#aboycantoo - czyli uroczy projekt naruszający standardy płci

Fotogram Kirsten McGoey nad swoim projektem pracowała przez półtora roku.Matka trzech chłopców. Zainspirowana młodszym synem, który lubił błyskotki i nie odstraszał go kolor różowy. Chłopiec uczęszczał także na lekcje tańca. Kobieta postanowiła znaleźć innych chłopców, którzy dają wzorce innym, że warto iść za swoją pasją, niezależnie od płci. Na swoich fotografiach przedstawia chłopców, robiących "dziwne" rzeczy. Dziwne, ponieważ stereotypowo przeznaczone wyłącznie dla dziewczynek. McGoey narusza standardy płci, pokazując świat, gdzie chłopcy też mogą bawić się baletem, pedicure i pieczeniem.Wszystko oznaczone jest hasztagiem #aboycantoo. Chłopiec ze zdjęć nie jest przez fotograf nazwany. Wykonywała ona zdjęcia również własnemu synowi. Jak mówi autorka, ona sama w dzieciństwie przejawiała bardziej chłopięce cechy - zamiast zabawy lalkami wolała samochodziki. Chce ona też zwrócić uwagę na to, ze dzieci powinny rozwijać się w takim kierunku jakim chcą i tym co stanowi ich wielką pasję. Obejrzyjcie galerię - jest naprawdę urocza!

dziecifotografiaaboycantoo

W wieku 11 lat została zmuszona przez rodziców do poślubienia swojego gwałciciela! Do dziś nie uporała się z traumą

Sherry Johnson z Florydy w wieku 10 lat została zgwałcona przez 20-letniego ministranta z jej parafii. Nikt z bliskich dziewczynki nie dowiedziałby się o tym zdarzeniu, gdyby nie jej ciąża... Gdy sprawa trafiła do sądu, należący do Kościoła Zielonoświątkowców konserwatywni rodzice Sherry zawarli ugodę z rodziną nastoletniego oprawcy swej córki i uznali, że najlepszym wyjściem z sytuacji (sposobem na uniknięcie skandalu) będzie ich ślub! Floryda i New Jersey są jednymi z 27 stanów USA, które zezwalają na to, aby dzieci w dowolnym wieku wchodziły w związki małżeńskie za zgodą rodziców! W rozmowie z "The New York Times" Sherry wyznała: "Pamiętam, że mama zapytała mnie, czy chcę wyjść za mąż. Powiedziałam, że nie wiem, co to oznacza i co powinnam robić jako żona". Sherry już jako mężatka nie mogła zeznawać przeciwko swojemu małżonkowi, więc dzięki temu miał on zapewnione spokojne życie na wolności, w przeciwieństwie do młodej dziewczyny. 11-latka wychowywała dziecko i zajmowała się domem, z powodu swojego młodego wieku nie miała żadnych praw - nie mogła znaleźć pracy, zrobić prawa jazdy, założyć konta w banku czy po prostu odejść... Jej mąż wielokrotnie ją gwałcił, a następnie znikał na całe tygodnie z domu. Sherry urodziła mu aż dziewięcioro dzieci! Ich małżeństwo rozpadło się. Swoje przeżycia kobieta opisała w książce pod tytułem "Wybaczając niewybaczalne". Wyznaje w niej, że nadal nie uporała się z traumą jaką było życie obok swojego gwałciciela. Jej książka zainspirowała przedstawicielkę stanu Floryda, Cynthię Stafford, do zainicjowania ustawy zakazującej małżeństw dzieci na Florydzie. Niestety jej projekt został odrzucony... W 2016 roku UNICEF alarmowało, że 15 milionów dziewczynek na świecie wyszło za mąż przed 18. urodzinami. Jeśli przepisy nie ulegną zmianie, ta liczba będzie się zwiększać.

ślubzgwałcicielemdzieciprzemoc

Jako lekarz wojskowy ratował umierających na froncie żołnierzy. To jednak nie przygotowało go na osobisty dramat...

Bill Kohler jako lekarz wojskowy niejednokrotnie miał do czynienia ze śmiercią. Udzielał pomocy żołnierzom na wojennym froncie, ale nie każdemu mógł pomóc... Nie mógł również pomóc swojemu 10-letniemu synowi Aydenowi, który cierpiał na rzadką formę raka - glejaka pnia mózgu. Nowotwór nie był operacyjny, a chemioterapia jedynie na chwilę przyniosła chłopcu ulgę. Chociaż rodzina miała nadzieję, że Aydenowi uda się pokonać chorobę, jego stan zaczął się pogarszać. Niestety, po prawie ośmiu miesiącach chłopiec nie był w stanie jeść, przełykać ani chodzić... Bill widział, że jego ukochany synek jest u kresu sił i nie może, nie chce już dalej walczyć z potworną chorobą. Chłopiec sam zresztą wyjawił to ojcu. Była to chwila, której Bill obawiał się najbardziej. "Tato, muszę odejść" - powiedział Ayden pewnego dnia. Chociaż ojciec zaproponował mu, że lekarze podłączą go do specjalnej rurki, on odparł, że tego nie chce. Po tym Bill zrozumiał, że musi pozwolić mu odejść. "Obiecuję ci, że jeśli walczyłeś tak bardzo, jak tylko byłeś w stanie i tak mocno, jak tylko potrafiłeś i czujesz, że tak właśnie było to... to obiecuję ci, że pozwolę ci odejść" - powiedział mu. Po czterech dniach Ayden odszedł w domu, w otoczeniu najbliższych mu osób. Jego rodzice wciąż walczą, ale tym razem już nie o niego, a w jego imieniu. Założyli fundację, która zbiera pieniądze dla zmagających się z glejakiem pnia mózgu, chorobą, z którą ich ukochany syn nie mógł wygrać...

odejściesynadziecichoroba

8-letnia Zosia postanowiła oddać swoje włosy dla chorych na raka dzieci. Gdy o sprawie napisał Filip Chajzer, ruszyła lawina!

Przed kilkoma dniami na facebookowym profilu Filipa Chajzera pojawiło się zdjęcie uroczej 8-letniej Zosi wraz z jej niezwykłą historią. "Poproszę stado lajków dla Zosi. Zosia podjęła niesamowicie odważną decyzję. Za 3 tygodnie w Czuprynki Warszawa zetnie włosy, żeby przekazać je chorym dzieciom... Pyta tylko czy będę mógł przyjść i z nią porozmawiać... Zosiu! To oczywiste jak to, że jutro wstanie słońce. Jestem z Ciebie dumny, mam nadzieję, że wy też. Mała wielka bohaterka" - napisał prezenter. Zosia postanowiła swoje piękne, długie włosy oddać fundacji Rak'n'Roll, która zajmuje się m.in. robieniem peruk dla osób po chemioterapii, także dzieci. To właśnie swoim rówieśnikom i tym najmłodszym dziewczynka postanowiła oddać to, co jest dla niej bardzo cenne. Chajzer nie spodziewał się, że historia jego bohaterki odbije się tak szerokim echem. Do dziennikarza zaczęli się bowiem zgłaszać rodzice dzieci z całej Polski, którzy chwalili się tym, że ich pociechy oddały bądź mają zamiar oddać swoje włosy na tak szczytny cel. Taki odzew Chajzer nazwał "efektem Zosi". "To niesamowite, kiedy dzieciaki dają takiego kopa do działania. Krótka wiadomość od mamy Zosi poruszyła wasze serca. Moje też. 01.06., w dzień dziecka w Czuprynki Warszawa czekam na wszystkich małych bohaterów, którzy zechcą przekazać swoje piękne włosy chorym dzieciakom z oddziałów onkologii. Fundacja Rak'n'Roll Wygraj Życie gotowi na dostawę?" - napisał. To piękne, że w tak młodym wieku dzieci myślą o tych, którzy z powodu nowotworu nie mogą w pełni korzystać z dzieciństwa! Jesteśmy pełni dumy!

dlachorychdziecichoroba

"Hello Hijab" czyli lalka Barbie w hidżabie

Ulubiona amerykańska lalka, która ma piękne długie blond włosy, zmienia swój image! Wszystko za sprawą dwóch młodych kobiet: Kristen Michaels i Gisele Fetterman, które założyły firmę For Good. Córka jednej z nich uwielbiała bawić się tymi lalkami, jednak Fetterman zauważyła, że ani jedna nie odzwierciadla postaci ich muzułmańskich przyjaciół. Razem z Michaels postanowiły wykonać ręcznie specjalne stroje dla lalek, które przypominać mają te, które noszą muzułmańskie kobiety. Hidżab dla lalek Barbie ma być inicjatywą, która pomoże małym dzieciom, żyjącym w dzisiejszym pełnym różnych religii świecie, aby zaakceptować różne kultury i oswoić się z nimi. Akcja "Hello Hijab" jest pierwszą, którą panie mają w planie. Koszt ubranka dla lalki to około 6 dolarów. Dochód ze sprzedaży ubrań, ma być przeznaczony na cztery organizacje non-profit w tym na Jewish Family & Children's Service of Pittsburgh czy Islamskie Centrum w Pittsburghu.

lalkaBarbieislamdzieci

Kontrowersyjne przedstawienie w podstawówce w Skawinie. Dzieci zaprezentowały egzekucję poprzez strzał w tył głowy!

Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 w Skawinie (woj. małopolskie) w ramach cyklu zajęć pod nazwą "Dwójkowa Lekcja Historii" pod okiem nauczycieli przygotowali przedstawienie poświęcone historii żołnierzy wyklętych. Podczas jednej ze scen 11-latkowie zaprezentowali ubecką egzekucję poprzez strzał w tył głowy. Cała scena trwała trzy minuty. Grający ubeków chłopcy udawali najpierw uderzanie w twarz i niemy krzyk, a potem jeden z małych aktorów wyciągnął pistolet i symulował strzał w tył głowy swych kolegów. Po egzekucji "ciała ofiar" zostały przykryte czarną płachtą... Zdjęcie z przedstawienia zamieścił na swoim profilu na Facebooku jeden z szokowanych widzów z podpisem: "Polska 2017: w Skawinie 11-latki bawią się w strzelanie sobie w potylicę. Ku chwale wyklętych". Fotografia wywołała w sieci skrajne emocje - jedni wskazują na zbyt młody wiek aktorów i odbiorców, drudzy natomiast są zwolennikami właśnie takiej lekcji historii. "Co złego jest w pokazywaniu 11-latkom, że mordowanie niewinnych ludzi jest złe?" - pisze jeden z internautów. Drugi dodaje: "Nie rozumiem waszego wzburzenia. Od najmłodszych lat należy budować w dzieciach świadomość. Jeżeli podczas przedstawienia została zachowana powaga, nie widzę żadnego problemu w dosłownym pokazaniu historii i tragizmu żołnierzy wyklętych". Przeciwnicy z kolei głośno mówią, że to przedstawienie było "chore". "Biedne dzieci - nie dość, że mają głupich dorosłych w szkole, to jeszcze głupich rodziców w domu", "To jakiś koszmar. Totalne zidiocenie" - piszą. Dyrektor szkoły twierdzi, że rodzice uczniów byli dobrze zaznajomieni ze scenariuszem przedstawienia i mieli świadomość, że znajduje się w nim tak dosadna scena. Czy tak powinny wyglądać lekcje historii w szkole podstawowej?

szkolneprzedstawieniedziecikontrowersje

Zabrali rodzicom samochód i pojechali do McDonald's. Kierowcą był 8-latek, pasażerką jego 4-letnia siostra!

Dzieci nigdy nie przestaną nas zaskakiwać! Niestety często ich pomysły stają się niebezpieczne zarówno dla nich, jak i dla ich najbliższego otoczenia. Dobrym tego przykładem jest sytuacja, do której doszło kilka dni temu w Ohio. Policjanci z tamtejszego East Palestine otrzymali kilkanaście zgłoszeń od miejscowych o małym chłopcu, który prowadzi samochód! 8-latek ukradł auto rodzicom, gdy ci smacznie spali. W pojeździe chłopiec nie był sam- w środku znajdowała się również jego 4-letnia siostra! Celem był McDonald's. Dzieci przejechały vanem rodziców około 2 kilometrów! Pokonali m.in. 4 skrzyżowania i tory kolejowe! Co dziwi, młodociany kierowca nie złamał podczas jazdy żadnych przepisów ruchu drogowego, stosował się do ograniczeń prędkości i dotarł do restauracji. Dopiero tam uniemożliwiono im dalszą jazdę. "W nic nie uderzył, to niewiarygodne" - mówił Jacob Koehler z policji w East Palestine po całym zdarzeniu. Skąd chłopiec wiedział jak prowadzić samochód? Jak zdradził funkcjonariuszom, nauczył się jeździć samochodem oglądając przez 5 minut filmiki na YouTubie!

dzieckozakierownicądziecisamochody

Zegarek? Nie! Ta erotyczna zabawka trafiła w ręce małej dziewczynki

Po upojnej nocy 20-letni Ben Lauder zostawił u swojej dziewczyny na nocnym stoliku przyrząd służący do zabaw erotycznych partnerów. Był to pierścień erekcyjny. Kiedy wrócił do siebie, dziewczyna wysłała mu następującą wiadomość: "Żartujesz?" Zdezorientowany Ben zapytał o co chodzi. " Czy zostawiłeś ten pierścień przy łóżku ostatniej nocy?" Chłopak odpowiedział, że chyba tak. Wtedy dziewczyna wysłała zdjęcie swojej dwuletniej siostrzenicy, która założyła go na swoją rączkę. Pierścień z wibratorem uznała za zabawkowy zegarek. Dziewczyna musiała ostro tłumaczyć całej rodzinie całe zajście. "Babcia ciągle dopytywała, co to takiego, ale ja powiedziałam jej tylko, że nie chce tego wiedzieć. Zabrałam pierścień od Macy najszybciej jak to było możliwe." Niech ta historia będzie przestrogą dla innych par, nie zostawiajcie pewnych rzeczy w dostępie małych dzieci!

dladorosłychdziecizabawkierotyczne

Ulotki z pytaniami o seks, masturbację i pornografię rozdawane po rekolekcjach. Odbiorcami byli uczniowie podstawówki!

Po spotkaniu rekolekcyjnym w parafii Chrystusa Króla w Jabłonowie Pomorskim ksiądz rozdał uczniom piątej i szóstej klasy szkoły podstawowej (11-latkom i 12-latkom) ulotki, które zawierały pytania m.in. o pozamałżeńskie stosunki płciowe, masturbację i pornografię. "Czy mam nieczyste myśli?", "Czy oglądam pornografię?", "Czy się masturbuję?", "Czy uprawiam pozamałżeńskie stosunki płciowe?", "Czy pożądam?" - pytano na kartkach. Ulotki miały być rodzajem "pierwszej pomocy" w czasie przygotowań do spowiedzi... Rodzice dzieci są zbulwersowani. Sposób, w jaki poruszono intymne sprawy wśród dzieci jest dla nich zbyt nagły i zbyt brutalny. "Włos się na głowie zjeżył, gdy przeczytałem treść tej ulotki. Nikt nie informował o tym, że dzieci będą informowane o sprawach związanych z seksem" - mówił ojciec jednej z obecnych na rekolekcjach dziewczynek. Reporter TVN24 Mariusz Sidorkiewicz dotarł do księdza, który jednak nie zgodził się wystąpić przed kamerami. W rozmowie telefonicznej z dziennikarzem powiedział jedynie, że treść broszurek "jest zgodna z nauczaniem Kościoła, ale może niefortunne było danie ich dzieciom w tym wieku”. Jak będzie wyglądało kolejne spotkanie rekolekcyjne? Ile dzieci przyjdzie do kościoła?

kontrowersyjnerekolekcjereligiadzieci

"Sorry, kochanie, nie pójdę dziś z tobą do łóżka" - pisze znana blogerka. Jej tekst wywołał burzę!

"Zmywam naczynia i widzę, jak pachnący i wykąpany mościsz się już w pościeli. Domywam garnek, kiedy kiwasz na mnie ręką i filuternie, na tyle, na ile cię stać, układasz się na materacu. – Kiedy skończysz? – pytasz, a ja wiem, że nie z troski o to, czy długo jeszcze muszą zapierdzielać, a wyłącznie ze swojej własnej potrzeby. Drogi mężu, kochanie… sorry, nie pójdę dziś z tobą do łóżka" - tak zaczyna swój wpis Joanna Jaskóła, autorka bloga "Matka jest tylko jedna". Swój tekst kobieta kieruje bezpośrednio do mężczyzn, którzy niezbyt kwapią się do pomocy swoim partnerkom w pracach domowych. Pranie, zmywanie, prasowanie, gotowanie, nieraz połączone z pracą na etat... "Nie pójdę i nie będę nawet szukać wymówki, bo ona leży w rozsypanych ciastkach na podłodze, sterczy w górze prania, rozpala się na przypalonym mleku na kuchence" - pisze. Tekst Jaskóły poruszył czytelniczki, które w komentarzach przyznawały jej rację. "W punkt!!", "Prawdziwe aż boli", "Ostatnio usłyszałam, że ja mogę sobie drzemkę zrobić [w domu], a on w pracy nie. Jako argument - dlaczego ja mam wstać w nocy" - pisały. Jeden z panów z kolei przekonywał, że mężczyźni nie wymagają od kobiet przepracowywania się i chcieliby, żeby ich partnerki czasem sobie odpuściły... Pojawiły się również opinie kobiet, które nie zgadzają się z Jaskółą. "Nie znam problemu, bo jestem żoną-partnerką, a nie żoną-służącą", "Bardzo stereotypowe przedstawienie relacji damsko-męskiej. Przykre", "Dobrze że należę do tych kobiet dla których seks jest przyjemnością, a nie karą nawet jak jestem bardzo zmęczona no i trzeba umieć przełożyć część obowiązków na męża" - dodawały. Ogrom tak różnych opinii poruszył blogerkę. Postanowiła ona w transmisji na żywo na Facebooku jeszcze raz odnieść się do problemu. Cały tekst Jaskóły znajdziecie w pierwszym poniższym linku.

zapracowanamamakobietadzieci

To zdecydowanie nie była pora snu! Nocna zabawa dwulatków podbija internet!

Czy maluchy idą grzecznie spać, gdy lądują w swoich łóżeczkach? To nagranie z elektronicznej niani rozwiewa wszelkie wątpliwości! Bohaterami filmiku są urocze dwuletnie bliźniaki - Andrew i Ryan. Chociaż rodzice ułożyli maluchów do snu, one zdecydowały, że mimo późnej pory chcą jeszcze trochę poszaleć. Bliźniaki przekomarzają się, skaczą... W ruch poszły też wszystkie znalezione w pokoju poduszki! W tej sytuacji rodzice niewiele mogli zdziałać! Zobaczcie sami!

imprezowebliźniakidziecizabawa

Allegro znów wzrusza do łez. Będzie sukces na miarę świątecznego spotu?

W sieci pojawiła się nowa reklama Allegro. Po wzruszającym świątecznym klipie "Czego szukasz w Święta?" ze starszym mężczyzną chcącym nauczyć się języka angielskiego, pojawił się nowy, zatytułowany "Bal". Bohaterkami materiału są mama i córka. Dziewczynka przygotowuje się na bal przebierańców. Razem z mamą szukają idealnego stroju, jednak żaden nie przypada jej do gustu. Matka stara się wmyślić coś kreatywnego, a nawet sama próbuje to uszyć: strój smoka, kosmonauty, czy chmurki. Ostatecznie dziewczynka decyduje się jednak na zwykłą czerwoną sukienkę z perłami, którą zamawiają obie przez internet. Wydaje się być bardzo szczęśliwa z wyboru, choć jej mama nie ukrywa lekkiego rozczarowania. Kiedy czeka na córkę na szkolnym korytarzu przegląda prace dzieci, które określały kim chcą zostać w przyszłości. Wszystkie stroje na balu odzwierciedlają ich wybór. Nie małym zaskoczeniem był wybór jej córki. Kim chciała zostać? Przekonajcie się sami. Klip po raz kolejny wzrusza i udowadnia, że wszystkiego można dokonać razem z serwisem Allegro, a każda matka staje się inspiracją dla dziecka.

Allegroreklamadzieci

''Ja pier..., patrzcie Chajzer'' - krzyczy 7-latek w McDonaldzie! Historia z piękną polszczyzną w tle

Filip Chajzer często na Facebooku dzieli się ze swoimi fanami interesującymi historiami, które go spotykają. Ostatnio, zamawiając kawę w McDonaldzie, natknął się na szkolną wycieczkę. Nie byłoby w tym nic dziwnego (przecież popularna sieć fast-foodów jest stałym punktem szkolnych wyjazdów), gdyby nie reakcja pewnego 7-latka na obecność prezentera. "Dzieci na moje oko lat 7-8. Nagle lider grupy (raczej lat 7 bo mały, ale jak wiemy lichy wzrost we władzy nie przeszkadza) drze się nie kryjąc swojej ekstrawertycznej natury - 'Ja pierdolę, patrzcie Chajzer!'. Razem z dziewczyną przy kasie robimy gały jak 5 zł. W sumie to już 20, czyli nie mało. I tu do akcji wchodzi pani (chyba) nauczycielka. Widząc naszą konsternację stanowczo interweniuje - 'chyba... Pan Chajzer'" - pisze Filip. Wpis prezentera wywołał niemałe zamieszanie! Głównym tematem stała się oczywiście kwestia przeklinania dzieci. "Kto ponosi winę za wulgaryzmy w ustach dzieci, rodzice czy szkoła?" - pytają internauci. Otępiała reakcja nauczycielki również stała się obiektem drwin. W komentarzach pod postem można znaleźć także kilka słów od przedstawiciela sieci McDonald's: "No coż, na szczęście na dobrą kawę zawsze możesz u nas liczyć ;) Pozdrawiamy!". Jesteśmy ciekawi, czy tematem kolejnej lekcji tych dzieci były wulgaryzmy ;)

ChajzerwMcDonaldzieFilipChajzerdzieci

Zabrał na randkę 12-letnią siostrę swojej dziewczyny. Co chciał osiągnąć?

Młody mężczyzna, student Charlie Egress zrobił ostatnio wielkie zamieszanie w sieci. Wszystko przez to, iż postanowił zabrać na randkę młodszą siostrę swojej dziewczyny. Dziewczynka ma tylko 12-lat. Na zdjęciach na Twitterze zobaczyć można, jak siedzi w towarzystwie przystojnego, starszego chłopaka i wspólnie jedzą kolację. Ale nie ma w tym żadnych negatywnych podtekstów! "Zabrałem na randkę małą siostrzyczkę mojej dziewczyny, żeby pokazać jej, jak powinien traktować ją chłopak, kiedy już dorośnie”- napisał w opisie Charlie. Jak dowiadujemy się z dalszych części relacji, mężczyzna chciał udzielić dziewczynce kilku porad, tak aby w przyszłości wiedziała, jak ma zachować się jej przyszły partner. Dzięki temu doświadczeniu będzie ona potrafiła określić, czy mężczyzna zachowuje się jak prawdziwy dżentelmen. Sytuacja spotkała się z ogromnym poparciem ze strony internautów. Większość z nich była zachwycona postawą młodego studenta. Wiele kobiet zaznaczało, że chciałoby poznać równie dobrego chłopaka jak on.

dzieciTwitter

Disney łamie tabu. Pierwszy homoseksualny pocałunek w bajce wytwórni!

Jeden z ostatnich odcinków popularnej kreskówki dla dzieci "Star vs. the Forces of Evil" (znanej w Polsce jako "Star Butterfly kontra siły zła") wielu zaskoczył. Bajka emitowana na kanale Disney XD po raz pierwszy w historii wyemitowała bowiem homoseksualny pocałunek! Główni bohaterowie wybrali się na koncert swojego ulubionego zespołu, a kiedy na scenę weszła grupa muzyków i zaczęła śpiewać utwór "Just Friends" pojawiła się jakby magiczna atmosfera i pary wokół zaczęły się całować! Wśród całujących się par można wypatrzeć pary homoseksualne! Disney pokazał to w tak subtelny sposób, że niewielu zwróciło na to uwagę. Twórcy kreskówki tym samym walczą nie tylko z homofobią, ale również z rasizmem i stereotypami dotyczącymi grup społecznych i wieku, gdyż publiczność zebrana na koncercie jest zróżnicowana zarówno pod względem etnicznym, jak i socjalnym. "Wow, pokazali parę gejów. Wygląda na to, że Disney się otwiera :)" - napisał jeden z użytkowników na YouTubie, gdzie można zobaczyć ową scenę. Już wcześniej można było jednak zauważyć, że wytwórnia stara się szerzyć wśród społeczeństwa tolerancję. Wątek pary lesbijek pojawił się w serialu "Powodzenia Charlie!", a także w serialu "Wodogrzmoty Małe" z 2012 roku. W filmie "Piękna i Bestia", który swoją premierę w naszym kraju będzie miał 17 marca tego roku, ma pojawić się bohater o imieniu LeFou (w tej roli Josh Gad), który nie będzie pewny swojej seksualności! Ciekawe, czy śladem Disneya pójdą również inne wytwórnie.

homoseksualizmuDisneyaDisneydzieci

Dziewczynka zapytała Google'a o pracę. Dostała odpowiedź!

Mała Chloe, mieszkanka Anglii, napisała do firmy Google dość nietypowy list. W jego wysłaniu dziecku pomógł ojciec. Marzeniem dziewczynki jest w przyszłości praca w Google, ponieważ, jak napisała, fascynują ją komputery i gry, szczególnie te z robotami, które ma zainstalowane na swoim tablecie. Chloe zafascynowała się firmą, kiedy obejrzała jedną z prezentacji, pokazującą w jakich warunkach przebywają pracownicy firmy. Dziewczynka pisze również, że mogłaby pracować w fabryce czekolady lub zostać olimpijską pływaczką. Dodała przy tym, że ojciec mówił jej, że jeśli będzie pilną uczennicą to ma szansę na dostanie posady w wielkiej firmie Googla. Niespodzianką okazał się list zwrotny od samego Sundar Pichai - dyrektora generalnego CEO Google'a. Odpisał w nim dziewczynce, że bardzo cieszy go jej zainteresowanie komputerami i robotami, a także ma nadzieję, że w dalszym ciągu będzie ona pogłębiać swoją wiedzę na tematy nowych technologii. Dodał też, że będzie czekał na jej zgłoszenie po ukończeniu przez nią szkoły.

googledziecipraca

4-latek kieruje koparką!

Mali chłopcy uwielbiają bawić się samochodami czy małymi koparkami. Lubią też oglądać "Boba Budowniczego". Ten 4-latek jednak nie poprzestał na takich zabawach. Jego ojciec zawodowo jest operatorem koparki. Zabrał kiedyś ze sobą swojego synka i pokazał mu wszystkie przyciski i dźwignie, oraz to w jaki sposób ich używać. Nie spodziewał się, że maluch wszystko zapamięta i będzie potrafił obsługiwać tą wielką maszynę. Chłopiec potrafi obracać maszyną dookoła, a także przenosić za jej pomocą np. piach czy ziemię. Policja w Hubei, miasteczku skąd pochodzi rodzinna, twierdzi, iż mimo tego, że dziecko sprawnie posługuje się maszyną, jest to nielegalne. Koparkę może obsługiwać wyłącznie osoba, która skończyła 18 lat oraz posiada odpowiednie licencje. Rodzice dostali ostrzeżenie aby nie pozwalać chłopcu kierowania sprzętem budowlanym.

dzieciChiny

Lego z Facebookiem dla najmłodszych

Duński producent najsłynniejszych klocków na świecie ruszył z portalem społecznościowym dla dzieci, które nie ukończyły 13 lat! Lego Life w założeniu ma być bezpieczniejszą wersją Facebooka czy Instagrama. Najmłodsi nie będą mogli dzielić się jednak szczegółami ze swojego prywatnego życia. Za awatary będą im służyć jedynie figurki LEGO, a na swoich profilach będą mogli zamieszczać jedynie fotografie, na których są figurki czy konstrukcje z klocków. O fotografiach przedstawiających ludzi nie może być mowy. Każde zdjęcie przed opublikowaniem będzie dokładnie sprawdzane! Oczywiście nie zabraknie możliwości komentowania, tagowania, udostępniania i lajkowania. Aplikacja Lego Life dostępna jest już w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych, a wkrótce ma także zawitać do naszego kraju. Czy dzieci będą z niej korzystać? W jakim wieku zaczyna się ich przygoda z portalami społecznościowymi?

LegoLifeaplikacjadzieci

Kierowca w okolicach Krakowa poluje na dzieci

Podjeżdża czarnym samochodem, pyta o nazwę ulicy, a później próbuje zachęcić dzieci do tego, by wsiadły do jego auta. Taka sytuacja rozgrywa się od kilku dni w okolicach Krakowa. Świadkowie mówią już o kilku takich wydarzeniach. Według strony krakow.naszemiasto.pl taka sytuacja miała miejsce dzisiaj aż dwa razy. Pierwsza przy szkole w Węgrzcach, a druga w Bolechowicach. Kierowca miał proponować dwójce chłopców podwiezienie do domu. Kilka dni temu w Nawojowej Górze próbowano do samochodu zaciągnąć siłą małą dziewczynkę. Władze apelują o ostrożność i czujność. Przestrzegajmy dzieci przed rozmowami z nieznajomymi!

dziecimalopolska

Dziewczynka płacze po przemowie Baracka Obamy! [WIDEO]

6-letnia Amber z Florydy obejrzała bardzo dokładnie pożegnalną mowę prezydenta USA Baracka Obamy. Jej mama, Linzy nagrała wideo, w którym zobaczyć możemy, w jak emocjonalny sposób jej córka podeszła do całej sprawy. Mała dziewczynka całą przemowę oglądała ze łzami w oczach. Kiedy została zapytana dlaczego płacze, odparła: "Bo on nigdy nie będzie już więcej prezydentem". Mała Amber pomimo swojego wieku, bardzo interesuje się polityką USA. Jej matka twierdzi, iż wspólnie czytają książki na temat wszystkich prezydentów Stanów Zjednoczonych. Dziewczynka, która od urodzenia znała tylko jednego prezydenta była bardzo przybita. Prezydent Obama w swojej mowie, zachęcił swoich zwolenników do kontynuowania głoszonych przez niego wartości. Obejrzyjcie filmik!

BarackObamadzieciprzemówienie