Hasztag #MeToo opanował Twittera i Facebooka. Kobiety na całym świecie wyznają, że były ofiarami molestowania seksualnego!

W ubiegłym tygodniu cały świat dowiedział się o zarzutach o molestowanie seksualnie wobec amerykańskiego producenta filmowego Harveya Weinsteina ("Pulp Fiction", "Zakochany Szekspir", "Władca Pierścieni"). Angelina Jolie, Gwyneth Paltrow, Ashley Judd czy Kate Beckinsale to tylko niektóre aktorki, które otwarcie wyznały, że były jego ofiarami. Lista jest o wiele dłuższa... W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat 65-letni producent molestował także asystentki i inne pracownice swojej firmy. Na fali skandalu ujawnionego przez dziennik "New York Times" w mediach społecznościowych miliony kobiet zaczęło przyznawać się do bycia ofiarami przemocy seksualnej. Akcję opatrzoną hasztagiem #MeToo (#JaTeż) zapoczątkowała aktorka Alyssa Milano, która napisała na Twitterze:"Ja też. Gdyby wszystkie kobiety, które były kiedyś molestowane seksualnie, napisały "Ja też" w statusie, być może pokazalibyśmy ludziom, jaką skalę ma to zjawisko (więc kopiuj i wklej)". Jak podaje RMF FM, w ciągu doby na Facebooku pojawiło się aż 12 milionów wyznań dotyczących molestowania, a na Twitterze 500 tysięcy. Podobnych postów wciąż przybywa. Do akcji przyłączyły się również Polki. Weinstein w oświadczeniu, które wydał po wybuchu afery napisał: "Wychowałem się w latach 60. i 70., kiedy wszelkie reguły dotyczące zachowań w miejscu pracy były inne. Taka była wtedy kultura". Musimy mówić głośno, że na molestowanie przyzwolenia nie było i nie będzie nigdy!