Budzik z funkcją orgazmu nowym hitem. To urządzenie gwarantuje przyjemne pobudki!

Poranne wstawanie nie należy zazwyczaj do przyjemności... a gdyby tak być budzoną orgazmem? Pytanie to musiał sobie zadać producent urządzenia "Little Rooster", które łączy funkcje budzika i wibratora. Niewielki różowy gadżet można zaprogramować na dowolną godzinę. Kiedy pojawi się ona na wyświetlaczu, urządzenie zaczyna wibrować - najpierw powoli, a później z coraz większą intensywnością. Pobudka powinna trwać ok. 5 minut, ale twórcy tego gadżetu pomyśleli również o funkcji "drzemki". "Little Rooster" ma 27 stopni wibracji i kosztuje 76 funtów. Posiada także możliwość budzenia w tradycyjny sposób - przy pomocy wgranej melodii. Pierwsza seria została wyprzedana w bardzo krótkim czasie, dlatego producent zapowiada kolejną już w październiku. Panie, które przetestowały wibrujący budzik, przyznają, że sprawdza się on o każdej porze dnia i nocy ;)

dladorosłychkobietainnowacje

W dzień bawi się z dziećmi, w nocy z rodzicami. Seks-robot Samantha stał się częścią tej rodziny

Seks-roboty stają się coraz bardziej popularne. Niektórzy przywiązują się do nich tak bardzo, że zaczynają traktować je niemal jak członków rodziny. Dla 36-letniego Arrana Squire'a erotyczna lalka o imieniu Samantha stała się bardzo ważną częścią życia... jego oraz jego najbliższych krewnych. Za dnia Samantha spędza czas z dziećmi Arrana, noce urozmaica swojemu "właścicielowi" oraz jego żonie. Nietypowa para mężczyzny z lalką wystąpiła dziś rano w jednym z brytyjskich programów telewizyjnych. Prowadzący Phillip Schofield i Holly Willoughby nie kryli zaciekawienia oraz przerażenia realistycznie wyglądającą Samanthą. "Któregoś dnia twoje dzieci zorientują się, że tata uprawia seks z Samanthą, która nie jest ich mamą. Czy to nie jest trochę dziwne?" - dopytywali Arrana. Mężczyzna zaprzeczał, przekonując, że obecność seks-lalki w sypialni ma jedynie "pomagać ludziom", nie "zastępować kobietę". 38-letnia Hannah Nguyen, żona Arrana przyznaje, że satysfakcjonuje ją życie w trójkącie. "Samantha jest jak członek rodziny" - wyznaje. Link do pierwszego w historii "programów śniadaniowych" wystąpienia seks-lalki znajdziecie w materiałach zamieszczonych poniżej.

branżapornodladorosłychprogramtv

Gang Świeżaków znów wywołał poruszenie. Ich posiadacze sprzedają je za seks!

Kolejna edycja Gangu Świeżaków w Biedronce ruszyła. Groszek Grześ, Kalafior Krzyś, Borówka Basia i Rzodkiewka Żaneta to obok Jabłuszka Antosia, Czosneczku Czesia, Truskaweczki Tosi, Bakłażanka Błażejka, Marcheweczki Marysi i Brokułka Bartusia marzenie większości dzieci. By zdobyć urocze maskotki, rodzice nie oszczędzają na zakupach (żeby otrzymać dużą maskotkę, trzeba zebrać 60 punktów, a na minimaskotkę potrzeba 30 punktów, przy czym jeden punkt w postaci naklejki to koszt 40 złotych). Łatwo policzyć, że za jednego dużego Świeżaka (!) trzeba zapłacić 2400 złotych. Niemało... Jego regularna cena (bez naklejek) to z kolei 49,99. Rodzice i dzieci wpadli w "świeżakowe" szaleństwo, a sklepy sieci Biedronka przeżywają oblężenie. Kolekcja warzywnych maskotek to cel, który jednak trudno osiągnąć. Czasem przez wyczerpanie zapasów dyskontu, a czasem przez brak środków. Okazuje się jednak, że marzenie pociech można spełnić w inny sposób... W sieci regularnie pojawiają się ogłoszenia, w których szczęśliwi posiadacze Świeżaków proponują za odstąpienie swojej kolekcji seks! "Mam ich dużo, są nowe i nieruszane. Oddaje, bo w sumie nie są mi do niczego potrzebne, a trochę samotny jestem. W zamian oczekuję seksu" - czytamy w jednym z ogłoszeń. Czy można być aż tak zdesperowanym, żeby zdobyć je wszystkie? Kilka szokujących ogłoszeń znajdziecie w pierwszym poniższym linku. Trudno nam w to uwierzyć!

Świeżakizaseksdladorosłychzakupy

Szkoła postawiła mur, by odgrodzić się od prostytutek. Miała dość widoku zużytych prezerwatyw, strzykawek i ekskrementów

Biznes erotyczny za naszą zachodnią granicą rozkręca się znacznie szybciej niż w Polsce. W Niemczech wiele kobiet pracuje w najstarszym zawodzie świata, a rynek wciąż jest nienasycony. Zdarza się, że prostytutki oferują swoje usługi w miejscach publicznych nawet w ciągu dnia. Ich obecności w pobliżu jednej z berlińskiej szkół dosyć ma dyrekcja placówki. Liceum przy ulicy Kurfürstenstraße w stolicy Niemiec zakończyło właśnie prace nad murem, który ma odgrodzić od siebie dwa światy - kształcenia młodzieży i rozrywki dla dorosłych. Płot ma niecałe dwa metry wysokości, a jego postawienie kosztowało miasto ok. 57 tysięcy euro. Konstrukcja ma za zadanie chronić dzieci przed widokiem tego, co pozostawiają po sobie "kobiety do wynajęcia" - zużytych prezerwatyw, strzykawek, a także ekskrementów. "Od zawsze słyszeliśmy skargi dotyczące pozbawionych skrupułów mężczyzn i nielegalnie przechodzących przez teren szkoły, nawet w ciągu dnia, bezwstydnych prostytutek" - mówi inspektor szkoły okręgowej. Działania dyrekcji liceum mają zakończyć raz na zawsze problem niewłaściwego wykorzystywania terytorium placówki oświaty.

szkołaodgradzasięodprostytutekedukacjadladorosłych

Powstał seks-robot z funkcją gwałtu. Ma spełniać fantazje mężczyzn marzących o dominacji!

To, co dotychczas było jedynie przerażającym wytworem fantazji scenarzystów z gatunku science fiction, powoli staje się faktem... Firma True Companion stworzyła seks-robota o nazwie Roxxxy Truecompanion, który po wyborze odpowiedniej "osobowości", daje właścicielowi możliwość zasymulowania gwałtu! Nieśmiałą, delikatną, niemającą ochoty na zbliżenie dziewczynę imituje opcja o nazwie "Frigid Farrah" (obok niej istnieje jeszcze opcja wyuzdanej "Wild Wendy" i gotowej na wszystko "S&M Susan"). Gdy robot zostanie dotknięty w ustawieniu "Farrah", użytkownik usłyszy z jego strony stanowczy protest, a także prośbę o odsunięcie się i pozostawienie w spokoju. Jak podają na stronie internetowej producenci tego seks-robota, ma on pomóc mężczyznom spełnić ich marzenia o dominacji. Kontrowersyjny projekt spotkał się z surową krytyką. Trudno nie zgodzić się z opiniami ekspertów, którzy twierdzą, że produkt True Companion sprowadza ludzką seksualność do najniższych instynktów i zachęca do upokarzania kobiet! Producenci usprawiedliwiają funkcję symulowania gwałtu tym, że "dzięki" niej kobiety nie będą musiały już obawiać się o swoje bezpieczeństwo, gdyż mężczyźni zaspokoją swój popęd kontaktem z seks-robotem. Roxxxy jest dziewiątą wersją seks-robota firmy True Companion, który po raz pierwszy pojawił się w latach 90. jako Trudy. Czy w tym wypadku można mówić o postępie technologicznym? Zdecydowanie nie!

robotzfunkcjągwałtudladorosłychseks

Dopochwowy brokat erotycznym hitem. Kobiety aplikują go dla silniejszych doznań

Rynek gadżetów erotycznych ogranicza jedynie ludzka wyobraźnia... a ta jest niemal nieskończona. W sieci dostępnych jest coraz więcej udziwnionych przedmiotów mających służyć zaspokajaniu naszych potrzeb seksualnych czy urozmaicaniu życia łóżkowego. Ostatnio coraz popularniejsze stają się erotyczne... kapsułki z brokatem. "Intymne szaleństwo" rozpoczyna się po wprowadzeniu gadżetu do pochwy, gdzie pod wpływem ciepła i wilgoci kapsułki rozpuszczają się, uwalniając błyszczące drobinki. Brokat o nazwie Passion Dust ma słodki zapach i cukierkowy smak. Jego cena wynosi 10 dolarów. Obietnice niezapomnianych wrażeń sprawiły, że dopochwowy brokat stał się prawdziwym hitem. Jak podają zagraniczne media, zainteresowanie gadżetem jest tak duże, że producent wstrzymał na razie przyjmowanie zamówień. Na ogromne zainteresowanie produktem z przerażeniem patrzą ginekolodzy. Specjaliści alarmują o bolesnych infekcjach i zakażeniach, jakie może wywołać słodki brokat. Jego użycie negatywnie wpływa na naturalną florę bakteryjną oraz pH miejsc intymnych. Wyniki sprzedaży oraz ciągłe zainteresowanie kapsułkami dowodzą, że w poszukiwaniach silniejszych doznań nie ma czasu na myśli o zdrowiu...

erotycznybrokatzdrowiedladorosłych

Masturbująca się zakonnica w teledysku Me And That Man. Nergal znowu w ogniu krytyki

"Jestem zajebiście podekscytowany" - pisze na Facebooku Adam Nergal Darski o nowym utworze Me And That Man. "Spektakularne" wideo, jak uważa lider grupy Behemoth, wywołało jednak wiele kontrowersji. Mowa o teledysku "Magdelane", którego główna bohaterka wije się w seksualnym uniesieniu przed obrazem z Jezusem, by później włożyć habit i udać się do kościoła. Obraz masturbującej się zakonnicy nie jest pierwszym skandalem wywołanym przez Nergala. Zeszłoroczna trasa koncertowa zespołu Behemoth stanęła pod znakiem zapytania, kiedy przed klubami zbierali się protestujący wobec przekonań i poczynań kontrowersyjnego wokalisty. Hasłem przewodnim tournee była "Rzeczpospolita Niewierna", a "satanistyczna" grafika promocyjna miała znieważać godło Polski. Najgłośniejszą sprawą związaną z obrazą uczuć religijnych przez Nergala było publiczne podarcie Biblii i krzyknięcie w stronę publiczności: "Żryjcie to gówno". Obydwie sprawy trafiły do prokuratury.

dladorosłychNergalmetal

Aktorkę porno podczas podwodnej sesji zaatakował rekin. Nagranie z wypadku odtworzono już ponad 12 milionów razy! [WIDEO]

Molly Cavalli to 35-letnia aktorka znana z filmów dla dorosłych. Po ostatnim występie kobiety można przypuszczać, że słowo "ryzyko" dopiero teraz pojawiło się w jej słowniku. Przed kilkoma dniami Cavalli wzięła bowiem udział w niebezpiecznej sesji zdjęciowej z udziałem żarłaczy żółtych - rekinów z rodziny żarłaczowatych występujących w tropikalnych wodach Oceanu Atlantyckiego i Oceanu Spokojnego. Zdjęcia modelki miały promować nowe rozwiązanie firmy CamSoda (firma związana z pornobiznesem), które pozwala na transmitowanie nagrań z dowolnego miejsca na świecie, również tego znajdującego się pod wodą. Zgodnie z założeniem projektu modelka ubrana jedynie w skąpy kostium kąpielowy została umieszczona w specjalnej klatce, która miała pozwolić jej na swobodne przebywanie wśród rekinów. Gdy jednak zanurzono ją w wodzie, niemal natychmiast padła ona ofiarą jednego z rekinów. Żarłacz żółty zranił ją w kostkę, a w wodzie od razu pojawiła się krew. Krzyczącej i płaczącej Cavalli z pomocą przyszła znajdująca się na łodzi ekipa. Modelka trafiła do szpitala, gdzie doczekała się 20 szwów. Nagranie pokazujące zajście odtworzono ponad 12 milionów razy! Internauci w ostrych słowach komentują ryzykowną sesję - wytykają oni organizatorom brak dodatkowych zabezpieczeń i odpowiedniego stroju dla nurkującej z rekinami modelki. Inni z kolei nie dowierzają krótkiemu filmikowi. Myślicie, że to kolejna "ustawka"?

atakrekinamodelingdladorosłych

Szokujący seksualny trend wśród mężczyzn. "Stealthing" należy traktować jako gwałt!

Aleksandra Brodsky w raporcie opisanym w czasopiśmie wydawanym przez amerykańską uczelnię Columbia University School of Law wskazała, że coraz bardziej popularnym zjawiskiem wśród mężczyzn staje się tzw. "stealthing" (z ang. "skradanie się", "niezauważony", "niewidoczny"). Zjawisko to polega na zdjęciu prezerwatywy podczas stosunku, tak, by nie zostało to zauważone przez partnera lub partnerkę. Mężczyźni stosujący ten "zabieg" uważają, że ich naczelnym prawem jest pozostawienie nasienia w ciele osoby, z którą uprawiają seks. Brodsky w raporcie twierdzi, że w sieci powstają grupy, w których mężczyźni zachęcają nowych członków do "stealthingu". "Gdybym był kobietą, moim obowiązkiem byłoby rozchylenie nóg i pozwolenie na to, by facet we mnie skończył, kiedy tylko ma na to ochotę" - można tam przeczytać. Eksperci grzmią, że ten seksualny trend nosi znamiona przemocy seksualnej i psychicznej. To rodzaj gwałtu i co do tego nie ma wątpliwości. Należy pamiętać o tym, że prezerwatywa chroni przed chorobami wenerycznymi czy wirusem HIV, a także zabezpiecza przed niechcianą ciążą, więc mężczyzna w momencie rezygnowania z prezerwatywy naraża drugą osobę na poważne konsekwencje. W styczniu tego roku miał miejsce precedensowy proces za "stealthing" - szwajcarski sąd skazał 47-letniego mężczyznę na rok więzienia w zawieszeniu. W uzasadnieniu sędzia podał, że do stosunku nie doszłoby, gdyby kobieta wiedziała, że partner nie będzie miał na sobie prezerwatywy. Autorka niepokojącego raportu podkreśla, że zbyt często historie tak skrzywdzonych kobiet nazywane są "kiepskim seksem". Głośno mówi o tym, że powinno się je traktować jako "akt przemocy"...

stealthingdladorosłychseks

James Hetfield (Metallica) w filmie o uzależnieniu od pornografii. Obejrzyjcie zwiastun!

Po premierze "Hardwired... To Self-Destruct" Metallica zapowiedziała trasę koncertową, w ramach której odwiedzi również Polskę. Muzycy prężnie rozpoczęli działania promujące najnowszy krążek, ale na tym nie kończą się ich plany na najbliższą przyszłość. Już niedługo będziemy mogli usłyszeć Jamesa Hetfielda w zapowiadanym dokumencie o uzależnieniu od pornografii. Film zatytułowany "Addicted to Porn: Chasing the Cardboard Butterfly", w który zaangażowany jest wokalista, ma poruszyć poważny problem współczesnego świata. Narracja Hetfielda będzie poprowadzona z należytą powagą - zapewnia reżyser obrazu, Justin Hunt. Obejrzyjcie krótki materiał zwiastujący tę produkcję. Już niedługo dokument dostępny będzie na platformach iTunes, Amazon i Vimeo.

dladorosłychdokumentMataliica

Zegarek? Nie! Ta erotyczna zabawka trafiła w ręce małej dziewczynki

Po upojnej nocy 20-letni Ben Lauder zostawił u swojej dziewczyny na nocnym stoliku przyrząd służący do zabaw erotycznych partnerów. Był to pierścień erekcyjny. Kiedy wrócił do siebie, dziewczyna wysłała mu następującą wiadomość: "Żartujesz?" Zdezorientowany Ben zapytał o co chodzi. " Czy zostawiłeś ten pierścień przy łóżku ostatniej nocy?" Chłopak odpowiedział, że chyba tak. Wtedy dziewczyna wysłała zdjęcie swojej dwuletniej siostrzenicy, która założyła go na swoją rączkę. Pierścień z wibratorem uznała za zabawkowy zegarek. Dziewczyna musiała ostro tłumaczyć całej rodzinie całe zajście. "Babcia ciągle dopytywała, co to takiego, ale ja powiedziałam jej tylko, że nie chce tego wiedzieć. Zabrałam pierścień od Macy najszybciej jak to było możliwe." Niech ta historia będzie przestrogą dla innych par, nie zostawiajcie pewnych rzeczy w dostępie małych dzieci!

dladorosłychdziecizabawkierotyczne

18-latka sprzedała swoje dziewictwo za ponad 2 miliony euro. "Myślę, że to wyłącznie biznes, a nie emocje"

O 18-letniej Aleexandrze Kefren zrobiło się głośno pod koniec zeszłego roku, kiedy udzieliła ona wywiadu brytyjskiej telewizji, w którym wyjawiła, że chce sprzedać w internecie swoje dziewictwo za nie mniej niż milion euro (link do wywiadu w materiałach poniżej). "Wolę sprzedać moje dziewictwo z pomocą portalu, niż dać je mężczyźnie, który za jakiś czas może odejść bez słowa(...). "Myślę, że to wyłącznie biznes, a nie emocje" - tłumaczyła. Pieniądze miały rozwiązać problemy finansowe jej rodziny, a także zabezpieczyć jej i ich przyszłość. Z pomocą w znalezieniu odpowiedniego partnera na pierwszą noc przyszła agencja towarzyska Cindirella Escorts. W szranki o nastolatkę stanęło wielu mężczyzn. Aukcja została już zakończona, "zwycięzca" został wybrany. Okazał się nim anonimowy biznesmenem z Hong Kongu, który za dziewictwo dziewczyny zapłaci prawie 2,5 miliona euro. 20 procent z tej kwoty trafi do agencji. Aleexandra rozmawiała już z owym mężczyzną przez telefon. Pokój także został już wynajęty. To nie pierwszy raz, kiedy młoda dziewczyna wystawia swoją cnotę na sprzedaż... I niestety na pewno nie ostatni.

dziewictwonasprzedażdladorosłychseks

Alkohol wytwarzany z węgla - szansa dla polskich kopalni?

Alkohol można zrobić prawie ze wszystkiego. Polaków nie trzeba o tym przekonywać :D Na pomysł produkcji alkoholu z węgla wpadli Chińczycy. I pomysł ten zrealizowali! Proces wytwarzania etanolu z węgla kamiennego rozpoczął się w styczniu. Przemysłowa linia produkcyjna ma być zdolna do wytworzenia 100 tysięcy ton czystego alkoholu etylowego w ciągu roku. Chińczycy przekonują, że w ich kraju produkcja alkoholu z kukurydzy, trzciny cukrowej czy innego jedzenia jest nieopłacalna ze względu na ogromną populację. Liu Zhongmin, zastępca dyrektora Instytutu Chemii Fizycznej Uniwersytetu w Dalian przekonuje, że przeobrażanie obfitych zasobów węgla w etanol pomoże chronić chińską energię i żywność. Myślicie, że pomysł ten sprawdziłby się również w Polsce? Być może nasze kopalnie czeka jeszcze świetlana przyszłość!

alkoholzwęgladladorosłychalkohol

Jak wygląda życie prostytutki? Poruszające zdjęcia z muzułmańskiego domu publicznego

Najstarszy zawód świata nadal budzi wiele emocji, chociaż dla większości pozostaje w sferze tabu. Fotoreporterka Sandra Hoyn udała się do Bangladeszu, jednego z nielicznych muzułmańskich państw, gdzie prostytucja jest legalna. Przekonała się, jak wygląda codzienność w domu publicznym. Jej zdjęcia wyrażają więcej niż jakiekolwiek słowa... Dom uciech Kandapara jest najstarszym i drugim co do wielkości takim miejscem w całym kraju. Chociaż prostytucja w Bangladeszu jest dopuszczalna prawnie od 18 roku życia, dziewczyny zaczynają pracę już w wieku 12 lat. Do burdelu trafiają z różnych powodów: pochodzą z biednych rodzin, uciekają z domu lub są ofiarami handlarzy żywym towarem. Nawet po odpracowaniu pięcioletniego "długu", czasu, w którym nie zarabiają i nie mogą wychodzić poza mury Kandapary, pozostają prostytutkami. Często nie mają perspektyw na inne życie. Za świadczone usługi zaczynają otrzymywać pieniądze - od 11 do 22 dolarów dziennie, czyli ok. 3 dolarów za klienta. Mają chętnych na jedną noc, wiernych kochanków i swoich "chłopaków". Jedni traktują je jak "księżniczki", inni nie okazują im żadnego szacunku. Mają też marzenia; takie, o których śni każda nastolatka. Chcą założyć dom i rodzinę.

prostytucjadladorosłychtabu

Ma 175 cm wzrostu, waży 45 kg i jest "kochankiem idealnym". Poznajcie Gabriela [WIDEO+18]

Gabriel ma piegi, owłosienie na całym ciele i inne niedoskonałości, które sprawiają, że wygląda jak prawdziwy człowiek. Kolor jego skóry, rysy twarzy oraz wygląd penisa zależą od indywidualnych upodobań klientek. Gabriel, obok Akira i Williama, jest ręcznie robioną lalką erotyczną, która, zdaniem ekspertów, może dorównać lub nawet zastąpić (!) żywego kochanka już za 25 lat. "Nie czuję żadnej różnicy między seksem z męską lalką a żywym mężczyzną. No może oprócz tej, że mam pełną kontrolę" - nie kryje swojego zadowolenia bohaterka zamieszczonego obok wideo. Obejrzyjcie nagranie, które przedstawia proces powstawania najnowocześniejszej seks-lalki dla kobiet, opinie użytkowniczek oraz komentarze twórców. Niepełnoletnich ostrzegamy, film jest dozwolony tylko dla dorosłych!

branżapornokobietadladorosłych

"50 twarzy seksu" - w Walentynki otwarcie pierwszej w Polsce Wystawy Sztuki Erotycznej

Już 14 lutego będziemy mogli poznać historię erotyzmu od czasów Kleopatry do "Pięćdziesięciu twarzy Greya". I to w jednym miejscu! Przy krakowskim Rynku Głównym 23 odbędzie się otwarcie pierwszej w Polsce Wystawy Sztuki Erotycznej. Zgromadzone dzieła to eksponaty inspirowane Kamasutrą, przegląd sztuki miłosnej, a także elektroniczne gadżety dla dorosłych. Wystawa powstała z inicjatywy 23 pasjonatów historii, sztuki i erotyki. Jej miejsce nie jest przypadkowe. Kamienica, w której powstało "50 twarzy seksu", należała do Pauliny Jaworskiej. To jej z miłosnych uniesień zwierzał się Jan Matejko. Planowo wystawa będzie otwarta dla zwiedzających do końca maja, ale jej autorzy przewidują duże zainteresowanie tematem, jakiego się podjęli. Seks przecież nadal pozostaje w sferze tabu...

WalentynkikulturalnyKrakówdladorosłych

10 filmów o seksie, przy których seria o Greyu to bajka dla grzecznych dziewczynek

Od dnia premiery "Ciemniejszej strony Greya" kina pękają w szwach. Fanki literackiego pierwowzoru oraz pierwszej odsłony historii Christiana i Any liczą na pikantne sceny seksu i, jak obiecuje dystrybutor, brak tajemnic. Popyt na kino erotyczne wzmagają także zbliżające się Walentynki. My, zamiast wyjścia do kina, radzimy zostać w domu i obejrzeć film, który NAPRAWDĘ elektryzuje. Przygotowaliśmy dla Was listę 10 produkcji, przy których "Ciemniejsza strona Greya" to zaledwie bajka dla grzecznych dziewczynek. Jeśli szukacie prawdziwych emocji i pełnych erotyzmu, choć niewyuzdanych, scen miłości, na pewno znajdziecie coś dla siebie! Polecamy szczególnie kino Gaspara Noé, którego filmy aż trzykrotnie znalazły się w naszym zestawieniu!

dladorosłychtoptenWalentynki

225 zł na godzinę za sprzątanie nago - oferta pracy nie dotyczy mężczyzn!

Firma, która umieściła w internecie takie ogłoszenie, oferuje usługi dla naturystów w Manchesterze. "Wierzymy w nieskrepowaną wolność człowieka i nieskazitelną atmosferę pięknie posprzątanego mieszkania" - zapewnia rzecznik. Firma daje możliwość sprzątania w ubraniu, jednak stawka jest wtedy niższa o połowę i trzeba pamiętać o tym, że właściciele mieszkania mogą być nadzy. Mimo że oferta nie ma związku z pełnieniem usług erotycznych, przynajmniej według pomysłodawców, skierowana jest tylko do kobiet.

dladorosłychdyskryminacjapraca

Nagi Wiedźmin z Yennefer i Triss w cosplayowym kalendarzu na 2017 rok

Odwzorowanie najpopularniejszych scen z gier oraz książek o Geralcie z Rivii trafia na kartki kalendarza. Dzięki miłośnikom cosplayu (w Wiedźmina wcielił się Maul Cosplay, czyli Ben z Niemiec) bohaterowie sagi Sapkowskiego będą z nami przez cały 2017 rok. Kalendarz jest jednak propozycją tylko dla pełnoletnich fanów Geralta, Yennefer i Triss. Bohaterowie często przedstawieni są... nago. "Jeśli kupujesz kalendarz, musisz być gotowy na oglądanie sutków. Damskich i męskich" - czytamy na oficjalnej stronie twórcy tego dzieła. Odstraszać może cena - kalendarz został wyceniony w przedsprzedaży na 45 dolarów (razem z kosztami przesyłki), czyli ok. 190 zł. Link do sklepu znajdziecie poniżej.

Wiedźmindladorosłychcosplay

Perwersyjna orgia na ekranie telewizji publicznej. Efekt "dobrej zmiany"?

Naturalistyczne przedstawienie sadyzmu i dewiacji seksualnych, pełne przemocy i okrucieństwa traktowanie Włochów przez biskupa, sędziego, bankiera i księcia... To pokrótce opis ostatniego filmu Piera Paolo Pasoliniego "Salò, czyli 120 dni Sodomy". W zakazanej w 40 krajach produkcji zwarto sceny m.in. chłopaka jedzącego własne odcięte genitalia, oprawców zaszywających w pochwie dziewczyny żywe szczury, skalpowanie żywcem... Reżyser mający na celu przede wszystkim ukazanie prawdziwego oblicza ludzkiego zła oraz krytykę faszyzmu, w swoim dziele balansował na granicy perwersyjnej pornografii a szeroko pojętej sztuki. Jednak czy takie filmy powinny być emitowane w telewizji publicznej, narażając na ich obrazy nieświadomych widzów? "Salò, czyli 120 dni Sodomy" został nadany w poniedziałek 12 grudnia przez kanał TVP Kultura 20 minut po północy. Oburzeni ofertą programową telewizji publicznej widzowie przypominają o deklaracjach obecnego zarządu TVP: "Mieli stawiać na tradycyjne wartości"...

dladorosłychtvpprogramtv