Nazwał swojego synka Fidgit Spinner. Na dowód tego pokazał w sieci akt urodzenia!

Dla niektórych najlepszy gadżet 2017 roku, dla innych narzędzie szatana. Fidget Spinner jest obecnie przedmiotem pożądania osób w każdym wieku. Sklepy z zabawkami przeżywają oblężenie, nie nadążają z dostawami coraz to nowych modeli. Każdy chce mieć swojego Fidget Spinnera! Kto by przypuszczał, że moda na kręcące zabawki wyjdzie poza rozrywkową sferę... Mężczyzna występujący w mediach społecznościowych pod pseudonimem Skweezy Jibbs, który niedawno został ojcem, wpadł w sidła szalonej mody na spinnery i postanowił nazwać swojego nowo narodzonego synka na cześć popularnej zabawki. Tym samym od kilku dni malec nosi imię Fidgit Spinner. By nie zostać posądzonym o kłamstwo, Skweezy opublikował na Facebooku zdjęcie z aktem urodzenia chłopca, na którym wyraźnie widać rubryki z jego imieniem i nazwiskiem. Mężczyzna nie byłby sobą, gdyby nie dodał od siebie również kilku słów. "Zadzwoniła do mnie jakaś przypadkowa laska z tekstem 'będę zaraz rodzić twoje dziecko', na co ja oczywiście 'WTF, jesteś pewna?', a ona na to, że tak, więc ruszyłem tyłek na Bakersfield, a laska pyta, czy podpiszę ten akt urodzenia jako ojciec, to ja odpowiadam, że kurde, tylko jeżeli wybiorę dla niego imiona, na co się zgodziła. Postarałem się, żeby były jedyne w swoim rodzaju, tak aby każdy myślał, że są szaleńczo bajeranckie. Szczęśliwych pierwszych urodzin mały Fidgit Spinnerze" - napisał uradowany. Jego post spotkał się z olbrzymim zainteresowaniem. Do tej pory polubiło go 22 tysiące użytkowników, a udostępniło o 5 tysięcy więcej! Internauci w ostrych słowach wypowiadają się na temat jego zachowania. "Niektórzy ludzie nie powinni zostawać rodzicami, a ty jesteś na pewno jednym z nich. Będę się modlić za twoją ignorancję i mam nadzieję, że zapewnisz godne życie temu dziecku" - napisał jeden z użytkowników. Inni zgodzili się co do tego, że Skweezy naznaczył niewinnego chłopca na całe życie... Być może to jedynie prowokacja. Niektórzy komentujący zwrócili bowiem uwagę na to, że w stanie Kalifornia, gdzie urodził się jego synek, na zatwierdzenie aktu urodzenia czeka się kilka tygodni. Również kolor dokumentu wzbudził wątpliwości. Liczymy więc na to, że chłopiec nie będzie musiał przez całe życie być napiętnowany z powodu głupoty swojego ojca!

FidgetSpinnerdzieckorodzicielstwo