Złodziej próbował okraść bar. Nie pozwolił mu na to odważny klient

W jednej z kalifornijskich restauracji Starbucks doszło do napadu. W godzinach porannych zamaskowany mężczyzna wszedł do środka lokalu i machając przed oczami ekspedientki pistoletem, próbował wymusić przekazanie pieniędzy. Na szczęście broń okazała się atrapą. Na napastnika rzucił się siedzący w barze klient. Uderzył go w plecy znajdującym się obok krzesłem. Chwile później pomiędzy mężczyznami wywiązała się bójka. Starszy pan zdarł z głowy złodzieja maskę i okładał go pięściami, ten natomiast ranił go nożem w szyje. Kiedy próbował uciec złapała go policja. Napastnik przebywa obecnie pod obserwacją w szpitalu. Funkcjonariusze policji, choć mówią, ze zachowani klienta nie powinno do końca tak wyglądać, mogą nazwać go bohaterem, który uratował bar przed kradzieżą dużej sumy pieniędzy.

złodziejprawokradzież

50. rocznica powstania kultowej bajki. W Suwałkach powstał mural z Reksiem

W Suwałkach na jednym z bloków mieszkalnych przy ulicy Emilii Plater powstał wyjątkowy mural. Jest to obrazek przedstawiający jedną z kultowych postaci z wieczorynek dla dzieci - psa Reksia. Powstał on w 50. rocznicę powstania bajki! Twórcą był Lechosław Marszałek, który pochodził właśnie z Suwałk. Dzieło ma oficjalnie zostać odsłonięte w sierpniu podczas odbywających się Dni Suwałk. "Reksio" emitowany był w latach 1967-90. Powstający mural rozczula wiele osób, które wychowały się na starych kreskówkach. Niewątpliwie, Reksio przywraca wiele wspomnień z dzieciństwa.

starebajkisztukakreskówki

Podzieliła się w sieci zdjęciem z czasów, kiedy była uzależniona od heroiny. Swoją historią chce pokazać, że jest nadzieja!

Melissa Lee Matos z amerykańskiego stanu Wirginia przez lata była uzależniona od heroiny. Dzień w dzień brała narkotyki i nie wyobrażała sobie bez nich życia. Wyglądała jak wrak człowieka... Jednak przyszedł moment, kiedy balansowanie między życiem i śmiercią przestało ją satysfakcjonować. Kobieta postanowiła zawalczyć o siebie i pójść na terapię, by odzyskać swoje dawne życie. Od półtora roku dzielnie walczy i wygrywa. Dziś jest czysta! By pokazać innym uzależnionym, że zawsze jest szansa na zmianę, a pomoc czeka tuż za rogiem, Melissa opublikowała na Facebooku swoje zdjęcie z czasów, kiedy brała heroinę i podzieliła się swoją dramatyczną historią. "Oto jak wyglądałam dzień w dzień, przez wiele lat. Oto, z czym zmagał się mój mąż. W co musiały wejść moje córki. Oto, co widziała moja rodzina i bliscy w rzadkich momentach, gdy wychodziłam z domu. Byłam CHORA. UMIERAŁAM. Zaszłam tak daleko, że myślałam, iż NIGDY z tego nie wyjdę. Byłam tak zagubiona, że nie byłam w stanie wyobrazić sobie życia bez brania. Chciałam po prostu umrzeć. Nie zdawałam sobie sprawy, że prawie nie żyłam" - napisała obok zdjęcia. "Jeśli czytasz to i przechodzisz przez ten sam ból, co ja, błagam, żebyś sięgnął po terapię. Umarłam więcej niż jeden raz. Teraz znalazłam życie. Obiecuję, że jest nadzieja. Jest zdrowie. Jest wolność i spokój, a ty jesteś tego wart" - dodała. Porównując jej fotografię z tragicznego okresu z obecnymi zdjęciami, można dostrzec kolosalną zmianę. Kobieta promienieje! Jej poruszający post udostępniono ponad 54 tysiące razy, a o jej historii piszą wszyscy. Z nałogiem można wygrać!

walkazuzależnieniemkobietanarkotyki

W tym kraju rząd zakazał "Despacito". Wszystko przez skargi na "obsceniczny tekst"!

Bijący wszelkie rekordy popularności utwór "Despacito" dla wielu jest już nie do zniesienia. Nic dziwnego, bo od premiery kawałka w serwisie YouTube, która miała miejsce w styczniu, minęło już ponad ponad pół roku, a mimo to "Despacito" nie schodzi ze szczytów list przebojów i słyszy się go niemal wszędzie kilka (jak nie kilkanaście) razy dziennie. W Malezji, państwie w Azji Południowo-Wschodniej, rząd postanowił postawić krzyżyk na utworze Luisa Fonsiego. Mieszkańcy muzułmańskiego kraju nie usłyszą już "Despacito" ani w publicznym radiu, ani w publicznej telewizji. Decyzja rządu motywowana jest licznymi skargami dotyczącymi tekstu piosenki, które wpływały przede wszystkim od osób starszych. "W tym utworze pojawia się wiele obscenicznych treści i dwuznaczności. Nie może być tak, że narodowe media dystrybuują tego typu piosenki. Zwłaszcza, że słuchają ich też dzieci" - powiedział minister do spraw komunikacji Salleh Said Keruak w rozmowie z CNN. Zakaz emisji "kontrowersyjnego" kawałka nie dotyczy jednak prywatnych stacji, które mogą puszczać go do woli. Część internautów odetchnęła z ulgą, że w końcu "Despacito" będzie mniej, być może mając też nadzieję na to, że inne kraje pójdą tym śladem. Inni stwierdzili, że ryzyko demoralizacji jest znikome, bo hiszpański tekst utworu jest po prostu dla wielu kompletnie niezrozumiały... A Wy macie już dość "Despacito"? ;)

zakazaneDespacitowakacjemuzyka

Nowe leki na raka zmieniają również kolor włosów!

W Autonomous University w Barcelonie prowadzone są obecnie badania nad nowymi immunologicznymi lekarstwami przeciwnowotworowymi. U jednego pacjentów chorego na raka płuc po podaniu leków zauważono, że jego kolor włosów -naturalnie posiwiałe- zmienił się na brązowy. Lekarze myśleli, że to odosobniony przypadek. Jednak kiedy podjęto badania na 52 innych osobach, z czego około 13 zmienił się kolor włosów zaczęto zastanawiać się nad powodem tej zmiany. Ludzie, którzy mieli nawet 70 lat otrzymywali po lekach brązowe, a nawet i czarne włosy! Zwykle chemioterapia powoduje wypadanie włosów, w tym wypadku jednak stało się zupełnie inaczej. Lek najprawdopodobniej ma inne działanie,, a naukowcy pragną dowiedzieć się dlaczego. Może to być skutek uboczny działania leku. Jeśli badania wykażą przyczynę będzie można stworzyć na tej podstawie nowy - pomagający w siwieniu włosów.

zdrowienowotwór

Czy to jedna z postaci horroru? Zdeformowane zwierze budziło strach

Mały kozioł urodził się w tym tygodniu w Argentynie. Nazwano go Demon. Zwierze miało podobne do ludzkich oczy i zdeformowane ciało. Zwierzak przeżył jedynie 3 godziny. Kozioł zaszokował mieszkańców miejscowości swoim wyglądem. Miał wyłupiaste oczy i spłaszczoną twarz, przypominającą człowieka. właścicielka zwierząt była poruszona tym co znalazła. Zdawała sobie sprawę z deformacji, ale starała się pomóc koziołkowi. Próbowała go karmić, jednak zwierzak zmarł. Zdjęcia do sieci trafiły przez siostrę właścicielki, co więcej widziała je też policja, która wysłała swojego oficera aby sam zrobił zdjęcie zdeformowanemu zwierzakowi. Niewątpliwie wygląd zwierzęcia wzbudził strach i zainteresowanie innych.

zwierzetadeformacje

Twórca "House of Cards" prosi na Twitterze o zdjęcia protestów z Polski

Amerykański scenarzysta Beau Willimon, który jest również twórcą jednego z najbardziej popularnych seriali - "House of Cards", dodał nietypową prośbę na swoim profilu na Twitterze. Poprosił on Polaków, aby wysyłali mu zdjęcia z odbywających się w wielu miastach Polski i świata protestów. "Polacy, prześlijcie proszę swoje zdjęcia. Jesteśmy z Wami i chcemy dzielić z Wami tę walkę, którą podejmujecie, by uchronić demokrację przed dyktatorem” - brzmiały słowa Willimona. Na reakcję nie musiał wcale długo czekać. Dostał mnóstwo zdjęć. Ponad 5 tys osób polubiło jego wpis i przekazało dalej. Scenarzysta podziękował za nie i dodał, że są wspaniałe i chce aby zobaczył je cały świat.Zapewnia też o tym że wspiera Polaków w walce o obronę demokratycznych rządów. Kto wie, może to właśnie wątek Polski będzie poruszany w jego kolejnych serialach?

polskademokracjapolitykaprotest

Ta naklejka wykryje przypadki molestowania seksualnego i pozwoli im zapobiec! [WIDEO]

Naukowcy z Instytutu Technologicznego w Massachusetts (MIT) stworzyli sprytne urządzenie w formie naklejki, które pozwoli wykryć przypadki molestowania seksualnego. Jego działanie umożliwi także szybką reakcję bliskich na powstałe zagrożenie. Jak to działa? Naklejka umieszczana jest przez użytkowników najczęściej na bieliźnie. Dzięki wbudowanym w nią czujnikom i mikroprocesorowi doskonale zna ruchy swego właściciela i wie, kiedy następuje zaburzenie rutyny w zdejmowaniu tej części garderoby. Za pomocą Bluetooth do smartfona, w którym zainstalowana jest specjalna aplikacja, wysyłane zostaje zapytanie czy zaistniała sytuacja jest niegroźna dla użytkownika. Jeśli w ciągu 30 sekund nie da on znaku życia, aplikacja zacznie wydawać głośny dźwięk, który powinien odstraszyć napastnika. Oprócz tego wysyła ona wiadomości do pięciu najbliższych osób, których właściciel smartfona podał jako tych, którzy mają zostać poinformowani w wypadku zagrożenia. To nie wszystko! Po wysłaniu SMS-ów smartfon włącza nagrywanie, a następnie dzwoni do jednego z powiadomionych wcześniej bliskich! Działanie tego niezwykłego urządzenia zobaczycie na załączonym wideo. Jak zapewniają naukowcy z MIT, naklejka nie uszkodzi się w praniu. Okres jej działania szacuje się na dwa lata. To naprawdę może pomóc!

wykrywaczmolestowaniatechnologiakobieta

Zszokowany Trump i roześmiany Putin "zdobią" stroje kąpielowe. Lepsze od swoich owłosionych poprzedników?

Stroje kąpielowe marki Beloved Shirts są szeroko komentowane na całym świecie. Zaczęło się od damskich kostiumów imitujących obnażony i obficie zarośnięty męski tors, które miały sprawić, by "mężczyźni na basenie zastanawiali się, co jest grane". Od momentu pojawienia się ich w ofercie portale społecznościowe zalały zdjęcia pań, które postanowiły zagrać na nosie tym, którzy najchętniej widzieliby je w skąpym bikini. Nowe modele kostiumów kąpielowych marki zaskoczyły jeszcze bardziej! Zdobią je podobizny światowych przywódców! Do wyboru są modele z zszokowaną twarzą Donalda Trumpa, uśmiechającym się Władimirem Putinem czy wizerunkiem Kim Dzong Una, którego twarz... nie wyraża żadnych emocji! Wygląda to co najmniej komicznie! Jak zareagowalibyście na widok kogoś na plaży w tym czymś? :) Dodajmy, że wizerunki światowych przywódców umieszczone zostały nie tylko z przodu stroju, ale również z tyłu! Za ten "niezwykły" element garderoby trzeba zapłacić niecałe 50 dolarów, czyli około 180 złotych. A może kostium z podobizną któregoś z polskich polityków bardziej by Wam odpowiadał? :D

politycynastrojachkąpielowychmodawakacje

Cierpisz na bezsenność? Mamy zwiastun "najnudniejszego filmu na świecie"

Producent Peter Freedman zapowiada film "Baa Baa Land" jako "najnudniejszy film na świecie". "W świecie stresu i nadmiaru informacji, gdy dni są nerwowe a noce bezsenne, w końcu mamy dla was film, który pozwoli się wyłączyć" - zachęcają twórcy. Czy to dobry sposób na promocję kinowego obrazu? Okaże się! Dotychczas wiadomo na pewno, że zapowiedź budzi niemałe zainteresowanie. W sieci pojawił się zwiastun "Baa Baa Land", a w nim nie pojawia się żaden aktor, dialog ani fabuła. Pełna wersja filmu ma być przedłużeniem trailera do ośmiu (!) godzin. Widok pasących się owiec najwytrwalsi obejrzą... w slow motion. Jesteście na to gotowi? Mamy wrażenie, że film spodoba się szczególnie osobom cierpiącym na bezsenność :D

najnudniejszyfilmświatafilmywprodukcjidokument

Powstał seks-robot z funkcją gwałtu. Ma spełniać fantazje mężczyzn marzących o dominacji!

To, co dotychczas było jedynie przerażającym wytworem fantazji scenarzystów z gatunku science fiction, powoli staje się faktem... Firma True Companion stworzyła seks-robota o nazwie Roxxxy Truecompanion, który po wyborze odpowiedniej "osobowości", daje właścicielowi możliwość zasymulowania gwałtu! Nieśmiałą, delikatną, niemającą ochoty na zbliżenie dziewczynę imituje opcja o nazwie "Frigid Farrah" (obok niej istnieje jeszcze opcja wyuzdanej "Wild Wendy" i gotowej na wszystko "S&M Susan"). Gdy robot zostanie dotknięty w ustawieniu "Farrah", użytkownik usłyszy z jego strony stanowczy protest, a także prośbę o odsunięcie się i pozostawienie w spokoju. Jak podają na stronie internetowej producenci tego seks-robota, ma on pomóc mężczyznom spełnić ich marzenia o dominacji. Kontrowersyjny projekt spotkał się z surową krytyką. Trudno nie zgodzić się z opiniami ekspertów, którzy twierdzą, że produkt True Companion sprowadza ludzką seksualność do najniższych instynktów i zachęca do upokarzania kobiet! Producenci usprawiedliwiają funkcję symulowania gwałtu tym, że "dzięki" niej kobiety nie będą musiały już obawiać się o swoje bezpieczeństwo, gdyż mężczyźni zaspokoją swój popęd kontaktem z seks-robotem. Roxxxy jest dziewiątą wersją seks-robota firmy True Companion, który po raz pierwszy pojawił się w latach 90. jako Trudy. Czy w tym wypadku można mówić o postępie technologicznym? Zdecydowanie nie!

robotzfunkcjągwałtudladorosłychseks

Czy Apple wypuści własną markę samochodu?

Azjatycka firma Contemporary Amperex Technology Limited nawiązała współpracę z Apple. Wspólnie opracowywują rozwiązania do baterii dla elektrycznych samochodów. Dokładniejsze szczegóły nie są jeszcze dokładnie znane. Wiadomo jednak, że Apple wprowadzało także specjalne oprogramowania dla aut. Również firma z USA miała testować własne samochody - projekt pod nazwą Titan, jednak zaprzestano tego pomysłu i skupiono się tylko na programowaniu. Na chwilę obecną Apple wspomaga tylko inne firmy i nie ma zamiaru wypuszczać na rynek swoich własnych markowych pojazdów.

samochodymarzeńTechnologieapple

Odwołała ślub, ale nie wesele. Na wystawną kolację zaprosiła bezdomnych

Sarah Cummins, mieszkanka stanu Indiana w USA, wraz z narzeczonym odwołali swój ślub. Powód zerwania zaręczyn zachowali tylko dla siebie. Mimo że planowana od dawna ceremonia nie odbyła się, para nie mogła liczyć na zwrot kosztów poniesionych w związku z weselem. Organizacja kolacji dla 170 osób kosztowała 25 tysięcy euro. "Z płaczem obdzwoniłam wszystkich gości. Powiadomiłam ich o tym, że ślubu nie będzie, a potem zaczęłam czuć się winna, kiedy pomyślałam o jedzeniu, które się zmarnuje" - powiedziała niedoszła panna młoda. To, co zrobiła później, poruszyło nie tylko lokalną społeczność, ale także tysiące serc. O jej geście piszą serwisy z całego świata. Po ogłoszeniu nieoczekiwanie podjętej decyzji Sarah postanowiła zamienić swoje niedoszłe wesele w elegancką kolację dla bezdomnych. Skontaktowała się z okolicznymi schroniskami, zorganizowała transport i pomoc od firm odzieżowych. Ubrani w ofiarowaną odzież bezdomni zasiedli do wystawnego posiłku. Mimo osobistej tragedii Sarah sprawiła, że 150 osób zapamięta ten dzień do końca życia. Z podróży poślubnej też nie zrezygnowała. "Miesiąc miodowy" spędziła z matką.

weseledlabezdomnychpomocbezdomni

Karetka na sygnale zablokowana przez wyprzedzającego tira. Nieodpowiedzialność kierowców

Jadąca na sygnale karetka z Wrocławia do Legnicy przewoziła krew do transplantacji. Sprawa była bardzo pilna, bo potrzebował jej noworodek. W takich przypadkach każde sekundy są bardzo ważne, ponieważ gdyby nie dostarczono jej na czas dziecko mogłoby umrzeć. Ambulans poruszał się po autostradzie. Jednak nie mógł jechać szybciej, bo został zablokowany przez wyprzedzające się tiry. Jeden z kierowców ciężarówki rozpoczął manewr wymijania innych pojazdów, co uchwyciła kamera samochodowa innego auta. W momencie, kiedy wyraźnie słychać, i zapewne też widać doskonale w lusterkach ambulans, kierowca tira nie zamierza skręcać na prawy pas, lecz kontynuować wymijanie. Manewr trwał około 20 sekund - które dla kogoś w szpitalu są na wagę złota. Według autora nagrania kierowcy ciężarówek - wymijającej i wymijanej - mogli zachować się inaczej. Jeden mógł zwolnić i wpuścić szybciej drugiego. Dyspozytorzy pogotowia podkreślają, że takie zachowania to problem wielu kierowców, wynikający ze złej nauki jazdy.

wymijanietirówzdrowietransport

To będzie najnowocześniejszy zalew w Polsce. Atrakcje przyciągną tłumy!

Niecałe 50 km od Warszawy rozpoczęto prace modernizacyjne zalewu, który najprawdopodobniej będzie najchętniej takim miejscem odwiedzanym w Polsce. Nad Zalew Żyrardowskim powstanie kurort pełen atrakcji. Oprócz samego zbiornika wodnego, którego powierzchnia wyniesie ok 11 hektarów, w Żyrardowie powstaną także m.in. dwie plaże (piaszczysta i wyłożona trawą), wypożyczalnia sprzętu wodnego, hotel, boisko wielofunkcyjne, strefa z hamakami i pole namiotowe. Wczasowisko ma zostać otwarte w połowie maja przyszłego roku. Tymczasem dostępne są jego wizualizacje. Po przebudowie akwenu Zalew Żyrardowski może zostać najnowocześniejszym obiektem tego typu nie tylko na Mazowszu, ale również w całej Polsce. Jeśli w 2018 roku nie planujecie wyjeżdżać za granicę, ale chcecie aktywnie spędzić wakacyjny czas, na pewno warto rozważyć to miejsce!

najnowocześniejszyzalewwPolscewakacjeturystyka

Nie żyje wokalista Linkin Park. Chester Bennington popełnił samobójstwo

Jak podają brytyjskie media, Chester Bennington, wokalista Linkin Park popełnił samobójstwo przez powieszenie. Jego ciało zostało znalezione o godzinie 9. rano czasu amerykańskiego w prywatnej rezydencji muzyka w Palos Verdes Estates (Los Angeles). Miał 41 lat. Informację o śmierci Benningtona jako pierwszy podał portal TMZ.com. "Zszokowany i wstrząśnięty potwierdzam, że to prawda. Oficjalne oświadczenie pojawi się wkrótce" - napisał na Twitterze Mike Shinoda z Linkin Park. Wokalista popełnił samobójstwo w rocznicę urodzin Chrisa Cornella, który w ten sam sposób odebrał sobie życie 18 maja. Bennington od lat zmagał się z depresją. Był dwukrotnie żonaty. Osierocił szóstkę dzieci.

nieżyjewokalistaLinkinParkmetal

Ten zakład pogrzebowy prowadzi warsztaty z pozytywnego umierania. Jego celem jest oswojenie śmierci!

Czy można uporać się ze śmiercią bliskiej osoby? Lepiej poradzić sobie z żałobą? By pomóc rodzinom i bliskim zmarłego oswoić się z jego odejściem, zakład pogrzebowy "Lebensnah" w Berlinie (nazwę zakładu tłumaczy się jako "Bliżej życia") postanowił prowadzić warsztaty z pozytywnego umierania. Poprzez zaangażowanie najbliższych w organizację ceremonii pochówku, pracownicy chcą pomóc im przejść przez te pierwsze, najtrudniejsze chwile po śmierci bliskiej osoby. Dekorowanie trumny kolorowymi malunkami, kontakt z ciałem zmarłego, projektowanie całego otoczenia pogrzebu to tylko kilka punktów z oferty niemieckiego zakładu, które mają sprawić, że ceremonia pogrzebowa będzie jak najbardziej indywidualna, a przez to oczyszczająca. W warsztatach pozytywnego umierania biorą udział przede wszystkim dzieci. To tam uczą się m.in. jak pielęgnować pamięć o zmarłym z rodziny lub jak pocieszyć przyjaciela po śmierci bliskiej mu osoby. Za całym przedsięwzięciem stoi Eric Wrede, który konsekwentnie, od 7 lat (tyle istnieje już "Lebensnah"), przybliża ludziom śmierć. Według niego pogrzeb może być głębokim i jednocześnie radosnym przeżyciem. Zgadzacie się z nim?

warsztatyzpozytywnegoumieraniapogrzebrodzina

Tą polską przeróbką "Despacito" zachwycają się zagraniczne serwisy. Duża w tym rola... naszego języka! [WIDEO]

"Despacito" jest obecnie najpopularniejszym utworem na świecie. Wczoraj przedstawiciele wytwórni Universal Music Latin Entertainment opublikowali statystyki, z których jasno wynika, że hit Luisa Fonsiego wraz z remiksem z gościnnym udziałem Justina Biebera stał się najczęściej streamowanym utworem w historii. 4,6 miliarda odtworzeń na platformach streamingowych to ogromny sukces! Liczba przeróbek "Despacito" (i ich wyświetleń) jest równie imponująca. My zachwycamy się "Wieśka Tico", "My z ekipą" czy "Nie tak szybko", a zagraniczne media zwróciły uwagę na inny cover naszego rodaka, który od marcowej premiery w serwisie YouTube doczekał się ponad 5 milionów odsłon! Autorem "Powoli" jest Oktawian Zagórski, utalentowany muzycznie trener zumby! Słowa swego utworu chciał jak najbardziej zbliżyć do oryginalnej wersji "Despacito" i trzeba docenić jego starania. Cover Oktawiana na różnych zagranicznych serwisach doczekał się tysięcy udostępnień, komentarzy i lajków. W dużej mierze wpływ na liczne pozytywne opinie ma nasz język, który ze względu na charakterystycznie brzmiące głoski jest dla obcokrajowców niezwykle trudny. Na fanpage'u Viral Thread na Facebooku, który subskrybowany jest przez prawie 17 milionów ludzi z całego świata, użytkownicy pisali: "Tak jakby to nie było dostatecznie trudne po hiszpańsku", "Zgubiłem się na 'powoli'. To brzmi niedorzecznie!". Znaleźli się też tacy, którzy stwierdzili, że wersja Oktawiana jest lepsza od wersji samego Luisa Fonsiego! Co myślicie o "Powoli"?

DespacitoOktawianamuzykaYouTube

W Korei z psiej farmy uratowano 150 psów. Miały wylądować w zupie!

Pisaliśmy już o trwającym w czerwcu festiwalu w Chinach, podczas którego zjada się przygotowane mięso z psa. Okazuje się, że takie rytuały w państwach azjatyckich to coś bardzo powszechnego. W Korei Południowej podczas najgorętszych dni lata czyli Bok-nal, przyrządza się specjalną zupę z psa! Ma ona pobudzać krew i zwiększać wytrzymałość u ludzi. W Korei istnieje wiele farm, które hodują psy właśnie do tego celu. Psy rażone są prądem, a następnie zabijane. Niedawno we wsi Yesan organizacja Humane Society International uratowała blisko 150 psów! Wszystko dzięki temu, że właściciel postanowił przerzucić się na inne uprawy i zgłosił się z pomocą zamknięcia swojej farmy. Psy zostały przewiezione do schronisk w USA. Piętnaście małych szczeniąt natomiast było za młodych na daleką podróż samolotem, pozostali więc z zastępczymi matkami do czasu, kiedy będą mogli już podróżować do Stanów. Psy były hodowane w małych klatkach, wiele z nich miało duże obrażenia ciała i głębokie rany. Jedna z osób, która brała udział przy uwalnianiu psów, opowiadała o momencie, kiedy otworzyła klatkę z młodym szczeniakiem. Ten wpadł wprost w jej ramiona, ciesząc się wyczekiwaną wolnością. W całej Korei rocznie hoduje się 2,5 mln psów, które mają służyć potem za pokarm ludzi. Sprzeciw wobec handlu mięsem tych zwierząt rośnie zarówno wśród obywateli koreańskich, jak i polityków. Niedawno nowo wybrany prezydent Moon Jae-in przygarną psa o imieniu Tory, który został uratowany z jednej hodowli. Mnóstwo młodych ludzi jest przeciwnych kultywowaniu tradycji jedzenia psów.

okrucieństwowobeczwierzątpsyprawazwierząt

Pies z wielkim duchem walki! Wygrał kolejne życie!

Kiedy kilka tygodni temu do szpitala Harmsworth Animal Hospital w Londynie przywieziono 18-miesięcznego Rexa nikt nie dawał mu szans na przeżycie. Pies od prawie 8 tygodni był głodzony. Jego ciało to sama skóra wisząca na odstających kościach. Lekarze w klinice rozkładali bezradnie ręce. Funkcjonariusz policji, która przyniosła tam psa stwierdziła, ze nigdy jeszcze nie widziała żadnego zwierzęcia w tak złym stanie. Sami weterynarze mówią, że widząc Rexa po raz pierwszy płakali nad nim. Pies nie mógł sam wstać, ani podnieść głowy. Weterynarz Amy Limbert, która zajmowała się Rexem mówiła, że początkowo rozważała uśpienie psa, gdyż nikt nie dawał mu szans na przeżycie najbliższych 48 godzin. Jednak zdecydowała się tego nie robić i zająć się psem. Swoją decyzję wyjaśnia tym, że kiedy zwróciła się do psa i zaczęła do niego mówić, ten ruszał ogonem, tak jakby jakiś wojowniczy duch ogarnął jego ciało. Rex w bardzo szybkim tempie zaczął dochodzić do siebie, przybierając na wadze. Weterynarze nazywają go "małym wojownikiem". Po kilku tygodniach jego stan znacznie się poprawił. "To jest kompletnie inne zwierze. Z dnia na dzień jest coraz silniejszy" mówiła weterynarz Limbert. Faktem jest, że głodzenie i doprowadzenie do takiego stanu psa jest wielką obrzydliwością i świadczy o braku empatii do drugiego stworzenia

chorezwierzętazdrowiePies