Niepełnosprawna dziewczynka musiała leżeć na sklepowej podłodze. Dla niej i jej mamy nie było innego miejsca!

Zdawać by się mogło, że toalety dla osób niepełnosprawnych czy przewijaki dla niemowląt to norma we wszystkich większych obiektach, zwłaszcza w centrach handlowych, które codziennie odwiedzają tysiące osób. Niestety, jak się okazuje, w XXI wieku niektórzy wciąż zapominają lub bagatelizują potrzeby tych, którzy często sami nie są w stanie zabrać głosu w swojej sprawie... Kilka dni temu na Twitterze Laury Moore, która walczy o prawa osób niepełnosprawnych, pojawiło się zdjęcie, które okrzyknięto "absolutnie szokującym". Widzimy na nim niepełnosprawną dziewczynkę leżącą na podłodze w toalecie jednego ze sklepów brytyjskiej sieci domów towarowych John Lewis w Horsham. Mama musiała ułożyć ją w ten sposób, gdyż nie było tam żadnego miejsca, które mogłoby ułatwić jej przebranie dotkniętego kalectwem dziecka. To właśnie za zgodą rodziców niepełnosprawnej, którzy pragną pozostać anonimowi, Laura opublikowała wstrząsającą fotografię w mediach społecznościowych. Wszystko po to, by zwrócić uwagę na problemy i potrzeby takich rodzin. W swym wpisie kobieta gorzko zwraca uwagę, że sieć potrafiła przeznaczyć ogromne pieniądze na kampanię bożonarodzeniową (szacuje się, że kilka milionów funtów), a nie może zająć się przystosowaniem swoich sklepów do potrzeb inwalidów. Rzecznik John Lewis powiedział, że firma przygląda się sprawie. Przyznał też, że ze względu na ograniczoną przestrzeń w niektórych obiektach nie są w stanie wprowadzić pożądanych zmian. Być może post Laury, która sama jest mamą niepełnosprawnego 8-latka, przypomni innym o tym, co jest naprawdę ważne...