Wielki dramat znanego piłkarza! Miał niewielkie szanse na odzyskanie sprawności

Hiszpański pomocnik Arsenalu, Santi Cazorla, udzielił wywiadu dla "Marci", w którym opowiada o swoich problemach zdrowotnych. We wrześniu 2013 roku podczas meczu towarzyskiego z Chile piłkarz opuścił murawę ze względu na kontuzję kostki, lecz później okazało się, że złamał kość. Od tamtej pory musiał nauczyć się żyć z bólem w prawej stopie i ciągłymi zabiegami. W 2015 poddał się operacji z powodu pękniętego wiązadła w lewym kolanie. Lekarze powiedzieli, że jeśli uda mu się normalnie spacerować z synem po ogrodzie, to już będzie powód do szczęścia. W ciągu 2016 roku Cazorla przeszedł około 10 zabiegów z powodu komplikacji jakie powstały po próbie naprawy ścięgna w okolicy podeszwy prawej stopy. Gdy piłkarz nie widział już dla siebie nadziei, udał się do lekarza w Vitorii. Tam dowiedział się, że miał gangrenę i brakuje mu ośmiu centymetrów ścięgna w prawej pięcie. Po pobraniu skóry z ręki poddał się rekonstrukcji tkanki. Według doktora Sancheza wszystko już jest w normie, a po poświęceniu się rehabilitacji Santi powinien wrócić do gry w ciągu 2 lat. Życzymy powodzenia!