Na licealistach użyto gazu pieprzowego. Ich krzyki bólu były częścią "lekcji" [WIDEO]

Czternastu uczniów ustawia się w rzędzie przy ścianie budynku. Wszyscy ubrani są w t-shirty i krótkie spodenki. Licealiści nie mają na sobie butów. Stoją w równych odstępach z założonymi rękami. Do każdego z nich podchodzi policjant i psika nieletnim gazem pieprzowym w oczy. "Przestań się opierać, musisz współpracować" - mówi. Po kilku sekundach uczniowie krzyczą z bólu i wiją się w potwornych męczarniach. Tak wyglądała lekcja kryminalistyki w amerykańskiej szkole Barbeton. Kontrowersyjne nagranie udostępniono w sieci 14 maja. W ciągu kilku dni film został odtworzony ponad 15 milionów razy. Władze szkoły utrzymują, że nastolatkowie byli wolontariuszami, a ich rodzice wyrazili zgodę na taką formę "edukacji".

lekcjabóluedukacjaokrucieństwowobecdzieci

Kim są "janusze", "grażyny" i "seby"? PWN idzie z duchem czasu i tłumaczy!

Białe, wysokie skarpety w komplecie z sandałami, piwny brzuch i reklamówka z Biedronki, obok narzekająca na wszystko małomiasteczkowa żona goniąca okazje, a dalej syn - obowiązkowo w ortalionowym dresie, "kołczanem prawilności" i stuningowaną "beemką"... O tym, kim jest "janusz", "grażyna" i "seba" nikogo nie trzeba uświadamiać. Eksperci z PWN postanowili jednak nieco tę naszą wiedzę usystematyzować. Za sprawą plebiscytu na Młodzieżowe Słowo 2016 określenie "janusz" trafiło do słownika. Nadszedł również czas na "grażynę" - czyli nie grzeszącą inteligencją, lubującą się w zakupach i plotkach życiową partnerkę "janusza" - oraz "sebę" lub "sebixa" - ogolonego na łyso lub krótko, spędzającego dzień włócząc się po osiedlu z kolegami. "Rodzina taka skupia na sobie główne negatywne cechy Polaków, które sami zauważamy i których najbardziej się wstydzimy. Tak jak kiedyś telewizyjna rodzina Kiepskich, tak teraz Janusz z rodziną są źródłem żartów i drwin" - komentują językoznawcy. Co ciekawe, te stereotypowe określenia piszemy z małych, nie wielkich liter!

polskarzeczywistośćedukacjastereotypy

Cztery słowa i rażący błąd - tak Ministerstwo Kultury życzyło powodzenia na maturze z języka polskiego

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego postanowiło okazać wsparcie maturzystom i życzyć im powodzenia. Na Facebooku opublikowano wpis, który, mimo innego zamierzenia, zdecydowanie uczniów... rozluźnił! "Życzymy powodzenia tegorocznym maturzystą!" - taki post widoczny był przez kilkanaście minut na profilu ministerstwa. Później błąd ortograficzny poprawiono, ale historia edycji wpisu wciąż jest obecna, a pierwotne zdanie tylko z pozoru skasowane. Co ciekawe, życzenia dotyczyły egzaminu dojrzałości z... języka polskiego!

wpadkipolitykówmaturaedukacja

Odwołane lekcje i przerwane zajęcia - takiego smogu jeszcze nie było!

Normy dotyczące zanieczyszczenia powietrza w kilku miastach Polski zostały dzisiaj przekroczone o ponad 2000 proc. W wielu z nich wprowadzono darmową komunikację miejską, by ograniczyć wydzielanie spalin samochodowych. Prezydent Rybnika Piotr Kuczera poszedł o krok dalej i rozporządził odwołanie zajęć dydaktycznych we wszystkich szkołach i przedszkolach. Uczniowie we wtorek i środę nie będą musieli uczestniczyć w lekcjach (dzieci, których rodzice zdecydują się na zaprowadzenie do placówek, będą miały zapewnioną opiekę nauczycieli). O słuszności podjętej decyzji prezydenta Rybnika świadczy ewakuacja w jednej ze szkół podstawowych w Knurowie (woj. śląskie). Dzisiaj rano 430 uczniów zostało odesłanych do domów po tym, jak część z nich skarżyła się na złe samopoczucie. Według pomiarów dokonanych przez wezwanych do szkoły strażaków, powodem było wysokie stężenie tlenku węgla.

odwołanelekcjeedukacjasmog

Studenci wyjdą na ulice! Ogólnopolski protest już 25 stycznia!

Co najmniej dwanaście uczelni wyższych z całego kraju zadeklarowało już chęć wzięcia udziału w ogólnopolskim "Proteście studentów i studentek", który zaplanowany został na 25 stycznia 2017 roku! Młodzi wyjdą na ulicę w ramach sprzeciwu wobec poczynań obecnej władzy. Będą protestować przeciwko reformie edukacji, ograniczaniu praw obywatelskich, ustawie o zgromadzeniach, łamaniu Konstytucji, czy ograniczeniom nakładanym na wolne media. "(....) nie jesteśmy z ramienia żadnej partii, ani nie jesteśmy przez nikogo sponsorowani. Nie idziemy walczyć o czyjąś wygraną tylko za siebie! My polityków 'zatrudniamy' i mamy prawo im powiedzieć czego chcemy! - wyjaśniają. Manifest studentów możecie przeczytać na oficjalnej stronie wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/233765517058562/ .

proteststudentówedukacjastudent

Odpowiedź MEN na list 11-letniej Alicji zawodzi!

Alicja Juszkiewicz, 11-latka z Katowic, w listopadzie napisała list do minister edukacji narodowej, Anny Zalewskiej. Dziewczynka chciała uzyskać od niej szczerych odpowiedzi dotyczących reformy edukacji, które sprawiłyby, że nie musiałaby się ona martwić o swoją przyszłość. Odpowiedź od MEN przyszła, ale jest jedno "ale". Emilia Różycka, naczelnik wydziału departamentu podręczników, programów i innowacji, która jest podpisana pod listem, urzędowym językiem i prawniczymi formułami tłumaczy 11-latce, że "projekty ustaw dotyczących reformy systemu edukacji zostały obecnie skierowane pod obrady Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej", "szczegółowe rozwiązania zawarte w ww. projektach nabiorą mocy prawnej dopiero po ich uchwaleniu", a więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie internetowej ministerstwa. Dziewczynka została zbyta przez MEN - jeśli planuje ona kontynuację nauki w szkole artystycznej to powinna skontaktować się ze szkołą, do której chciałaby uczęszczać, lub skierować zapytanie do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Tak jak poprzednio, list opublikowała na Facebooku mama 11-latki, Katarzyna Juszkiewicz. "Czyli wiemy, że nic nie wiemy, adres www znam od dawna" - napisała. Podobnych odpowiedzi doczekali się również zaniepokojeni reformą edukacji nauczyciele. MEN odpowiada lakonicznie i odsyła wszystkich na stronę internetową. Więcej na temat reformy dowiemy się pewnie dopiero, kiedy wejdzie ona w życie...

odpowiedźMENedukacjalistdoZalewskiej

"To nie jest tradycyjna rodzina". Nauczyciele i rodzice oburzeni zadaniem próbnej matury z WOS

"Rozstrzygnij, czy zdjęcie ilustruje tradycyjny model rodziny. Swoje zdanie uzasadnij, odwołując się do fotografii" - z takim problemem musieli zmierzyć się uczniowie podczas próbnej matury z wiedzy o społeczeństwie. Zadanie egzaminacyjne wywołało falę krytyki wśród nauczycieli oraz rodziców. Prawdziwe oburzenie wzbudza jednak przykładowa odpowiedź, jakiej powinien, według autora, udzielić maturzysta. Okazuje się, że większość uczniów odpowiedziała niepoprawnie... Punkt zdobyli ci, którzy napisali: "Nie, to nie jest rodzina tradycyjna. Rodzina tradycyjna, inaczej patriarchalna, to rodzina, w której opieka nad dziećmi jest zadaniem kobiety. Natomiast mężczyzna zapewnia byt materialny i reprezentuje ją na zewnątrz”...

równouprawnienieedukacjarodzicielstwo

Klasy o profilu call center - Ministerstwo Rozwoju pozytywnie zaopiniowało wniosek

Jednym z największych wyzwań, przed jakimi stają szukający pracy, jest spełnienie wygórowanych oczekiwań pracodawcy. Ci najchętniej zatrudnialiby 25-letnich absolwentów dwóch kierunków technicznych pracujących 10 lat w zawodzie, mówiących pięcioma językami obcymi, którzy nie planują założenia rodziny i są dyspozycyjni całą dobę. Za najniższą krajową oczywiście... Ministerstwo Rozwoju ma odpowiedź na zapotrzebowanie rynku. Wychodzi z propozycją przygotowywania do zawodu, jaki najczęściej wykonują studenci... Ministerstwo Rozwoju pozytywnie zaopiniowało pomysł Stowarzyszenia Marketingu Bezpośredniego o utworzeniu w szkołach klas o profilu... call center. Wniosek niedługo zostanie przesłany do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Czy wpisanie na listę szkolnictwa zawodowego stanowiska „pracownika centrum elektronicznej obsługi klienta” jest na pewno dobrym pomysłem?

callcenterwszkołachedukacjacallcenter

11-latka z Katowic napisała list do minister edukacji!

"Jestem uczennicą 6 klasy. Od dziecka kocham malować, oglądać i tworzyć sztukę. Chciałam pójść do gimnazjum plastycznego w ZST w Katowicach. Od czerwca słyszę, że nie mogę. Dlaczego?" - tymi słowami rozpoczyna się list 11-letniej Alicji Juszkiewicz z Katowic adresowany do Anny Zalewskiej, minister edukacji narodowej. Dziewczynka mimo swojego młodego wieku zdaje się być doskonale poinformowana w planach rządu dotyczących oświaty i pragnie uzyskać od pani minister odpowiedzi, które sprawią, że nie będzie się ona musiała martwić o swoją przyszłość. "Szłam do 1 klasy w wieku 6 lat. Wtedy wszystkim musiałam pokazać, że nie jestem gorsza od moich koleżanek z klasy... Dziś znowu muszę to udowadniać. Dlaczego ta reforma nie może dopiero objąć mojego brata, który pójdzie do 1 klasy?" - pyta. 11-latka zadaje również pytania o podręczniki, które trzeba będzie wyrzucić do kosza, a także o nauczycieli, którzy stracą pracę...Jej list na Facebooku umieściła jej mama, Katarzyna Juszkiewicz, założycielka profilu "STOP zbyt szybkiej reformie edukacji". Takich zmartwionych dzieci będzie przybywało...Czy nowa reforma planowana na przyszły rok ma jakikolwiek sens?

listdoZalewskiejedukacjadziecko

Niezwykła inicjatywa uczniów poznańskiej podstawówki

"Jeśli nie masz ochoty na zjedzenie swojej kanapki, odłóż ją do tego pojemnika, a osoba, która jest głodna i nie ma swojej kanapki, może ją sobie zjeść. Do pojemnika wkładamy świeże, nieugryzione kanapki lub owoce i warzywa. Jeśli masz ochotę na którąś z kanapek, nie wstydź się, tylko po prostu ją sobie weź" - napisały na kartonowym pudełku dzieciaki z szóstej klasy Szkoły Podstawowej nr 51 w Poznaniu. Oprócz walki z problemem, jakim jest marnotrawienie żywności, to przede wszystkim sposób na pomoc niedożywionym uczniom. Gratulujemy inicjatywy i zwrócenia uwagi na wciąż obecny w szkołach problem. Mamy nadzieję, że inne placówki zainspirują się tą akcją :)

szkolnaakcjaedukacjadziecko

Warszawska szkoła kończy z pracami domowymi. Co na to rodzice?

Uczniowie jednej z warszawskich szkół od września nie odrabiają zadań domowych, ponieważ... ich nie dostają. Autorski program dyrektorki Szkoły Podstawowej nr 323 w Warszawie cieszy się uznaniem rodziców i nauczycieli. Dzięki zniesieniu obowiązku odrabiania prac domowych uczniowie mają więcej czasu na rozwijanie zainteresowań i budowanie relacji rodzinnych. "Początkowo rodzice byli sceptyczni wobec pomysłów dyrektorki, ale już po dwóch miesiącach zaczęli pozytywnie na nie patrzeć" - czytamy na portalu mamadu.pl. W ankiecie sprawdzającej ich opinie zaledwie 10 proc. wykazało niezadowolenie. Zniesienie obowiązku odrabiania prac domowych to tylko jedna ze zmian, jakie do systemu nauczania wprowadziła pedagog. Więcej informacji na temat reform edukacji warszawskiej szkoły znajdziecie w linkach poniżej.

budzącasięszkołaedukacjadziecko

Uczniowie będą oglądać porno w szkole?

Taki pomysł wyszedł od strony brytyjskiej dziennikarki Jenni Murray, która uważa go za znakomity. Według niej uczniowie po 15 roku życia powinni ogląda na lekcjach filmy pornograficzne, by dzęki temu lepiej przygotować się do późniejszego współżycia. "Pornografia na lekcjach to jedyny sposób na to, by oddzielić szkodliwą fantazję od rzeczywistości". Kobieta powoływała się na amerykańskie badania, według których ponad 60 procent dziewcząt edukuje się, oglądając takie filmy. Czy pomysł jest dobry?

pornowszkoleedukacjabranżaporno

Automaty z prezerwatywami... w szkołach

W polskich miastach już kilka lat temu pojawiły się przydrożne automaty, w których można kupić prezerwatywy. A gdyby stanęły także w szkołach? Pomysł ten został już zrealizowany w węgierskiej miejscowości Székesfehérvár. Wstydliwi uczniowie podobno cieszą się z zainstalowania maszyn i chętnie z nich korzystają. Pozytywną opinię podzielają także nauczyciele i rodzice. Dyrektorzy większości placówek są jednak przeciwni pomysłowi "wprowadzenia seksu do szkół". Nie wiedzą, jaki wpływ automaty mogą wywrzeć na młodszych uczniów, tych w wieku 14 lat. Zwolennicy wprowadzenia automatów w szkołach twierdzą, że "seks już tam jest" a zrealizowanie idei Bettiny Langmár będzie sposobem walki z chorobami przenoszonymi drogą płciową i zapobieganiem niechcianym ciążom, nie zachęcaniem dzieci do podjęcia aktywności seksualnej. Co myślicie na ten temat?

dladorosłychszkołaedukacja

"Tramwaj zwany pożądaniem" jeździł po krakowskich torach

6 maja w Krakowie jeździł tramwaj rozwożący wszystkich chętnych do najpopularniejszych klubów w mieście. Podróżującym czas umilał DJ i liczne konkursy z nagrodami. Dobra zabawa była częścią akcji edukacyjnej na temat profilaktyki chorób przenoszonych drogą płciową. Młodych ludzi edukowali, szczególnie w kwestii zakażeń wirusem HIV, studenci kierunków medycznych.

HIVdziejesięwKrakowieedukacja