10-letni chłopiec wypadł ze zjeżdżalni wodnej. Był za lekki

W Dublinie w Kalifornii wybudowano wielki park wodny. Koszta jego stworzenia to około 43 miliony dolarów. W dniu otwarcia ludzie tłumnie przybyli, aby skorzystać z atrakcji tego obiektu. Na jednej z kilku zjeżdżalni wodnych znalazł się też 10-letni chłopiec. Znajdując się w tzw. części hamującej zjeżdżalni, fala wody wyrzuciła go poza nią. Chłopiec wpadł na beton. 10-latkowi nic poważnego się nie stało, miał lekkie obrażenia ciała w tym zadrapania i siniki. Według osób zarządzających parkiem wodnych chłopiec był za lekki, dlatego wypadł ze zjeżdżalni. Podkreślają też, że wcześniej producent nie podał limitu wagi osób, które mogą z niej korzystać. Cała sytuacja nie odstraszyła innych ludzi, którzy wciąż korzystają z tego nowo otwartego miejsca.

dzieckowakacje

Nowe wyzwanie w internecie niebezpieczne dla zdrowia dzieci

W brytyjskich szkołach, ale zapewne też i w Polsce nastała nowa, niebezpieczna moda wśród nastolatków. Jest to "deodorant challenge". Zaczerpnięte zostało to z innego challenge'u o nazwie "salt and ice challenge", gdzie wysypuje się na rękę sól, a później przykłada do tego lód. Tym razem nastolatkowie swoje ręce spryskują dezodorantem. Do momentu, aż zaczyna palić skórę. Co więcej zaniepokojone matki ostrzegają, że dzieci prześcigają się w tym, kto z nich wytrzyma najdłużej. Po takich eksperymentach ich ciało jest lekko poparzone, i na rękach pozostaje wiele licznych śladów. Może być to bardzo niebezpieczne dla ich zdrowia. Starajmy się poinformować własne dzieci, ze takie zabawy są nieodpowiedzialne.

challangeszkoładziecko

"Obietnica dla mojego dziecka" - list, który udostępniają tysiące rodziców na całym świecie

"Tak długo, jak żyję, będę zawsze na pierwszym miejscu Twoim rodzicem, na drugim - przyjacielem. Będę Cię prześladować, śledzić, robić Ci wykłady, doprowadzać do szału, będę Twoim najgorszym koszmarem, będę ścigać jak pies gończy, jeśli będę musiała, ponieważ Cię kocham. Kiedy to zrozumiesz, wówczas będziesz już odpowiedzialnym dorosłym. Nigdy nie znajdziesz w swoim życiu nikogo, kto będzie kochał Cię bardziej, troszczył się o Ciebie mocniej i martwił więcej niż ja. Jeśli przynajmniej raz w życiu nie zamruczysz pod nosem 'Nienawidzę Cię', to znaczy, że nie wykonuję dobrze swojej pracy. Mama" - to słowa listu, który rodzice na całym świecie udostępniają, pokazując swoją miłość do dziecka. Mimo że wzbudza kontrowersje i dyskusje o tym, kim jest "rodzic idealny", jednego nie można mu odmówić - jest bardzo prawdziwy.

listdodzieckadzieckorodzicielstwo

Nagroda dla uczennicy, która "najprawdopodobniej zostanie terrorystką"

W ramach zajęć przygotowujących uczniów do podjęcia późniejszych studiów w USA, w jednej ze szkół nauczyciel wręczył specjalne dyplomy. 13-letnia Lizeth Villanueva swój otrzymała z napisem: "Most Likely To Become A Terrorist", co oznacza " Najprawdopodobniej zostanie terrorystką". Jej rodzice i cała rodzina są oburzeni zachowaniem nauczyciela. Ten tłumaczy to jako zwykły żart. Próbował mówić w trakcie lekcji dzieciom, że każdy może ich obrazić, i nikogo nie obchodzą ich uczucia. Tym sposobem chciał przekazać im jak to wygląda. Jednak to nie był najlepszy pomysł. Lizeth niechętnie chodzi do szkoły i przebywa wśród nauczycieli, którzy mają ją za potencjalną kandydatkę na terrorystkę. Cała sprawa została przez rodziców zgłoszona do odpowiedniej placówki w Stanach, zajmującej się szkolnictwem. To nie pierwszy taki przypadek w tej szkole. Nauczyciel obraził w podobny sposób chłopca z zespołem ADHD i kilku innych uczniów. To chyba zdecydowanie nie jest pedagogiczne podejście do dzieci.

terroryzmszkoładziecko

Jedzenie jest najważniejsze! 2-latka podbija internet

Beth i Katrell Przebywali ze swoją 2,5-letnią córeczką Kaylin w Disneylandzie na Florlydzie. Dla wielu dzieci to wielkie przeżycie, bo mogą zobaczyć swoich ukochanych bohaterów z bajek na żywo. Dziewczynki uwielbiają, kiedy mogą zrobić sobie zdjęcie z jedną z księżniczek. Niestety nie Kaylin. Mała dziewczynka jadła w restauracji makaron z serem, kiedy podeszła do niej przebrana za królewnę Śnieżkę aktorka. Dziecko najpierw popatrzyło w jej stronę, potem wróciło do jedzenia. Kiedy Śnieżka zapytała, czy chce sobie zrobić z nią zdjęcie Kaylin popatrzyła na nią dziwnym wzrokiem. Czując, że aktorka nie odejdzie, dziewczynka zaczęła patrzeć wprost przed siebie tępym wzrokiem. Rodzice zaczęli krzyczeć ze śmiechem, że mała wygląda jak posąg. Jej mina jest bezcenna! Dziewczynka zamiast zdjęcia wolała zająć się zjedzeniem przygotowanego posiłku.

Disneydzieckośmiesznefilmiki

Amerykańska szkoła kupiła uczennicom sportowe hidżaby

Jedna z pierwszych szkół w Stanach Zjednoczonych podjęła się takiego działania. Deering High School w stanie Portland, za pieniądze od darczyńców ze specjalnej zbiórki, zakupiła swoim muzułmańskim uczennicom nowe, sportowe hidżaby. Są one wykonane ze specjalnego materiału, przez który skóra może swobodnie oddychać. Dziewczęta nie pocą się w nim tak bardzo jak w innych strojach. Jest przy tym wygodniejszy od normalnej chusty. Dyrektor szkoły Melanie Craig taką decyzję argumentuje tym, że należy szanować wszelakie różnice kulturowe dzieci i młodzieży uczącej się w szkole. Dzięki temu więcej dziewczyn będzie brało udział w sportowych zajęciach i poczują się również przy tym pewniej. "Jeśli kupujemy kaski dla futbolistów, to musimy też zapewnić odpowiednie zabezpieczenie dla muzułmańskich dziewcząt" podkreśla pani dyrektor. Już wcześniej firma Nike podjęła się stworzenia specjalnych strojów dla muzułmańskich kobiet na całym świecie, wydając kolekcję Nike Pro Hijab.

dzieckomodaislam

"Ośmioletnie dziecko na spotkanie z Bogiem". W taki sposób obchodzi się teraz Pierwszą Komunię Świętą...

Pierwsza Komunia Święta powinna kojarzyć się ze skromną, rodzinną uroczystością i doznaniem przede wszystkim duchowym. Jest przecież jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu katolika, a także całej wspólnoty parafialnej. Dziś Pierwsza Komunia Święta bardziej kojarzy się, jak napisała jedna z internautek, ze stylem kontrowersyjnego reality show Warsaw Shore... "Myślałam, że te huczne komunie to medialna przesada, ale dziś pod jeden z kościołów na spotkanie z Bogiem przyjechało ośmioletnie dziecko w limuzynie z mokrego snu bohaterów Warsaw Shore" - pisze na Facebooku zszokowana Justyna. "Powtarzam: ośmioletnie dziecko. Bang busem. Na spotkanie z Bogiem" - dodaje pod opublikowanym zdjęciem. Fotografię wykonano przed jednym z gliwickich kościołów. Reakcja internautki szybko znalazła w sieci duże poparcie. Limuzyna przecież bardziej niż religijną uroczystość 8-letniego dziecka przywodzi na myśl huczną imprezę...

polskarzeczywistośćreligiadziecko

Śmiertelnie chora kobieta nie będzie mogła uczestniczyć w ważnych chwilach swoich córek. Spędziła z nimi wyjątkowy dzień

34-letnia Dawn Wilson, nigdy nie przypuszczała, że nie przybędzie na ślub swoich ukochanych córek. Jednak diagnoza jaką wskazali lekarze była bardzo zła. Kobieta zachorowała na raka piersi. Mimo podwójnej mastektomii, kilkunastu chemioterapiach i radioterapiach nowotwór nie odpuścił. Dawn jest nieuleczalnie chora. W tym momencie wychowuje ona razem z drugim mężem dwie córki 12-letnią Imogen i 8-letnią Madeline. Z pierwszym mężem kobieta rozwiodła się kilka lat temu. Wciąż są dla siebie przyjaciółmi. Były mąż cierpi na genetyczną chorobę jaką jest pląsawicę Huntingtona. Objawia się ona zaburzeniami ruchowymi, nerwowymi i psychicznymi. On również znalazł się w ciężkim stanie, a lekarze nie dają mu nawet roku życia. Zrozpaczona Dawn postanowiła urządzić dla swoich córek "dzień wspomnień". Dlatego, że wie, iż nie będzie uczestniczyła w ich najważniejszych dniach w życiu, postanowiła, że zabierze je do licznych sklepów. Dziewczyny razem wybierały sukienki na bal maturalny, później przymierzały wymarzone suknie ślubne. Dalej był wybór upragnionego samochodu, czy też kupno domu. Wszystkie te chwile kobieta upamiętniała na zdjęciach, pragnąc, aby w przyszłości dziewczynki zapamiętały, że mimo jej nieobecności, wzięła w pewnym stopniu udział w tych wszystkich wyjątkowych wydarzeniach. Dziewczynkami po śmierci rodziców ma zająć się ich ojczym, z którym mają bardzo dobre i bliskie relacje.

zdowiedzieckochoroba

Zaniedbani, niekompletnie ubrani chłopcy w wieku 2 i 4 lat błąkali się samotnie po ulicach Łodzi. Matka była u znajomego...

W zeszły piątek wieczorem policjanci z jednego z komisariatów z Łodzi otrzymali niepokojące zgłoszenie od przechodnia, który w okolicach ulicy Lokatorskiej zauważył samotnie błąkające się, niekompletnie ubrane maluchy. Po natychmiastowej akcji funkcjonariusze znaleźli dwóch chłopców w wieku 2 i 4 lat. Dzieci były brudne i zaniedbane. Jeden z chłopców nie miał na sobie spodni i skarpetek. Do przyjazdu pogotowia policjanci ogrzali ich służbowymi polarami. W szpitalu lekarze zdecydowali o pozostawieniu maluchów na obserwacji. Policjanci w tym czasie ustalili miejsce zamieszkania dzieci. W lokalu, który miał być domem chłopców zastali bałagan, brud, gniazdka z wystającymi przewodami elektrycznymi, a także psa, którym został przewieziony do schroniska. Żaden z rodziców nie przebywał wtedy w środku. Dziadek, który mieszka niedaleko, nie potrafił odpowiedzieć policjantom na pytanie o matkę zaniedbanych chłopców. 22-letnia matka zgłosiła się na komisariat dopiero dzień po interwencji funkcjonariuszy. Tłumaczyła, że w czasie kiedy dzieci chodziły same po ulicy, przebywała u znajomego... Za narażenie synów na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności. To kolejny przykład bezmyślności i rażącego zaniedbania dzieci... Ile maluchów w tym czasie cierpi z powodu takiej lekkomyślności rodziców?

zaniedbanedziecidzieckorodzicielstwo

Wzruszająca kampania w obronie życia z okazji Dnia Matki. Ta reklama podbija internet!

W Brazylii Dzień Matki obchodzony jest 14 maja. Z tej okazji marka JOHNSON'S zrealizowała reklamę, jakiej do tej pory nie zrobiła żadna firma produkująca kosmetyki dla dzieci. W zaledwie 1-minutowym filmie nie pada ani jedno słowo, a mimo to wideo niesie piękne przesłanie. W pierwszych sekundach widzimy dziecięce paluszki i pulchne nóżki. Kiedy obraz obejmuje roześmianą buzię małego człowieka, okazuje się, że dziecko ma zespół Downa. JOHNSON'S swoją reklamą zyskała sympatię internautów, którzy wykorzystanie wizerunku niepełnosprawnego malucha traktują jako przełamanie społecznego tabu. Przypominamy, że w zeszłym roku francuski rząd uznał, że publikowanie obrazu uśmiechniętych dzieci z zespołem Downa nie powinno być dozwolone. Mogłoby to urazić "sumienia kobiet, które legalnie dokonały innych osobistych wyborów". Spot JOHNSON'S w ciągu kilku dni wyświetlono ponad 7 milionów razy.

prolifedzieckoDzieńMatki

Ruchome schody bywają niebezpieczne dla dzieci

Jak niebezpieczne bywa wchodzenie na ruchome schody poruszając się w odwrotnym kierunku, przekonał się około 9-letni chłopiec. W jednym z centrów handlowych w Stambule kamery monitoringu zarejestrowały, jak dziecko wbiega na nie, a następnie potyka się i upada. Chłopiec zahaczył swoim ciałem o krawędź stopnia, przez co później utknęła mu tam noga. Dziecko było "wsysane" przez ruchome schody. Na pomoc chłopcu rzuciła się kobieta (najprawdopodobniej jego matka) oraz inni ludzie. Chłopca udało się wyciągnąć, dzięki pomocy strażaków, którzy użyli do uwolnienia nogi dziecka, specjalnej piły. Chłopiec wyszedł z wypadku z lekkimi obrażeniami stopy.

dzieckowypadek

"Mamo, a co to jest gorszy sort?" - spot PO promujący "Marsz Wolności" w ogniu krytyki

6 maja w Warszawie ruszy organizowany przez Platformę Obywatelską "Marsz Wolności". "Partie opozycyjne muszą pokazać, że potrafią być koło siebie, iść razem i razem protestować przeciw złym rządom PiS. Nie ma równych i równiejszych" - mówi lider PO Grzegorz Schetyna. W walce o wysoką frekwencję na marszu zrealizowano kampanię społeczną, a w jej ramach kilka spotów. Liczne kontrowersje wzbudza ten z udziałem kilkuletniej dziewczynki, która, w nawiązaniu do słów Jarosława Kaczyńskiego o "gorszym sorcie" Polaków, pyta: "Mamo, a co to jest gorszy sort?". Internauci bardzo krytycznie podeszli do opublikowanego na Facebooku filmu PO. Według większości angażowanie dzieci w politykę i "sprawy dorosłych" to "chwyt poniżej pasa". Szczególnie, gdy dotyczy to udziału nieletnich w podobnych kampaniach... "A potem PO da spot: 'mamusiu, ja już nie chcę 500+, tylko żeby pan Rzepliński znowu był prezesem'", "To uczucie, gdy nie zgadzasz się z obecną władza, ale 'wolnościowcy' wytwarzają do siebie taką nie chęć, że już sam nie wiesz, w co masz wierzyć" - to niektóre z licznych wpisów komentujących wideo. Obejrzyjcie spot i oceńcie sami.

marszwolnościdzieckowpadkipolityków

Ta urocza 12-latka codziennie obcuje ze śmiercią. Jest... stażystką w domu pogrzebowym!

12-letnia dziś Olivia Jessop już w wieku 8 lat zaczęła pomagać swojej babci Irene w prowadzeniu firmy - dobrze prosperującego zakładu pogrzebowego. Zadaniem dziewczynki było wtedy układanie kwiatów, zapalanie świec przy trumnie zmarłego, dbanie o porządek czy uczestnictwo w pogrzebach zwierząt. Gdy Olivia podrosła, zadania, które zaczęła powierzać jej babcia, stały się o wiele bardziej odpowiedzialne, a dziewczynka "awansowała" na stażystkę na stanowisko dyrektora zakładu. 12-latka dzisiaj zajmuje się już nie pogrzebami zwierząt, a ludzi! W trakcie spotkań z klientami omawia z nimi szczegóły pogrzebu, a także pomaga wybrać odpowiednią trumnę czy urnę, na co dzień więc obcuje ze śmiercią i ludzkim żalem po stracie bliskich. Mała stażystka bez skrępowania mówi także o tym, że była odpowiedzialna również za ostatnią drogę swojego ukochanego dziadka! Historia Olivii wywołuje skrajne emocje. Bo czy powierzanie dziecku (!) obowiązków, które tyczą się bezpośrednio śmierci nie oddziałują szkodliwie na jej psychikę?

wdomupogrzebowymdzieckopraca

Maluch zatrzasnął się w samochodzie. Śmiał się od ucha do ucha, gdy strażacy przyszli mu na ratunek

Maluchy swoim rodzicom wciąż płatają figle - chowają się w najmniej spodziewanych zakamarkach mieszkań, uciekają, gdy tylko opiekunowie spuszczą ich z oczu, a nawet, tak jak to miało ostatnio miejsce w miejscowości Cornwell w hrabstwie Oxfordshire (Wielka Brytania), zatrzaskują się w samochodach i dopiero strażacy muszą spieszyć im z pomocą. Gdy mama 14-miesięcznego Brandona pakowała zakupy do bagażnika, a kluczyki pozostawiła między torbami, chłopiec uruchomił centralny zamek i tym samym zablokował się w pojeździe. Wokół niego niemal natychmiast zebrało się wiele osób, z których jedna wezwała straż pożarną. Maluch nie przejął się jednak swoim położeniem, nawet nagłe zgromadzenie nie zrobiło na nim wrażenia - z szerokim uśmiechem siedział za kierownicą samochodu mamy! W pewnym momencie zrobiło się jednak groźnie - Brandon zaczął wkładać do ust monetę i powstało ryzyko zadławienia. Strażacy postanowili więc nie tracić czasu i wybili szybę, by jak najszybciej dostać się do pojazdu. Zdjęcie roześmianego całą sytuacją chłopca umieściła na Facebooku jego mama, która tym samym podziękowała strażakom za udaną akcję. "Kolejny zadowolony klient" - skomentowała ekipa straży pożarnej. Fotografia malca od tego czasu zyskuje coraz większe grono fanów!

maluchwsamochodziedzieckotransport

9-latka ogoliła głowę w geście solidarności z chorym bratem. Wcześniej na raka zmarła ich matka

Sofia Smith jest zaledwie 9-letnią Kanadyjką, której choroba odebrała matkę, a teraz dotknęła jej brata. Mama rodzeństwa, Tatiana, zmarła na raka 5 lat temu. Teraz rodzina zmaga się z chłoniakiem 14-letniego Randa. Sofia postanowiła pokazać, że wspiera brata w sposób najbardziej odważny z możliwych. Jej poświęcenie wzruszyło cały świat. 21 kwietnia Sofia wraz z innymi uczniami ofiarowała swoje włosy dla fundacji wspierającej dzieci walczące z chorobami nowotworowymi. Nagranie, na którym dziewczynka płacze podczas ścinania jej długich blond włosów, poruszyło miliony internautów (link do filmu zamieszczony w materiałach poniżej). "Wiem, że to słuszne, bo robię coś dla osoby, którą naprawdę kocham" - mówi 9-latka. Po odważnym geście siostry Rand udzielił jej rady: "Będziesz musiała nosić coś na głowie, bo od teraz może być ci trochę zimno" :) Dzięki podzieleniu się swoją historią Sofia w ciągu kilku dni zebrała ponad 20 tysięcy dolarów na pomoc dla dzieci z rakiem.

pomocdzieckochoroba

13-latek sprawił, że jego 5-letnia siostra poczuła się jak prawdziwa księżniczka! Obejrzycie ich bajkową sesję

13-letni Anthony jest jednym z siedmiorga dzieci fotografki Christiny Angel. Chłopiec od lat zmaga się z depresją. Światłem, które zdołało wedrzeć się w mroczny świat nastolatka, jest obecność Anabel - pisze fotografka. 5-letnia dziewczynka nazywana Bellą (w nawiązaniu do księżniczki Disneya) jest siostrą Anthony'ego. Rodzeństwo łączy niezwykła więź. Są dla siebie najlepszymi przyjaciółmi. Pewnego dnia Anthony widząc jak jego matka przegląda w internecie ofertę sklepu z kostiumami, poprosił o możliwość przygotowania urodzinowej niespodzianki dla Belli. Razem skompletowali strój księcia - od czarnych lakierków przez złoto-niebiesko-czerwony strój, po białe rękawiczki. Wybrali także sukienkę małej księżniczki. Anthony zaplanował sesję zdjęciową dla siostry, która czas spędzony podczas jej realizacji zapamięta do końca życia. Rodzeństwo - Królewna Śnieżka oraz Książę - stanęło przed obiektywem mamy i oczarowało cały świat! Obejrzyjcie niezwykłe efekty pracy tej rodziny i dajcie się przenieść w bajkowy świat!

bajecznerodzeństwodzieckoanimacje

Zabił 11-miesięczną córkę, a zbrodnię transmitował na Facebooku. Nagranie obejrzało 370 tysięcy osób

Zaledwie 20-letni Wuttisan Wongtalay z Tajlandii powiesił swoją 11-miesięczną córkę, a zdarzenie transmitował na Facebooku. Relację "na żywo" oglądała matka dziewczynki. Kobieta zaalarmowała policję, ale gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, było za późno, by zapobiedz tragedii - znaleźli dwa ciała. Na nagraniu widać było, jak w opuszczonym hotelu mężczyzna obwiązuje szyję dziecka sznurem, a następnie spuszcza je z dachu. Wideo obejrzało 370 tysięcy osób. Z Facebooka usunięto je dopiero po 24 godzinach, kiedy zainterweniowały tajlandzkie władze. Po wyłączeniu telefonu komórkowego, którym 20-latek transmitował zbrodnię, mężczyzna popełnił samobójstwo. Policja przypuszcza, że motywacją Tajlandczyka do popełnienia tak straszliwego czynu była chorobliwa zazdrość o żonę i matkę dziecka. Już wcześniej miał zachowywać się agresywnie wobec swojej rodziny i bał się utraty praw rodzicielskich. Rzecznik Facebooka zapowiada, że serwis dołoży wszelkich starań, by podobne sytuacje nie miały miejsca. Jeszcze kilka dni temu Mark Zuckerberg zapewniał, że jego siec społecznościowa nie dopuści do rozpowszechniania aktów agresji - takich jak morderstwa czy samobójstwa.

zabójstwoonlinedzieckoonline

Dziecko urodziło się w grobie. Niezwykłe odkrycie archeologów

W północnych Włoszech około 72 km od Genui na cmentarzu, archeolodzy odkryli grób kobiety, która urodziła dziecko tuż po śmierci. To bardzo rzadki przypadek. Doszło do niego wskutek wydalenia przez martwe ciało płodu. Jest to wynik wzrostu ciśnienia gazów w rozkładającym się ciele. Kobieta była w 38-40 tygodniu ciąży. Razem z nią pochowano również inne dzieci w wieku mniej więcej 12 i 3 lat. Archeolodzy wciąż badają pokrewieństwo tych postaci. Najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci była trwająca w XIV wieku w Europie epidemia dżumy. Badacze, dzięki specjalistycznym badaniom odkryli, że kobieta cierpiała na wiele innych chorób: zapalenie ozębnej i hipoplazję szkliwa, miała wrodzoną wadę stawu biodrowego. Cierpiała też na chorobę Legga-Calvégo-Perthesa przez co prawdopodobnie utykała. U starszego dziecka stwierdzono niedożywienie. Przez Genuię przechodził główny szklak komunikacyjny, którym pielgrzymi udawali się do Rzymu. Naukowcy jednak obalili tezę, jako że ta schorowana kobieta w ciąży miałaby podróżować pieszo. Kobieta w chwili śmierci była w wieku 30-39 lat.

archeologiadziecko

Babcia uczy wnuczkę języka migowego. Jej reakcja skradnie Wam serca!

64-letnia Pamela McMahon jest babcią 2-miesięcznej Arii. Wideo, na którym kobieta uczy dziewczynkę słowa "babcia", rozczuliło internautów na całym świecie. W zaledwie 3 dni od publikacji film wyświetlono 13 milionów razy! Mama Arii, Shari, udostępniła na Facebooku nagranie, które z prędkością światła obiegło cały internet! Co jest w nim tak niezwykłego? 60-sekundowe wideo przedstawia lekcję języka migowego, jaką daje małej Arii jej babcia. Dziewczynka od urodzenia nie słyszy, podobnie jak Shari oraz Pamela. W sposobie, jakim dziecko wyraża zainteresowanie nowo nabytą umiejętnością komunikowania się ze światem, jest tyle emocji i uroku, że nie sposób przejść obok niego obojętnie. Moment, w którym mała Aria podnosi rączkę, by odpowiedzieć babci, skradł nasze serca :) Oglądając wideo, koniecznie zwróćcie uwagę na jego opis. Pod obrazem znajdziecie transkrypcję rozmowy babci z wnuczką :)

pierwszesłowonaukadziecko

Ciężarna kobieta nie zamierza rezygnować z pracy w domu publicznym. "Sprawia mi to przyjemność"

Możliwość decydowania o swoim ciele to ostatnio gorący temat. Na wyznanie, które ma również zachęcić inne kobiety do walki o swoje prawa zdecydowała się Summer Sebastian - prostytutka, będąca w 3 miesiącu ciąży. Kobieta pomimo swojego stanu wciąż pracuje w domu publicznym. Co więcej, ma taki zamiar nawet do końca ciąży. Seks sprawiał jej przyjemność wcześniej, a w tym momencie za sprawą hormonów, jak twierdzi kobieta, przyjemność jest jeszcze większa. Chce ona aby mężczyźni nie bali się zbliżenia z ciężarną, a przy okazji będzie to dla nich nowe doświadczenie i nowy fetysz. W jednym z wywiadów powiedziała: "Okazało się, że dopóki z dzieckiem jest wszystko w porządku, mogę uprawiać seks tak jak lubię! Nie chcę skrzywdzić mojego maleństwa. Nic mu nie grozi, bo natura odpowiednio je zabezpieczyła. Mogę kochać się w każdej możliwej pozycji, dopóki jest to dla mnie wygodne". Summer poza pracą jest też studentką. Zostało jej mniej niż 4 lata do zdobycia tytułu lekarza medycyny sądowej. Ojcem dziecka, jest straszy od niej o 40 lat mężczyzna. Kobieta twierdzi, że w tej sytuacji zrezygnowanie z pracy byłoby dla niej złą decyzją, ponieważ chce zabezpieczyć finansowo i siebie i dziecko. Wyznanie kobiety podzieliło internautów. Część z nich gratuluje jej podjętej decyzji i wspiera ją, wiedząc że praca jest dla niej ważna. Inni krytykują za nieodpowiedzialność i możliwość rozwoju chorób wenerycznych. A Wy uważacie, że podjęta decyzja jest słuszną?

dzieckociąża