W Niemczech odbył się pierwszy ślub homoseksualnej pary. To było wielkie wydarzenie!

W minioną niedzielę w urzędzie stanu cywilnego w ratuszu Schoeneberg w Berlinie po kilkunastu latach związku Karl Kreile i Bodo Mende wzięli ślub. Mężczyźni jako pierwsi w Niemczech skorzystali z nowego prawa, które od 30 czerwca tego roku umożliwia parom jednopłciowym zawierać związki małżeńskie. Bundestag, zrównując związki gejów i lesbijek ze związkami heteroseksualnymi, zdecydował również o przyznaniu tym parom prawa do adopcji dzieci. Uroczystość Karla i Bodo była wydarzeniem na ogromną skalę. Utorowali oni drogę innym parom homoseksualnym, trwale zapisując się na kartach niemieckiej historii. Nie obyło się bez wzruszeń, ale na zdjęciach, które obiegły sieć, przede wszystkim widać ogromną radość z wyczekiwanej latami możliwości sformalizowania związku. W przyjęciu ślubnym Karla i Bodo uczestniczyło ponad 100 gości! Życzymy im wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!

ślubhomoseksualistówwNiemczechprawoNiemcy

W niemieckich sklepach wycofano zagraniczne produkty. "Bez cudzoziemców nasze półki są puste"

W sieci niemieckich sklepów Edeka w Hamburgu kierownicy kazali swoim podwładnym wycofać z półek produkty pochodzenia innego niż niemieckie. Szafki zaczęły świecić pustkami. W miejsce produktów ustawiono kartki z różnymi hasłami: "Bez naszej różnorodności będziemy biedniejsi" albo "Bez cudzoziemców nasze półki są puste". Dlaczego wycofano te produkty? Wszystko jest jedną wielką kampanią przeciw ksenofobii. Ma to na celu pokazanie, iż sieć bardzo dużo produktów czerpie z innych państw, a zakazanie sprzedaży prowadzi do zmniejszenia się asortymentu. Pokazuje również, że nie wolno zamykać się na innych i szerzyć rasizmu wobec innych kultur, które wnoszą coś do życia reszty ludzi. Sklep chce podobne akcje przeprowadzić również w innych niemieckich miastach.

kampaniaspołecznaNiemcyrasizm

Ten gigantyczny ośrodek wczasowy nad Bałtykiem wybudowali hitlerowcy. Do dziś budzi grozę! [GALERIA]

Na malowniczej wyspie Rugia, która znajduje się nieco ponad 100 kilometrów w linii prostej od polskiej granicy, mieści się niedokończony nazistowski ośrodek wczasowy Prora. Ciągnący się na 4,5 kilometra kolos został wybudowany między 1936 a 1939 rokiem przez hitlerowców. Za projekt odpowiadał niemiecki architekt Clemens Klotz, ale jego pracę nadzorował sam Adolf Hitler. Fuhrer za wszelką cenę chciał utrzymać przy sobie podwładnych, dlatego zapewnienie im relaksu i zadowolenia stało się podstawowym celem, który przyświecał budowie. W założeniach gigantyczny hotel przeznaczony był dla 20 tysięcy osób. W jego skład miało wchodzić 10 tysięcy pokoi, z których widok rozciągałby się na piękne morze, a także baseny, kompleksy sportowe czy kina. Budowy Prory jednak nie dokończono. Pracę na budowie przerwał wybuch II wojny światowej, a Prora po 1945 roku nie spełniła swoich podstawowych założeń. Najpierw wykorzystano ją jako koszary dla oddziałów Armii Czerwonej, później Narodowej Armii Ludowej NRD, a następnie, już w 2011 roku, otworzono tam schronisko młodzieżowe. W jednej z części giganta powstaje hotel i luksusowe apartamentowce. Historia odcisnęła na Prorze swoje piętno. Jej wnętrza do dziś straszą przybyłych... Zobaczcie galerię zdjęć z tego niezwykłego miejsca!

hitlerowskiośrodekwakacjeNiemcy

"Mein Kampf" na liście bestsellerów w Niemczech!

Książka "Mein Kampf" napisana przez Adolfa Hitlera w 1923 roku w czasie pobytu w więzieniu w Landsbergu, do którego trafił po nieudanym puczu monachijskim, nadal cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W III Rzeszy uważana była za lekturę obowiązkową - obdarowywano nią nawet pary nowożeńców i maturzystów. Już wtedy sprzedano ponad 12 mln egzemplarzy! Po śmierci Hitlera prawa autorskie przejęły władze Bawarii, które zastrzegły publikacje książki na 70 lat. Okres ten minął jednak wraz z końcem 2015 roku i krytyczne wydanie "Mein Kampf" Instytutu Historii Najnowszej przyciągnęło rzesze nowych czytelników! Pierwszy nakład rozszedł się w ilości 4 tys. egzemplarzy. Dziś to już prawie 85 tys. sprzedanych książek! A "Mein Kampf" nie należy do najtańszych - kosztuje 59 euro. Pod koniec stycznia ma nastąpić już szósty dodruk.

meinkampfczytelnictwoNiemcy

Tatuaż ma uchronić Niemki przed gwałtami na basenach

Liczba napaści seksualnych, do których doszło w tym roku na pływalniach, "nie jest wcale wyższa niż w poprzednich latach" - pisze niemiecki dziennik "Die Welt". Niemki jednak unikają kąpielisk i odkrytych basenów. Boją się uchodźców. Władze, chcąc zapewnić kobietom poczucie bezpieczeństwa, oferują zmywalny tatuaż. Kolorowy napis "NIE" na ramieniu ma dać uchodźcom do zrozumienia, że oznaczonych w ten sposób pań nie można dotykać... Pełnomocnik powiatu ds. kobiet i rodzin, Veronika Wäscher-Göggerle, uważa, że "młodzi ludzie są niepewni. Nie wiedzą jak się zachowywać, co jest dozwolone" i chce mi w ten sposób pomóc. Przypomina nam to trochę pomysł fińskiej telewizji... Obejrzyjcie materiał wideo, jeśli zapomnieliście, jak policja radziła bronic się kobietom przed gwałtem.

Niemcytatuaż