Polka zmarła po zabiegu medycyny naturalnej. Modny rytuał ma "oczyszczać" organizm - Huba.news

Kambo nazywane "szczepionką", "rytuałem" czy "terapią" polega na podaniu człowiekowi silnej neurotoksyny pochodzącej z puszczy amazońskiej chwytnicy zwinnej. Rytuał kosztujący ok. 250 zł rozpoczyna się nadpaleniem naskórka rozżarzonym patyczkiem i podaniem w miejsce ran wydzieliny pozyskiwanej od amazońskiej żaby. W efekcie prowadzi to do gwałtownych wymiocin, a czasem także biegunki, które trwają ok. pół godziny. Silna toksyna ma mieć na człowieka wpływ oczyszczający. W rzeczywistości zabieg może okazać się jednak zabójczy. Tragiczną dla 30-letniej Haliny T. była terapia Kambo, która odbyła się 20 listopada w Grodzisku Mazowieckim. Warszawianka straciła przytomność, trafiła do szpitala, a po dwóch dniach zmarła. Sprawą zajmuje się prokuratura. Organizator warsztatów medycyny alternatywnej przyznał, że zabiegi wykonuje już ponad rok.