Ed Sheeran w "Grze o tron". Nie wytrzymał krytyki?

Za nami pierwszy odcinek długo wyczekiwanej 7 serii serialu "Gra o Tron". W jednej ze scen, podczas gdy Arya Stark (Maisie Williams) podróżuje przez las na swoim koniu, spotyka grupę żołnierzy rodu Lannisterów. Jednym z nich jest śpiewający Ed Sheeran! O jego roli było głośno już jakiś czas temu. Sama Maisie jest wielką fanką artysty i jej marzeniem było poznać osobiście Eda. Bohaterka mówi mu, że podoba się jej piosenka, którą śpiewał i chwilę później wszyscy prowadza ze sobą rozmowę. Jednak po obejrzeniu odcinka wielu krytykom i widzom nie spodobała się rola Eda. Uważają, że była ona niepotrzebna i nic nie wniosła do fabuły filmu, oprócz tego, że dowiedzieliśmy się o planach Aryi, która jedzie do stolicy by zabić królową. Rolę Eda Sheerana uważają też za reklamę jego nowego albumu. Znalazła się też inna część fanów serialu, która gratulowała muzykowi roli, uważając ją za dosyć dobrą. Sam artysta po premierze odcinka skasował swoje konto na Twitterze, najprawdopodobniej przez wielką falę hejtu jaka pojawiła się od niezadowolonych fanów pod jego profilem. Trudno się dziwić, że piosenkarz nie chciał czytać tych wszystkich komentarzy na swój temat. A czy Wam podobała się rola Eda?