Tysiące osób na jedną noc zamieniło się w bezdomnych. Ta akcja zachwyciła internautów!

Zima to dla bezdomnych wyjątkowo trudny okres, czas walki o przetrwanie. Niedostateczna ilość ciepłych ubrań, posiłków, a przede wszystkim brak miejsc do spania przy nawet kilkunastostopniowych mrozach to główne problemy, z jakimi muszą zmagać się wtedy osoby bez dachu nad głową. Schroniska dla nich przeznaczone często są przepełnione, więc zdarza się, że zdani są wyłącznie na siebie. "To nas nie dotyczy" - tak uważa większość społeczeństwa, często odwracając głowę od potrzebujących pomocy, biorąc ich za pijanych czy po prostu zbyt leniwych, by coś zmienić... Na problem bezdomności, który dotyka coraz więcej ludzi, zwróciła uwagę świata zorganizowana w Edynburgu przez szkocką fundację Social Bite akcja "Sleep in the park" będąca największym nocowaniem pod gołym niebem. 9 grudnia w parku Princes Street Gardens zebrało się ponad 8 tysięcy osób, które na jedną noc zdecydowały się zostać bezdomnymi. Ubrani najcieplej jak mogli, spali na zewnątrz przy temperaturze -5 stopni. "Ubrałem chyba wszystko, co miałem. Miałem sportowe skarpetki, skarpetki i buty do chodzenia po górach, legginsy, kalesony i spodnie. Do tego podkoszulek, t-shirt, sweter, sweter termiczny, wełniany sweter robiony przez moją mamę, kurtkę oraz kurtkę narciarską" - mówił jeden z uczestników "Sleep in the park", zaznaczając, że mimo wszystko było mu zimno. By wziąć udział w tej nietypowej akcji, trzeba było zapłacić minimum sto funtów jej organizatorom. Dzięki hojności darczyńców zebrano aż 3,6 milionów funtów na pomoc bezdomnym. W sieci pod zdjęciami ukazującymi tłumy "jednodniowych bezdomnych" próżno szukać negatywnych komentarzy. Pomysł na akcję nas urzekł! Być może teraz więcej osób zwróci uwagę na tych, którzy nie mogą cieszyć się z własnych czterech ścian.

Sleepintheparkświatbezdomni