Od swych druhen zażądała poddania się ścisłej diecie i zabiegom medycyny estetycznej. Jeśli odmówią, nie będą mogły być na ślubie!

Przedślubne szaleństwo potrafi przybierać niesamowite rozmiary. Przyszłym pannom młodym często wydaje się, że w tym okresie mogą żądać od swoich bliskich niemożliwego... Przykładem tego jest 30-letnia Amerykanka Ashley Barton, która wymarzyła sobie idealną ceremonię - piękną śnieżnobiałą suknię, bukiet, uroczystość w nowojorskim Upper East Side i kilka druhen przy boku. Wydawać by się mogło, że towarzyszenie przyszłej pannie młodej w jej najważniejszym dniu będzie wiązało się w większości z przyjemnościami, jednak nie w przypadku druhen Ashley. 30-latka zażądała bowiem od nich, by przed weselem poddały się ścisłej diecie, a także zabiegom medycyny estetycznej! Jeśli warunki kobiety nie zostaną spełnione, dziewczyny nie będą mogły uczestniczyć w ceremonii! Zdaniem Ashley muszą zrzucić kilka kilogramów (również pociążowych, w jak najszybszym czasie), wstrzyknąć sobie botoks, a jedna z druhen ma poddać się korekcie uszu, gdyż według przyszłej panny młodej zbyt odstają... Wszystko po to, by na zdjęciach udostępnianych w mediach społecznościowych wyglądać jak najlepiej. Ashley nie kryje, że chce, żeby jej goście wyglądali perfekcyjnie: "Chcę, żeby moi goście pracowali nad swoim wyglądem, aby czuli się piękni i żeby wyglądali pięknie" - mówi. Ashley także zamierza wstrzyknąć sobie botoks tydzień przed ślubem, wraz z przyszłym mężem oczywiście! Świat stanął na głowie?

żądaniapannymłodejśluboperacjeplastyczne