Pierwszy raz w historii na okładce "biblii mody" pojawił się chłopiec z zespołem Downa. "To zaszczyt" - pisze jego mama

Zdjęcia w kolejnych numerach znanych magazynów zaskakują czytelników (wystarczy wspomnieć chociażby fotografie transgenderowej modelki w "Playboyu" czy zdjęcia pozującej dla tego samego pisma 22-letniej Molly Constable o większym niż 0 rozmiarze). Wydawcy w końcu odchodzą od stereotypowego, krzywdzącego wizerunku, podkreślając znaczenie i piękno wszelkiej różnorodności. Na szczególną uwagę zasługuje ostatnia okładka największego magazynu o modzie. "Vogue" postanowił bowiem po raz pierwszy w swojej długiej historii wypuścić numer, którego głównym bohaterem został chłopiec z zespołem Downa. Trzyletni Micah, bo tak ma na imię mały model, na okładce pozuje razem ze swoją mamą, byłą amerykańską modelką Amandą Booth. To właśnie ona podzieliła się tą niezwykłą fotografią na Instagramie. "To zaszczyt, że mój syn i ja jesteśmy na okładce" - napisała. Wewnątrz numeru można znaleźć ich wspólną sesję zdjęciową, w której brał udział także partner kobiety - Mike Quinones. Odkąd lekarze zdiagnozowali u chłopca zespół Downa (miało to miejsce, gdy miał zaledwie trzy miesiące), Amanda stara się zwiększać świadomość ludzi na temat tej choroby. Na instagramowym profilu "Life with Micah" dzieli się wszystkim, co dotyczy jej synka. Śliczny trzylatek ma już sporo fanów. I na pewno jeszcze ich przybędzie! Brawo "Vogue"!

nietypowaokładkaVogueadzieckoZespółDowna

Sąd zabronił małżeństwu sypiać ze sobą. Teraz dostaną za to wielkie odszkodowanie

Pewna pochodząca z Wielkiej Brytanii para toczyła w sądzie walką o...swoje własne współżycie. Mężczyzna z zespołem Downa i jego żona pobrali się w 2010 roku. Obydwoje jak zaznaczają cieszyli się udanym życiem seksualnym. W 2014 roku podjęli decyzję o posiadaniu potomstwa. Musieli jednak zgłosić się do lekarza przez problemy z bezpłodnością, lecz ten skierował ich na badania psychologiczne. Tam orzeczono, ze mężczyzna "nie potrafi świadomie podjąć decyzji o uprawianiu seksu z własną żoną". Cała sprawa trafiła do sądu. Sędzia jednak uznał, że para nie powinna współżyć ze sobą. Wyrok był bardzo brutalny dla obydwojga. Nie mogli sypiać ze sobą pod groźbą poważnych sądownych konsekwencji. Kobieta, aby nie prowokować męża musiała przenieść się do innego pokoju i sypiać sama. Mężczyzna przez sąd został skierowany na specjalny kurs edukacji seksualnej. Dopiero po jego zakończeniu z dobrym wynikiem, mógłby powrócić do współżycia z żoną. Sytuacja trwała przez 15 miesięcy. Dopiero po zgłoszeniu sprawy o pozbawieniu praw człowieka mężczyzny przez jednego z członków rodziny, specjalna Rada zgodziła się wypłaci odszkodowanie w wysokości £10 000.

prawozdrowieZespółDowna

Chłopcy z Zespołem Downa rozdawali lizaki. Jak zareagowali przechodnie?

W centrum Szczecina dwóch podopiecznych Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Dzieci z Zespołem Downa postanowiło w nietypowy sposób przekonać mieszkańców do swojej choroby. Akcja Krystiana i Łukasza polegała na rozdawaniu napotkanym przechodniom uśmiechniętych lizaków. Z hasłem "Rozdajemy uśmiechy" dwaj niezrażeni niektórymi reakcjami chłopcy próbowali wręczać je zaskoczonym ludziom. Wielu nie przyjęło słodkich upominków...Nie zdradzimy jednak, czy eksperyment się udał. Musicie zobaczyć to sami!

ZespółDownapolskarzeczywistośćakcja