Chory na raka mózgu 12-latek odmówił chemioterapii. Sąd poparł jego decyzję

12-letni David z Holandii cierpi na raka mózgu. W zeszłym roku chłopiec przeszedł operację, w trakcie której lekarze usunęli mu guza, a następnie poddali go trwającej sześć tygodni radioterapii. Kolejnym krokiem w walce z nowotworem miała być pięciotygodniowa chemioterapia, której zastosowanie miało zwiększyć jego szanse na przeżycie do 80 procent (lekarze oszacowali, że bez niej 12-latek ma jedynie 50 procent szans). David, ze względu na możliwość wystąpienia skutków ubocznych, nie wyraził jednak zgody na tego typu leczenie. W maju sąd rejonowy w mieście Alkmaar w północno-zachodniej Holandii przychylił się do stanowiska chłopca, orzekając, że nie można go zmuszać do chemioterapii. Od tej decyzji odwołał się ojciec Davida. Mężczyzna twierdził, że wpływ na decyzję syna mogła mieć jego matka, z którą jest rozwiedziony. Twierdził, że jego była małżonka jest zwolenniczką medycyny alternatywnej i mogła przekonać chłopca do tego typu metod leczenia. Sąd w Amsterdamie po ponownym rozpatrzeniu sprawy 12-latka podtrzymał jednak wyrok ogłoszony przez sąd w Alkmaar. Po wysłuchaniu biegłego psychiatry stwierdził, że David podjął racjonalną decyzję i należy jego wolę uszanować. Czy jednak pozostawianie tak poważnej decyzji zaledwie 12-letniemu chłopcu jest odpowiedzialne?

bezchemioterapiidzieckochoroba

Ma 26 lat a ciało staruszki. Mimo choroby spełnia swoje marzenia o karierze w modelingu!

Zespół Ehlersa-Danlosa (EDS) to rzadka choroba genetyczna charakteryzująca się nadmierną elastycznością skóry i stawów, a także dużą podatnością na skaleczenia, których gojenie jest utrudnione. Organizmy cierpiących na nią osób mają zaburzoną zdolność do produkowania kolagenu, białka odpowiadającego za sprężystość skóry (jego ubytek powoduje powstawanie zmarszczek), dlatego ich ciała wyglądają na starsze niż wskazuje na to metryka. W wieku 10 lat EDS zdiagnozowano u Sary Geurts z Minneapolis w Minnesocie (jej zdjęcia możecie zobaczyć w przygotowanej przez nas galerii), która od tego momentu zaczęła chować się za wieloma warstwami ubrań. Kompleksy i problemy z akceptacją siebie ustąpiły u niej dopiero kilka lat temu, kiedy Sara zrozumiała, że choroba czyni z niej kogoś wyjątkowego i wcale nie musi przez nią rezygnować ze swoich marzeń. 26-latka biorąc udział w wielu sesjach zdjęciowych, chce zmienić nastawienie branży modowej do osób tak nietypowych jak ona. Również chorym na EDS pragnie uzmysłowić, że są piękne i mogą osiągnąć wszystko. "Każda niedoskonałość to jakaś twoja unikalna cecha, element większej opowieści o twojej podróży przez życie" - mówi. Zgadzamy się z nią w stu procentach! A jej zdjęcia są zachwycające!

modelkazEDSkobietachoroba

Tym zdjęciem pokazała, czym była dla niej anoreksja. Obejrzyj niezwykły proces jego powstawania

Anya Anti jest Ukrainką mieszkającą obecnie w Stanach Zjednoczonych. Od 2009 roku zajmuje się fotografią, która, jak pisze na swojej stronie, jest jej prawdziwą pasją. Odnajdując się w kolejnych metodach uwieczniania chwil i myśli na zdjęciach, Anya odkrywa samą siebie. Jeden z jej ostatnich projektów dotyczy szczególnie osobistego tematu. "Motyle w moim brzuchu" obrazuje uczucia, z jakimi dziewczyna długo się zmagała. "To metafora radzenia sobie ze stresem, anoreksją i uwalniania moich wewnętrznych robaków" - pisze Anya. Obejrzyjcie film, który przedstawia cały proces tworzenia tego intymnego projektu.

zobrazowanaanoreksjafotografiachoroba

Wygrała z rakiem piersi. Córka uchwyciła na zdjęciach jej niesamowitą radość!

Dla cierpiących na nowotwór wieść o tym, że pozbyli się raka ze swojego ciała jest najlepszą wiadomością, jaką kiedykolwiek mogli usłyszeć. Dla Wendy Freden z Tyler w Teksasie był to powód, by założyć... rękawice bokserskie! 1 lutego tego roku kobiecie postawiono diagnozę, która spadła na nią jak grom z jasnego nieba. Po trzech tygodniach od tego wydarzenia poddała się podwójnej mastektomii, a następnie rozpoczęła chemioterapię. Przez cały okres leczenia mogła liczyć na wsparcie swojej 18-letniej córki Cameron Stokes, która nie odstępowała jej nawet na krok. 14 czerwca chemioterapia Wendy dobiegła końca. Gdy lekarze oznajmili jej, że w jej ciele nie ma już śladu po komórkach nowotworowych, nie posiadała się ze szczęścia. W szpitalu, w którym się leczyła, znajduje się dzwon, w który biją pacjenci mogący o sobie powiedzieć "zwycięzca". By symbolicznie uczcić koniec walki z rakiem, kobieta nie tylko zabiła w dzwon, ale także założyła rękawice bokserskie, bo ze szczęścia "pragnęła przebić ścianę". Moment tej niedającej się opisać radości uwieczniła na zdjęciach Cameron. "Nie mogłam jej pomóc uderzyć w dzwon, stałam i płakałam. Byłam bardzo szczęśliwa i podekscytowana faktem, że nie jest już chora" - mówiła. Fotografie jej uradowanej mamy zachwyciły internautów. Do tej pory na Twitterze polubiło ją ponad 200 tysięcy użytkowników, a udostępniło 42 tysiące! "Wow, tę wiadomość zawsze dobrze usłyszeć. Jestem szczęśliwy", "To jest niesamowita i najlepsza wiadomość!" - piszą. Przed Wendy jeszcze zabieg rekonstrukcji piersi. Na szczęście może powiedzieć już "jestem zdrowa"!

wygranazrakiemkobietachoroba

Wierzą, że jest reinkarnacją boga Ganeśa. Wszystko z powodu jego choroby

Ganesh, bo tak na imię ma chłopak ze zdjęcia, cierpi na rzadką chorobę – przepuklinę mózgową. Ubytek kości czaszki w jego przypadku sprawia, że część jego mózgu jest ulokowana na zewnątrz, w obrębie nosa. Chłopiec nie potrafi mówić, a jego mózg rozwija się wolniej niż u innych dzieci w jego wieku. Narośl przeszkadza mu też w widzeniu i jedzeniu. Mimo trudności, z jakimi musi mierzyć się na co dzień, spotyka się z uwielbieniem i szacunkiem lokalnych mieszkańców. Czczą go oni jako reinkarnację boga Ganeśa o głowie słonia, którego imiennikiem jest właśnie Ganesh. Chłopiec, który jest sierotą, oczekuje teraz na operację w szpitalu w Bangalore w Indiach i jest pod stałą obserwacją lekarzy. Czy po zabiegu będzie mógł cieszyć się takim życiem jak jego rówieśnicy?

reinkarnacjabogaindiechoroba

Z powodu rzadkiej choroby genetycznej jeździ na wózku inwalidzkim i jest karmiona przez rurkę. Swoją największą pasją podbija internet! [GALERIA]

22-letnia Emily Jones z Wielkiej Brytanii cierpi na rzadką chorobę genetyczną zwaną zespołem Ehlersa-Danlosa, w wyniku której jej stawy i skóra są nadmiernie elastyczne, a przez to narażone na nadmierne urazy. Dziewczyna wymaga całodobowej opieki, jest karmiona przez specjalną rurkę i porusza się na wózku inwalidzkim, ponieważ jej stawy w ciągu dnia mogą przemieścić się niezliczoną ilość razy. Mimo choroby, która nakłada na nią tysiące ograniczeń, Emily cieszy się każdym dniem - śpiewa, tańczy na wózku i dąży do rozwijania swojej największej pasji jaką jest wizaż. Jej niesamowite charakteryzacje możemy podziwiać na Instagramie (obserwuje ją już prawie 26 tysięcy osób!), gdzie niemal każdego dnia pojawiają się nowe zdjęcia, z których patrzy na nas rozpromieniona. 22-latka, której największym marzeniem jest profesjonalne zajmowanie się szeroko pojętym wizażem, ma w planach także założenie kanału na YouTubie, gdzie będzie udzielać rad dotyczących make-upu. "Makijaż dodaje mi pewności siebie. Uwalnia mnie od ocen innych. Dzięki niemu zapominam o mojej rurce (...) czuję się piękna. Czuję się wspaniale. Wizaż to moja pasja, która daje mi siłę" - mówi Emily. Jej historia stała się inspiracją dla wielu osób. Dziewczyna pokazuje, że prawdziwej pasji nic nie jest w stanie powstrzymać! Zobaczcie małą galerię jej pięknych make-upów!

pomimochorobymakijażchoroba

"Brzydka" 28-latka podbija świat mody. Poznajcie niezwykłą modelkę z rzadką chorobą genetyczną [GALERIA]

Melanie Gaydos to 28-latka dobrze znana w świecie mody. Dzięki swojej nietypowej, wręcz kontrowersyjnej urodzie szybko zasłynęła w branży modelingu i wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo w niej pozostanie. Kobieta zmaga się z hipohydrotyczną dyspazją ektodermalną. Rzadka choroba genetyczna sprawiła, że w jej ciele nie wykształciły się prawidłowo włosy, paznokcie, zęby, chrząstki i kości. Odmienność Melanie zdecydowanie nie wpisuje się w typ modelki idealnej. Jej charakterystyczny wygląd nie ma nic wspólnego ze stereotypowym postrzeganiem kobiecego piękna. Mimo że 28-latka pozuje przed obiektywami cenionych fotografów, bierze udział w wielu projektach artystycznych i jest zapraszana do licznych streetwearowych sesji, nie wszyscy uznają jej fenomen. Wśród komentarzy pod jej zdjęciami znajdują się też takie, które określają Melanie po prostu "szkaradną", a ich autorzy "nie mogą patrzeć na brzydotę" modelki. Co Wy myślicie o kontrowersyjnej postaci? Obejrzyjcie naszą galerię 8 zdjęć i oceńcie sami.

brzydkamodelkamodelingchoroba

3-latka upodabnia się do silnych kobiet. To jej sposób na wsparcie chorej babci [GALERIA]

Scout to zalewnie 3-letnia dziewczynka, na punkcie której internet oszalał. Z pomocą rodziny dziewczynka przebiera się za sławne, silne kobiety, a jej zdjęcia publikowane są na Instagramie. W naszej galerii macie okazję zobaczyć Scout jako Mamalę, Fridę Kahlo, Carrie Fisher, Adele, Moanę, Ellen Degeneres, Zooey Deschanel, Maryl Streep oraz Ellen Page - a to tylko wybrane kreacje tej małej! Wśród zdjęć z popularnymi kobietami znajdziecie także fotografię przedstawiające 3-latkę ze starszą, nieznaną panią. Ta jest niewątpliwe najważniejsza dla Scout. Na czarno-białym zdjęciu widzicie wnuczkę z babcią. Projekt zaczął powstawać rok temu, kiedy Nonnie, babcia Scout, rozpoczęła walkę z rakiem. Droga, którą przeszła, miała także nauczyć dziewczynkę, że kobiecość to ogromna siła. Dzięki realizacji tych niesamowitych zdjęć, rodzina spędziła ze sobą bezcenny czas. Dla samej Scout to podobno babcia jest największą bohaterką :)

rodzinakobietachoroba

Jako lekarz wojskowy ratował umierających na froncie żołnierzy. To jednak nie przygotowało go na osobisty dramat...

Bill Kohler jako lekarz wojskowy niejednokrotnie miał do czynienia ze śmiercią. Udzielał pomocy żołnierzom na wojennym froncie, ale nie każdemu mógł pomóc... Nie mógł również pomóc swojemu 10-letniemu synowi Aydenowi, który cierpiał na rzadką formę raka - glejaka pnia mózgu. Nowotwór nie był operacyjny, a chemioterapia jedynie na chwilę przyniosła chłopcu ulgę. Chociaż rodzina miała nadzieję, że Aydenowi uda się pokonać chorobę, jego stan zaczął się pogarszać. Niestety, po prawie ośmiu miesiącach chłopiec nie był w stanie jeść, przełykać ani chodzić... Bill widział, że jego ukochany synek jest u kresu sił i nie może, nie chce już dalej walczyć z potworną chorobą. Chłopiec sam zresztą wyjawił to ojcu. Była to chwila, której Bill obawiał się najbardziej. "Tato, muszę odejść" - powiedział Ayden pewnego dnia. Chociaż ojciec zaproponował mu, że lekarze podłączą go do specjalnej rurki, on odparł, że tego nie chce. Po tym Bill zrozumiał, że musi pozwolić mu odejść. "Obiecuję ci, że jeśli walczyłeś tak bardzo, jak tylko byłeś w stanie i tak mocno, jak tylko potrafiłeś i czujesz, że tak właśnie było to... to obiecuję ci, że pozwolę ci odejść" - powiedział mu. Po czterech dniach Ayden odszedł w domu, w otoczeniu najbliższych mu osób. Jego rodzice wciąż walczą, ale tym razem już nie o niego, a w jego imieniu. Założyli fundację, która zbiera pieniądze dla zmagających się z glejakiem pnia mózgu, chorobą, z którą ich ukochany syn nie mógł wygrać...

odejściesynadziecichoroba

Śmiertelnie chora kobieta nie będzie mogła uczestniczyć w ważnych chwilach swoich córek. Spędziła z nimi wyjątkowy dzień

34-letnia Dawn Wilson, nigdy nie przypuszczała, że nie przybędzie na ślub swoich ukochanych córek. Jednak diagnoza jaką wskazali lekarze była bardzo zła. Kobieta zachorowała na raka piersi. Mimo podwójnej mastektomii, kilkunastu chemioterapiach i radioterapiach nowotwór nie odpuścił. Dawn jest nieuleczalnie chora. W tym momencie wychowuje ona razem z drugim mężem dwie córki 12-letnią Imogen i 8-letnią Madeline. Z pierwszym mężem kobieta rozwiodła się kilka lat temu. Wciąż są dla siebie przyjaciółmi. Były mąż cierpi na genetyczną chorobę jaką jest pląsawicę Huntingtona. Objawia się ona zaburzeniami ruchowymi, nerwowymi i psychicznymi. On również znalazł się w ciężkim stanie, a lekarze nie dają mu nawet roku życia. Zrozpaczona Dawn postanowiła urządzić dla swoich córek "dzień wspomnień". Dlatego, że wie, iż nie będzie uczestniczyła w ich najważniejszych dniach w życiu, postanowiła, że zabierze je do licznych sklepów. Dziewczyny razem wybierały sukienki na bal maturalny, później przymierzały wymarzone suknie ślubne. Dalej był wybór upragnionego samochodu, czy też kupno domu. Wszystkie te chwile kobieta upamiętniała na zdjęciach, pragnąc, aby w przyszłości dziewczynki zapamiętały, że mimo jej nieobecności, wzięła w pewnym stopniu udział w tych wszystkich wyjątkowych wydarzeniach. Dziewczynkami po śmierci rodziców ma zająć się ich ojczym, z którym mają bardzo dobre i bliskie relacje.

zdowiedzieckochoroba

8-letnia Zosia postanowiła oddać swoje włosy dla chorych na raka dzieci. Gdy o sprawie napisał Filip Chajzer, ruszyła lawina!

Przed kilkoma dniami na facebookowym profilu Filipa Chajzera pojawiło się zdjęcie uroczej 8-letniej Zosi wraz z jej niezwykłą historią. "Poproszę stado lajków dla Zosi. Zosia podjęła niesamowicie odważną decyzję. Za 3 tygodnie w Czuprynki Warszawa zetnie włosy, żeby przekazać je chorym dzieciom... Pyta tylko czy będę mógł przyjść i z nią porozmawiać... Zosiu! To oczywiste jak to, że jutro wstanie słońce. Jestem z Ciebie dumny, mam nadzieję, że wy też. Mała wielka bohaterka" - napisał prezenter. Zosia postanowiła swoje piękne, długie włosy oddać fundacji Rak'n'Roll, która zajmuje się m.in. robieniem peruk dla osób po chemioterapii, także dzieci. To właśnie swoim rówieśnikom i tym najmłodszym dziewczynka postanowiła oddać to, co jest dla niej bardzo cenne. Chajzer nie spodziewał się, że historia jego bohaterki odbije się tak szerokim echem. Do dziennikarza zaczęli się bowiem zgłaszać rodzice dzieci z całej Polski, którzy chwalili się tym, że ich pociechy oddały bądź mają zamiar oddać swoje włosy na tak szczytny cel. Taki odzew Chajzer nazwał "efektem Zosi". "To niesamowite, kiedy dzieciaki dają takiego kopa do działania. Krótka wiadomość od mamy Zosi poruszyła wasze serca. Moje też. 01.06., w dzień dziecka w Czuprynki Warszawa czekam na wszystkich małych bohaterów, którzy zechcą przekazać swoje piękne włosy chorym dzieciakom z oddziałów onkologii. Fundacja Rak'n'Roll Wygraj Życie gotowi na dostawę?" - napisał. To piękne, że w tak młodym wieku dzieci myślą o tych, którzy z powodu nowotworu nie mogą w pełni korzystać z dzieciństwa! Jesteśmy pełni dumy!

dlachorychdziecichoroba

Architekt zobrazował 16 chorób psychicznych. Jego prace to "chore domy"

Potrafiłbyś wyobrazić sobie choroby psychiczne jako domy? Architekt Federico Babina nie tylko wykreował podobne obrazy w swojej głowie, ale również przeniósł je na papier i opublikował w sieci. Jego 16 budynków przedstawionych jest w różnych stanach - niektóre złowieszczo grożą zawaleniem, inne są wręcz natrętnie perfekcyjne. Z każdym z nich jest jednak coś nie tak... Projekt zatytułowany "Archiatric" (połączenie angielskich słów architecture oraz psychiatric) łączy kilkanaście przypadłości natury psychicznej zobrazowanych w postaci czarnych budynków. Prace artysty nie tylko pokazują różnice między chorobami, ale pozwalają zrozumieć, z czym na co dzień borykają się ludzie na nie cierpiący. Obejrzyjcie naszą galerię 16 zdjęć. Są naprawdę niezwykłe!

archiatricsztukachoroba

Nowotwór wkrótce odbierze go rodzinie... By dać im niesamowite wspomnienia, zorganizował poruszającą sesję! [GALERIA]

Ray Burrow wraz z żoną Christie wychowują troje dzieci: 15-letnią Zaidee,13-letnią Avę i 9-letniego Nathana. Od czasów liceum państwo Burrow są nierozłączni, jednak wszystko wskazuje na to, że wkrótce ich wspólne szczęście dobiegnie końca... Ray od 3 lat cierpi bowiem na nowotwór gardła, który mimo leczenia zaczął się zaostrzać. Mężczyzna zrezygnował z terapii, gdyż leczenie okazało się zbyt wyczerpujące dla jego organizmu i już przygotowuje bliskich na swoje odejście. Najgorsza okazała się dla niego myśl, że zabraknie go w najważniejszych życiowych momentach swoich pociech - nie będzie obecny na zakończeniu szkoły, nie będzie mógł odprowadzić córek do ołtarza i nie będzie mógł świętować z nimi zdanego egzaminu na prawo jazdy. Ray wiedział, że w takich momentach wsparcie ojca jest niezwykle ważne, dlatego postanowił zrobić dla nich coś, co zapewni im podnoszące na duchu wspomnienia. Wraz z żoną wynajęli fotograf, której zadaniem było utrwalenie momentów, w których na pewno nie będzie go z rodziną. Dzieci ubrały absolwenckie togi, dziewczyny również suknie ślubne (w jednej z nich Christie brała z ich ojcem ślub). Z okazji niezwykłej sesji rodzina wypożyczyła także elegancki, sportowy samochód. Wydarzenie było niezwykle wzruszające dla wszystkich. Według żony, Ray w ten sposób wygrał z nowotworem, bo bliscy nie pozwolili chorobie odebrać im najważniejszych momentów życia z ojcem i mężem. Zobaczcie ich niezwykłe zdjęcia! Łezka w oku zakręci się i Wam!

sesjawchorobiechorobarodzicielstwo

Po tym, jak omal nie stracił matki, 18-latek zaprojektował biustonosz, który wykrywa raka piersi

Julián Ríos Cantú to 18-latek, którego projekt być może ocali życia wielu kobiet. Meksykanin zaprojektował biustonosz mający pomóc we wczesnym wykryciu raka piersi. Swój wynalazek nazwał Eva. Zamieszczone w bieliźnie biosensory w sposób szybszy, łatwiejszy, tańszy i mniej inwazyjny od mammografii określą, czy w ciele nastąpiły niepokojące zmiany. W biustonosz powinny zaopatrzyć się szczególnie kobiety, których ryzyko zachorowalności na raka jest zwiększone - np. kiedy nowotwór dotknął matkę lub babcię. Noszenie zaprojektowanego przez 18-latka stanika zaledwie półtorej godziny tygodniowo pozwala na zarejestrowanie zmiany temperatury lub kształtu piersi. Do powstania biustonosza, który może okazać się przełomowym wynalazkiem w walce z rakiem, Juliána zainspirowała historia jego matki. Kiedy chłopiec miał 13 lat, u jego mamy powtórnie zdiagnozowano raka piersi. Kobieta pokonała chorobę, ale musiała poddać się mastektomii. 18-latek za swój wynalazek otrzymał najwyższe wyróżnienie przyznawane studentom prowadzącym własną firmę - nagrodę Global Student Entrepreneur Awards (GSEA).

biustonoszwykrywającyrakanaukachoroba

Sztuka jest jego sposobem na walkę z depresją. Prace Dawida są podziwiane na całym świecie [GALERIA]

Dawid Planeta mieszkający obecnie w Krakowie tworzy mroczne i tajemnicze, ale niezwykle ujmujące prace. Na większości z nich widać niedużą postać w ciemnej dżungli zamieszkanej przez ogromne, przerażające istoty. Stworzenia przypominające najróżniejsze zwierzęta niepokoją wyróżniającymi się na szarym tle ślepiami i nienaturalnymi rozmiarami. Dawid swoje rysunki udostępnia w sieci, dzięki czemu podziwiać je może cały świat. O zmagającym się z depresją w niecodzienny sposób Polaku piszą już zagraniczne media. Obejrzyjcie naszą galerię 10 zdjęć i dajcie się przenieść w niezwykły świat Dawida. Aby lepiej go przedstawić, każda z prac opisana jest wymownym cytatem. Więcej dzieł znajdziecie na facebookowym profilu Dawida: Mini people.

depresjawsztucesztukachoroba

"W zdrowiu i w chorobie..." - zdjęcie tego mężczyzny czuwającego przy chorej żonie wzruszyło internautów!

17-letnia Mackenna Newman z Kalifornii kilka dni temu zamieściła na Twitterze poruszające zdjęcie przedstawiające jej ojca Jona czuwającego przy chorej żonie Marci."Moja mama musi przebywać w izolacji z powodu radioterapii, którą przechodzi, więc mój tata postawił pod drzwiami biurko, żeby dotrzymać jej towarzystwa. Płaczę" - podpisała wymowną fotografię. U niewidocznej na zdjęciu matki dziewczyny w październiku zeszłego roku zdiagnozowano raka tarczycy. Radioterapia wymaga od niej przebywania w odosobnieniu, dlatego kobiecie doskwiera samotność. By nie narażać żony na niebezpieczeństwo, a mimo wszystko być dla niej wsparciem w trudnych chwilach Jon pod uchylonymi do jej pokoju drzwiami przygotował specjalne miejsce czuwania. Widokiem mężczyzny najpierw wzruszyła się Mackenna, a później cały internet. "To prosty, ale piękny dowód miłości", "Przypominają, o co tak naprawdę chodzi w małżeństwie" - pisali pod fotografią internauci. Wszyscy zgodnie przyznają, że takie gesty mają dla chorego ogromne znaczenie. " Jon chodzi razem ze mną na wizyty u lekarza, na pobieranie krwi, na operacje, na podawanie chemii. Jak widzicie, nigdy nie odpuszcza, nawet kiedy jestem w izolatce" - mówiła Marci w jednym z wywiadów. Tak wygląda miłość!

wchorobiekobietachoroba

9-latka ogoliła głowę w geście solidarności z chorym bratem. Wcześniej na raka zmarła ich matka

Sofia Smith jest zaledwie 9-letnią Kanadyjką, której choroba odebrała matkę, a teraz dotknęła jej brata. Mama rodzeństwa, Tatiana, zmarła na raka 5 lat temu. Teraz rodzina zmaga się z chłoniakiem 14-letniego Randa. Sofia postanowiła pokazać, że wspiera brata w sposób najbardziej odważny z możliwych. Jej poświęcenie wzruszyło cały świat. 21 kwietnia Sofia wraz z innymi uczniami ofiarowała swoje włosy dla fundacji wspierającej dzieci walczące z chorobami nowotworowymi. Nagranie, na którym dziewczynka płacze podczas ścinania jej długich blond włosów, poruszyło miliony internautów (link do filmu zamieszczony w materiałach poniżej). "Wiem, że to słuszne, bo robię coś dla osoby, którą naprawdę kocham" - mówi 9-latka. Po odważnym geście siostry Rand udzielił jej rady: "Będziesz musiała nosić coś na głowie, bo od teraz może być ci trochę zimno" :) Dzięki podzieleniu się swoją historią Sofia w ciągu kilku dni zebrała ponad 20 tysięcy dolarów na pomoc dla dzieci z rakiem.

pomocdzieckochoroba

W wieku 18 lat ważyła zaledwie 30 kilogramów. Wygrała z anoreksją i dziś trenuje MMA!

24-letnią Fionę Chrystall z Glasgow (Szkocja) w wieku 18 lat lekarze zakwalifikowali jako jeden z najpoważniejszych przypadków anoreksji na świecie. Nastolatka przy wzroście wynoszącym 160 centymetrów ważyła zaledwie 30 kilogramów. Z tego okresu pochodzi zdjęcie, które widać po lewej - Fiona wygląda jak ponury szkielet obciągnięty skórą, wygląda tak, jakby najmniejszy ruch mógł połamać jej mizerne ręce i nogi... Dla lekarzy była "straconym przypadkiem". Jednak dziewczyna odzyskała wiarę w siebie, pokonała chorobę (w cztery lata przybrała na wadze 24 kilogramy) i dziś jej spełnioną kobietą! Uśmiechająca się dziewczyna ze zdjęcia, prezentująca z dumą swoją figurę to właśnie Fiona! Kobieta podkreśla, że przede wszystkim dzięki mieszanym sztukom walki (MMA) zaczęła skupiać się nie na tym, by być jak najszczuplejszą, ale na tym, by jej sylwetka była wysportowana i umięśniona. Fiona śmieje się dziś, że odkryła nawet miłość do pizzy! Oby każda osoba cierpiąca na anoreksję mogła pochwalić się kiedyś tak zdrową sylwetką jak ta 24-latka!

walkazanoreksjąkobietachoroba

Schizofrenię zdiagnozowano u niej w wieku 17 lat. Rysując to, co widzi, walczy z chorobą [GALERIA]

Kate Fenner jest 18-latką zmagającą się z depresją, napadami leku i schizofrenią. Zaburzenia psychiatryczne zdiagnozowano u niej rok temu. Od tamtej pory dziewczyna stara się walczyć ze swoimi problemami, przelewając swoje wizje na papier. Jak publicznie wyznaje, ma halucynacje, słyszy głosy, widzi przerażające twarze. Czasem wydaje jej się, że po jej ciele pełzają robaki i pająki... Z negatywnymi uczuciami i potwornymi obrazami powstającymi w jej głowie próbuje walczyć, rysując. Brytyjka udostępnia zdjęcia swoich prac na Instagramie. Robi to, by zmienić postrzeganie innych na temat schizofreników. Sama długo była wykluczana ze społeczeństwa. Znajomi nie rozumieli jej choroby i nie wspierali jej, przez co nastolatka zaczęła mieć myśli samobójcze. Teraz próbuje wytłumaczyć, z czym boryka się na co dzień. Jej profil obserwuje ponad 34 tysiące osób.

oczamischizofrenikasztukachoroba

Ta 7-latka straciła wszystkie włosy. Mama pomaga jej znosić chorobę w najpiękniejszy możliwy sposób

Mała Gianessa niedawno obchodziła swoje siódme urodziny, ale dzieciństwem nie cieszyła się długo. Dziewczynka cierpi na alopecję, chorobę hormonalną, wskutek której w ciągu kilku miesięcy wypadły jej wszystkie włosy. Dla kilkulatki utrata "atrybutu kobiecości" była bolesną zmianą. Początkowo Gianessa ukrywała łysinę pod różnymi perukami i chustami. Przeszkadzało jej, że wygląda inaczej niż jej rówieśniczki. Mama 7-latki postanowiła udowodnić, że dziewczynka jest wyjątkowa i w niczym nie powinna czuć się gorsza od innych. Podczas obchodzonego w jej szkole "Dnia Szalonych Włosów" ozdobiła główkę córki w oryginalny i zaskakujący sposób. Efekt uwieczniła na fotografiach, które dumnie prezentuje na Instagramie. Obejrzyjcie naszą galerię i zobaczcie, jak kolorowe ozdoby oraz błyszczące cyrkonie sprawiły, że Gianessa uśmiechała się przez cały dzień! Z jej oczu bije pewność i wiara w siebie :)

DzieńSzalonychWłosówchorobarodzicielstwo