Brutal Black to tatuowanie ekstremalne. Klienci mają trząść się z bólu [GALERIA]

Wykonanie nawet najmniejszego tatuażu wiąże się z niemałym bólem, dlatego normalnym widokiem w salonie tatuażu są klienci ze śladami łez na policzkach po zakończonej sesji. Nie dziwi więc, że większość z nich najchętniej wolałaby, żeby ich wymarzony malunek nie miał nic wspólnego z takimi katuszami. Jednak są i tacy, którzy właśnie do tego bólu dążą! Trzech tatuażystów - Cammy Stewart, Valerio Cancellier i Phillip 3Kreuze stworzyło projekt Brutal Black, który polega na intensywnym odczuwaniu procesu tatuowania. Tatuaże, jak wskazuje nazwa tego nietypowego projektu, są wykonywane w bardzo brutalny sposób. Największy fragment skóry ma zostać wypełniony tuszem w jak najkrótszym czasie! Według twórców odczuwany ból pozwala lepiej poznać samego siebie. "W projekcie Brutal Black nie ma miejsca na współczucie, czy empatię. Przyznam, że ciężko było mi tak traktować tatuowane przeze mnie osoby, bo widziałem w ich oczach ból i czułem, jak ich ciało całe się trzęsie. Jednak mimo to odczuwałem dumę, że mogłem z moimi klientami osiągnąć właśnie taki wymiar tatuowania. Chodzi o przełamanie własnej woli, bo ból przemija, a duma pozostaje wiecznie" - opowiada jeden z tatuażystów. Na zdjęciach, które znajdziecie w galerii, doskonale widać ból w oczach jego klientów. Poszlibyście na coś takiego?

BrutalBlacktatuażekstremalnie