12-latka pomogła przyjść na świat swojemu braciszkowi. Jej obecność na sali porodowej wywołała kontrowersje!

Podczas porodu najczęściej obok rodzącej kobiety pojawia się partner, zdarzają się również przypadki, kiedy to przyszła mama zaprasza na salę porodową także swoją mamę czy najlepszą przyjaciółkę. Dba się o to, by wszystkie obecne przy rodzącej kobiecie osoby były na tyle dojrzałe, by mogły zmierzyć się z każdym poszczególnym etapem akcji porodowej, a także, by stanowiły wsparcie dla rodzącej. Ostatnio głośnym echem rozeszła się po sieci wieść, że przy porodzie swojego braciszka obecna była zaledwie 12-letnia dziewczynka! Jacee Dellapena z Jackson w Mississippi na kilka miesięcy przed narodzinami brata poprosiła rodziców o to, by móc obserwować cały poród. Zarówno matka jak i ojciec zgodzili się co do tego, że Jacee jest na to jeszcze stanowczo za mała, jednak z czasem zmienili zdanie. Zauważyli bowiem, że ich córka bardzo interesuje się ludzkim ciałem i głośno mówi o tym, że chce zostać ginekologiem-położnikiem, więc obecność na sali porodowej mogłaby korzystnie wpłynąć na rozwój jej młodzieńczej pasji. Jacee wcale nie była przerażona widokiem rodzącej mamy! Do sieci trafiły zdjęcia (ich autorem jest szczęśliwy tata chłopca, a ojczym Jacee), na których widać jak nie tylko bacznie obserwuje poród, ale i własnoręcznie pomaga bratu przyjść na świat! Obecność 12-latki w trakcie porodu wywołała w sieci burzę. Wiele mam uznało, że to dla niej zbyt wczesna inicjacja, że może ona wywołać u niej traumę, a nawet może w przyszłości przyczynić się do rezygnacji z posiadania własnego dziecka. Inni zwrócili uwagę na to, że rodzice z pewnością przygotowali ją na wszystkie możliwe scenariusze porodu, a także na to, że z pewnością chwila ta na zawsze zapisze się w jej pamięci nie jako przykra, ale zdecydowanie magiczna! Dawniej, kiedy kobiety rodziły we własnych czterech ścianach, zdarzało się, że dzieci były obecne przy rodzącej mamie... Uważacie, że powinno to być praktykowane na porodówkach?

przyporodzieciążakontrowersje

Ta mama wydała na świat ważące ponad 6 kg dziecko. Zdjęcia jej córeczki stały się internetową sensacją

15 maja Chrissy Corbitt wydała na świat czwarte dziecko. Córeczka jest dla niej OGROMNYM szczęściem... dosłownie. W dniu narodzin Carleigh ważyła 13,5 funtów, czyli ponad 6 kilogramów - to prawie tyle, ile powinny ważyć bliźniaki! Chrissy przyznaje, że kiedy była w ciąży, inni przypuszczali, że spodziewa się dwójki dzieci, a nie jednego. "Wygląda, jakby miała 6 miesięcy" - mówi ojciec dziewczynki. Rodzice przyznają, że kontaktowali się już z producentami pampersów, ponieważ większość przedmiotów z niemowlęcej wyprawki jest zwyczajnie... za mała dla Carleigh. Zdjęcia ciężarnej Chrissy i jej córeczki stały się internetową sensacją. Internauci chcą zobaczyć, jak wygląda dziecko, które waży jak dwoje :)

6kgniemowlędzieckociąża

Ciężarna kobieta nie zamierza rezygnować z pracy w domu publicznym. "Sprawia mi to przyjemność"

Możliwość decydowania o swoim ciele to ostatnio gorący temat. Na wyznanie, które ma również zachęcić inne kobiety do walki o swoje prawa zdecydowała się Summer Sebastian - prostytutka, będąca w 3 miesiącu ciąży. Kobieta pomimo swojego stanu wciąż pracuje w domu publicznym. Co więcej, ma taki zamiar nawet do końca ciąży. Seks sprawiał jej przyjemność wcześniej, a w tym momencie za sprawą hormonów, jak twierdzi kobieta, przyjemność jest jeszcze większa. Chce ona aby mężczyźni nie bali się zbliżenia z ciężarną, a przy okazji będzie to dla nich nowe doświadczenie i nowy fetysz. W jednym z wywiadów powiedziała: "Okazało się, że dopóki z dzieckiem jest wszystko w porządku, mogę uprawiać seks tak jak lubię! Nie chcę skrzywdzić mojego maleństwa. Nic mu nie grozi, bo natura odpowiednio je zabezpieczyła. Mogę kochać się w każdej możliwej pozycji, dopóki jest to dla mnie wygodne". Summer poza pracą jest też studentką. Zostało jej mniej niż 4 lata do zdobycia tytułu lekarza medycyny sądowej. Ojcem dziecka, jest straszy od niej o 40 lat mężczyzna. Kobieta twierdzi, że w tej sytuacji zrezygnowanie z pracy byłoby dla niej złą decyzją, ponieważ chce zabezpieczyć finansowo i siebie i dziecko. Wyznanie kobiety podzieliło internautów. Część z nich gratuluje jej podjętej decyzji i wspiera ją, wiedząc że praca jest dla niej ważna. Inni krytykują za nieodpowiedzialność i możliwość rozwoju chorób wenerycznych. A Wy uważacie, że podjęta decyzja jest słuszną?

dzieckociąża

Księża wręczają uczniom model nienarodzonego dziecka. Psycholog: "To straszenie nieletnich"

Bractwo Małych Stópek to organizacja działająca w obronie życia poczętego. Grupa stworzyła aplikację Adoptuj Życie, która opiera się na duchowej adopcji dziecka nienarodzonego, edukacyjną grę dla najmłodszych, talię kart obrazujących rozwój dziecka w okresie prenatalnym, oraz model 10-tygodniowego płodu "Jaś". O tym ostatnim było niedawno szczególnie głośno... Podczas rekolekcji w Szczecinie księża katecheci wręczali 5-centymetrowe figurki uczniom gimnazjum. "Pomagają one wizualizować prawdę o biologicznym rozwoju życia każdego człowieka" - tłumaczy rzecznik kurii ks. Sławomir Zyga. Akcja nie spodobała się jednak rodzicom dzieci. Według nich "uświadamianie dzieci w taki sposób jest niemoralne". Więcej o tej sprawie piszą redaktorzy serwisu Głos Szczeciński (link poniżej). Najbardziej kontrowersyjną opinią jest jednak zdanie dr n. med. Agaty Gizy-Zwierzchowskiej. Psycholog jest przekonana, że "lalka imitująca płód" to "element lękotwórczy" edukacji najmłodszych. Jej wypowiedzią oburzony jest ks. Tomasz Kancelarczyk, prezes Fundacji Małych Stópek. Duchowny odniósł się do zarzutów w emocjonalnych filmach (linki poniżej). "Nie przenoście swoich lęków na nasze dzieci" - mówi.

prolifereligiaciąża

"Cesarka to nie poród, ale operacja usunięcia dziecka z podbrzusza"

Kilka dni temu na facebookowej grupie "Sanctimommy" jedna z kobiet opublikowała treść wiadomości, jaką otrzymała od fotografa specjalizującego się w sesjach na porodówkach. Jego słowa wywołały prawdziwą burzę... "Operacja to nie poród, moja droga. Nie idziesz tam rodzić. Czeka cię operacja usunięcia dziecka z twojego podbrzusza. To nie jest poród i to niezależnie od tego, jak sama to nazwiesz" - napisał mężczyzna, który nie zgodził się na sfotografowanie porodu przyszłej matki. Zdjęcia miały być dla niej pamiątką do końca życia. "Nie chcę brać w tym udziału i robić zdjęć tego czegoś (...) Macierzyństwo to ciężka robota. Na twoim miejscu zastanowiłbym się dwa razy nad jej podjęciem, skoro już na początku idziesz na łatwiznę" - napisał fotograf w kolejnej wiadomości. W Polsce ponad 40 proc. ciąż kończy się cesarskim cięciem. Według Światowej Organizacji Zdrowia wskaźnik ten powinien nie przekraczać 15 proc., ale w krajach bardziej rozwiniętych jest jeszcze wyższy. O różnicach między porodem naturalnym a ingerencją skalpela (jak wpływają na matkę i dziecko) przeczytacie w linkach poniżej. Niezależnie od aspektów medycznych i moralnych, nikt jednak nie powinien uważać, że cesarskie cięcie nie jest porodem...

ciążakobietadyskryminacja

Kobieta urodziła własnego wnuka

46-letnia Theresa Hohenhaus to matka czwórki dzieci. Jedna z jej córek- Alice- jako mała dziewczynka zachorowała na białaczkę. Wskutek leczenia kobieta w przyszłości miała mieć duże problemy z urodzeniem dzieci. W wieku 23 lat zdarzył się jednak cud i Alice zaszła w ciążę. Jednak w 15 tygodniu poroniła. Lekarze postawili kolejną diagnozę - każda ciąża będzie kończyć się tak samo, ponieważ Alice nie zdoła donosić jej do końca. Theresa chcąc pomóc zrozpaczonej córce, postanowiła zostać surogatką. Po długich rozmowach obie udały się do kliniki, gdzie 46-latkę poddano zabiegowi in vitro. Po 9 miesiącach na świat przyszedł mały Parker. Kobieta od samego początku traktowała go tylko i wyłącznie jako wnuka. "Zrobiłabym wszystko dla moich dzieci, a widok szczęśliwej Alice jest wart wszystkiego"-powiedziała Theresa.

dzieciciążasurogatka

Nastolatki w ciąży palą papierosy, żeby urodzić mniejsze dzieci

Wśród nastolatek zapanowała nowa "moda". Przyszłe matki, nawet te, które wcześniej nie sięgały po papierosy, zaczęły palić, ponieważ boją się porodu. Spowolnienie wzrostu dziecka przed jego narodzeniem ma ułatwić wydanie potomstwa na świat. Poza tym młode dziewczyny, które spodziewają się córek, szczególnie marzą o drobnym dziecku. "Małe dziewczynki są urocze i słodkie". Bierny palacz wskutek niedotlenienia rodzi się przedwcześnie i waży ok 300 g mniej niż dziecko rodziców niepalących. Może mieć wady wrodzone i jest bardziej narażony na tzw. nagłą śmierć łóżeczkową. Palące kobiety w ciąży muszą liczyć się z większym ryzykiem poronienia lub urodzeniem martwego dziecka.

kobietaciąża