Powstała aplikacja do... zgadzania się na seks. Preferencje użytkowników bez tajemnic

1 lipca 2018 roku w Szwecji wejdzie w życie ustawa zaostrzająca przepisy dotyczące gwałtów i przemocy seksualnej. Osoby chcące ze sobą współżyć, także małżeństwa, będą musiały powiedzieć wyraźne "tak". Z założenia, że seks powinien odbywać się za zgodą obu stron, być bezpieczny, a jego zasady jasne wychodzi także aplikacja LegalFling duńskiego start-upu LegalThings, która ma być "prawdziwą rewolucją" w tej sferze życia. Jeśli przejdzie kilka niezbędnych testów, pojawi się w sklepie Google Play oraz AppStore. Zadaniem LegalFling jest dokumentowanie wyraźnej zgody na stosunek. Użytkownicy wysyłają sobie zaproszenia, które można przyjąć, klikając opcję serduszka, albo odrzucić. W każdej chwili można swoją decyzję zmienić (także już w trakcie czynności seksualnych). Każda taka wiadomość jest zapisywana, by w przypadku np. procesu o molestowanie seksualne nie było żadnych niejasności. Po przyjęciu zaproszenia na seks użytkownik ma dostęp do profilu osoby, która wyraziła chęć na spotkanie, a więc do jej preferencji, nieakceptowanych w czasie stosunku zachowań czy informacji na temat chorób wenerycznych i sposobu zabezpieczania. Więcej na ten temat znajdziecie w poniższych linkach. Czy uważacie, że taka aplikacja to dobry pomysł?

aplikacjadozgadzaniasięnaseksaplikacjedladorosłych

Na scenie występuje ze świeczką w pochwie. Niedługo zaśpiewa w Polsce [WIDEO]

O tym, jak obsceniczni potrafią być muzycy, szczególnie ci wykonujący metal ekstremalny, przekonaliśmy się m.in. w Krakowie podczas koncertu norweskiego zespołu Gorgoroth. W 2004 roku blackmetalowcy "ozdobili" scenę nagimi osobami zwisającymi z krzyży, symbolami satanistycznymi oraz łbami kozłów (link do nagrania z koncertu poniżej). Już niedługo w Stolicy Małopolski zjawi się inny, równie kontrowersyjny zespół, by zaprezentować własne, dla wielu gorszące, show. Rosyjska grupa Satarial słynie z erotyczno-satanistycznych performance'ów, podczas których perkusistka wkłada do pochwy wokalistki... zapaloną świeczkę. W takim "stanie" kobieta kontynuuje występ. Poniżej znajdziecie film dokumentujący prowokujące zachowanie członkiń zespołu. Ostrzegamy jednak, że wideo nie jest przeznaczone dla osób niepełnoletnich. Jeśli poczuliście się zachęceni do wzięcia udziału w widowisku, Satarial wystąpi w Krakowie 6 kwietnia 2018 roku.

dladorosłychkoncertymetal

Męskie seksroboty z "bionicznymi penisami" jeszcze w tym roku. W łóżku mają być lepsze od człowieka!

Pod koniec 2018 roku pojawią się na rynku pierwsi mechaniczni kochankowie - zapowiedział Matt McMullen, prezes firmy Realbotix, która odpowiada za popularne seksroboty-kobiety z systemem Harmony (sztuczną inteligencją pozwalającą im na niemal identyczne powtarzanie zachowań realnych partnerek, przede wszystkim w czasie czynności seksualnych). Jego słowa wywołały niemałe poruszenie. Już teraz mają zgłaszać się do niego pierwsi zainteresowani kupnem męskiej wersji robota do spełniania seksualnych zachcianek. Jacy będą "idealni kochankowie"? Twórcy postawili przed sobą duże wyzwanie - chcą bowiem, by seks z ich robotami był lepszy niż z ludźmi, a "bioniczny penis" mechanicznego androida deklasował konkurencję w postaci tradycyjnego wibratora. Męskiego kochanka będzie można dostosować do własnych potrzeb. Realbotix daje możliwość wyboru wielkości przyrodzenia, twarzy czy muskulatury, by każdy miał w końcu to, o czym marzy. Dzięki aplikacji mobilnej będzie można także sterować jego osobowością, by symulować prawdziwe życie i np. ustawić możliwość przytulenia po odbytym stosunku. Cena za męskiego robota z systemem Harmony zaczyna się od 6 tysięcy dolarów. Przerażające jest to, że podobne twory do 2050 roku mają zastąpić w sypialni ludzi...

męskiseksrobotdladorosłychbranżaporno

Ten wibrator zawiera pojemnik na... prochy zmarłego ukochanego. Ma być receptą na żałobę!

Gadżety erotyczne śmiało można by było podzielić na kilka kategorii. W jednej z nich z pewnością mogłyby znaleźć się te akcesoria, których autorzy swoją "pomysłowością" wprawili ich wielbicieli w niemałą konsternację... Ogromne kontrowersje na całym świecie budzi wibrator z pojemnikiem na prochy zmarłego ukochanego! Pakiet o nazwie "21 gramów" (niegdyś twierdzono, że właśnie tyle waży ludzka dusza) zawiera urządzenie do masturbacji z "wkładką" na prochy, rozpylacz perfum używanych niegdyś przez nieboszczyka, a także uchwyt na jego obrączkę lub pierścionek zaręczynowy i system głośników z możliwością podłączenia smartfona. "Żyjemy w czasach, w których możemy manipulować życiem i swoim wyglądem. Możliwości są nieskończone, ale wciąż nie możemy sobie poradzić z jednym, z nieuchronnym przemijaniem. Próbuję w tym jakoś pomóc" - mówi jego pomysłodawca, Mark Sturkenboom (pierwszy poniższy link przekieruje Was właśnie do jego strony). "Wibrator dla wdów", jak popularnie nazywa się ten gadżet, ma być według Sturkenbooma sposobem na oddanie hołdu zmarłemu, ale przede wszystkim swego rodzaju receptą na żałobę. "21 gramów" można obecnie dostać w dwóch wersjach: podstawowej (istniejącej od 2015 roku) i "ulepszonej" z miejscem na papierosa. Nam wynalazek ten kojarzy się nieco z jednym z odcinków "Black Mirror". A Wy co o nim sądzicie?

wibratorzprochamiukochanegokobietadladorosłych

Polski gadżet erotyczny podbija świat. Jego funkcje Was zaskoczą!

Do korzystania z erotycznych gadżetów przyznaje się coraz więcej par. Nic dziwnego - pozwalają one m.in. na nowo się odkrywać i rozwijać swoją seksualność. Pokaźny już zbiór tego typu akcesoriów zasilił nie tak dawno wielofunkcyjny gadżet stworzony przez polski start-up, którego założycielem jest Jakub Konik. Lovely, bo tak nazwano ten niezwykły produkt, to silikonowa, wibrująca nakładka na penisa w kształcie pierścienia, która służy zwiększeniu doznań kochanków. Dostosowując się do rozmiaru i kształtu członka, przedłuża erekcję, a tym samym pobudza łechtaczkę partnerki. Lovely ma jeszcze jedno ważne zastosowanie. Dzięki połączeniu ze specjalną aplikacją Lovely App (odpowiadają za nią seksuolodzy z Polski i USA) potrafi zmierzyć czas stosunku, a także szybkość i ilość ruchów, by znaleźć sposób na poprawę seksualnego pożycia. Koszt "gadżetu erotycznego przyszłości", jak się go określa, wynosi 169 dolarów, co w przeliczeniu na złotówki daje nam niecałe 600 zł. Sprzedawany w niemal 50 krajach cieszy się ogromną popularnością. Twórcy Lovely mogą mówić też o niesamowitym sukcesie na rodzimym podwórku. Dlaczego? Ich gadżet zdobył zebrał aż 1,64 mln zł przez tzw. crowdfunding udziałowy (rodzaj grupowych inwestycji). Nikomu wcześniej nie udało się w ten sposób tak wiele zebrać! Jakub Konik zapowiada, że nie osiądzie na laurach i będzie dalej rozwijał swój biznes (wywiad z nim znajdziecie w drugim poniższym linku). Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!

erotycznazabawkaPolakadladorosłychPolskazagranicą

Sia udostępniła swoje nagie zdjęcie fanom! "Święta są codziennie!"

Jednym z największych problemów gwiazd jest moment, w którym ktoś wykrada ich prywatne zdjęcia. Prawdopodobnie taki człowiek zamierza je sprzedać tabloidom lub wstawia na inne popularne serwisy. Zazwyczaj kończy się to na śledztwie, rozprawach sądowych lub innych niemiłych przejściach. Jest jednak osoba, która postanowiła rozwiązać ten problem w sposób nadzwyczajny. Sia dowiedziała się o naruszeniu jej przestrzeni prywatnej. Chciwy fotograf zrobił jej zdjęcie podczas odpoczynku nago prawdopodobnie na terenie jej posiadłości. Autor zdjęcia rozsyłał później fotografię z dopiskiem: "Jeśli dokonasz zakupu, zdjęcie będzie wyraźne i dostaniesz dodatkowe 14 fotek". Piosenkarka na swoim Twitterze udostępniła screena z tą propozycją, dodając: "Widocznie ktoś próbuje sprzedać moje nagie zdjęcia fanom. Oszczędźcie pieniądze, tutaj macie to za darmo. Święta są codziennie!". Trzeba przyznać, że to dość oryginalny sposób na przechytrzenie natrętnego paparazzi. A Wy co o tym myślicie?

siawstawilanagiezdjeciezdjęciadladorosłych

Niemcy otworzyli nietypowy dom publiczny. Kobiety zastąpiono tam lalkami!

Za kilkadziesiąt lat życie erotyczne z pewnością będzie wyglądało inaczej niż dziś. Niektórzy nie zamierzają jednak czekać i już teraz przyspieszają ten proces. W marcu, w Barcelonie, powstał pierwszy w Europie dom publiczny, który oferuje swoim klientom "odbycie stosunku waginalnego, oralnego i analnego" z lalkami (więcej na ten temat przeczytacie w jednym z poniższych linków). Tropem Hiszpanów poszli również Niemcy. Niejaka Evelyn Schwarz otworzyła w Dortmundzie dom publiczny o nazwie "Bordoll", w którym można spędzić czas w towarzystwie silikonowych lalek erotycznych! Lalki różnią się od siebie nie tylko imionami, ale też rasą, wyrazem twarzy i anatomią. Zostały pogrupowane tak, by każdy znalazł dla siebie odpowiednią partnerkę - do wyboru są "prawdziwe", "anime", "chude" czy te z kategorii "fantazje". Mężczyźni mogą urozmaicać wygląd swojej wybranki np. zmieniając jej ubranie na te przyniesione przez siebie. Godzina spędzona w tym nietypowym miejscu kosztuje 80 euro. Właścicielka nie narzeka na brak klientów. Twierdzi, że dziennie z usług jej domu publicznego korzysta średnio 12 mężczyzn, a ponad 70 procent odwiedzających wraca tam ponownie. "Dla wielu to nie fetysz, a ciekawość" - mówi. Czy w przyszłości lalki erotyczne i seks-roboty naprawdę zastąpią seks z człowiekiem?

dompublicznyzrobotamidladorosłychseks

Na Instagramie obserwuje ją ponad 4 miliony użytkowników. Przez pomyłkę usłyszeli, jak uprawia seks!

Kristen Hancher ma zaledwie 18 lat, a już może pochwalić się imponującą liczbą obserwatorów na Instagramie. Dzięki filmikom poświęconym m.in. temu jak zaistnieć w social mediach, jej poczynania śledzi ponad 4 miliony osób z całego świata. Ostatnio dziewczyna zapomniała chyba o tym, że działając w sieci, trzeba mieć na uwadze to, co do niej trafia... Kilka dni temu podczas igraszek z chłopakiem, Andrewem Gregorym, Kristen przez nieuwagę uruchomiła w telefonie kamerę. Tylko dzięki temu, że sprzęt skierowany był kamerą do blatu fani nie zobaczyli pary w intymnej sytuacji, ale zarejestrowane odgłosy pozwoliły im domyślić się wszystkiego. Zanim 18-latka zorientowała się, że prowadzi transmisję na żywo, minęły trzy minty, a nagranie zdążyło zobaczyć ponad 14 tysięcy osób! Po wpadce posypały się na nią gromy m.in. za to, że jej nagranie mogły zobaczyć dzieci. "Bardzo mi przykro. Wypadki się zdarzają. Trzeba iść dalej i udawać, że się nie wydarzyły. Ja właśnie tak zrobię" - napisała po sprawie. Wielu sądzi, że Kristen zrobiła to celowo, by zdobyć jeszcze większą popularność...

seksnaInstagramieinstagramdladorosłych

Luksusowy jacht, alkohol i seks bez ograniczeń. To wszystko czeka na "wyuzdanych wakacjach"!

Niestety jesienne chłody nastały w pełni. Sposobami na rozgrzanie są gorące herbatki, ciepłe kocyki albo... wspomnienia gorącego lata, kiedy to w pełni korzystaliśmy z wakacji, wygrzewając się w blasku słońca. Kiedy pada i wieje wielu znów zaczyna marzyć o urlopie i to najlepiej w ciepłym miejscu, z dala od ponurej pory roku. Biura turystyczne oferują rozmaite zakątki świata, ale jedna firma przygotowała naprawdę "gorącą ofertę". Good Girls Company w dniach od 24 do 27 października organizuje "wyuzdane wakacje". Luksusowy jacht, alkohol i jedzenie bez ograniczeń, a do tego całodobowy seks (do dyspozycji jest 60 prostytutek!) - wszystko to znalazło się w "kuszącej" propozycji firmy. Organizatorzy nie mają też nic przeciwko narkotykom! Klienci wraz z paniami do towarzystwa popłyną na prywatną wyspę znajdującą się nieopodal kolumbijskiego miasta Cartagena de Indias. Nietypową ofertę promuje kontrowersyjne wideo, które ze względu na nieodpowiednie treści zostało usunięte z serwisu YouTube (znaleźć jednak można wiele jego kopii). Wolnych jest tylko 30 miejsc! A bilet nie kosztuje mało... Więcej na ten temat znajdziecie w jednym z poniższych linków.

wyuzdanewakacjedladorosłychmężczyzna

Budzik z funkcją orgazmu nowym hitem. To urządzenie gwarantuje przyjemne pobudki!

Poranne wstawanie nie należy zazwyczaj do przyjemności... a gdyby tak być budzoną orgazmem? Pytanie to musiał sobie zadać producent urządzenia "Little Rooster", które łączy funkcje budzika i wibratora. Niewielki różowy gadżet można zaprogramować na dowolną godzinę. Kiedy pojawi się ona na wyświetlaczu, urządzenie zaczyna wibrować - najpierw powoli, a później z coraz większą intensywnością. Pobudka powinna trwać ok. 5 minut, ale twórcy tego gadżetu pomyśleli również o funkcji "drzemki". "Little Rooster" ma 27 stopni wibracji i kosztuje 76 funtów. Posiada także możliwość budzenia w tradycyjny sposób - przy pomocy wgranej melodii. Pierwsza seria została wyprzedana w bardzo krótkim czasie, dlatego producent zapowiada kolejną już w październiku. Panie, które przetestowały wibrujący budzik, przyznają, że sprawdza się on o każdej porze dnia i nocy ;)

dladorosłychkobietainnowacje

W dzień bawi się z dziećmi, w nocy z rodzicami. Seks-robot Samantha stał się częścią tej rodziny

Seks-roboty stają się coraz bardziej popularne. Niektórzy przywiązują się do nich tak bardzo, że zaczynają traktować je niemal jak członków rodziny. Dla 36-letniego Arrana Squire'a erotyczna lalka o imieniu Samantha stała się bardzo ważną częścią życia... jego oraz jego najbliższych krewnych. Za dnia Samantha spędza czas z dziećmi Arrana, noce urozmaica swojemu "właścicielowi" oraz jego żonie. Nietypowa para mężczyzny z lalką wystąpiła dziś rano w jednym z brytyjskich programów telewizyjnych. Prowadzący Phillip Schofield i Holly Willoughby nie kryli zaciekawienia oraz przerażenia realistycznie wyglądającą Samanthą. "Któregoś dnia twoje dzieci zorientują się, że tata uprawia seks z Samanthą, która nie jest ich mamą. Czy to nie jest trochę dziwne?" - dopytywali Arrana. Mężczyzna zaprzeczał, przekonując, że obecność seks-lalki w sypialni ma jedynie "pomagać ludziom", nie "zastępować kobietę". 38-letnia Hannah Nguyen, żona Arrana przyznaje, że satysfakcjonuje ją życie w trójkącie. "Samantha jest jak członek rodziny" - wyznaje. Link do pierwszego w historii "programów śniadaniowych" wystąpienia seks-lalki znajdziecie w materiałach zamieszczonych poniżej.

branżapornodladorosłychprogramtv

Gang Świeżaków znów wywołał poruszenie. Ich posiadacze sprzedają je za seks!

Kolejna edycja Gangu Świeżaków w Biedronce ruszyła. Groszek Grześ, Kalafior Krzyś, Borówka Basia i Rzodkiewka Żaneta to obok Jabłuszka Antosia, Czosneczku Czesia, Truskaweczki Tosi, Bakłażanka Błażejka, Marcheweczki Marysi i Brokułka Bartusia marzenie większości dzieci. By zdobyć urocze maskotki, rodzice nie oszczędzają na zakupach (żeby otrzymać dużą maskotkę, trzeba zebrać 60 punktów, a na minimaskotkę potrzeba 30 punktów, przy czym jeden punkt w postaci naklejki to koszt 40 złotych). Łatwo policzyć, że za jednego dużego Świeżaka (!) trzeba zapłacić 2400 złotych. Niemało... Jego regularna cena (bez naklejek) to z kolei 49,99. Rodzice i dzieci wpadli w "świeżakowe" szaleństwo, a sklepy sieci Biedronka przeżywają oblężenie. Kolekcja warzywnych maskotek to cel, który jednak trudno osiągnąć. Czasem przez wyczerpanie zapasów dyskontu, a czasem przez brak środków. Okazuje się jednak, że marzenie pociech można spełnić w inny sposób... W sieci regularnie pojawiają się ogłoszenia, w których szczęśliwi posiadacze Świeżaków proponują za odstąpienie swojej kolekcji seks! "Mam ich dużo, są nowe i nieruszane. Oddaje, bo w sumie nie są mi do niczego potrzebne, a trochę samotny jestem. W zamian oczekuję seksu" - czytamy w jednym z ogłoszeń. Czy można być aż tak zdesperowanym, żeby zdobyć je wszystkie? Kilka szokujących ogłoszeń znajdziecie w pierwszym poniższym linku. Trudno nam w to uwierzyć!

Świeżakizaseksdladorosłychzakupy

Szkoła postawiła mur, by odgrodzić się od prostytutek. Miała dość widoku zużytych prezerwatyw, strzykawek i ekskrementów

Biznes erotyczny za naszą zachodnią granicą rozkręca się znacznie szybciej niż w Polsce. W Niemczech wiele kobiet pracuje w najstarszym zawodzie świata, a rynek wciąż jest nienasycony. Zdarza się, że prostytutki oferują swoje usługi w miejscach publicznych nawet w ciągu dnia. Ich obecności w pobliżu jednej z berlińskiej szkół dosyć ma dyrekcja placówki. Liceum przy ulicy Kurfürstenstraße w stolicy Niemiec zakończyło właśnie prace nad murem, który ma odgrodzić od siebie dwa światy - kształcenia młodzieży i rozrywki dla dorosłych. Płot ma niecałe dwa metry wysokości, a jego postawienie kosztowało miasto ok. 57 tysięcy euro. Konstrukcja ma za zadanie chronić dzieci przed widokiem tego, co pozostawiają po sobie "kobiety do wynajęcia" - zużytych prezerwatyw, strzykawek, a także ekskrementów. "Od zawsze słyszeliśmy skargi dotyczące pozbawionych skrupułów mężczyzn i nielegalnie przechodzących przez teren szkoły, nawet w ciągu dnia, bezwstydnych prostytutek" - mówi inspektor szkoły okręgowej. Działania dyrekcji liceum mają zakończyć raz na zawsze problem niewłaściwego wykorzystywania terytorium placówki oświaty.

szkołaodgradzasięodprostytutekedukacjadladorosłych

Powstał seks-robot z funkcją gwałtu. Ma spełniać fantazje mężczyzn marzących o dominacji!

To, co dotychczas było jedynie przerażającym wytworem fantazji scenarzystów z gatunku science fiction, powoli staje się faktem... Firma True Companion stworzyła seks-robota o nazwie Roxxxy Truecompanion, który po wyborze odpowiedniej "osobowości", daje właścicielowi możliwość zasymulowania gwałtu! Nieśmiałą, delikatną, niemającą ochoty na zbliżenie dziewczynę imituje opcja o nazwie "Frigid Farrah" (obok niej istnieje jeszcze opcja wyuzdanej "Wild Wendy" i gotowej na wszystko "S&M Susan"). Gdy robot zostanie dotknięty w ustawieniu "Farrah", użytkownik usłyszy z jego strony stanowczy protest, a także prośbę o odsunięcie się i pozostawienie w spokoju. Jak podają na stronie internetowej producenci tego seks-robota, ma on pomóc mężczyznom spełnić ich marzenia o dominacji. Kontrowersyjny projekt spotkał się z surową krytyką. Trudno nie zgodzić się z opiniami ekspertów, którzy twierdzą, że produkt True Companion sprowadza ludzką seksualność do najniższych instynktów i zachęca do upokarzania kobiet! Producenci usprawiedliwiają funkcję symulowania gwałtu tym, że "dzięki" niej kobiety nie będą musiały już obawiać się o swoje bezpieczeństwo, gdyż mężczyźni zaspokoją swój popęd kontaktem z seks-robotem. Roxxxy jest dziewiątą wersją seks-robota firmy True Companion, który po raz pierwszy pojawił się w latach 90. jako Trudy. Czy w tym wypadku można mówić o postępie technologicznym? Zdecydowanie nie!

robotzfunkcjągwałtudladorosłychseks

Dopochwowy brokat erotycznym hitem. Kobiety aplikują go dla silniejszych doznań

Rynek gadżetów erotycznych ogranicza jedynie ludzka wyobraźnia... a ta jest niemal nieskończona. W sieci dostępnych jest coraz więcej udziwnionych przedmiotów mających służyć zaspokajaniu naszych potrzeb seksualnych czy urozmaicaniu życia łóżkowego. Ostatnio coraz popularniejsze stają się erotyczne... kapsułki z brokatem. "Intymne szaleństwo" rozpoczyna się po wprowadzeniu gadżetu do pochwy, gdzie pod wpływem ciepła i wilgoci kapsułki rozpuszczają się, uwalniając błyszczące drobinki. Brokat o nazwie Passion Dust ma słodki zapach i cukierkowy smak. Jego cena wynosi 10 dolarów. Obietnice niezapomnianych wrażeń sprawiły, że dopochwowy brokat stał się prawdziwym hitem. Jak podają zagraniczne media, zainteresowanie gadżetem jest tak duże, że producent wstrzymał na razie przyjmowanie zamówień. Na ogromne zainteresowanie produktem z przerażeniem patrzą ginekolodzy. Specjaliści alarmują o bolesnych infekcjach i zakażeniach, jakie może wywołać słodki brokat. Jego użycie negatywnie wpływa na naturalną florę bakteryjną oraz pH miejsc intymnych. Wyniki sprzedaży oraz ciągłe zainteresowanie kapsułkami dowodzą, że w poszukiwaniach silniejszych doznań nie ma czasu na myśli o zdrowiu...

erotycznybrokatzdrowiedladorosłych

Masturbująca się zakonnica w teledysku Me And That Man. Nergal znowu w ogniu krytyki

"Jestem zajebiście podekscytowany" - pisze na Facebooku Adam Nergal Darski o nowym utworze Me And That Man. "Spektakularne" wideo, jak uważa lider grupy Behemoth, wywołało jednak wiele kontrowersji. Mowa o teledysku "Magdelane", którego główna bohaterka wije się w seksualnym uniesieniu przed obrazem z Jezusem, by później włożyć habit i udać się do kościoła. Obraz masturbującej się zakonnicy nie jest pierwszym skandalem wywołanym przez Nergala. Zeszłoroczna trasa koncertowa zespołu Behemoth stanęła pod znakiem zapytania, kiedy przed klubami zbierali się protestujący wobec przekonań i poczynań kontrowersyjnego wokalisty. Hasłem przewodnim tournee była "Rzeczpospolita Niewierna", a "satanistyczna" grafika promocyjna miała znieważać godło Polski. Najgłośniejszą sprawą związaną z obrazą uczuć religijnych przez Nergala było publiczne podarcie Biblii i krzyknięcie w stronę publiczności: "Żryjcie to gówno". Obydwie sprawy trafiły do prokuratury.

dladorosłychNergalmetal

Aktorkę porno podczas podwodnej sesji zaatakował rekin. Nagranie z wypadku odtworzono już ponad 12 milionów razy! [WIDEO]

Molly Cavalli to 35-letnia aktorka znana z filmów dla dorosłych. Po ostatnim występie kobiety można przypuszczać, że słowo "ryzyko" dopiero teraz pojawiło się w jej słowniku. Przed kilkoma dniami Cavalli wzięła bowiem udział w niebezpiecznej sesji zdjęciowej z udziałem żarłaczy żółtych - rekinów z rodziny żarłaczowatych występujących w tropikalnych wodach Oceanu Atlantyckiego i Oceanu Spokojnego. Zdjęcia modelki miały promować nowe rozwiązanie firmy CamSoda (firma związana z pornobiznesem), które pozwala na transmitowanie nagrań z dowolnego miejsca na świecie, również tego znajdującego się pod wodą. Zgodnie z założeniem projektu modelka ubrana jedynie w skąpy kostium kąpielowy została umieszczona w specjalnej klatce, która miała pozwolić jej na swobodne przebywanie wśród rekinów. Gdy jednak zanurzono ją w wodzie, niemal natychmiast padła ona ofiarą jednego z rekinów. Żarłacz żółty zranił ją w kostkę, a w wodzie od razu pojawiła się krew. Krzyczącej i płaczącej Cavalli z pomocą przyszła znajdująca się na łodzi ekipa. Modelka trafiła do szpitala, gdzie doczekała się 20 szwów. Nagranie pokazujące zajście odtworzono ponad 12 milionów razy! Internauci w ostrych słowach komentują ryzykowną sesję - wytykają oni organizatorom brak dodatkowych zabezpieczeń i odpowiedniego stroju dla nurkującej z rekinami modelki. Inni z kolei nie dowierzają krótkiemu filmikowi. Myślicie, że to kolejna "ustawka"?

atakrekinamodelingdladorosłych

Szokujący seksualny trend wśród mężczyzn. "Stealthing" należy traktować jako gwałt!

Aleksandra Brodsky w raporcie opisanym w czasopiśmie wydawanym przez amerykańską uczelnię Columbia University School of Law wskazała, że coraz bardziej popularnym zjawiskiem wśród mężczyzn staje się tzw. "stealthing" (z ang. "skradanie się", "niezauważony", "niewidoczny"). Zjawisko to polega na zdjęciu prezerwatywy podczas stosunku, tak, by nie zostało to zauważone przez partnera lub partnerkę. Mężczyźni stosujący ten "zabieg" uważają, że ich naczelnym prawem jest pozostawienie nasienia w ciele osoby, z którą uprawiają seks. Brodsky w raporcie twierdzi, że w sieci powstają grupy, w których mężczyźni zachęcają nowych członków do "stealthingu". "Gdybym był kobietą, moim obowiązkiem byłoby rozchylenie nóg i pozwolenie na to, by facet we mnie skończył, kiedy tylko ma na to ochotę" - można tam przeczytać. Eksperci grzmią, że ten seksualny trend nosi znamiona przemocy seksualnej i psychicznej. To rodzaj gwałtu i co do tego nie ma wątpliwości. Należy pamiętać o tym, że prezerwatywa chroni przed chorobami wenerycznymi czy wirusem HIV, a także zabezpiecza przed niechcianą ciążą, więc mężczyzna w momencie rezygnowania z prezerwatywy naraża drugą osobę na poważne konsekwencje. W styczniu tego roku miał miejsce precedensowy proces za "stealthing" - szwajcarski sąd skazał 47-letniego mężczyznę na rok więzienia w zawieszeniu. W uzasadnieniu sędzia podał, że do stosunku nie doszłoby, gdyby kobieta wiedziała, że partner nie będzie miał na sobie prezerwatywy. Autorka niepokojącego raportu podkreśla, że zbyt często historie tak skrzywdzonych kobiet nazywane są "kiepskim seksem". Głośno mówi o tym, że powinno się je traktować jako "akt przemocy"...

stealthingdladorosłychseks

James Hetfield (Metallica) w filmie o uzależnieniu od pornografii. Obejrzyjcie zwiastun!

Po premierze "Hardwired... To Self-Destruct" Metallica zapowiedziała trasę koncertową, w ramach której odwiedzi również Polskę. Muzycy prężnie rozpoczęli działania promujące najnowszy krążek, ale na tym nie kończą się ich plany na najbliższą przyszłość. Już niedługo będziemy mogli usłyszeć Jamesa Hetfielda w zapowiadanym dokumencie o uzależnieniu od pornografii. Film zatytułowany "Addicted to Porn: Chasing the Cardboard Butterfly", w który zaangażowany jest wokalista, ma poruszyć poważny problem współczesnego świata. Narracja Hetfielda będzie poprowadzona z należytą powagą - zapewnia reżyser obrazu, Justin Hunt. Obejrzyjcie krótki materiał zwiastujący tę produkcję. Już niedługo dokument dostępny będzie na platformach iTunes, Amazon i Vimeo.

dladorosłychdokumentMataliica

Zegarek? Nie! Ta erotyczna zabawka trafiła w ręce małej dziewczynki

Po upojnej nocy 20-letni Ben Lauder zostawił u swojej dziewczyny na nocnym stoliku przyrząd służący do zabaw erotycznych partnerów. Był to pierścień erekcyjny. Kiedy wrócił do siebie, dziewczyna wysłała mu następującą wiadomość: "Żartujesz?" Zdezorientowany Ben zapytał o co chodzi. " Czy zostawiłeś ten pierścień przy łóżku ostatniej nocy?" Chłopak odpowiedział, że chyba tak. Wtedy dziewczyna wysłała zdjęcie swojej dwuletniej siostrzenicy, która założyła go na swoją rączkę. Pierścień z wibratorem uznała za zabawkowy zegarek. Dziewczyna musiała ostro tłumaczyć całej rodzinie całe zajście. "Babcia ciągle dopytywała, co to takiego, ale ja powiedziałam jej tylko, że nie chce tego wiedzieć. Zabrałam pierścień od Macy najszybciej jak to było możliwe." Niech ta historia będzie przestrogą dla innych par, nie zostawiajcie pewnych rzeczy w dostępie małych dzieci!

dladorosłychdziecizabawkierotyczne