Jeśli uważasz, że ostrzeżenia o orkanach są niepotrzebne, to obejrzyj to nagranie! [WIDEO]

W sieci często pojawiają się komentarze internautów, którzy twierdzą, że wszelkie ostrzeżenia o orkanach lub innych niebezpiecznych zjawiskach pogodowych należy traktować z przymrużeniem oka. W internecie pojawił się jednak filmik, który pokazuje, z jak wielką odpowiedzialnością trzeba podchodzić do takich spraw. Pewna matka postanowiła wyjść ze swoją pociechą na spacer, właśnie podczas silnych podmuchów wiatru. Gdy przechadzała się ulicą, obok niej zostało wyrwane drzewo, które prawie zabiło ją i dziecko. Mamy nadzieję, że nagranie pokazuje prawdziwą siłę takich zjawisk, a następnym razem, rodzicielka dostosuje się do zaleceń ekspertów.

niebezpiecznywiatrkatastrofadziecko

5-latka płaci czynsz swojej mamie. Bo tak wygląda prawdziwe życie...

Wychowanie dziecka i przekazanie mu odpowiednich wartości jest nie lada wyzwaniem. W dobie internetu wiele kobiet swoimi metodami wychowawczymi dzieli się na blogach i portalach społecznościowych. Pochodząca ze Stanów Zjednoczonych Essence Evans również postanowiła się nimi pochwalić. Na swoim profilu na Facebooku opublikowała post, który wywołał burzę wśród internautów. Chcąc nauczyć swoją 5-letnią córkę szacunku do pieniędzy, postanowiła pobierać od niej opłaty za jedzenie oraz koszty związane z utrzymaniem domu. Dziewczynka co tydzień musi płacić matce 5 dolarów czynszu ze swojego tygodniowego kieszonkowego, które wynosi 7 dolarów. Do dyspozycji pozostają jej więc 2 dolary na własne zachcianki. Decydując się na to, Amerykanka chciała pokazać córce, że w dorosłym życiu większość pieniędzy, jakie zarobi, będzie musiała przeznaczyć na czynsz i inne związane z życiem opłaty, a na przyjemności pozostawać jej będą niewielkie fundusze. Co myślicie o takim pomyśle?

5latkapłaciczynszdzieckorodzicielstwo

Kiedy się urodził, ważył 400 gramów. Dziś zdrowy Szymek wraca do domu!

W ostatnich dniach ze szpitala został wypisany chłopiec, który po urodzeniu mieścił się w jednej dłoni. Jak to możliwe? Pod koniec września ubiegłego roku w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 2 PUM w Szczecinie przyszedł na świat maleńki Szymek. Urodził się w 25. tygodniu ciąży i ważył zaledwie 400 gramów. Od tamtego czasu lekarze toczyli walkę o jego życie. Ze względu na niewykształcone narządy wewnętrzne dziecko musiało być podpięte pod specjalistyczną aparaturę medyczną. Dziś chłopiec ma 4 miesiące, waży 2,5 kg, jest zdrowy i - ku radości rodziców - został wypisany ze szpitala! Trzeba przyznać, że jest to ogromny sukces lekarzy, którym postęp w dziedzinie neonatologii pozwolił stać się niemalże cudotwórcami.

medycynadziecko

Spot pro-life, który każdy powinien obejrzeć... Nawet jeśli jest pro-choice [WIDEO]

Na początku stycznia, z okazji Marszu Dla Życia, francuska organizacja pro-life udostępniła w sieci wzruszający film. Prawdopodobnie jest to jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy!) spot o podobnej tematyce, jaki obejrzeliście do tej pory. Jak proponuje serwis uCatholic (link do artykułu znajdziecie poniżej), to krótkie wideo powinien zobaczyć każdy - niezależnie od stosunku do aborcji. Emocjonujące wyznanie kobiety, której świat dosłownie wali się po zniknięciu syna, to obraz przypominający najgorszy senny koszmar. W trwającym zaledwie półtorej minuty filmie najważniejszy jest krótki, ale dosadny, inteligentny i zmuszający do refleksji przekaz. Mimo że spot zrealizowano poza granicami Polski, aby go zrozumieć, znajomość języka francuskiego jest zbyteczna.

prolifedzieckoemocje

Katolicka szkoła "zmodyfikowała" toalety dla uczennic. Wszechobecna kontrola nie spodobała się rodzicom

St Mary's Catholic College w Wallasey to znana, prywatna katolicka szkoła dla dzieci w wieku od 11-17 lat znajdująca się w południowo-zachodniej Anglii. Powodem, dla którego rodzice, internauci i dziennikarze nie przebierają dzisiaj w słowach na jej temat jest decyzja władz placówki dotycząca... toalet dla tamtejszych uczennic. By przeciwdziałać łamaniu regulaminu (przede wszystkim chodzi o palenie papierosów i znęcanie się nad uczniami), szkoła postanowiła wyburzyć ścianę od damskiego WC, a "wystrój" pomieszczenia uzupełnić kamerami monitoringu, chcąc mieć kontrolę nad "niebezpiecznymi zachowaniami". Nastolatki nie mogą liczyć na prywatność - i to nie tylko dlatego, że obserwują je kamery. Mogą być też obserwowane przez kolegów. "Jedyne, co chroni prywatność dziewczynek korzystających z ubikacji przed wzrokiem kolegów z korytarza i dwóch klas po przeciwnej stronie, to drzwi od poszczególnych kabin. Pozostała część ubikacji jest odsłonięta" - podał "Liverpool Echo". Po skardze uczennic u władz szkoły zainterweniowali rodzice, nie kryjąc swojego oburzenia. Odkąd ściany już nie ma, a wszystkiemu przyglądają się kamery, ich córki wstydzą się korzystać tam z toalety. St Mary's Catholic College wydała oświadczenie, w którym usprawiedliwia swoje posunięcie podobnymi rozwiązaniami stosowanymi w innych placówkach. Jak można również w nim przeczytać, z powodu zaniepokojenia uczniów i rodziców dostosuje toalety do ich oczekiwań. Podobnie miały zostać zmodyfikowane toalety dla męskiej części szkoły... Więcej o sprawie znajdziecie w poniższych materiałach.

usuniętaścianazWCwszkoleszkoładziecko

On chciał dzieci, ona nie - potajemnie podał jej to...

Jak wiadomo antykoncepcja hormonalna jest jednym z przydatniejszych wynalazków medycyny XX wieku. Na stosowanie jej decyduje się coraz więcej młodych kobiet, jak również kobiet z już własną rodziną. Dobranie odpowiednich pigułek jest niezwykle ważne, gdyż od tego zależy ich skuteczność, samopoczucie i zdrowie kobiet. Stosowanie ich polega na doustnej aplikacji, a odpowiedniki hormonów zawarte w tabletkach skutecznie blokują owulacje. Istnieją dwa rodzaje preparatów, jedno i dwuskładnikowe które zawierają syntetyczny odpowiednik progesteronu (gestagenu) oraz te zawierające gestageny i etynyloestradiol. Poza całą otoczką wyjątkowości owej tabletki istnieje bowiem zagrożenie i nieskuteczność antykoncepcji przez łączenie jej z niektórymi ziołami, a mianowicie mowa tu o DZIURAWCU! Tak właśnie, to niewinne zioło zawiera w sobie mnóstwo składników podobnych do kobiecych hormonów, które w połączeniu z naszą pigułką hamują jej działanie, przez wykluczanie się jednych składników hormonalnych z duplikatami. W dziurawcu zawarte są induktory enzymatyczne, które zmuszają enzymy do szybszej pracy, a co za tym idzie zmniejszają skuteczność chemicznych preparatów hormonalnych. Nie ma tego złego, wypicie dziurawca nie grozi oczywiście poczęciem, należy jednak wypić go przynajmniej 4h po zażyciu tabletki antykoncepcyjnej, w żadnym wypadku popijanie jej owym naparem! Może właśnie tak zrobił nasz zdesperowany przyszły tata, przyrządzając eliksir miłości? ;)

antykoncepcjadzieckodziurawiec

35 lat temu pozwoliła obcej kobiecie wziąć na ręce swoją córeczkę. Nigdy jej nie odnalazła!

Eleanor Williams (na zdjęciu) kilka dni temu zdecydowała się udzielić emocjonalnego wywiadu dziennikarzom "The Washington Post" (link do artykułu poniżej), w którym opowiedziała o najgorszym dniu swojego życia. Miał on miejsce w grudniu w 1983 roku, a więc prawie 35 lat temu. 18-letnia wtedy Eleanor wraz z 3-miesięczną córeczką April czekała na dworcu autobusowym na przedmieściach Waszyngtonu na transport do Kansas. W pewnym momencie przysiadła się do niej nieznajoma kobieta, która przedstawiła się jako Latoya. Od początku była ona zachwycona maleńką April. Eleanor naiwnie, jak sama przyznaje, przystała na jej prośbę, kiedy ta poprosiła o to, by choć na chwilę mogła ją potrzymać. Gdy nieznajoma wzięła April na ręce, stwierdziła, że dziewczynka potrzebuje zmiany pieluszki. Pod pretekstem widocznego zmęczenia u jej matki zaproponowała, że przewinie dziecko w pobliskiej toalecie. Kiedy Latoya długo nie wracała, zaniepokojona Eleanor poszła jej szukać. Niestety bezskutecznie. To był ostatni raz, kiedy widziała ukochaną córkę. Wiele osób podejrzewało, że sama pozbyła się dziecka - w ciążę zaszła jako nastolatka, a równie młody ojciec nie poczuwał się do odpowiedzialności za nią i za dziecko. Jak wyznała w "The Washington Post", wielokrotnie przez myśl przeszło jej samobójstwo. Gdy urodziła dwoje dzieci, odrzuciła od siebie ponure zamiary. Chociaż od porwania małej April minęło prawie 35 lat, kobieta wierzy, że kiedyś obie się odnajdą. Ma im w tym pomóc właśnie nagłośnienie sprawy w mediach, szczególnie w internecie, co nie było możliwe 30 lat temu. "Przeklinam każdą minutę swojego życia" - mówi, przestrzegając matki przed podobnymi "uroczymi nieznajomymi".

35latodporwaniadzieckadzieckorodzicielstwo

Dowiedziała się o ciąży... 45 minut przed porodem!

Pochodząca z Wielkiej Brytanii Lisa Leathard nie miała pojęcia, że jest w zaawansowanej ciąży. Kobieta i jej o 10 lat starszy partner Nick nigdy nie chcieli mieć dzieci. Pewnego dnia Lisa po powrocie do domu zaczęła odczuwać bóle brzucha. Po nieprzespanej nocy ból nasilił się do tego stopnia, że konieczne było wezwanie karetki. Brytyjka nie kryła zdziwienia, kiedy w trakcie koniecznego do diagnozy badania USG okazało się, że spodziewa się dziecka. Co więcej, miało ono już niebawem przyjść na świat! Lekarze mieli duże obawy co do stanu jego zdrowia oraz porodu, ale chłopiec ku zadowoleniu wszystkich urodził się zdrowy już po niecałej godzinie od przyjazdu Lisy do szpitala. Jak twierdzi świeżo upieczona mama, była ona tak pochłonięta przeprowadzką, że nie zauważyła u siebie żadnych objawów ciąży. Co za historia!

niespodziewanyporódkobietadziecko

Pokonał długą drogę do szkoły w kilkustopniowym mrozie. Te zdjęcia zszokowały internautów!

Pokryte szronem włosy i brwi, czerwone od zimna policzki, skostniałe dłonie, a na ciele tylko lekka kurtka - tak wyglądał 8-letni Wang z prowincji Junnan w Chinach tuż po pokonaniu pieszo prawie 5-kilometrowej trasy do szkoły. Wygląd chłopca wprawił w osłupienie jego nauczycielkę - Zhuan Shen Baol, a także kolegów z klasy, którzy nie potrafili powstrzymać się od śmiechu. Zrobione przez kobietę zdjęcia obiegły cały świat, powodując ożywioną dyskusję na temat ogromnego ubóstwa w Chinach. "Świat wydaje za dużo na zbrojenia i nic na naprawdę podstawowe rzeczy. Zawsze mówicie, że ktoś jest biedny, bo jest leniwy" - piszą internauci. Poruszeni, z hasztagiem #IceBoy (Lodowy Chłopiec), udostępniają fotografie dalej. Szczególnie powód, dla którego Wang szedł w mrozie kilka kilometrów głęboko ich wzruszył. Chłopiec tego dnia miał egzamin, który chciał napisać jak najlepiej (arkusz z pytaniami widać na drugim zdjęciu). Jak się później okazało, otrzymał 99 punktów na 100 możliwych. "#Iceboy to legenda. "Niesamowita odwaga. Po 4,5-kilometrowym spacerze dotarł do szkoły ze zmrożonymi włosami i skostniałymi dłońmi. Wang napisał egzamin i zdobył 99 punktów na 100. On jest prawdziwą inspiracją!" - napisał użytkownik Twittera o nicku McChisel. Nauczycielka 8-latka wysłała zdjęcia zmarzniętego ucznia dyrektorowi szkoły, a także lokalnym osobistościom. Dzięki niej o chłopcu usłyszały tamtejsze organizacje zajmujące się pomocą ubogim. Chińskie media podają, że dla niego i jego rodziny (mieszka z babcią i siostrą) zebrano pieniądze. Nowy system grzewczy do ich domu, a także ciepłe ubrania to najpotrzebniejsze rzeczy, na które zostaną one przeznaczone.

IceBoyChinydziecko

Na wózek z dzieckiem spadł samobójca. Duchowny odmówił rodzinie chłopca pogrzebu

Niespełna dwuletni chłopiec, którego widzimy na zdjęciu, zginął tragicznie w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia w mieście Zaporoże na Ukrainie. Na wózek, w którym leżał podczas spaceru z rodzicami, spadł z 8. piętra 39-letni mężczyzna, doprowadzając do śmieci swojej i malca. Do tragedii doszło tuż pod blokiem rodziny (samobójca mieszkał tuż nad nimi), kiedy mama chłopca żegnała się z rodzicami. Mąż kobiety stał z wózkiem kilka kroków dalej, niczego nie przeczuwając. Chociaż natychmiast wezwano pomoc, 2-latek z powodu licznych obrażeń zmarł w karetce. Zrozpaczeni rodzice i mieszkańcy Zaporoża nie mogą się pogodzić z jego śmiercią. Tuż przed pogrzebem wszyscy dowiedzieli się jednak, że duchowny z najbliższej cerkwi należącej do patriarchatu moskiewskiego, pop Jewgienij Mowczanow, odmówił pochówku. Swoją decyzję wytłumaczył tym, że malec został ochrzczony w cerkwi należącej do patriarchatu kijowskiego, a więc "u heretyków", toteż jego posługa zostałaby w tym przypadku potraktowana jako jawne bluźnierstwo. Rodzice pochowali więc chłopca w cerkwi, w której go ochrzcili. Mieszkańcy nie mogą darować popu tak okrutnego potraktowania cierpiącej rodziny, a przede wszystkim zmarłego dziecka. Na znak solidarności z nimi, a tym samym, by wyrazić swoje oburzenie, przynoszą na nabożeństwa duchownego dziecięce zabawki.

samobójcazabiłdzieckośmierćdziecko

Znany aktor pomógł swojej żonie na gali Złotych Globów! Internauci zachwyceni

Ian Somerhalder i Nikki Reed są małżeństwem z 3-letnim stażem. Obydwoje są znanymi aktorami, ale nie oznacza to, że nie zmagają się z problemami szarej rzeczywistości. Para ma 5-miesięczną córkę, którą Reed musi karmić piersią. Ostatnio na gali Złotych Globów zauważono, że Ian chodzi z dziwnym pudełkiem. Jak się później okazało, trzymał w nim laktator, czyli urządzenie, które jest niezbędne dla każdej mamy. Internauci są pod wielkim wrażeniem, jak gwiazda serialu "Pamiętniki Wampirów" dba o swoją żonę. A Wy co myślicie? Też uważacie, że to urocze?

pięknygestznanegoaktoragwiazdydziecko

Barbie z odpinanym ciążowym brzuchem oburzyła rodziców. Ma tłumaczyć, skąd się biorą dzieci

Po raz pierwszy odpowiadająca za lalki Barbie firma Mattel wypuściła na rynek młodą mamę z odpinanym ciążowym brzuchem w 1982 roku. Model nazwany "Ciężarna Midge" szybko jednak został wycofany ze sprzedaży. Dlaczego? Zbyt duży realizm wzbudził kontrowersje wśród rodziców. Taka sama sytuacja powtórzyła się 20 lat później. W tym roku w ofercie sklepu internetowego Amazon, tym razem już nie od firmy Mattel, pojawiła się "Ciężarna Barbie", która niemal identycznie podeszła do realizacji modelu ciążowej lalki - rodzice mogą kupić swoim pociechom lalkę z wydatnym ciążowym brzuchem, wewnątrz którego znajduje się lalka-dziecko. Cena to jedyne 13 dolarów. Producenci zabawki, która sprowadzana jest z Chin, twierdzą, że ma ona wartości edukacyjne, gdyż m.in. odpowiada najmłodszym na często zadawane pytanie "skąd właściwie wzięły się na świecie". Zdania na temat zabawki są podzielone. Część rodziców uważa ją za wyjątkowo krzywdzącą dla dziecka z powodu zbyt realistycznego sposobu ukazania porodu, a dokładniej cesarskiego cięcia. Są jednak też tacy, którzy lalką są wręcz zachwyceni. Kupują ją, by swoim dzieciom stworzyć "prawdziwe rodziny". A Wy kupilibyście ją dzieciom?

ciężarnalalkadzieckozabawki

David Beckham zniesmaczył fanów... zdjęciem z córką! Jaki jest powód?

David Beckham został niedawno skrytykowany za zdjęcie, na którym całował swoją córkę w usta. Niepokój internautów wzbudził kolejny post na Instagramie, na którym były piłkarz je makaron spaghetti. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jedzą ten sam kawałek. Fani poczuli się nieswojo, patrząc na fotografię. Tu nasuwa się pytanie, gdzie jest granica relacji pomiędzy córką, a ojcem? My nie widzimy w tym nic złego, ale może Wy macie na ten temat inne przemyślenia? Dajcie znać!

hejtnaBeckhamadzieckokontrowersje

Pielęgniarki męczyły dziecko, po czym... wrzuciły nagranie do internetu! [WIDEO]

Do przerażającego zdarzenia doszło w szpitalu, który znajduje się w Ta’if w Arabii Saudyjskiej. Trzy pielęgniarki nagrywały "zgniatanie" głowy niemowlęcia, tylko po to, żeby się z tego pośmiać. Wygląda to okropnie, ale na szczęście dziecku nic się nie stało. Gdy sprawa zyskała rozgłos, a o wszystkim dowiedziało się również tamtejsze Ministerstwo Zdrowia, kobiety straciły prawa do wykonywania zawodu. Jest to bardzo kontrowersyjna sprawa, ponieważ to właśnie do pielęgniarek powinno się mieć największe zaufanie, co do zdrowia pociechy. Mamy nadzieję, że takie sprawy będą surowo karane. A Wy co o tym myślicie?

pielęgniarkimęcząniemowledzieckokontrowersje

Pierwszy klub drag queen... dla dzieci! Założycielem 10-latek

Desmond Napoles jest 10-letnim chłopcem, który postanowił poświęcić swoje życie sztuce drag queen. Jak sam twierdzi, już w wieku 5 lat zrozumiał, że jest homoseksualistą. Teraz "The Drag Kid", bo tak nazywany jest przez ludzi ze środowiska LGBTQIA, zakłada klub "Haus of Amazing". Ma on zrzeszać dzieci, które nie są akceptowane w swoich środowiskach ze względu na orientacje seksualną. Najważniejsze, aby poczuły, że nie ma się czego wstydzić. Inicjatywa Desmonda spotkała się z ogromnym uznaniem, a zapewne nie jest to jego ostatni projekt. Co myślicie o postawie chłopca? Podzielcie się tym z nami!

10letnidragqueendzieckokontrowersje

Niepełnosprawny 5-latek wjechał na wózku nad Morskie Oko. Zawstydził tysiące turystów!

5-letni Arek, który uśmiecha się do nas szeroko na obu zdjęciach, cierpi na rozszczep kręgosłupa. Z powodu wrodzonej wady, przez którą nie ma czucia w nogach i w dolnej części brzucha, porusza się na wózku inwalidzkim. Jest niepełnosprawny i zdaje sobie z tego sprawę. Dzięki rodzicom, którzy "na każdym kroku starają się wmówić swojemu dziecku, że wózek to nie przeszkoda, to też pokonanie własnych barier, przesuwanie ich w coraz bardziej odległą stronę" (tak na blogu nakolkach.com pisze mama Arka), chłopiec pod koniec roku został... zdobywcą Tatr - z pomocą mamy wjechał na wózku inwalidzkim nad Morskie Oko. Podczas gdy inni turyści tłumnie korzystali z zaprzężonych w konie wozów, on dzielnie pokonywał kolejne metry "swoim pojazdem". Jego wyczyn podbił serca internautów! "Brawo, zuch chłopak", "Dzielny chłopak i rodzice", "Szacun! Arek machający turystom na wozie wymiata. Wielki szacun, zwłaszcza w kontekście niedawnej akcji ewakuacyjnej nieogarów z Morskiego Oka" - piszą. Historia Arka dotarła także do Zbigniewa Bońka, który zaproponował mu wyjazd na mecz reprezentacji! Arek z ogromną siłą ducha może być dla wielu wzorem do naśladowania. Z całego serca mu gratulujemy! Życzymy też zdrowia i kolejnych udanych eskapad, bo wiemy, że w planach jest zdobycie Morskiego Oka o każdej porze roku. Nie wątpimy, że się uda!

wózkiemnadMorskieOkodzieckoturystyka

Dziecko znęca się nad królikami! Szokujące nagranie

Pewien internauta udostępnił na Facebook'u nagranie, które przedstawia małe dziecko, znęcające się nad małymi królikami. Filmik zdobył ogromną popularność, a komentujący są oburzeni zachowaniem rodziców. Zamiast zareagować w normalny sposób, podsuwają króliki z powrotem do swojej pociechy, aby mogła dalej nimi rzucać o podłogę. Sprawą zainteresował się TOZ oraz policja. Ustalono dane matki dziewczynki. Całe nagranie dostępne jest w materiałach powiązanych. Mamy nadzieję, że rodzice odpowiedzą za swoje zachowanie. Dajcie znać, co o tym myślicie!

znęcaniesięnadzwierzęciemdzieckokontrowersje

Australijska trenerka pokazuje, jak naprawdę wygląda brzuch po ciąży!

Emily Skye to australijska trenerka, która kilka dni temu została mamą. Wcześniej dzieliła się na swoich mediach społecznościowych, że, pomimo ogromnego zapału do treningu, bóle kręgosłupa i inne dolegliwości nie pozwoliły jej na aktywny styl życia. Niedawno Emily postanowiła wstawić swoje zdjęcie, aby udowodnić, że nawet u kogoś, kto z zawodu doradza w sprawach fitnessu, nigdy nie jest idealnie. Niestety, nie wszyscy fani byli wyrozumiali, głównie krytykując ją za to, że zawodowa trenerka powinna mieć płaski brzuch, nawet kilka dni po porodzie. Cała sytuacja to chyba pierwsze, realne spojrzenie na to, że natura traktuje każdego w ten sam sposób, bez wyjątków, a sama Skye udowadnia, że nie trzeba się tego wstydzić! Dajcie znać, co Wy o tym myślicie!

jakwyglądabrzuchpociążymodelingdziecko

5-latek myślał, że Grinch ukradł święta. "Przestępstwo" zgłosił na policję!

Święta dla dzieci są niezmiernie ważne (i nie chodzi nam tylko o prezenty pod choinką, ale przede wszystkim o ten wyjątkowy czas spędzony w rodzinnym gronie), więc jeśli coś może je "popsuć", są w stanie postąpić niczym Superman, starając się je uratować. Przykład? Pięcioletni TyLon Pittman z Byram w stanie Mississipi podczas oglądania filmu "Grinch: Świąt nie będzie" przestraszył się nie na żarty, że zielony stwór może naprawdę zrujnować mu ten wymarzony czas. Nie zastanawiając się wiele, bo przecież w takich sytuacjach liczy się każda minuta, chwycił za telefon i... powiadomił o sprawie policję! Rozmowę 5-latka ze służbami usłyszał ojciec, który natychmiast przejął telefon i przeprosił za syna. Funkcjonariusze jednak wcale nie mieli tego TyLonowi za złe. Jeszcze tego samego dnia policjantka z lokalnego komisariatu odwiedziła chłopca i pozwoliła mu się zabawić w stróża prawa. Jak nic zadziałała magia świąt!

nietypowezgłoszenieświątecznedzieckochristmas

Na świat przyszło dziecko z zarodka zamrożonego 25 lat temu. To medyczny cud!

25 listopada przyszło na świat dziecko o rok młodsze od swojej matki. Jak to możliwe? Małżeństwo Tina i Benjamin Gibson z Tennessee w USA nie mogło liczyć na własne potomstwo poczęte w sposób naturalny ze względu na bezpłodność mężczyzny. Para zdecydowała się na adopcję embrionalną. Tina i Benjamin nie spodziewali się jednak, że dając początek nowemu życiu, pobiją światowy rekord. Od momentu zamrożenia komórki jajowej do chwili zapłodnienia minęło... ćwierć wieku. Zarodek przekazany przez biologicznych rodziców trafił do banku komórek rozrodczych dokładnie 25 lat temu. "Czy zdajecie sobie sprawę, że mam tylko 25 lat? Mogłybyśmy być przyjaciółkami" - mówi Tina. Kobieta urodziła zdrową dziewczynkę o imieniu Emma. Doktor Jeffrey Keenan, który prowadził zabieg, liczy, że historia Ginsonów zainspiruje innych ludzi do oddawania materiału genetycznego. Lekarz próbuje przekazać, że metoda zapłodnienia in vintro potrafi dać radość rodzicielstwa nawet tym, których szanse na zostanie mamą czy tatą prawie skreślono.

25letnizarodeknaukadziecko