10-latka została zgwałcona przez członka rodziny i zaszła w ciążę. Sąd odmówił aborcji

W centrum uwagi indyjskich mediów od kilku dni jest sprawa 10-latki, która w wyniku gwałtu zaszła w ciążę - podaje serwis BBC. Sąd nie wyraził zgody na przeprowadzenie aborcji. Krewni wypierają się dziecka, które ma przyjść na świat we wrześniu i odmawiają udzielenia jakiejkolwiek pomocy czy wsparcia. Dziewczynka była wielokrotnie wykorzystywana seksualnie przez członka swojej rodziny. Nieoficjalnie mówi się o kuzynie 10-latki. Mężczyzna przebywa obecnie w areszcie i czeka na proces. 28 lipca Sąd Najwyższy Indii odrzucił petycję o wykonanie aborcji. Zespół lekarzy potwierdził, że jest już na to za późno, a dziecko rozwija się prawidłowo. Indyjskie prawo nie zezwala na aborcję po 20. tygodniu ciąży, chyba że życie matki jest zagrożone. Mimo że 10-latka skarżyła się na silny ból w podbrzuszu i złe samopoczucie, przez długi czas nikt nie podejrzewał, że może spodziewać się dziecka. Obecnie jest w 23. tygodniu ciąży. Jej matka robi co może, by dziewczynka jak najdłużej żyła w nieświadomości. Wmawia jej, że brzuch robi się coraz większy, ponieważ ma w żołądku kamień. Rodzina mieszka w jednopokojowym mieszkaniu i nie należy do bogatych. "Matka za każdym razem opowiada o córce z płaczem, a ojciec zachowuje się tak, jakby jego córka została zamordowana" - w rozmowie z BBC mówi jedna z policjantek zajmujących się sprawą. 10-latka urodzi przez cesarskie cięcie. Dziecko ma zostać oddane do środka opiekuńczego.

10latkawciążyprawookrucieńswowobecdzieci