Wynajął billboard, by odnaleźć ukochanego kota. To jego ostatnia deska ratunku!

Miłość do pupila potrafi być ogromna. Najlepszym tego dowodem jest historia 2,5-letniego kota Leona, którego od miesiąca poszukuje właściciel - Maciej Lipko z podszczecińskiego Ustowa. Pan Maciej znalazł zwierzę, gdy mieszkał na Mazurach. Zaplątany w sieci, wycieńczony, z uszkodzoną łapą trafił do kochającego domu, gdzie codziennie dbano o to, by niczego mu nie brakowało. Nagle 1 września Leon zniknął. Właściciel robił wszystko, żeby go odnaleźć. Dokładnie przeszukał okolicę, schroniska, wywieszał ulotki. Pytał w Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami, upowszechniał informację o zaginięciu pupila w sieci... Niestety bez skutku. Zdesperowany, zmartwiony brakiem jakichkolwiek rezultatów postanowił wynająć ogromny billboard (!) przy ulicy Floriana Krygiera w Szczecinie, na którym umieścił informację o zaginięciu kota i nagrodzie za pomoc w jego odnalezieniu wraz ze swoim numerem telefonu. Pojawiła się na nim też istotna wskazówka - na prawej tylnej łapce Leona znajduje się blizna, nie ma też na niej jednego pazura. Pan Maciej podkreśla, że zwierzę jest wyjątkowe - potrafi m.in. reagować na własne imię! Trzymamy kciuki za jego odnalezienie!