Blisko 71-letni Aleksander Doba po raz trzeci przepłynął kajakiem Atlantyk! Zajęło mu to 111 dni!

Jeszcze nie tak dawno pisaliśmy o wyczynie zaledwie 26-letniego Sebastiana Karasia, który przepłynął wpław Bałtyk z Kołobrzegu do wyspy Bornholm, a już spieszymy Wam z kolejną radosną nowiną z wielkich wód. Blisko 71-letni kajakarz Aleksander Doba spod szczecińskich Polic po raz trzeci w swoim życiu pokonał kajakiem Ocean Atlantycki! Udało mu się tego dokonać tuż przed swoimi urodzinami, które przypadają na 9 września. Trudną przeprawę ze wzburzonymi wodami Atlantyku rozpoczął 16 maja w Nowym Jorku, a po prawie 4 miesiącach nieobecności na lądzie (dokładnie 111 dniach) i po pokonaniu ponad 4100 mil morskich zakończył 3 września w wielkim stylu we francuskim porcie Le Conquet. Nie obyło się bez groźnych prądów, sztormów i problemów technicznych (Doba musiał zmagać się m.in. z uszkodzonym sterem swego kajaku "OLO"), ale udało mu się szczęśliwie dotrzeć do upragnionego celu wielkiej wyprawy. "Bierzcie się do roboty, stwórzcie ambitne plany, a potem je realizować trzeba. Polak potrafi!" - mówił z uśmiechem po wyjściu na ląd. W taki sposób jak pan Aleksander Atlantyk pokonało dwóch Niemców i Brytyjczyk. Jednak tylko on jako jedyny zrobił to aż trzy razy! Gratulujemy!!! A z okazji zbliżających się urodzin życzymy mu dużo zdrowia i spełnienia kolejnych marzeń!