To pierwsze tweety gwiazd. Czy mają się czego wstydzić?

Pewien użytkownik serwisu Imgur postanowił podzielić się ze społecznością swoim "archiwum", w którym zapisywał pierwsze tweety znanych amerykańskich gwiazd. Zacznijmy od Drake'a, który 28 marca 2009 roku napisał: "Fine...you got me." (No dobra...macie mnie). Mimo początkowej niechęci okazanej dla słynnego portalu społecznościowego znany raper napisał do tego czasu około 1700 wpisów. 6 stycznia 2010 roku swoje konto na Twitterze założył Bruno Mars. Pierwszą myślą, jaką podzielił się ze światem było: "In The Studio With Far East Movement" (W studiu z Far East Movement). Jak swoją przygodę z tym serwisem rozpoczęło One Direction? Było to 30 października 2010 roku, a wiadomość do fanów brzmiała: "Hello everyone! From One Direction boys. x" (Cześć wszystkim! Chłopcy z One Direction). Na koniec - Kesha. 23 marca 2009 roku pojawił się mało zrozumiany, zapewne bardziej prywatny tweet: "dudewemustkikit." (starymusimydaćczadu).

pierwszetweetygwiazdTwitteronline

Dlaczego KFC obserwuje jedynie 11 osób na Twitterze? Powód jest genialny!

Konto KFC na Twitterze obserwuje ponad 1,2 miliona użytkowników. Twórcy najpopularniejszego sposobu podania kurczaka na świecie śledzą tweety zaledwie 11 osób. Nazwiska 5 kobiet i 6 mężczyzn zdradzają tajemnicę, za którą kryje się niesamowita akcja marketingowa. Internauci zauważyli niedawno, że konta obserwowane przez KFC należą do członkiń nieistniejącego już zespołu Spice Girls (Melanie Brown, Victoria Beckham, Melanie Chisholm, Geri Halliwell i Emma Bunton) oraz mężczyzn o nazwisku Herb. Brzmi znajomo? 11 ziół i przypraw (ang. herbs - zioła, spices - przyprawy) tworzą tajną recepturę kultowej panierki. Mimo że strzeżonego tajemnicą przepisu KFC oficjalnie nigdy nie potwierdzono, internauci od lat wysuwają teorie dotyczące rodzaju składników oraz ich proporcji. O "11 ziołach i przyprawach, które miały być na zawsze utrzymane w sekrecie" przeczytacie w linku zamieszczonym poniżej. Jak twierdzi siostrzeniec założyciela sieci restauracji, smak idealnie przyrządzonego kurczaka może uzyskać każdy!

tajemnicaKFCnaTwitterzeTwitterjedzenie

Zagroziła, że usunie ciążę, jeśli jej zdjęcie nie zdobędzie tysięcy udostępnień. Ta akcja zszokowała Twittera!

Internet pełen jest dziwnych akcji. Niektóre z nich, jak dobrze wiemy, potrafią przyprawić niemal o palpitacje serca. Ogromny szok i niedowierzanie wśród internautów wywołała ostatnio dwudziestoparoletnia użytkowniczka Twittera z Florydy o pseudonimie Saipanting, która chwaląc się w sieci swoim ciążowym brzuchem, podpisała zdjęcie w następujący sposób: "4 miesiąc. 4 tysiące udostępnień i nie dokonam aborcji". Kobieta dała w ten sposób jasno do zrozumienia, że jedynie ogromne zainteresowanie sprawą jest w stanie odwieść ją od decyzji o usunięciu ciąży. Jej tweet od razu wywołał wściekłość wśród internautów, którzy nie przebierali w słowach, nazywając ją .m.in. "głupią laską" chcącą zdobyć popularność w social mediach. "Dlaczego? Czy kiedykolwiek pomyślałaś, że to stało się nie bez powodu? Jesteś w połowie drogi. Możesz poszukać pomocy. Są agencje adopcyjne" - napisała jedna z internautek, starając się przemówić Saipanting do rozsądku. Do dyskusji pod kontrowersyjnym zdjęciem włączył się także mężczyzna podający się za ojca dziecka, który był co najmniej zaskoczony oświadczeniem swej byłej partnerki. "Zamiast powiedzieć mi, że to moje dziecko, zdecydowałaś się napisać o tym na Twitterze. Co to ma znaczyć? Powiedziałaś wszystkim, że nie żyję (...)" - napisał oburzony. Choć wielu wątpiło w autentyczność groźby kobiety, jej post doczekał się nie czterech, a ponad dziesięciu tysięcy udostępnień. Po ostrej reakcji wielu użytkowników Sainpanting stwierdziła, że nie znają się oni na żartach... Czy to był żart? Jeśli tak, to jak można żartować z czegoś takiego? Niektórzy chyba nie powinni korzystać z mediów społecznościowych...

skandalicznywpisTwitterkobieta

"Oto mój królik. Jest bardzo chory". Gigantyczny ślimak podbija internet

"Proszę, oto mój królik. Jest bardzo chory" - napisała na Twitterze mieszkanka Denver (USA). Zdjęcie zwierzaka nie przedstawia jednak puszystego pupila. Post w ciągu kilku dni został udostępniony ponad 47 tysięcy razy, a samych "polubień" zebrał 131 tysięcy! Fotografia z olbrzymim ślimakiem niemieszczącym się na dłoni właścicielki szybko stała się hitem sieci. Internauci nie mogli uwierzyć, że kobieta nie użyła fotomontażu, by zwrócić uwagę na swojego "królika". Ślimaki podobnych rozmiarów jednak istnieją naprawdę. Należą do rodzaju achatina - afrykańskich, roślinożernych ślimaków lądowych, których masa może wynosić nawet pół kilograma! Niektórzy hodują je jako zwierzęta domowe, a kupić je można nawet w Polsce. Ich cena nie przekracza 100 zł. Po ogromnej popularności, jaką zyskała "właścicielka" ślimaka-olbrzyma, użytkowniczka Twittera przyznała, że nie jest autorką zdjęcia. Fotografia już od jakiegoś czasu krąży po sieci i została zrobiona najprawdopodobniej w Rosji.

ślimakolbrzymTwitterzwierzęta

Ed Sheeran w "Grze o tron". Nie wytrzymał krytyki?

Za nami pierwszy odcinek długo wyczekiwanej 7 serii serialu "Gra o Tron". W jednej ze scen, podczas gdy Arya Stark (Maisie Williams) podróżuje przez las na swoim koniu, spotyka grupę żołnierzy rodu Lannisterów. Jednym z nich jest śpiewający Ed Sheeran! O jego roli było głośno już jakiś czas temu. Sama Maisie jest wielką fanką artysty i jej marzeniem było poznać osobiście Eda. Bohaterka mówi mu, że podoba się jej piosenka, którą śpiewał i chwilę później wszyscy prowadza ze sobą rozmowę. Jednak po obejrzeniu odcinka wielu krytykom i widzom nie spodobała się rola Eda. Uważają, że była ona niepotrzebna i nic nie wniosła do fabuły filmu, oprócz tego, że dowiedzieliśmy się o planach Aryi, która jedzie do stolicy by zabić królową. Rolę Eda Sheerana uważają też za reklamę jego nowego albumu. Znalazła się też inna część fanów serialu, która gratulowała muzykowi roli, uważając ją za dosyć dobrą. Sam artysta po premierze odcinka skasował swoje konto na Twitterze, najprawdopodobniej przez wielką falę hejtu jaka pojawiła się od niezadowolonych fanów pod jego profilem. Trudno się dziwić, że piosenkarz nie chciał czytać tych wszystkich komentarzy na swój temat. A czy Wam podobała się rola Eda?

GraoTronserialeTwitter

Wpadka Pałacu Kensington. "To nie jest flaga Polski!"

Podczas wizyty w Polsce brytyjska para książęca Kate i William brali udział w przyjęciu, wydanym na cześć 91. urodzin królowej Elżbiety. Wydarzenie odbywało się w warszawskich Łazienkach. Zdjęcia z przyjęcia na swoim profilu na Twitterze dodawał również Pałac Kensington, siedziba rodziny królewskiej. Całą relację opisali następującym komentarzem: "Książę i księżna zostali wprowadzeni do grona gości, wśród których są osoby ze świata biznesu, sztuki, mody i organizacji pozarządowych. #RoyalVisitPoland". Wszystko pięknie, tylko do owego opisu została dodana czerwono-biała flaga. Nie jest to jednak flaga Polski, a ...Indonezji czy Maroko. Użytkownicy Twittera wychwycili ten błąd. W komentarzach wiele osób napisało, że to wcale nie jest flaga Polski. „Piękna flaga Indonezji”,"To jest zła flaga"," Chcecie nam dać kolonię w Indonezji? ;)". Nie był to pewnie celowy zabieg, lecz czy królewskiemu Twitterowi wypada?:)

KateiWilliamTwitterwpadki

Gollum czyta tweety Donalda Trumpa

Donald Trump to wielki zwolennik mediów społecznościowych. Na swoim Twitterze często komentuje różne sytuacje, wydarzenia, w których miał bezpośredni udział, a także i te, o których tylko usłyszał. Jest jednym z tych polityków, którzy dzięki mass mediom zdobył szeroką popularność. W programie "The Late Show with Stephen Colbert" którego gościem był Andy Serkis mogliśmy usłyszeć oryginalne przeczytanie tweetów prezydenta USA. Serkis znany jest głównie z głosu Golluma z trylogii "Władca Pierścieni". W programie został poproszony o odczytanie właśnie tym głosem kilku wpisów Trumpa. Trzeba przyznać, że wyszło to efektownie.

tweetyTrumpaUsaTwitter

"Pieta" ze zwierzętami. Niesamowite ujęcie i przejmująca fotografia

Niezwykle przejmującą fotografię wykonał 31-letni fotograf z Indii Avinash Lodhi. Na zdjęciu możemy zobaczyć małpę (matkę), która trzyma na ramionach swoje dziecko. Mniejsza małpka upadła, a większa ruszyła jej na pomoc. Fotograf powiedział: "To było tak szybkie, że nawet nie wiedziałem, co się dzieje, gdy zrobiłem zdjęcie. Ale jak tylko zobaczyłem ten obraz (w aparacie) , milczałam przez godzinę." Matka-małpa wydaje się płakać nad swoim rannym i tracącym zdrowie dzieckiem. To bardzo rzadkie obrazy, które ludziom udaje się sfotografować. Na szczęście chwile później malec odzyskał siły i wrócił do zdrowia.

fotografiaTwitterzwierzęta

Zabrał na randkę 12-letnią siostrę swojej dziewczyny. Co chciał osiągnąć?

Młody mężczyzna, student Charlie Egress zrobił ostatnio wielkie zamieszanie w sieci. Wszystko przez to, iż postanowił zabrać na randkę młodszą siostrę swojej dziewczyny. Dziewczynka ma tylko 12-lat. Na zdjęciach na Twitterze zobaczyć można, jak siedzi w towarzystwie przystojnego, starszego chłopaka i wspólnie jedzą kolację. Ale nie ma w tym żadnych negatywnych podtekstów! "Zabrałem na randkę małą siostrzyczkę mojej dziewczyny, żeby pokazać jej, jak powinien traktować ją chłopak, kiedy już dorośnie”- napisał w opisie Charlie. Jak dowiadujemy się z dalszych części relacji, mężczyzna chciał udzielić dziewczynce kilku porad, tak aby w przyszłości wiedziała, jak ma zachować się jej przyszły partner. Dzięki temu doświadczeniu będzie ona potrafiła określić, czy mężczyzna zachowuje się jak prawdziwy dżentelmen. Sytuacja spotkała się z ogromnym poparciem ze strony internautów. Większość z nich była zachwycona postawą młodego studenta. Wiele kobiet zaznaczało, że chciałoby poznać równie dobrego chłopaka jak on.

dzieciTwitter

"Oto przyszłość, jakiej chcą liberałowie". Poznaj historię zdjęcia, o którym mówią wszyscy!

O fotografii przedstawiającej drag queen i siedzącą obok niej muzułmankę już w dniu opublikowania zrobiło się głośno. W tę środę użytkownik Twittera o nicku @polNewsNetwork1 udostępnił zdjęcie w sieci, tytułując je wymownie: "Oto przyszłość, jakiej chcą liberałowie". Uwiecznione podczas wspólnej podróży środkiem publicznego transportu postaci skłoniły internautów do dyskusji i zadawania pytań. Odpowiedzi na większość z nich znaleźliśmy w serwisie Wired (link do artykułu poniżej). Widoczna na fotografii drag queen to Samuel Themer występujący na scenie jako Gilda Wabbit. 19 lutego mężczyzna wsiadł do metra, którym miał dojechać do centrum Manhattanu, gdzie pracuje. Na to, że usiadł obok kobiety w burce, nawet nie zwrócił uwagi. Nie wydawało mi się to w żadnym wypadku "niespotykane". Inaczej jednak pomyślała Boubah Barry, imigrantka z Gwinei. Studentka chciała udokumentować tę chwilę świadectwa tolerancji i zrobiła zdjęcie. Obrazek zamieściła na Instagramie. "Siedzą obok siebie i nikogo to nie obchodzi" - napisała. Barry nie utożsamia się z konserwatystami ani liberałami, ale przeciwna jest polityce Donalda Trumpa. Emocjonalne zdanie "Oto przyszłość, jakiej chcą liberałowie" jest pomysłem News Network. Ponieważ zdjęcie miało publiczny status, szybko obiegło świat i sprowokowało do dyskusji. Stało się też memem!

liberalizmTwitterrównouprawnienie

Fani Beyoncé okaleczają się dla swojej idolki

Fani dla swoich idoli są w stanie zrobić wszystko - potrafią od rana do nocy koczować pod hotelami z nadzieją na autograf lub zdjęcie, potrafią jeździć za nimi na koncerty po całym świecie czy nawet nachodzić swoich ulubieńców w domu. To, co robią jednak fani Beyoncé po jej ostatnim koncercie, przebija wszystko. Piosenkarka sobotni występ w Barclays Center w Nowym Jorku zakończyła z poważnym uszkodzeniem ciała. Tańcząc, zahaczyła o swój kolczyk i wyrwała go z ucha. Mimo bólu i spływającej po szyi krwi, nie przerwała wykonania utworu. Postawa wokalistki wzbudziła wśród jej fanów prawdziwe poruszenie. Od czasu jej wypadku na Twitterze umieszczają zdjęcia swojego okaleczonego ciała, które mają być gestem solidarności z "królową muzyki"! Jedna z fanek napisała: "Skoro królowa musiała znieść ten ból, ja też muszę. Dziś wszystkie musimy". Inna z kolei dodała: "Tylko prawdziwa fanka jest w stanie zrobić to dla królowej”. Oczywiście można współczuć Beyoncé, ale posuwanie się do takich czynów jest dla nas niezrozumiałe i po prostu głupie! A Wy co o tym myślicie?

okaleczaniedlaBeyonceTwitterBeyonce

Hanna Lis znienawidzona przez internautów usunęła konto na Twitterze

Po wywiadzie, jaki Hanna Lis udzieliła magazynowi Viva!, spadła na nią fala hejtu. Dziennikarka wyznała, że jest w trudnej sytuacji finansowej. Po wyrzuceniu z pracy w TVP nie dostała żadnej odprawy, na utrzymaniu ma dwie córki i chorą matkę. Po wyjechaniu do Azji (nowy program TVN-u "Azja Express" emitowany będzie już we wrześniu) przeżyła duchową przemianę, czego dowodem miało być kupno butów za 60 zł. Wypowiedź miała ocieplić jej wizerunek, a spotkała się z krytyką internautów. Na Twitterze powstał hashtag #DramatyHani, którym oznaczone zostały wpisy obrażające żonę Tomasza Lisa. Jej nieszczerość wytykano szczególnie w związku ze zdjęciami z luksusowych wakacji na Mykonos. Prezenterka "Panoramy" nie poradziła sobie ze złośliwymi komentarzami i skasowała swoje konto na Twitterze.

TwitterHannaLis

Poseł PiS: "Wojna przeciwko psom z islamskiego terroryzmu!"

Kobieta, która wczoraj zginęła w wyniku ataku maczetą w Niemczech, była Polką. Jak wynika z relacji znajomych napastnika, 21-letni Mohamed zakochał się w ciężarnej koleżance z pracy. Doszło między nimi do kłótni, po czym uchodźca z Syrii zadał Polce kilka śmiertelnych ciosów. Zranił też dwie inne osoby. Informacja o obywatelstwie tragicznie zmarłej wywołała wiele emocji, które udzieliły się także parlamentarzystom. Dominik Tarczyński, poseł PiS, na Twitterze ostro skomentował: "WOJNA przeciwko psom z islamskiego terroryzmu!" Nie musieliśmy długo czekać na odpowiedź. Tomasz Lis zareagował słowami: "Tarczyński? Chcesz na solo? Zapraszam" (po tym, jak Lech Wałęsa potwierdził, że włączy się w działania KOD, Dominik Tarczyński rzucił na Twitterze: „zapraszam Cię na solo, bydlaku”). Poseł PiS i tym razem nie pozostał dłużny: "Chcę. Z Tobą bezrobotny leszczu. Przyjmuję 'zaproszenie' i zrobię Ci jesień średniowiecza. Gdzie? Zgadnij Einsteinie".

terroryzmTwitter

Facebook powyżej 16 lat?

Według Financial Times ustalono już treść rozporządzenia mówiącego o korzystaniu z portali społecznościowych. Od 2018 roku Unia Europejska zabroni z korzystania Facebooka, Instagrama czy Twittera osobom mającym mniej niż 16 lat. Dzieci poniżej tego wieku będą mogły używać portali, jedynie za zgodą rodziców. Aby zalogować się do konta, konieczna będzie weryfikacja dokumentu tożsamości, potwierdzającego wiek użytkownika. Jeśli serwisy nie będą przestrzegać zasad rozporządzenia mogą wtedy zostać ukarane grzywnami w wysokości nawet 4% ich światowego dochodu.

FacebookTwitterMedia