"Sorry, kochanie, nie pójdę dziś z tobą do łóżka" - pisze znana blogerka. Jej tekst wywołał burzę!

"Zmywam naczynia i widzę, jak pachnący i wykąpany mościsz się już w pościeli. Domywam garnek, kiedy kiwasz na mnie ręką i filuternie, na tyle, na ile cię stać, układasz się na materacu. – Kiedy skończysz? – pytasz, a ja wiem, że nie z troski o to, czy długo jeszcze muszą zapierdzielać, a wyłącznie ze swojej własnej potrzeby. Drogi mężu, kochanie… sorry, nie pójdę dziś z tobą do łóżka" - tak zaczyna swój wpis Joanna Jaskóła, autorka bloga "Matka jest tylko jedna". Swój tekst kobieta kieruje bezpośrednio do mężczyzn, którzy niezbyt kwapią się do pomocy swoim partnerkom w pracach domowych. Pranie, zmywanie, prasowanie, gotowanie, nieraz połączone z pracą na etat... "Nie pójdę i nie będę nawet szukać wymówki, bo ona leży w rozsypanych ciastkach na podłodze, sterczy w górze prania, rozpala się na przypalonym mleku na kuchence" - pisze. Tekst Jaskóły poruszył czytelniczki, które w komentarzach przyznawały jej rację. "W punkt!!", "Prawdziwe aż boli", "Ostatnio usłyszałam, że ja mogę sobie drzemkę zrobić [w domu], a on w pracy nie. Jako argument - dlaczego ja mam wstać w nocy" - pisały. Jeden z panów z kolei przekonywał, że mężczyźni nie wymagają od kobiet przepracowywania się i chcieliby, żeby ich partnerki czasem sobie odpuściły... Pojawiły się również opinie kobiet, które nie zgadzają się z Jaskółą. "Nie znam problemu, bo jestem żoną-partnerką, a nie żoną-służącą", "Bardzo stereotypowe przedstawienie relacji damsko-męskiej. Przykre", "Dobrze że należę do tych kobiet dla których seks jest przyjemnością, a nie karą nawet jak jestem bardzo zmęczona no i trzeba umieć przełożyć część obowiązków na męża" - dodawały. Ogrom tak różnych opinii poruszył blogerkę. Postanowiła ona w transmisji na żywo na Facebooku jeszcze raz odnieść się do problemu. Cały tekst Jaskóły znajdziecie w pierwszym poniższym linku.

zapracowanamamakobietadzieci

To zdecydowanie nie była pora snu! Nocna zabawa dwulatków podbija internet!

Czy maluchy idą grzecznie spać, gdy lądują w swoich łóżeczkach? To nagranie z elektronicznej niani rozwiewa wszelkie wątpliwości! Bohaterami filmiku są urocze dwuletnie bliźniaki - Andrew i Ryan. Chociaż rodzice ułożyli maluchów do snu, one zdecydowały, że mimo późnej pory chcą jeszcze trochę poszaleć. Bliźniaki przekomarzają się, skaczą... W ruch poszły też wszystkie znalezione w pokoju poduszki! W tej sytuacji rodzice niewiele mogli zdziałać! Zobaczcie sami!

imprezowebliźniakidziecizabawa

Allegro znów wzrusza do łez. Będzie sukces na miarę świątecznego spotu?

W sieci pojawiła się nowa reklama Allegro. Po wzruszającym świątecznym klipie "Czego szukasz w Święta?" ze starszym mężczyzną chcącym nauczyć się języka angielskiego, pojawił się nowy, zatytułowany "Bal". Bohaterkami materiału są mama i córka. Dziewczynka przygotowuje się na bal przebierańców. Razem z mamą szukają idealnego stroju, jednak żaden nie przypada jej do gustu. Matka stara się wmyślić coś kreatywnego, a nawet sama próbuje to uszyć: strój smoka, kosmonauty, czy chmurki. Ostatecznie dziewczynka decyduje się jednak na zwykłą czerwoną sukienkę z perłami, którą zamawiają obie przez internet. Wydaje się być bardzo szczęśliwa z wyboru, choć jej mama nie ukrywa lekkiego rozczarowania. Kiedy czeka na córkę na szkolnym korytarzu przegląda prace dzieci, które określały kim chcą zostać w przyszłości. Wszystkie stroje na balu odzwierciedlają ich wybór. Nie małym zaskoczeniem był wybór jej córki. Kim chciała zostać? Przekonajcie się sami. Klip po raz kolejny wzrusza i udowadnia, że wszystkiego można dokonać razem z serwisem Allegro, a każda matka staje się inspiracją dla dziecka.

Allegroreklamadzieci

''Ja pier..., patrzcie Chajzer'' - krzyczy 7-latek w McDonaldzie! Historia z piękną polszczyzną w tle

Filip Chajzer często na Facebooku dzieli się ze swoimi fanami interesującymi historiami, które go spotykają. Ostatnio, zamawiając kawę w McDonaldzie, natknął się na szkolną wycieczkę. Nie byłoby w tym nic dziwnego (przecież popularna sieć fast-foodów jest stałym punktem szkolnych wyjazdów), gdyby nie reakcja pewnego 7-latka na obecność prezentera. "Dzieci na moje oko lat 7-8. Nagle lider grupy (raczej lat 7 bo mały, ale jak wiemy lichy wzrost we władzy nie przeszkadza) drze się nie kryjąc swojej ekstrawertycznej natury - 'Ja pierdolę, patrzcie Chajzer!'. Razem z dziewczyną przy kasie robimy gały jak 5 zł. W sumie to już 20, czyli nie mało. I tu do akcji wchodzi pani (chyba) nauczycielka. Widząc naszą konsternację stanowczo interweniuje - 'chyba... Pan Chajzer'" - pisze Filip. Wpis prezentera wywołał niemałe zamieszanie! Głównym tematem stała się oczywiście kwestia przeklinania dzieci. "Kto ponosi winę za wulgaryzmy w ustach dzieci, rodzice czy szkoła?" - pytają internauci. Otępiała reakcja nauczycielki również stała się obiektem drwin. W komentarzach pod postem można znaleźć także kilka słów od przedstawiciela sieci McDonald's: "No coż, na szczęście na dobrą kawę zawsze możesz u nas liczyć ;) Pozdrawiamy!". Jesteśmy ciekawi, czy tematem kolejnej lekcji tych dzieci były wulgaryzmy ;)

ChajzerwMcDonaldzieFilipChajzerdzieci

Zabrał na randkę 12-letnią siostrę swojej dziewczyny. Co chciał osiągnąć?

Młody mężczyzna, student Charlie Egress zrobił ostatnio wielkie zamieszanie w sieci. Wszystko przez to, iż postanowił zabrać na randkę młodszą siostrę swojej dziewczyny. Dziewczynka ma tylko 12-lat. Na zdjęciach na Twitterze zobaczyć można, jak siedzi w towarzystwie przystojnego, starszego chłopaka i wspólnie jedzą kolację. Ale nie ma w tym żadnych negatywnych podtekstów! "Zabrałem na randkę małą siostrzyczkę mojej dziewczyny, żeby pokazać jej, jak powinien traktować ją chłopak, kiedy już dorośnie”- napisał w opisie Charlie. Jak dowiadujemy się z dalszych części relacji, mężczyzna chciał udzielić dziewczynce kilku porad, tak aby w przyszłości wiedziała, jak ma zachować się jej przyszły partner. Dzięki temu doświadczeniu będzie ona potrafiła określić, czy mężczyzna zachowuje się jak prawdziwy dżentelmen. Sytuacja spotkała się z ogromnym poparciem ze strony internautów. Większość z nich była zachwycona postawą młodego studenta. Wiele kobiet zaznaczało, że chciałoby poznać równie dobrego chłopaka jak on.

dzieciTwitter

Disney łamie tabu. Pierwszy homoseksualny pocałunek w bajce wytwórni!

Jeden z ostatnich odcinków popularnej kreskówki dla dzieci "Star vs. the Forces of Evil" (znanej w Polsce jako "Star Butterfly kontra siły zła") wielu zaskoczył. Bajka emitowana na kanale Disney XD po raz pierwszy w historii wyemitowała bowiem homoseksualny pocałunek! Główni bohaterowie wybrali się na koncert swojego ulubionego zespołu, a kiedy na scenę weszła grupa muzyków i zaczęła śpiewać utwór "Just Friends" pojawiła się jakby magiczna atmosfera i pary wokół zaczęły się całować! Wśród całujących się par można wypatrzeć pary homoseksualne! Disney pokazał to w tak subtelny sposób, że niewielu zwróciło na to uwagę. Twórcy kreskówki tym samym walczą nie tylko z homofobią, ale również z rasizmem i stereotypami dotyczącymi grup społecznych i wieku, gdyż publiczność zebrana na koncercie jest zróżnicowana zarówno pod względem etnicznym, jak i socjalnym. "Wow, pokazali parę gejów. Wygląda na to, że Disney się otwiera :)" - napisał jeden z użytkowników na YouTubie, gdzie można zobaczyć ową scenę. Już wcześniej można było jednak zauważyć, że wytwórnia stara się szerzyć wśród społeczeństwa tolerancję. Wątek pary lesbijek pojawił się w serialu "Powodzenia Charlie!", a także w serialu "Wodogrzmoty Małe" z 2012 roku. W filmie "Piękna i Bestia", który swoją premierę w naszym kraju będzie miał 17 marca tego roku, ma pojawić się bohater o imieniu LeFou (w tej roli Josh Gad), który nie będzie pewny swojej seksualności! Ciekawe, czy śladem Disneya pójdą również inne wytwórnie.

homoseksualizmuDisneyaDisneydzieci

Dziewczynka zapytała Google'a o pracę. Dostała odpowiedź!

Mała Chloe, mieszkanka Anglii, napisała do firmy Google dość nietypowy list. W jego wysłaniu dziecku pomógł ojciec. Marzeniem dziewczynki jest w przyszłości praca w Google, ponieważ, jak napisała, fascynują ją komputery i gry, szczególnie te z robotami, które ma zainstalowane na swoim tablecie. Chloe zafascynowała się firmą, kiedy obejrzała jedną z prezentacji, pokazującą w jakich warunkach przebywają pracownicy firmy. Dziewczynka pisze również, że mogłaby pracować w fabryce czekolady lub zostać olimpijską pływaczką. Dodała przy tym, że ojciec mówił jej, że jeśli będzie pilną uczennicą to ma szansę na dostanie posady w wielkiej firmie Googla. Niespodzianką okazał się list zwrotny od samego Sundar Pichai - dyrektora generalnego CEO Google'a. Odpisał w nim dziewczynce, że bardzo cieszy go jej zainteresowanie komputerami i robotami, a także ma nadzieję, że w dalszym ciągu będzie ona pogłębiać swoją wiedzę na tematy nowych technologii. Dodał też, że będzie czekał na jej zgłoszenie po ukończeniu przez nią szkoły.

googledziecipraca

4-latek kieruje koparką!

Mali chłopcy uwielbiają bawić się samochodami czy małymi koparkami. Lubią też oglądać "Boba Budowniczego". Ten 4-latek jednak nie poprzestał na takich zabawach. Jego ojciec zawodowo jest operatorem koparki. Zabrał kiedyś ze sobą swojego synka i pokazał mu wszystkie przyciski i dźwignie, oraz to w jaki sposób ich używać. Nie spodziewał się, że maluch wszystko zapamięta i będzie potrafił obsługiwać tą wielką maszynę. Chłopiec potrafi obracać maszyną dookoła, a także przenosić za jej pomocą np. piach czy ziemię. Policja w Hubei, miasteczku skąd pochodzi rodzinna, twierdzi, iż mimo tego, że dziecko sprawnie posługuje się maszyną, jest to nielegalne. Koparkę może obsługiwać wyłącznie osoba, która skończyła 18 lat oraz posiada odpowiednie licencje. Rodzice dostali ostrzeżenie aby nie pozwalać chłopcu kierowania sprzętem budowlanym.

dzieciChiny

Lego z Facebookiem dla najmłodszych

Duński producent najsłynniejszych klocków na świecie ruszył z portalem społecznościowym dla dzieci, które nie ukończyły 13 lat! Lego Life w założeniu ma być bezpieczniejszą wersją Facebooka czy Instagrama. Najmłodsi nie będą mogli dzielić się jednak szczegółami ze swojego prywatnego życia. Za awatary będą im służyć jedynie figurki LEGO, a na swoich profilach będą mogli zamieszczać jedynie fotografie, na których są figurki czy konstrukcje z klocków. O fotografiach przedstawiających ludzi nie może być mowy. Każde zdjęcie przed opublikowaniem będzie dokładnie sprawdzane! Oczywiście nie zabraknie możliwości komentowania, tagowania, udostępniania i lajkowania. Aplikacja Lego Life dostępna jest już w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych, a wkrótce ma także zawitać do naszego kraju. Czy dzieci będą z niej korzystać? W jakim wieku zaczyna się ich przygoda z portalami społecznościowymi?

LegoLifeaplikacjadzieci

Kierowca w okolicach Krakowa poluje na dzieci

Podjeżdża czarnym samochodem, pyta o nazwę ulicy, a później próbuje zachęcić dzieci do tego, by wsiadły do jego auta. Taka sytuacja rozgrywa się od kilku dni w okolicach Krakowa. Świadkowie mówią już o kilku takich wydarzeniach. Według strony krakow.naszemiasto.pl taka sytuacja miała miejsce dzisiaj aż dwa razy. Pierwsza przy szkole w Węgrzcach, a druga w Bolechowicach. Kierowca miał proponować dwójce chłopców podwiezienie do domu. Kilka dni temu w Nawojowej Górze próbowano do samochodu zaciągnąć siłą małą dziewczynkę. Władze apelują o ostrożność i czujność. Przestrzegajmy dzieci przed rozmowami z nieznajomymi!

dziecimalopolska

Dziewczynka płacze po przemowie Baracka Obamy! [WIDEO]

6-letnia Amber z Florydy obejrzała bardzo dokładnie pożegnalną mowę prezydenta USA Baracka Obamy. Jej mama, Linzy nagrała wideo, w którym zobaczyć możemy, w jak emocjonalny sposób jej córka podeszła do całej sprawy. Mała dziewczynka całą przemowę oglądała ze łzami w oczach. Kiedy została zapytana dlaczego płacze, odparła: "Bo on nigdy nie będzie już więcej prezydentem". Mała Amber pomimo swojego wieku, bardzo interesuje się polityką USA. Jej matka twierdzi, iż wspólnie czytają książki na temat wszystkich prezydentów Stanów Zjednoczonych. Dziewczynka, która od urodzenia znała tylko jednego prezydenta była bardzo przybita. Prezydent Obama w swojej mowie, zachęcił swoich zwolenników do kontynuowania głoszonych przez niego wartości. Obejrzyjcie filmik!

BarackObamadzieciprzemówienie

Będą sprawdzać, czy dziecko pochodzi z "prawego łoża". Kolejny kontrowersyjny pomysł rządu

Projekt ustawy o aktach stanu cywilnego przewiduje, że podczas zgłaszania urodzenia dziecka w Urzędzie Stanu Cywilnego rodzic będzie musiał podać informację o tym, czy matka dziecka jest zamężna, a jeśli tak, to również kiedy dokładnie nastąpiło zawarcie małżeństwa. Oznacza to, że sprawdzane będzie, czy dziecko pochodzi z zalegalizowanego związku, czy też zostało ono poczęte jeszcze przed ślubem! Rząd nie uzasadnił, jaki cel będzie miało takie działanie. Dla wielu będzie to po prostu spis dzieci z nieślubnego łoża. Kontrowersje budzi również fakt, dlaczego obowiązek ten będzie dotyczył jedynie matek... O taką zmianę wnioskował też Główny Urząd Statystyczny, który również prosił o modyfikację kart urodzeniowych, których wzór uniemożliwiał określenie m.in. śmiertelności okołoporodowej. Karty powrócą w starej wersji i rodzice będą musieli podać informację o liczbie urodzonych przez matkę dzieci i informację o jej poprzednich ciążach.

nieślubnedziecipolskarzeczywistośćdzieci

Dzieci w Kalifornii nie będą już karane za prostytucję!

Tygodnik "Washington Examiner" donosi, że od 1 stycznia tego roku osoby poniżej 18 roku życia nie będą już karane za prostytucję. W USA co roku za uprawianie seksu za pieniądze aresztowanych było około tysiąca dzieci. Teraz, gdy przepisy uległy zmianie, nie będzie to miało miejsca. Zmian w przepisach domagały się organizacje pozarządowe, którym zależało na ochronie dzieci. Niestety zyskają na tym sutenerzy. Amerykańskie media podkreślają, że obecne prawo zachęci ich do werbowania nowych nieletnich pracowników, którzy za prostytucję nie poniosą żadnych konsekwencji i dzięki temu jak najdłużej będą mogli zarabiać dla nich pieniądze. Sutenerzy jednak, jeśli wpadną, nie unikną kary. Czy ta zmiana naprawdę jest korzystna dla dzieci?

prostytucjadzieciprawodzieci

Przytulanie własnego dziecka przejawem przemocy i molestowania? Mocna kampania społeczna!

Jedna z organizacji zajmująca się prawami dzieci, ich dostatnim i bezpiecznym wychowaniem (Safe kids, thriving families), stworzyła kampanię, w której mówi o nietykalności nieletnich. Na plakatach z wizerunkiem małej dziewczynki przeczytamy: "Mam 5 lat. Moje ciało jest MOIM ciałem. Nie zmuszaj mnie do pocałunków lub przytulania. Uczę się tego, na co mogę pozwalać innym i twoje wsparcie pomoże mi być bezpieczną w moim dalszym życiu”. Organizatorzy chcą w ten sposób zwrócić uwagę na to, że jeśli nasze dziecko nie ma zamiaru się przytulać lub nie chce być całowane, nie powinno się go na siłę zmuszać do okazywania w ten sposób uczuć. Organizatorzy tłumaczą, że dla niektórych dzieci takie sytuacje stają się niekomfortowe. Na kolejnym plakacie Święty Mikołaj mówi: "Nie zmuszajcie dzieci do siadania na moich kolanach! Mam dosyć rodziców, którzy nie pozwalają pociechom podejmować własnych decyzji dotyczących ich ciała. Niech maluch przytuli mnie, przybije mi piątkę lub pomacha, kiedy sam tego chce”. Co sądzicie o takim stosunku do okazywania uczuć?

dziecikampaniaspołecznaprawadziecka

"Wiem, że jesteś w niebie, ale czy jesteś tam bezpieczny?" - poruszający list chłopca do zmarłego taty

"Cześć tato, jestem pewien, że jesteś teraz w niebie. Piszę ten list, bo tęsknię za tobą i chciałbym przekazać ci, co u mnie słychać" – takimi słowami swój wzruszający list do zmarłego taty rozpoczyna nieznany z imienia chłopiec, którego poszukują teraz mieszkańcy całej Szkocji, a także internauci z całego świata! "Jestem pewien, że wiesz o tym, że od niedawna jestem w rodzinie zastępczej, bo mama się rozchorowała (...). Tęsknie za szkołą i za Tobą. Wiem, że jesteś w niebie, ale czy jesteś tam bezpieczny? Ale zanim pójdę, to moja lista życzeń i marzeń na Boże Narodzenie: moim marzeniem jest, żebyś odpisał na mój list, a odpowiedź włożył pod moją poduszkę" - pisze dalej. Swój list chłopiec przyczepił do balonika, gdyż miał nadzieję, że poleci on do nieba i trafi w ręce zmarłego taty, który spełni jego świąteczne życzenia. Niestety tak się nie stało... List znalazł niejaki Stewart McColl na terenie prywatnego pola w hrabstwie Fife w Szkocji i zamieścił go w mediach społecznościowych, by jak najszybciej odnaleźć jego autora. McColl bardzo chce pomóc chłopcu. Dzięki niemu z każdym dniem post ze zdjęciem listu dociera do coraz większej liczby internautów i być może za ich sprawą uda się go odnaleźć i spełnić chociaż kilka jego bożonarodzeniowych pragnień. Wszyscy bowiem chcą, żeby nie były to dla niego smutne święta...

wzruszającylistdziecichristmas

Ze szpitala na biegun północny! Niezwykła sesja dla chorych dzieci

Nie wszystkim dzieciom dane jest spędzać święta we własnym domu. Dla niektórych z nich drugim domem staje się niestety szpital, w którym przykute do łóżka przebywają nie tylko w Boże Narodzenie, ale też przez większość swojego dzieciństwa. Radość w życie takich małych pacjentów postanowiła wnieść fotograf Karen Alsop, która zorganizowała im niesamowitą sesję zdjęciową! Miejscem, które wybrała do realizacji swojego pomysłu był Szpital Dziecięcy Monash w Melbourne (Australia). Na każdej fotografii autorstwa Karen małemu pacjentowi towarzyszy święty Mikołaj, a czasami także jeden z rodziców. Zimowa, prawdziwie świąteczna sceneria, a przede wszystkim uśmiech chorych sprawiają, że od razu robi nam się cieplej na sercu! Dla Alsop najlepszym momentem sesji była oczywiście radość i wdzięczność na twarzach dzieci i ich rodzin! Więcej zdjęć zobaczycie w pierwszym poniższym linku! Jej pomysł zasługuje na medal!

świętawszpitaluzdjęciadzieci

Największym marzeniem tego 9-latka są leki dla dziadka. Chłopiec prosi o nie w liście do Szydło

"Pani Premier, piszę do Pani, bo jest Pani najważniejszą osobą w kraju. Proszę Panią o pomoc dla mojego Dziadka Wojtka, który cierpi na idiopatyczne włóknienie płuc. Jeśli dziadek nie dostanie leków, to ostatni raz może spędzić z nami święta" - tymi słowami rozpoczyna swój list 9-letni Oliwier, uczeń 3. klasy podstawówki. Chłopiec postanowił zwrócić się do polskiej premier, ponieważ nie może patrzeć już na cierpienie swojego dziadka. W swoim liście zawarł on sugestię, żeby od 1 stycznia leki, których potrzebują chorzy na walkę z idiopatycznym włóknieniem płuc zostały wpisane na listę leków refundowanych. "Ja i moja siostra bardzo kochamy dziadka i uważamy, że to niesprawiedliwe, że inni ludzie mają leki, a dziadkowi nikt nie chce pomóc" - pisze 9-latek. Lekarze opiekujący się panem Wojciechem przyznają, że bez leków nie będzie on miał szansy na doczekanie kolejnych świąt Bożego Narodzenia... "Bardzo proszę Panią o pomoc, lekarstwo dla dziadka jest moim największym marzeniem" - podkreśla chłopiec. Pani premier jeszcze nie odpowiedziała na jego list. Inicjatywa małego Oliwiera to kolejny przykład na to, że dzieci niczym dorośli walczą z niesprawiedliwością w naszym kraju! I nie zabawki, jak wielu myśli, a możliwość spędzania z bliskimi wspaniałych chwil jest dla nich najważniejsza!

listdoSzydłodziecichoroba

Potwory narysowane przez dzieci ulepszone przez artystów

Niesamowity projekt wymyślili artyści pochodzący z Teksasu. Kazali dzieciom w szkole podstawowej narysować postaci przypominające stwory. Miało to na celu uruchomić w nich chęć kreatywnego myślenia. "Wraz z malejącym naciskiem na sztukę w szkołach, wiele dzieci nie ma możliwości dla twórczych poszukiwań". Artyści dodali własne akcenty do rysunków dzieci i powstały niezwykłe rysunki. To nie pierwsza taka inicjatywa. Wcześniej także firma Ikea prosiła o narysowanie przez dzieci rysunków potworów, a potem na ich podstawie stworzyła pluszaki. Zobaczcie, jak rysunki maluchów zostały ulepszone przez grafików.

rysunkipotworówdzieci

Jak to możliwe? Jeden z bliźniaków urodził się pierwszy, ale to drugi jest starszy!

Emily i Seth Peterson mają dwójkę przeuroczych synów, bliźniaków - Samuela i Ronana. Poród w szpitalu trwał kilka godzin. Na świecie najpierw pojawił się Samuel. Jednak to nie on jest jest najstarszym z bliźniaków, mimo że był na świecie pierwszy. Jego brat Ronan figuruje w dokumentach jako urodzony dużo szybciej i nie jest to żadnym błędem! Samuel urodził się o 1:39 nad ranem 6 listopada, a Ronan przyszedł na świat 31 minut później, czyli o 2:10. Jednak w ten dzień nastąpiła zmiana czasu! I takim sposobem godzina urodzin młodszego wypadła na 1:10! "Powiedziałem wcześniej, że albo urodzą się innego dnia, albo swoją rolę odegra zmiana czasu"- mówił po porodzie ojciec chłopców, który, jak widać, nie pomylił się. Również pielęgniarka obecna przy porodzie mówi, że w trakcie swojej 40-letniej pracy taka sytuacja zdarzyła się jej po raz pierwszy. Takim sposobem młodszy z braci stał się starszym! :)

starszybliźniakdzieciporód

Dzieci nie mogą grać w piłkę, bo...zniszczyłyby salę!

Wyremontowana sala gimnastyczna w podstawówce w Kamieńcu Wrocławskim nie będzie służyła ani do gry w piłkę nożną, ani do gry w tenisa - taka decyzja została podjęta przez Małgorzatę Kwaśną, dyrektor szkoły! Powód? Dzieci mogłyby uszkodzić salę, a jej remont był przecież bardzo kosztowny...Na decyzji pani dyrektor, która została zaakceptowana przez wójta gminy, cierpią nie tylko uczniowie szkoły, ale też dzieci ze szkółki piłkarskiej. Jeden z ojców młodych piłkarzy nie kryje, że decyzja o nieudostępnianiu obiektu jest błędem: "Tyle w naszym kraju mówi się o fatalnej kulturze fizycznej wśród dzieci i potrzebie odciągnięcia ich sprzed komputerów, a gdy już komuś to się uda, to trzeba mu rzucać kłody pod nogi. Tłumaczenie urzędników jest dla mnie kuriozalne. Sala powinna służyć wszystkim dzieciom, obojętnie czy grają w siatkówkę czy piłkę nożną, bo przecież została wyremontowana z naszych podatków". Trudno się z nim nie zgodzić...Jednak napływające skargi zdają się nie robić wrażenia na urzędnikach. Ile takich odnowionych, nieużywanych przez nikogo obiektów jest w naszym kraju? My nie widzimy w tym żadnego sensu! A Wy?

salagimnastycznaszkoładzieci