwykłe fotografie zostały udostępnione na facebookowym profilu Love What Matters, gdzie spotkały się z ogromnym zainteresowaniem internautów. Docenili oni odwagę Makenzee, a także postawę Bryana, który, jak twierdzą, powinien stanowić przykład dla innych mężczyzn. Tak często zapomina się przecież, że to nie wygląd jest najważniejszy, a to, co ma się w środku... Prawda, że wyszła fantastycznie?

łysieniecałkowitenasesjizakochanifotografia

Ciężarna kobieta pozowała z tysiącami pszczół na ciele. Jej dziecko urodziło się martwe

Kilka tygodni temu pisaliśmy o Emily Mueller, kobiecie, która marzyła o oryginalnej sesji ciążowej. 33-letnia pszczelarka z Ohio postanowiła swój błogosławiony stan uwiecznić w otoczeniu roju pszczół. Zdjęcia z sesji opublikowała w sieci fotografka Kendrah Damis. Fotografie wzbudziły ogromne kontrowersje. Niedawno Amerykanka poinformowała na Facebooku, że jej synek zmarł, zanim jeszcze przyszedł na świat. "Informacja, że twoje dziecko nie żyje, jest nie do przełknięcia. Zdajesz sobie sprawę, że będziesz musiała je urodzić, choć jest martwe. To uczucie rozrywa serce na kawałki każdej kobiecie, która znalazła się w takiej sytuacji" - pisze zrozpaczona kobieta. Prawdopodobną przyczyną śmierci dziecka były problemy z krzepliwością krwi mające podłoże genetyczne. Oficjalne oświadczenie w tej sprawie wydane zostanie po przeprowadzeniu badań łożyska. Rodziców trójki dzieci, którzy przeżywają obecnie żałobę, oskarżono w internecie o przyczynienie się do śmierci chłopca. "Od ukąszeń pszczół nie rodzi się martwego dziecka. Jestem zniesmaczona wszystkimi ludźmi, którzy próbują obwiniać nas za śmierć Emersyna w najtrudniejszych chwilach w naszym życiu" - komentuje kobieta. Jej historia odbiła się w sieci głośnym echem z dwóch powodów: krytyki internetowych ekspertów, którzy próbują "pomóc" obcym ludziom po stracie dziecka oraz braku granic w dzieleniu się z internetową społecznością swoimi prywatnymi doświadczeniami...

sesjaciążowazrojempszczółfotografiahejt

89-latka zaraziła się pasją do fotografowania od syna. Sama sobie jest modelką! [GALERIA]

Większość uważa, że technologia jest wyłącznie dla młodych. Nic bardziej mylnego! Wielu seniorów radzi sobie z nią równie dobrze jak ich dzieci czy wnuczkowie. Znakomitym tego dowodem jest 89-letnia Kimiko Nishimoto z Japonii, która 17 lat temu, dzięki synowi, zrozumiała, że powinna bawić się fotografią. Od tego czasu, używając statywu i timera, robi sobie zdjęcia w nietypowych stylizacjach i okolicznościach. Kimiko także sama wykonuje wszystkie cyfrowe ulepszenia. Efekty jej pracy są naprawdę niesamowite! I nie sposób się do nich nie uśmiechnąć. W wieku 82 lat Kimiko otrzymała szansę na pokazanie swoich zdjęć szerszej publiczności - lokalne muzeum Kumamoto zorganizowało pierwszą w jej życiu wystawę z prawdziwego zdarzenia. Teraz przed kobietą o wiele większe wydarzenie. Jej fotografie staną się główną atrakcją wystawy zatytułowanej "Asobokane" (co w dialekcie tamtejszych artystów można przetłumaczyć jako "Zagrajmy") w galerii zdjęć Epson w Tokio. Zobaczcie kilka jej przykładowych zdjęć! Na pewno docenicie nie tylko jej poczucie humoru ;).

89letniafotografkafotografiaseniorzy

Fotografuje ludzi, którzy są prześladowani z powodu swojego wyglądu. Jego "Normal" zachwyca [GALERIA]

Mimo że uroda przez wszystkich postrzegana jest inaczej, to istnieją pewne standardy, którym wielu stara się sprostać. Jeśli ktoś znacząco od nich odbiega, jest wyśmiewany, obrzucany obelgami, często także nękany... A przecież każdy jest inny, nawet jeśli wpasowuje się w ogólnie panujące normy. 22-letni Francesc Planes, hiszpański fotograf, w swoim projekcie "Normal" postanowił skupić się na tych, którzy urodzili się "inni" lub z powodu różnorakich przeżyć stali się tacy w oczach społeczeństwa. Większość bohaterów jego zdjęć pozuje całkiem nago. Dlaczego? Według Francesca nagość najlepiej pokazuje ludzi takich, jakimi są, a także zwraca ona uwagę na ich bezbronność i podatność na zranienia (również psychiczne). Każde ze zdjęć, które zobaczycie w stworzonej przez nas galerii, jest wyjątkowe, tak jak pozujący modele. Pamiętajmy: inny nie znaczy gorszy!

odmiennośćnazdjęciachludziefotografia

Ten facet przez 8 lat pomagał... roślinom biurowym!

Frederik Busch to fotograf, który za cel obrał sobie ratowanie umierających, biurowych roślin. Mężczyzna nadaje każdej imię, utrwala na zdjęciu, a swoje dzieła nazywa m.in. w ten sposób: "Ute, który śni na jawie", "Renee, która dotrzymuje tajemnicy" lub "Ingrid, która się nie poddaje". Z pozoru pomysł wydaje się dziwaczny, lecz jeśli przyjrzymy się temu bliżej, to czy właśnie te rośliny nie mają poprawiać samopoczucia i upiększać szare, monotonne biura? Frederik rozpoczął nawet akcję na Kickstarterze w celu zebrania równowartości 100 tys. polskich złotych, aby wydać książkę "German Business Plants", jednak nie udało mu się zrealizować celu. Zdołał zwrócić uwagę kilku korporacji, które dołożą wszelkich starań, aby problem umierających roślin ich nie dotyczył. A czy Wy podlaliście dzisiaj swoją roślinkę?

fotografratujeroślinyekologiafotografia

Na zrobienie selfie w tym miejscu masz tylko 30 sekund. Powód daje do myślenia [GALERIA]

Yayoi Kusama to jedna z najwybitniejszych współczesnych artystek. Swoją "sztukę obsesyjną" tworzy w tokijskim szpitalu psychiatrycznym, gdzie dobrowolnie przebywa od prawie 40 lat. Tworzenie dzieł pełnych kropek i lustrzanych instalacji są jej, jak sama przyznaje, terapią. Wystawa "Nieskończoność lustra" przyciąga prawdziwe tłumy. Zachowanie odwiedzających The Broad, muzeum sztuki nowoczesnej w Los Angeles, wpłynęło jednak na ograniczenia, jakie władze placówki w porozumieniu z samą Yayoi Kusamą postanowiło wprowadzić. Japonka nie bez przyczyny nazywana jest "najbardziej instagramową artystką świata". Jej spektakularna wystawa interesuje wielu fotografów-amatorów, którzy chcąc opublikować w mediach społecznościowych ciekawe selfie, spędzają przed niezwykle fotogenicznymi pracami artystki zbyt wiele czasu, przeszkadzając innym w obcowaniu ze sztuką. Niedawno wprowadzono nowy przepis ograniczający podziwianie "Nieskończoności lustra". W każdym z sześciu wystawowych pomieszczeń można spędzić jedynie 30 sekund. Ma to zminimalizować selfie-szaleństwo, a także liczbę niefortunnych wypadków. Tego roku jeden z nieuważnych odbiorców sztuki Yayoi Kusamy uszkodził element instalacji. Był zapatrzony w telefon.

30sekundnaselfiesztukafotografia

Moda na ślubne zdjęcia z seksem oralnym nie spodobała się Kościołowi. Setki ślubów odwołano!

Nieco ponad tydzień temu pisaliśmy o parze Holendrów, którzy, podobno za namową matki jednego z nich, zdecydowali się na sesję ślubną w nieco odważniejszej wersji... Obok fotografii przedstawiającej parę podczas seksu oralnego w lesie nie sposób było przejść obojętnie. Zaledwie 10 dni później świat usłyszał o innym świeżo upieczonych małżeństwie, które poszło w ślady odważnych Holendrów. Historia Brytyjczyków ma jednak przykry finał. Carly i Matthew Lunn z Birmingham do kontrowersyjnego zdjęcia zapozowali na greckiej wyspie Rodos. Podobnie do zdjęcia pionierów tego dziwnego trendu, fotografia Lunnów ukazuje pannę młodą jeszcze w białej sukni i welonie, klęczącą przed poślubionym przed chwilą mężczyzną z opuszczonymi spodniami i bielizną. Nie wszystkim taki "obraz miłości" się spodobał. "Wstydźcie się. Nie pozwolimy na takie obrzydlistwo. Czy w swojej ojczyźnie, przed swoją kaplicą zrobilibyście to samo?" - komentują Grecy. Ich oburzenie szybko dotarło do tamtejszych władz kościelnych. Jak podają zagraniczne media, biskup z Grecji ostro i bezlitośnie zareagował na zachowanie Brytyjczyków. Przez ich nieodpowiednie zachowanie wszystkie zaplanowane przez obcokrajowców śluby na Rodos zostały odwołane. Rozporządzenie biskupa może dotyczyć nawet kilkuset par...

pikantnasesjaślubnaprawofotografia

Miłość francuską na fotografii ślubnej zaproponowała im... teściowa! Obok tego zdjęcia nie sposób przejść obojętnie

Wydawać by się mogło, że każda para nowożeńców marzy o romantycznej sesji zdjęciowej, której efekty zachowa dla pokoleń. Fotografie upamiętniające najważniejszy dzień w życiu pewnych Holendrów nie nadają się jednak do albumu rodzinnego... Nowożeńcy zdecydowali się na nieco odważniejszą wersję sesji ślubnej. Furorę w sieci robi zdjęcie Michela Kloostera, przed obiektywem którego panna młoda jeszcze w białej sukni i welonie klęknęła przed małżonkiem, by wyznać mu miłość... "po francusku". Pomysłodawczynią kontrowersyjnej fotografii podobno była matka jednego z nowożeńców! Jak przyznaje fotograf, coraz więcej par decyduje się na sesje z nocy poślubnych. Niektórzy jednak widocznie nie mogą powstrzymać się przed szybkim skonsumowaniem nowo zawartego sakramentu. Opinie na temat pary uprawiającej seks oralny w lesie są podzielone. "Nigdy nie ufaj teściowej, bo zrobi z ciebie idiotę" - napisała jedna z użytkowiniczek Facebooka.

pikantnasesjaślubnazakochanifotografia

Urodził się bez rąk i nóg, ale miał pasję. Jego fotografie dają do myślenia [GALERIA]

Patrząc na prace fotografa Achmada Zulkarnaina, aż trudno uwierzyć, że do włączenia aparatu używa... ust. Indonezyjczyk urodził się bez rąk i nóg. Teraz ma 24 lata i rozwija swoją pasję w wytrwały i godny podziwu sposób. "Nie chcę, by ludzie oglądali moje zdjęcia i zastanawiali się nad tym, jaki jestem" - mówi Achmad. Aby kupić pierwszy aparat, wziął kredyt. Teraz prowadzi własną firmę i porusza się zaprojektowanym przez siebie pojazdem, w budowie którego pomogli mu znajomi. Wszystkie zdjęcia edytuje sam. Kiedy podczas fotografowania wodospadu spadł z klifu, pierwsze o co spytał, to w jakim stanie jest jego aparat. Achmad jest przykładem osoby, której talent i wytrwałe dążenie do celu są najlepszymi sposobami na realizację marzeń. W rozwijaniu prawdziwej pasji nie powinno być ograniczeń! Obejrzyjcie galerię jego zdjęć, które dają do myślenia o nas samych, a więcej prac tego niezwykłego fotografa znajdziecie na jego instagramowym profilu, gdzie obserwowany jest przez ponad 20 tysięcy osób. Link znajdziecie poniżej.

fotografbezrąkinógfotografiamarzenia

Możliwie najtańszym aparatem i obiektywem udowadnia, że fotografia to coś więcej niż sprzęt [GALERIA]

Jeśli często łapiecie się na tym, że zachwyt nad zdjęciem uzasadniacie "dobrym sprzętem" lub sami nie zajęliście się fotografią, chociaż czujecie, że to mogłaby być Wasza pasja, ponieważ nie stać Was na drogi aparat, powinniście poznać historię zdjęć z naszej galerii. Zapierają dech w piersi, prawda? Ich autor, Phillip Haumesser postanowił udowodnić światu, że w fotografii niewiele zależy od sprzętu. Mężczyzna miał dosyć komentarzy osób, które przekonywały, że piękno jego zdjęć jest wynikiem pracy naprawdę kosztowym urządzeniem. Kupił najtańszy aparat fotograficzny oraz obiektyw, jakie znalazł i stworzył projekt, który wielu osobom zamknął usta. Jego Canon t2i zamówiony na eBayu kosztował zaledwie 183 dolary, a obiektyw Pentax 50mm 1.7 15 dolarów. Do obróbki zdjęć użył Photoshopa, który, jak twierdzi fotograf, pozwala mu na zrealizowanie wizji, jakieej doświadcza w momencie naciskania spustu migawki. Uszczypliwe uwagi wyprzedza, informując, że za swoją wersję programu płaci jedynie 2,50 dolara tygodniowo. Obejrzyjcie galerię zdjęć Philipa. Byc może i Was zmotywuje do rozpoczęcia przygody z fotografią!

taniefotografowaniedzieckofotografia

Nikon wybrał 32 mężczyzn do testowania nowego aparatu i żadnej kobiety. "Były zajęte"

32 profesjonalnych fotografów z 3 kontynentów - Azjaci, Afrykani i Hindusi - testowało Nikona D850. Do testów nowego aparatu nie zaproszono ani jednej kobiety. Społeczność internetowa drwi, a Nikon Asia zaczyna mieć coraz poważniejsze problemy wizerunkowe. "D850 został stworzony jedynie dla mężczyzn, czy Nikon wyprodukuje też błyszczącą, różową wersję specjalnie dla kobiet?" - pyta na Twitterze Cindy Gallop. Złośliwych komentarzy dotyczących tego, że kobiety widocznie są niewystarczająco "dobre" do robienia zdjęć z dnia na dzień przybywało, dlatego Nikon w końcu odniósł się do seksistowskiej formy promocji swojej lustrzanki. Japonski producent sprzętu fotograficznego za pośrednictwem Twittera wytłumaczył, że kobiety (nie wiadomo ile) zostały zaproszone do udziału w projekcie. Żadna jednak nie przyjęła zaproszenia, ponieważ wszystkie panie były... zajęte.

aparatniedlakobietdyskryminacjafotografia

Nie mieli żadnych zdjęć z własnego ślubu. Po 60 latach odtworzyli najpiękniejszy dzień ich życia [GALERIA]

"Ich wspólne życie rozpoczęło się w 1957 roku. Jego dziadek przygotował ogród przed domem, ciotka upiekła tort, matka chrzestna uszyła suknię. To był dzień ślubu Rosy i Rosjanina" - pisze portugalski fotograf São Paulo. Mężczyzna podarował małżeństwu możliwość ponownego doświadczenia najpiękniejszych chwil ich życia. W 60. rocznicę ślubu staruszków całą ceremonię odtworzono, a São Paulo wykonał zdjęcia. Para, która doczekała się 9 dzieci, 16 wnucząt i 4 prawnucząt, do niedawna nie posiadała żadnej fotografii upamiętniającej dzień, który połączył ich na zawsze. Sesji ślubnej doczekała się dopiero po 60 latach, ale jej efekty są naprawdę niezwykłe. Na zdjęciach, mimo upływu czasu, wciąż widać młodzieńczą miłość. Obejrzyjcie naszą galerię - te fotografie są magiczne! W materiałach zamieszczonych poniżej znajdziecie także film z sesji zdjęciowej. Podczas jego oglądania nietrudno uronić łzę ;)

sesjaślubnapo60latachzakochanifotografia

To zdjęcie wstrząsnęło światem. "Wolałbym, aby nigdy nie zostało zrobione" - mówi jego autor

Londyńskie Muzeum Historii Naturalnej w Londynie od ponad 50 lat organizuje konkurs Wildlife Photographer of the Year, w którym wyłaniane są najlepsze zdjęcia dzikiej przyrody. Jedną z wyróżnionych w tym roku fotografii był obraz przedstawiający konika morskiego. "Wolałbym, aby nigdy nie zostało zrobione" - mówi autor zdjęcia, Justin Hofman. Fotografia wstrząsnęła ludźmi na całym świecie. Jej przesłanie mówi więcej o nas samych, niż mogłoby się wydawać. Dryfujący w wodach Indonezji pławikonik został uwieczniony, trzymając różowy patyczek higieniczny. "Kiedy zobaczyłem to małe stworzenie, to bardzo się ucieszyłem. Wkrótce jednak zdałem sobie sprawę, że coś tutaj jest nie tak. Konik morski trzymał plastikowy patyczek do uszu. To tylko jeden z licznych śmieci, na jakie można natknąć się w wodzie. To, co możecie zobaczyć w tle, to plastikowe odpady. Głównie reklamówki" - komentuje fotograf. Efekt jego pracy jest udostępniany i komentowany przez osoby z całego świata. "To najsmutniejsze zdjęcie, jakie można zobaczyć", "Wydaje się nam, że osiągnęliśmy szczyt technologiczny, a tak naprawdę się cofamy. Wystarczy spojrzeć na to, w jakim stanie jest nasze otoczenie" - piszą internauci.

ekologiazwierzętafotografia

Przyszła mama pozowała z 20 tysiącami pszczół. Chciała mieć oryginalne zdjęcia

Każda matka marzy o niespotykanej sesji ciążowej oddającej jej indywidualny charakter. Emily Mueller wpadła jednak na pomysł, który oprócz tego że jest jednym z najbardziej oryginalnych, o jakich słyszeliśmy, budzi liczne kontrowersje. 33-letnia pszczelarka z Ohio postanowiła uwiecznić swój błogosławiony stan na zdjęciach z udziałem... 20 tysięcy pszczół! Owady miały "zdobić" jej brzuch. Aby jednak "kontrolować" rój, Amerykanka musiała trzymać w rękach maleńką klatkę z uwięzioną w środku królową pszczół. Tyle wystarczyło, by pozostałe pszczoły zgromadziły się na ciele przyszłej matki. Fotografka Kendrah Damis, która została zaangażowana w tę niecodzienną sesję, nie kryje podziwu dla nietypowego hobby swojej klientki. Sesja wzbudziła niemałe zainteresowanie internetowej społeczności. Galerię zdjęć udostępniono tysiące razy. Nie wszystkim jednak pomysł Emily się spodobał. Inne matki zarzucają Amerykance lekkomyślność i narażanie życia własnego oraz dziecka.

sesjaciążowazrojempszczółzwierzętafotografia

Najpopularniejsze miejsca świata. Top 5 na Instagramie!

Dzięki aplikacji Instagram Stories, użytkownicy Instagrama mogą dodawać krótkie filmiki lub zdjęcia na swój profil, które znikają po 24 godzinach. Z racji tego, że minęła pierwsza rocznica powstania tej aplikacji, ogłoszono ranking 5 najpopularniejszych miejsc, które można było oznaczać w Story za pomocą specjalnych tagów. Jak myślicie, które miasta świata znalazły się w rankingu? Na pierwszym miejscu uplasowała się stolica Indonezji Dżakarta. Jest to miasto, które coraz bardziej się rozwija, przyciągając turystów swoją kultura i kuchnią. Dodatkowo liczy około 8.5 mln mieszkańców. Drugie miejsce zajęło Sao Paulo w Brazylii. Na trzecim jedno z największych miast świata Nowy Jork, dalej Londyn oraz Madryt. A czy Wy odwiedziliście już te miejsca? Jeśli nie, to może czas najwyższy wybrać się w podróż i otagować je na Insta Story. A może wolicie inne miasta?

top5Instagrampodróżefotografia

Selfie dla Maryi - wielka akcja ojców Paulinów

W Częstochowie na Jasnej Górze już 17 sierpnia rozpoczną się obchody związane z 300-leciem koronacji Matki Bożej. Główne uroczystości zaplanowano natomiast na dzień 26/27 sierpnia. Co roku tłumy pielgrzymów wędrują lub też przyjeżdżają do tego miejsca, aby pomodlić się przed Cudownym Obrazem i uprosić łaski. Aby dać jeszcze większy wyraz wdzięczności dla Królowej, ojcowie Paulini postanowili zorganizować nietypową akcję - "selfie dla Maryi". Każdy z wiernych może wysłać swoje zdjęcie - selfie- do klasztoru. Wszystko po to by później właśnie z nich utworzyć specjalną Mozaikę Obrazu Jasnogórskiego. Do ojców napłynęło już ok. 18 tys. zdjęć w formie papierowej. Do inicjatywy dołączył już m.in kard. Dziwisz, aktor Radosław Pazura wraz z żoną, Maciej Musiał. W klasztorze osobom, które nie potrafią wykonywać sobie selfie pomagają wolontariusze. Oni razem z o. Tomasz Tlałka mówią o przeróżnych fotografiach, które otrzymali - są tam zdjęcia ze snapchata z uszami, duże emocje wywołują zdjęcia chorych dzieci na raka, które przesyłają swoje wizerunki, aby współtworzyć z innymi współczesny dar dla Maryi. Fotografie zbierane są jeszcze do 15 sierpnia.

selfiedlaMaryikościółfotografia

"Ubraliśmy modelki w piasek, wodę, ogień i wiatr". Obejrzyj niesamowite prace fotografów z Polski! [GALERIA]

"Ubraliśmy modelki w piasek, wodę, ogień i wiatr" - piszą o swoim projekcie artyści z Polski. Nad fotografiami pracowali 3 doby. Podczas 3 dni i 3 nocy w kierunku modelek rzucano piaskiem i pyłem, lano na nie wodę, malowano wokół nich "ogień". Do stworzenia magicznych kreacji 4 żywiołów nie użyto żadnych efektów komputerowych. Wspomaganie Photoshopem wykorzystano jedynie do obróbki światła. "To było bardzo zimne, brudne i wyczerpujące doświadczenie. Mamy nadzieję, że było warto" - komentują swoją pracę artyści. Jak to zadanie zrealizowali Asida Turava i Radosław Rędzikowski? Obejrzyjcie naszą galerię i przekonajcie się sami. Zapewniamy, ich prace są niesamowite!

ubranewżywiołyinstagramfotografia

Prywatne klatki- czyli więźniowie Hong Kongu

Fotograf Benny Lam przemierzył Hong Kong i uwiecznił na swoich fotografiach miejsca, w których żyją ludzie. Wysokie ceny za czynsz w mieście, zmusiły wielu z nich do zamieszkania w małych klatkach nazywanych często przez swój kształt i budowę "trumiennymi kostkami". Większość z nich powstała nielegalnie. Jedno mieszkanie zostało podzielone na kilka mniejszych klitek, gdzie zwykle mieści się na długość tylko łóżko. Mieszkańcy starają się żartować: "Ciągle żyje! Mimo, że mieszkam otoczony trumną." W klatkach żyją najubożsi ludzie w mieście. Miesięczny czynsz wynosi tylko 25 dolarów. Co znajduje się w takim mieszkanku? Łóżko, czasem mała szafka, telewizor lub komputer, o ile się zmieści, niektórzy mają też dostęp do okna! Łazienka i kuchnia to często jedno miejsce. Według Society for Community Organisation około 100 tys. osób w Hong Kongu żyje właśnie w ten sposób. Fotograf liczy na to, że świat zwróci uwagę na ten wielki problem. Dlaczego? Ponieważ są to ludzie, których w mieście można spotkać na co dzień - kelnerzy podający Wam obiady w restauracji, ochroniarze wielkich sklepów handlowych czy roznosiciele listów do większych domów. Każdą z tych osób można minąć na ulicy, a mieszka ona w niewiarygodnie złych warunkach.

życiewmieściepodróżefotografia