Zakaz wnoszenia alkoholu? Ten facet wpadł na genialny pomysł i przechytrzył system!

Tereny imprez masowych, takich jak np. festiwale muzyczne, najczęściej objęte są masą zakazów. Ten, który najbardziej uprzykrza zabawę imprezowiczom, odnosi się do alkoholi wysokoprocentowych. Uczestnicy większości imprez "pod chmurką" nie mogą mieć przy sobie szklanych butelek ani wnosić jakichkolwiek napojów wyskokowych. Zakaz ten w niezwykle pomysłowy sposób obszedł Amerykanin o imieniu Alex. Realizacja jego planu zajęła aż miesiąc. Czy było warto? Mężczyzna do festiwalu Electric Zoo zaczął przygotowywać się na długo przed jego rozpoczęciem. Ponieważ jednak uczestniczył w nim już trzy razy, dokładnie wiedział, w których miejscach postawione zostaną bramki i scena. Aby sięgnąć po zakazany owoc i napić się wódki na festiwalu, przelał alkohol do bidonu i zakopał pod ziemią, jeszcze zanim organizatorzy zaczęli rozkładać sprzęt. Wykorzystując mapy Google, zaznaczył lokalizację "swojego skarbu", po czym cierpliwie czekał na pierwszy dzień festiwalu. Kiedy po upływie niemal miesiąca wraz ze znajomymi znalazł się w oznaczonym miejscu, poprosił kolegów, by ci robiąc "sztuczny tłum", zasłonili przed kamerami podejrzany proceder. Pod osłoną przyjaciół Alex wykopał bidon i, osiągnąwszy cel, bawił się na festiwalu tak, jak lubi!

sposóbnaalkoholfestiwalemuzycznealkohol

W tej firmie można wziąć dzień wolnego z powodu kaca. Wystarczy wysłać jedną emotkę!

Nie ma chyba nic gorszego niż praca na kacu. Mimo hektolitrów wody, solidnej dawki kofeiny czy tabletek przeciwbólowych po szalonej procentowej imprezie spędzenie ośmiu godzin w miejscu innym niż łóżko jest koszmarem. Być może jednak wkrótce dzień wolnego na wyleczenie "syndromu dnia wczorajszego" stanie się rzeczywistością! Jak to możliwe? Londyńska firma DICE zajmująca się dystrybucją biletów koncertowych jako pierwsza puściła oko w stronę imprezujących pracowników, wprowadzając tzw. "Hangover Days" czyli "Kac-Dniówki". Zatrudnione w tym przedsiębiorstwie "hulaki" mogą powołać się na kaca cztery razy do roku! Wystarczy wysłać do swojego przełożonego emotkę imitującą piwo, muzykę czy chorobę. Kruczek jest tylko jeden: "Hangover Day" musi być efektem spotkania w celach roboczych, kiedy załatwia się interesy. "Cały nasz zespół żyje dla muzyki. Dodatkowo wiele najlepszych utargów dla firmy udaje się zdobyć na imprezach mocno zakrapianych alkoholem. Ufamy sobie nawzajem i chcemy, by nasi pracownicy czuli się komfortowo, doświadczając muzyki na żywo w późnych godzinach nocnych. U nas nie ma potrzeby wymyślania nieistniejących wirusów i gryp żołądkowych" - mówił w wywiadzie dla magazynu "Grazia" założyciel DICE Phil Hutcheon. Jego pracownicy są mu bardzo wdzięczni za taką możliwość! Kiedy inni pójdą tym śladem? Z nieskrywaną nadzieją wyczekujemy dnia, w którym "Kac-Dniówki" ogłosi jakaś polska firma! Wy też? ;)

kacurlopypracaalkohol

Hektolitry nielegalnego alkoholu i grube miliony. Netflix zaskoczył filmikiem o początkach polskiej mafii!

Serial "Narcos" opowiadający o życiu i śmierci Pablo Escobara, kolumbijskiego barona narkotykowego Kartelu z Medellin, cieszy się ogromną popularnością. Z okazji zbliżającej się wielkimi krokami premiery trzeciego sezonu, która będzie miała miejsce już 1 września, na kanale Netflixa na YouTubie pojawiło się wideo mające podgrzać atmosferę wokół hitowej produkcji. Co ciekawe, przybliża ono nie kolumbijskie machloje, a polską aferę alkoholową z początku lat 90. znaną jako "Schnapsagate", której główni "bohaterowie" współpracowali z kartelami znanymi z "Narcos". "Podczas gdy w kolumbijskich kartelach przetaczały się tysiące kilogramów kokainy i miliardy dolarów, polska mafia dopiero rozwijała skrzydła" - tak tajemnicze wideo, przewrotnie zatytułowane "Alcos", rozpoczyna narrator - Artur Filipowicz, znany jako prowadzący kanał "Topowa Dycha". Jeśli uwielbiacie słuchać o gangsterskim półświatku, jeśli lubicie dobrym kryminałem w postaci książki czy filmu kończyć dzień, to ten krótki filmik jest dla Was! Na podstawie tych wydarzeń mógłby powstać całkiem niezły serial! Może kiedyś... ;)

mafiaalkoholowawskróciepolskarzeczywistośćalkohol

To pierwsze wino na bazie konopi indyjskich. Jest zielone i dostępne tylko na receptę!

Wielbiciele wina i koneserzy produktów konopnych mogą zacierać ręce. Amerykanie na bazie sfermentowanych winogron i konopi indyjskich stworzyli Canna Vine, czyli pierwsze na świecie wino zawierające "zioło"! Jak dumnie głoszą producenci, już jeden jego kieliszek potrafi wprowadzić w błogi nastrój! W tym napoju bowiem stężenie THC jest mniejsze niż w zwykłym joincie, dlatego jego wypicie nie grozi wystąpieniem uczucia niepokoju czy dezorientacji, jakie mogą pojawić się po wypaleniu skręta. Canna Vine na tle innych win wyróżnia nie tylko jego niezwykły skład, ale również piękny zielony kolor, którym zachwycają się wszyscy wielbiciele trunków różnej maści. Wyprodukowane przez Amerykanów wino "z ziołem" jest dostępne jednak na razie tylko w Kalifornii i jedynie na receptę, a jego cena może przywrócić o zawrót głowy - za jedną butelkę trzeba zapłacić od 120 do nawet 400 dolarów! Kto jest za tym, żeby pojawiło się ono także u nas? ;)

winonabaziekonopialkoholmarihuana

W tym barze wypijesz tylko jednego drinka, jeśli przyjdziesz z dzieckiem!

Nowojorski bar Peddlers Bar & Bistro już od kilku lat prowadzi swoją politykę, dotyczącą podawania alkoholu osobom, które przychodzą tam z dziećmi. Dopiero od niedawna zrobiło się o tym głośno. Może i słusznie. Bar wprowadził limit dla rodziców - tylko jeden drink. Wszystkiemu przyświeca pewna idea. Jak mówi menadżer lokalu Melissa Gravelle "Zobowiązanie do wstrzymania ofiar śmiertelnych picia i kierowania pojazdem po alkoholu wymaga udziału nas wszystkich". Klienci na ogół przyjmują tą regułę, jednak zdarzają się i tacy, którym to się całkowicie nie podoba. "Menedżerowie idą do stołu i wyjaśniają, że nie uwzięliśmy się na rodziców. To tylko coś, co czujemy w naszych sercach, co możemy zrobić, aby pomóc". Właściciele mówią też, że nie mogliby żyć z myślą, jeśli pijany rodzić wyszedłby z dzieckiem i spowodował wypadek. Klienci, jeśli nie są zadowoleni mogą opuścić lokal. Co sądzicie o tej akcji?

jazdapoalkoholudzieckoalkohol

Alkoholizm będzie leczony ekstazy? Naukowcy ruszają z testami

Popularna w klubach substancja będąca ulubionym środkiem psychoaktywnym tzw. "niedzielnych narkomanów" może być skuteczna w leczeniu alkoholizmu. 3,4-Metylenodioksymetamfetamina, potocznie zwana ekstazy, może mieć terapeutyczne działanie - szczególnie w przypadku osób uzależnionych od alkoholu. Jak podaje Guardian, już tego lata pigułki MDMA w czystej postaci (99 proc.) będą podawane 20 pacjentom. Badania, które dla wielu wydawać by się mogły czystą rozrywką, nie mają nic wspólnego z zabawą - podkreślają lekarze. Dr Ben Sessa z Imperial College of London zwraca uwagę na wykorzystywanie ekstazy w psychoterapii. Specyfik pomaga chorym uporać się z traumami i stresem - a to pierwszy krok do zaufania i zacieśnienia relacji z terapeutą. Użycie narkotyku może okazać się nową nadzieją w walce z nałogiem... Brzmi nieco absurdalnie, ale naukowcy wierzą, że innowacyjna metoda przyniesie zamierzone skutki.

leknaalkoholizmalkoholnarkotyki

Żelki z alkoholowym nadzieniem są hitem za naszymi granicami. Wyglądają bajecznie, a kac po nich to pewnie kosmos!

Kto z nas nie szalał w dzieciństwie za żelkami-misiami? Kolorowe, słodkie, a do tego w tak uroczym kształcie były obowiązkowym elementem każdego kinderbalu. Z myślą o pełnoletnich już smakoszach drobnych słodkości powstały żelki z procentowym nadzieniem! Wypełnione szampanem, różowym winem, piwem czy tequilą łakocie zdobywają serca (i podniebienia) mieszkańców USA, Kanady i Wielkiej Brytanii. Firma Sugarfina w swoim asortymencie posiada żelki o tak wielu smakach, że każdy z pewnością znajdzie wśród nich ten z ulubionym alkoholem. Po zbyt dużej ilości tych rozkosznych słodkości może być... tęczowo! ;) Liczymy na to, że żelkowo-alkoholowy biznes przybędzie również do naszego kraju! Jakich żelków +18 byście najchętniej spróbowali? :)

żelkizprocentamijedzeniealkohol

Lubisz zapach różowego wina? Powstał dezodorant z myślą o Tobie!

Marka Native wprowadziła do swojej oferty produkt, który z pewnością pokochają wszystkie miłośniczki wina! Na oficjalnej stronie producenta naturalnych kosmetyków pojawił się dezodorant o zapachu różowego trunku. Limitowana seria trzech alkoholowych woni kosztuje 30$ i oprócz dezodorantu o zapachu różowego wina, zawiera także produkty inspirowane aromatami Mimosy i Sangrii. Okazuje się, że kiedy jedni w różnych sytuacjach próbują pozbyć się zapachu napojów wyskokowych, inni chcą się nimi otaczać - nawet bez konieczności spożywania alkoholu ;)

zapachwinakobietaalkohol

Producent wódki otwiera własny uniwersytet! Przyszli studenci będą uczyć się o tradycyjnej produkcji alkoholu

Wódka Moutai, występująca też pod nazwą Maotai, to najpopularniejszy tego typu trunek w Chinach (uchodzący za napój narodowy), którego zawartość alkoholu wynosi od 38 do ponad 55 procent. Produkująca go państwowa spółka Kweichow Moutai z troski o chiński przemysł alkoholowy postanowiła założyć własny uniwersytet, w którego wnętrzach studenci będą zdobywać wiedzę na temat szeroko pojętej produkcji alkoholu (także win). Uczelnia o nazwie Uniwersytet Moutai ma powstać w mieście Renhuai, które znajduje się w południowej prowincji kraju - Guangzhou. Koszt jej powstania szacuje się na 1,9 mld juanów (1 mld złotych)! Pierwszy rocznik studentów ma pochodzić z Guangzhou, a kolejne już z terenu całego kraju. Jak podaje "South China Morning Post", pierwsi studenci rozpoczną naukę już w tym roku. To nietypowe przedsięwzięcie nie jest jedynym w Państwie Środka. W Chinach można bowiem zdobywać wiedzę z dziedziny rakoznawstwa czy... nauk o gorącym makaronie! Takie studia to chyba prawdziwy fun! ;)

uniwersytetodwódkinaukaalkohol

Coś dla fanów piwa! Piwny rurociąg zostanie otworzony w Niemczech

W zeszłym roku pisaliśmy na temat pierwszego na świecie piwnego rurociągu, który powstał w Belgii. W ślad za swoimi sąsiadami podążyli Niemcy. Na największy na świecie festiwal muzyki metalowej Wacken Open Air budują 7 kilometrowy rurociąg. Festiwal trwa między 3 a 5 sierpnia. Jak tłumaczą organizatorzy, w trakcie tej imprezy byli zmuszeni przywozić dziesiątki beczek z piwem, a potem, kiedy były już puste transportować je z powrotem. Klienci musieli czekać na otworzenie beczek, które czasem wylewały się na podłogę. Rurociąg ma ułatwić to pod względem logistycznym. Jak przekonuje biuro prasowe , piwo będzie pod specjalnym ciśnieniem, dzięki czemu w szybki sposób można zapełnić nim kilka kufli. Organizatorzy mają zadbać także o higienę i czystość w rurach, aby przybywający na festiwal goście mogli cieszyć się ze spożywania świeżego piwa. Rurociąg będzie wykorzystywany przy kolejnych edycjach festiwalu. Czy to ciekawy pomysł?

piwoalkoholrurociag

Trwała w nałogu przez lata. Teraz tłumaczy, o co nigdy nie pytać alkoholika

Anne T. Donahue jest trzeźwa od 4 lat. O alkoholizmie wie dużo. Nie ukrywa, że sama jest uzależniona. Opierając się na własnych doświadczeniach, postanowiła wystosować do społeczeństwa kilka rad i wytłumaczyć, jakich zdań nie powinno się wypowiadać w obecności alkoholika. Jak na ironię sformułowanie, którego Anne najbardziej nie znosi, słyszy najczęściej: "Czy to w porządku, jeśli ja się napiję?". Kolejna kwestia, która jest szczególnie uciążliwa, to pytanie o to, dlaczego nie pije. "To niewygodnie pytanie nie tylko dla osób uzależnionych od alkoholu" - mówi Anne. - "Ale także dla ludzi zmagających się z innymi chorobami lub kobiet w ciąży". Równie irytującym jest także pytanie o to, dlaczego alkoholik musi pić... Dociekania takie nie tylko nie mają sensu, ale także wzmagają poczucie wstydu, co negatywnie oddziałuje na chęć sięgnięcia po kieliszek. Czasami chcąc komuś pomóc, tylko szkodzimy. Pamiętajmy, że alkoholizm jest chorobą i wymaga specjalistycznego leczenia.

prośbaalkoholiczkialkoholuzależnienie

Dzięki tej soli każde Twoje danie może mieć smak... wina!

Na rynku istnieje już sól spożywcza z dodatkiem czarnego czosnku, białej trufli czy laski wanilii. Teraz nadszedł czas na solne kryształki dla wielbicieli... wina! Producent Ben Jacobsen we współpracy z Johnem Grouchau stworzyli przyprawę, która wzbudziła niemałe zainteresowanie konsumentów na całym świecie. Fioletowa sól jest infuzowana winem Pinot Noir i mimo że całkowicie pozbawiona jest alkoholu, jej aromat ma przypominać smak szlachetnego trunku. Podobno najlepiej nadaje się do steków, duszonej wołowiny, spaghetti marinara czy kurzych wątróbek, ale jesteśmy pewni, że niektórzy będą ją dodawać do niemal każdego dania! Winna sól na razie dostępna jest wyłącznie na rynku amerykańskim, ale niewykluczone, że z czasem podbije także Europę!

winnasóljedzeniealkohol

Piwo mocniejsze niż niejedna wódka zyskuje na popularności! Czy ktoś pobije "Jad Węża"?

"Snake Venom", czyli "Jad Węża" to zdecydowanie najmocniejsze piwo na świecie. Wyprodukowany przez szkocki browar Brewmeister trunek zawartością alkoholu i swoją ceną niejednego piwosza zwali z nóg. "Snake Venom" może poszczycić się bowiem stężeniem alkoholu wynoszącym aż 67,5 procent (dla porównania najmocniejsze polskie piwa sięgają 20 procent).! Tym samym piwo to jest mocniejsze o 2,5 procent od poprzedniego rekordzisty, którego nazwano "Armageddon". Oczywiście przyjemność skosztowania słodkawego w smaku "Jadu Węża" nie należy do najtańszych - butelka o pojemności 330 mililitrów kosztuje 55 funtów (w polskich sklepach to wydatek około 500 zł). Twórcy piwa z lokalnego browaru mogą cieszyć się z sukcesu - zapytania o ich produkt płyną z całego świata! Czy ktoś zdoła pobić rekord Brewmeistera? Trudno w to wątpić, gdyż branża piwowarska rozwija się niezwykle prężnie. Czy jednak takie wynalazki nie gubią gdzieś prawdziwej istoty piwa? Niektórzy twierdzą, że tak mocne trunki należy traktować jak likiery czy whisky! Jakie jest Wasze zdanie? Próbowaliście "Jadu Węża"?

najmnocniejszepiwopiwoalkohol

Test alkoholu - Jeppson's Malort. Czy smakuje aż tak źle?

Grupę młodych osób poproszono o spróbowanie alkoholowego napoju Jeppson's Malört. Jest to szwedzka marka alkoholu, którą rozprzestrzenił w USA imigrant ze Szwecji Carl Jeppson. Napój słynie z tego, że ma bardzo dziwny smak, a osoby, które piją go po raz pierwszy są w szoku. Takie też było zamierzenie całej marki, aby alkohol był skierowany do osób, które producent nazwał wyjątkowymi. Jak ocenili alkohol testerzy z różnych miejsc na ziemi? Osoby znajdujące się w filmiku były bardzo zgodne. Zarówno Amerykanie, Anglicy, jak i osób z Turcji czy Francji powiedzieli, że Malort smakuje jak kombinacja sprayu, ołówka, benzyny lub nawet dezodorantu! udzie nie chcieli próbować tego smaku ponownie. A czy Wy piliście ten specjał?

alkoholYouTubetest

Alkohol wytwarzany z węgla - szansa dla polskich kopalni?

Alkohol można zrobić prawie ze wszystkiego. Polaków nie trzeba o tym przekonywać :D Na pomysł produkcji alkoholu z węgla wpadli Chińczycy. I pomysł ten zrealizowali! Proces wytwarzania etanolu z węgla kamiennego rozpoczął się w styczniu. Przemysłowa linia produkcyjna ma być zdolna do wytworzenia 100 tysięcy ton czystego alkoholu etylowego w ciągu roku. Chińczycy przekonują, że w ich kraju produkcja alkoholu z kukurydzy, trzciny cukrowej czy innego jedzenia jest nieopłacalna ze względu na ogromną populację. Liu Zhongmin, zastępca dyrektora Instytutu Chemii Fizycznej Uniwersytetu w Dalian przekonuje, że przeobrażanie obfitych zasobów węgla w etanol pomoże chronić chińską energię i żywność. Myślicie, że pomysł ten sprawdziłby się również w Polsce? Być może nasze kopalnie czeka jeszcze świetlana przyszłość!

alkoholzwęgladladorosłychalkohol

Urządzili zawody w piciu wódki. Skończyło się tragedią...

W barze przy ulicy Wolności w Zabrzu dwóch mężczyzn postanowiło zmierzyć się w piciu wódki. 54-latek i jego 50-letni kompan byli już pod wpływem alkoholu, gdy na stole przed nimi pojawiła się butelka wódki. Zwyciężyć miał ten, kto wypije więcej... Świadkowie twierdzą, że mężczyźni nie zdążyli opróżnić całej butelki, bowiem padli pod stół. Do nieprzytomnych "zawodników" wezwano karetkę. Niestety 54-latka nie udało się uratować. Ilość wypitego alkoholu w tak krótkim czasie okazała się dla jego organizmu zbyt duża. Drugi mężczyzna miał więcej szczęścia. Z objawami zatrucia alkoholowego trafił do szpitala, gdzie został poddany odtruciu. Policja pracująca na miejscu zabezpieczyła alkohol, który feralnej nocy spożywali koledzy. Badania wykażą, czy jego skład mógł przyczynić się do śmierci 54-latka i zatrucia drugiego mężczyzny. Prokurator zalecił także sekcję zwłok. Dlaczego świadkowie "zawodów" nie zareagowali? Gdzie podziała się zasada, że osobie nietrzeźwej alkoholu się nie sprzedaje?

procentowezawodypolskaalkohol

Piwo o smaku Twoich ulubionych ciastek? To smakuje jak Oreo!

Wyobrażasz sobie połączenie swoich ulubionych czekoladowych ciasteczek i piwa? Czyż to nie kombinacja idealna? Istnieje browar, który proponuje piwo o smaku niezwykle popularnych w Stanach Zjednoczonych ciasteczek Oreo! Któż z nas nie smakował dwóch okrągłych czekoladowych herbatników przełożonych słodkim kremem? Do produkcji piwa Hornswoggler używa się właśnie ich! Piwo to jest klasycznym milk stoutem, czyli ciemnym piwem z dodatkiem laktozy o intensywnym czekoladowym smaku. Jego produkcją zajmuje się Veil Brewing Company, browar położony w Richmond w stanie Wirginia. Co ciekawe, pijąc ich piwo poczujecie nie tylko smak Oreo, ale też zobaczycie kawałeczki ciasteczek w puszce! Pomysłowy trunek okazał się wielkim hitem! Nie należy jednak do najtańszych... Czteropak kosztuje aż 70 zł! Wkrótce w sprzedaży mają pojawić się kolejne jego serie, ale oficjalna data nie jest jeszcze znana. Przykra informacja jest taka, że piwo dostępne jest na razie wyłącznie na terenie USA... Pozostaje nam wierzyć, że jego rosnąca popularność przyczyni się do rozszerzenia oferty na inne kraje, w tym oczywiście na nasz!

słodkibrowarpiwoalkohol

Piwo nad Wisłą legalne! Tak orzekł Sąd Najwyższy

Miłośnicy piwa pod chmurką mogą świętować. Sąd Najwyższy rozstrzygnął wczoraj trwający od wielu lat spór o to, czy na bulwarach Flotylli Wiślanej w Warszawie można pić piwo. Można? Można! Według Sądu Najwyższego, w sprawach dotyczących picia nad Wisłą sądy powinny brać pod uwagę węższą definicję "ulicy", czyli taką, która zawarta została w ustawie o drogach publicznych. Według niej, bulwar nie może być nazwany ulicą, nie podlega więc ustawie o wychowaniu w trzeźwości. Pytanie o picie nad Wisłą skierował do Sądu Najwyższego stołeczny Sąd Okręgowy w związku ze sprawą Marka Tatały (później inicjatora akcji "Legalnie nad Wisłą"), który odmówił zapłacenia mandatu za picie piwa na nadwiślańskim bulwarze. Bulwary czeka wiosną prawdziwe oblężenie :)

piwonadWisłąprawoalkohol

Jack Daniels rusza z produkcją kawy o smaku whiskey

Znany producent whiskey postanowił wyprodukować kawę o smaku luksusowego trunku. Do sprzedaży trafiła kawa, która pachnie i smakuje jak Jack Daniels! Trzeba jednak wiedzieć, że w jej składzie nie znajdziemy alkoholu. Jak na razie produkt można kupić w sklepach w Tennessee oraz przez stronę producenta. Jej 250-gramowa puszka kosztuje 22 dolary.

kawaalkoholJackDaniels

"Piwna joga" - sposób na łączenie przyjemnego z pożytecznym!

Chciałabyś wpłynąć na swoją sylwetkę i zadbać o zdrowie, ale od wyjść na siłownię wolisz wieczory spędzone przy barze? Istnieje miejsce, w którym możesz łączyć te dwie aktywności! "Piwna joga" to idealny sposób na zadbanie o swoje ciało i duszę bez konieczności rezygnacji z chmielowego napoju. Korzyści płynące z łączenia jogi i piwa to przede wszystkim redukcja codziennego stresu - przekonały się już o tym kobiety i mężczyźni (!) w Niemczech. Czy takie miejsce ma szanse na powstanie również w Polsce?

piwnajogazdrowiealkohol