Ta gra erotyczna wywołuje kontrowersje na całym świecie. Pozwala upijać i szantażować kobiety, by uprawiać z nimi seks!

Gra erotyczna "House Party" powstała z myślą przede wszystkim o tych maniakach komputerowych gier, którzy są na tyle zamknięci w sobie, że nie potrafią w żaden sposób nawiązać kontaktu z kobietą i zainteresować jej swoją osobowością. W świecie "House Party" prowadzony przez gracza bohater jest pewny siebie i nie stroni od pięknych dam. Cel gry, która według jej twórców miała być jedynie "erotyczną komedią", jest jednak mocno kontrowersyjny. Przebywający na imprezie mężczyzna musi nakłonić napotkane kobiety do seksu, stosując m.in. alkohol, oszustwa czy szantaż emocjonalny. Nie umknęło to uwadze National Center on Sexual Exploitation (NCOSE) - Narodowemu Centrum do Walki z Wykorzystaniem Seksualnym, które zauważyło, że zalecane graczom chwyty są nie tylko niemoralne, ale wykorzystane w rzeczywistości mogłyby się zakończyć interwencją prokuratury i więzieniem. Podobnego zdania były również inne organizacje. Gra cieszyła się dużą popularnością na platformie Steam, jednak z czasem została z niej usunięta. Powodem miało być epatowanie pornografią. Nieobecność na Steamie była jednak chwilowa, gdyż twórcy za pomocą czarnych pasków na określonych miejscach ciała powrócili ze swoim produktem (wersja bez nich również jest dostępna). Internauci podzieli się na dwa obozy. Jedni uważają, że w grach komputerowych wszystkie chwyty są dozwolone, inni twierdzą, że twórcy "House Party" zdecydowanie przesadzili. Według tych drugich ich gra promuje przemoc wobec kobiet. Czy takie gry powinny być w ogóle dostępne?

erotycznaHousePartygrykontrowersje