W hiszpańskiej Calelli znaleziono 700-kilogramowego żółwia. "To naprawdę rzadkość"

W małej katalońskiej miejscowości Calella we wtorkowe południe, Morze Śródziemne na brzeg wyrzuciło ogromnego żółwia. Na plaży, gdzie znajdowali się turyści, kilka osób dźwigiem próbowało wynieść go z wody. Zwierzę ważyło prawie 700 kg! Według wielu ekspertów gad to Dermochelys Coriacea, czyli jeden z największych żółwi na świecie. Jednak jak znalazł się tak blisko hiszpańskiej plaży? W Morzu Śródziemnym nie żyją duże gatunki tych zwierząt. Spotkać można tam jedynie małe żółwie Karetta. Gady Dermochelys Coriacea mieszkają w ciepłych wodach oceanów Atlantyckiego i Pacyfiku, bardzo rzadko pojawiają się w Morzu Śródziemnym, a na pewno nie w tej jego części. Żółw na plaży w Calelli wywołał nie małą sensację. Jeden z pracowników pobliskiego hotelu powiedział nam, że zwierzę zostało wyrzucone na brzeg martwe i widać było już rozkładające się jego ciało. Żółw umarł prawdopodobnie ze starości, gdyż nie miał na sobie żadnych śladów ataku ze strony zarówno ludzi jak i zwierząt morskich. Dodał też, że miejscowi rybacy byli w ogromnym szoku bo nigdy wcześniej nie widzieli takiego okazu w Morzu Śródziemnym.