Drunkoreksja to alkoholizm i anoreksja w jednym. Coraz więcej kobiet wpada w jej sidła!

W ilości wypijanych wysokoprocentowych napojów kobiety zaczynają dorównywać mężczyznom. Badania pokazują, że to one też łatwiej się od niego uzależniają. Często piją w samotności, a wpadnięcie w szpony nałogu wypierają ze świadomości, dlatego trudno przekonać je do skorzystania z fachowej pomocy. Obok obsesyjnego liczenia kalorii to najczęstszy problem, z jakim się zmagają. Co jednak, gdy oba idą ze sobą w parze? Lekarze ostrzegają, że to może być drunkoreksja (od połączenia słów "pijany" i "anoreksja"). Ta przypadłość nie została jeszcze sklasyfikowana, więc metody jej leczenia nie są znane, ale wiadomo jak ją rozpoznać. Podstawowym objawem jest chorobliwe liczenie kalorii i odmawianie sobie jedzenia na rzecz alkoholu, który ma pomóc w uporaniu się ze stresem i presją otoczenia. Picie "na pusty żołądek" ma poważne konsekwencje m.in. powoduje zaburzenia w funkcjonowaniu układu sercowo-naczyniowego, nerwowego i pokarmowego. Lekarze apelują, by niezwłocznie reagować, gdy ktoś odmówi posiłku, za to z chęcią przystanie na propozycję spożycia alkoholu. Badania brytyjskich naukowców pokazują, że aż 20 procent ankietowanych przyznało się do ograniczania jedzenie na rzecz wypicia większej ilości trunków. Według nich na drunkoreksję szczególnie narażone są kobiety w wieku od 18 do 24 lat. Tego problemu nie można bagatelizować!