Ten aktor porzucił Hollywood, by walczyć z ISIS. Chce pomścić ofiary ataków terrorystycznych!

"Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka", "Stare wygi" czy "Wybuchowa para" to tytuły tylko niektórych produkcji, w których zagrał brytyjski aktor Michael Enright, obecnie jeden z walczących z tzw. Państwem Islamskim. 53-letni gwiazdor już w 2015 roku zadeklarował chęć walki z terrorystami i od tego czasu konsekwentnie realizuje swój cel. Przyjemne ulice Hollywood zamienił na miasto Ar-Raqqa w Syrii, gdzie po przeszkoleniu wojskowym, z karabinem w ręku, działa w ramach Syryjskich Sił Demokratycznych. Przez swoich kurdyjskich kolegów nazywany jest Mustafa Rojava. Motywacją do codziennej walki są dla niego liczne ataki na niewinnych ludzi, których dopuszczają się islamiści. Zamachy na London Bridge, a zwłaszcza zamach w jego rodzinnym mieście, Manchesterze, przelały czarę goryczy. "Jestem gotowy umrzeć za sprawę" - deklaruje Enright, który za wszelką cenę postanowił pomścić ofiary ataków terrorystycznych. Dziś jego odważna postawa jest podziwiana na całym świecie, jednak początkowo mężczyzna musiał zmierzyć się z oskarżeniami, że przebywa w Syrii tylko po to, by zrobić wokół siebie szum, a potem nakręcić film o swoich wojennych doświadczeniach. "Nie będę miał dla nich litości i sam jej nie oczekuję - to mogę Wam obiecać" - mówi.

aktorkontraISISwojnamężczyzna