Pornografia i filmy promujące przemoc kryją się między bajkami dla dzieci. Rodzice ostrzegają przed Elsagate!

YouTube z myślą o dzieciach i ich rodzicach stworzył aplikację YouTube Kids, która miała zapewniać najmłodszym użytkownikom dostęp tylko do starannie wyselekcjonowanych, wartościowych materiałów wideo. Niestety okazuje się, że mimo skanowania filmów pod kątem nieodpowiednich treści przed i po publikacji, wśród popularnych kreskówek znajdują się obrazy wypełnione przemocą i pornografią (nie tylko we wspomnianej aplikacji, ale często również w głównym serwisie). Wykorzystują one oprawę graficzną oryginalnych bajek, a także kluczowe dla nich sformułowania, dlatego, gdy film pojawia się na dziecięcej playliście, trudno go rozpoznać. Dopiero po kilku sekundach odtwarzania sprawa staje się oczywista... Sceny seksu, tortur czy morderstw to tylko przykłady tego, co maluch może zobaczyć na ekranie. Bohaterami kontrowersyjnych filmów są uwielbiane przez najmłodszych postacie - Elsa z "Krainy Lodu", Myszka Miki, Spider-Man, Świnka Peppa i wiele, wiele innych. Rodzice alarmują, że problem jest ogromny, a niepokojące materiały bardzo trudno zablokować. By uświadomić innych, w mediach społecznościowych posługują się hasztagiem #elsagate, pod którym opisują własne doświadczenia z "bajkowymi podróbkami". Dlaczego właśnie Elsagate? Prawdopodobnie dlatego, że to właśnie o głównej bohaterce disneyowskiego "Frozen" jest najwięcej niecenzuralnych filmów. Jak na razie YouTube nie jest w stanie automatycznie ich blokować. "Jest ogromna liczba takich filmów. Kanał po kanale, podobne treści, których przybywa setki tygodniowo. To zautomatyzowana fabryka koszmarów" - mówi James Bridle, publicysta serwisu Medium. Apelujemy więc do rodziców, by nie zostawiali swoich pociech bez opieki z tabletem czy innym urządzeniem w ręku. Specjaliści twierdzą bowiem, że takie filmy mogą mieć destrukcyjny wpływ na ich psychikę.