Jak powstawała bitwa w 4. odcinku "Gry o Tron"?

Za nami kolejna i głośna zaraz po Bitwie Bękartów walka w serialu "Gra o Tron". Ta toczona była przez Daenerys z jej smokiem oraz Dothrakami a zaskoczonymi wojskami Lannisterów dowodzonych przez Jaime'ego Lannistera. Była to, jak mówią twórcy serialu, jedna z najbardziej trudnych do zrealizowania bitew. To tutaj oprócz normalnych postaci pojawiają się również smoki z efektami specjalnymi. Trzeba było mnóstwo czasu i precyzji, aby stworzyć idealny materiał. Do współpracy nad sceną został zaproszony reżyser seriali "Żona idealna" czy "U nas w Filadelfii" - Matt Shakman. Serwis naekranie.pl cytuje wypowiedź producent Davida Benioffa : "Nigdy w swojej karierze nie kręcił takiej wielkiej bitwy. Wszystko zadziałało z uwagi na ogromne plany, jakie poczynił i dzięki ekipie, która dała z siebie wszystko. Trudno nakręcić bitwę toczoną na kilku płaszczyznach". Również w tej scenie do współpracy zaproszono mnóstwo kaskaderów, którzy np. grali Dothraków jadących na stojąco na koniach. Jak całą pracę komentuje sam nowy reżyser? Porównuje on armię Lannisterów do armii rzymskiej - mocne legiony z tarczą i włóczniami, broniące swojego dobytku i królowej. Sama scena, kiedy Jaime pędzi na koniu na samotnie stojącą przy smoku Daenerys, została tak zrobiona, by widz miał wrażenie, że zaraz ktoś zginie. "Kedy Jaime rusza na szarżę, to miała być najpiękniejsza śmierć, jaką kiedykolwiek widzieliście." Czy tak się stanie, przekonamy się w kolejnym odcinku. Tymczasem obejrzyjcie materiał wyprodukowany przez HBO o tym, jak kręcono tą bitwę.