Skręcają marihuanę w płatkach róż. Ten sposób palenia jointów gwarantuje nowe doznania

Instagramowe trendy nie przestają zaskakiwać. Coraz popularniejsze stają się zdjęcia i posty oznaczane tagiem #roseblunt, który oznacza dosłownie "różanego blanta". W sieci pojawiają się filmy instruktażowe o tym, jak najlepiej skręcić jointa z marihuaną, ale zamiast bibułki, używając... płatków róż. Podobno najważniejszą kwestią w skręceniu idealnego blanta o słodkim, różanym posmaku jest znalezienie organicznego kwiatu. Róże pryskane chemicznymi substancjami mogą być niebezpieczne dla naszego zdrowia i nie oddawać pełnego aromatu kolczastych roślin. Osoby, które wypróbowały już "roseblunt" przyznają, że są pod wrażeniem kwiatowego posmaku. A Wy? Spróbowalibyście różanej marihuany? ;)

rosebluntinstagramnarkotyki

Wrzucasz butelkę, dostajesz pieniądze. Powszechne w Niemczech automaty stanął również w Polsce?

Całkiem możliwe, że już w przyszłym roku będziemy oddawać puste butelki i puszki w sklepach bez konieczności okazania paragonu. Przed sklepami spożywczymi oraz monopolowymi stanęłyby też popularne w Skandynawii czy Niemczech automaty - po wrzuceniu do nich plastikowych i szklanych butelek oraz metalowych puszek dostalibyśmy w zamian paragon, który w sklepowych kasach można wymienić na gotówkę. Zmiany wiązałyby się jednak z koniecznością wprowadzenia obowiązkowej kaucji. Projekt Ministerstwa Środowiska oraz reprezentantów branży recyklingowej w tej sprawie został już oficjalnie złożony. Wprowadzenie go w życie Polaków miałoby zwiększyć naszą świadomość na temat ekologii oraz utrzymać miasta w większej czystości. Realizacja planów generowałaby jednak wysokie koszty, wzrosłyby ceny napojów i wody. Projekt ma wielu zwolenników, ale również przeciwników.

automatynabutelkiinnowacjeekologia

10-latka pomogła odebrać poród i reanimowała noworodka! Dzielna dziewczynka została bohaterką!

W Szczecinie w środowy poranek na numer alarmowy zadzwoniła 10-letnia dziewczynka. Poprosiła, aby pod wskazany adres wysłano karetkę pogotowia, ponieważ jej mama, będąca dopiero w 29-tygodniu ciąży bardzo źle się poczuła. Ambulans ruszył z pomocą. Jednak w międzyczasie kobieta zaczęła rodzić. Dziewczynka, musiała pomóc matce odebrać poród, w domu znajdowała się tylko jeszcze jej młodsza siostrzyczka. Na świat przyszedł chłopczyk. Kobieta zmęczona całym porodem, poprosiła córkę, aby sprawdziła, czy jej synek oddycha. 10-latka wykonywała polecenie matki, jednak zdała sobie sprawę, że dziecko nie wydaje z siebie żadnych odgłosów i nie ma oddechu. Nie czekając na ratowników, dziewczynka rozpoczęła reanimację malucha. Prowadziła ją aż do momentu przyjazdu karetki. Po tym wszystkim noworodkiem zajęli się już lekarze. Dzięki odwadze małej dziewczynki chłopca udało się uratować i przeżył. Dziewczynka pierwszej pomocy nauczyła się na zajęciach w szkole. Na miejsce zostali wezwani też policjanci, którzy myśleli, że chłopczyk nie żyje. Zapewnili oni opiekę dziewczynkom, aż do przyjazdu babci. Matka z noworodkiem zostali przewiezieni do szpitala.

zdrowiedzieckoporód

Ogromna fala wody uderzyła w pasażerów na stacji

Pasażerowie czekający na pociąg na stacji w Bombaju, nie spodziewali się , że za chwilę może stać się im coś takiego. Na torach kolejowych pojawiła się po opadach deszczu, spora ilość wody. Rozpędzony pociąg przejeżdżając przez stację z prędkością około 100 km/h spowodował jednak powstanie ogromnej fali! Cała woda została wypchnięta na zewnątrz i uderzyła w ludzi stojących na peronie. Nagranie trafiło do sieci. Rozjuszyło to wielu pasażerów. Jeden z nich twierdzi, że fala wody mogła być zagrożeniem dla życia wielu z podróżnych. Pociąg powinien przecież zmniejszyć prędkość. Pasażer nazwał to "głupotą" maszynisty. Indyjskie standardy bezpieczeństwa kolei mówią, że pociągi muszą zmniejszyć prędkość do około 50 km/h na godzinę, jeśli na torze znajduje się co najmniej cztery cale wody (100 mm). Jednak kierownictwo kolei Western Railway twierdzi, że poziom na tej stacji wynosił 3,75 cala. Urzędnik indyjskich kolei mówił, że "nie było zagrożenia operacyjnego. Tak, maszynista powinien zmniejszyć prędkość pociągu po zobaczeniu osób stojących na platformie. Jednak nie było tam więcej niż 4 cale wody". To nie pierwszy taki przypadek, że pociąg na stacji nie zmniejsza swoich prędkości. Pisaliśmy już też o pociągu w USA, który wzburzył śnieg znajdujący się na torach, tworząc ogromną chmurę śnieżną, opadającą na czekających.

pociągtransportfalawody

Wiemy jak wyglądała Maria Magdalena. Archeolodzy odtworzyli jej twarz

W miasteczku Saint-Maximin-la-Sainte-Baume w Południowej Francji istnieje bazylika św. Marii Magdaleny. Najprawdopodobniej to właśnie tam spoczywa kobieta, która była najbliżej Jezusa. Kości i czaszka świętej pozostają w szczelnym zamknięciu, dlatego naukowcy zrobili relikwiom ponad 500 zdjęć pod różnymi kątami. Dzięki temu mogli wykonać komputerową animację 3D na podstawie, której odtworzyli jej kształt twarzy. Nie ma jednak jednoznacznych dowodów na to, że czaszka należała do Marii Magdaleny. Taka teoria panuje jednak wśród wierzących już od XIII w.. Badacze pomimo tego, chcieli sprawdzić, jak wyglądałaby kobieta. Ustalono, że pochodziła ona z terenów Morza Śródziemnego, na co wskazują ciemne włosy i obecność w nich gliny, która chroniła tamtejszych ludzi przed wszami. W chwili śmierci miała około 50 lat. Naukowcy chcą kontynuować badania, które mogłyby pomóc w ustaleniu dokładnej daty śmierci kobiety. Chcą też zbadać jej DNA. Jednak, aby tego dokonać musieliby pobrać fragmenty czaszki, a nie pozwala na to Kościół Katolicki. Maria Magdalena, to postać dla wielu kontrowersyjna. Uważa się ją za nawróconą prostytutkę. Była też osobą, której po Zmartwychwstaniu ukazał się sam Jezus.

kościółarcheologiaświętaMagdalena

Kładka z widokiem na Tatry i Pieniny umożliwia spacer w koronach drzew. Niedługo otwarcie!

Wszystkich miłośników gór z pewnością ucieszy wiadomość o nowo wybudowanej konstrukcji, która zwiedzanie malowniczych terenów wznosi na zupełnie nowy poziom. Prawie kilometrowa drewniana kładka została zamontowana na wysokości ok. 30 metrów nad ziemią, aby umożliwić turystom obserwację dzikiej natury i zapierających dech w piersiach krajobrazów. "Chodnik" znajduje się w miejscowości Zdziar na Słowacji, zaledwie 10 km od granicy z Polską. Z pomostu rozpościera się widok na Tatry i Pieniny, a spacer po nim umożliwia relaks (niemal dosłownie) w koronach drzew. O takiej atrakcji turystycznej jeszcze nie słyszeliśmy! Oficjalne otwarcie już 23 września!

kładkanadgóramitatryturystyka

Pięć spin-offów "Gry o Tron". George R.R. Martin komentuje

Popularny serial stacji HBO "Gra o Tron" doczeka się kilka spin-offów. Jak poinformował na swoim blogu sam George R.R. Martin, będą to seriale opowiadające o różnych czasach w świecie Westeros. Jednym z seriali, które mają pojawić się w stacji ma zająć się Bryan Cogman, który napisał już historię do kilku odcinków. Razem z nim współpracować ma sam autor "GoT". Martin napisał: "Mogę powiedzieć, że podobnie jak w odniesieniu do innych produkcji, to będzie bardziej prequel niż sequel; raczej następca dotychczasowych historii niż spin-off. Serial Bryana będzie adaptacją." Pisarz pracuje również nad innymi produkcjami dotyczącymi serialu. Współpracuje z Jane Goldman, Brianem Helgelandem, Maxem Borensteinem i Carly Wray, którzy tworzą inne projekty. Jednak to, kiedy zostaną one wyemitowane w telewizji nie jest jeszcze przesądzone. Martin prosi fanów, aby jednak byli ostrożni w swoich emocjach. Nie wiadomo jest czy wszystkie dotychczasowe pięć produkcji zostanie wyemitowane. "Dwa czy trzy z tych seriali powinny doczekać się pilota. Jeden z nich powinien być wyświetlany w roku 2019 lub 2020. Inne nieco później, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem. (...) Prawda jest taka, że nikt jeszcze nic nie wie."

GraoTronserialewprodukcjispinoff

Wielkie odkrycie w Rzymie. Szczątki ucznia Jezusa odnalezione w kościele!

Podczas remontu ponad tysiącletniej świątyni w Rzymie-Santa Maria in Cappella, pracownicy odkryli niezwykłe znalezisko. W pobliżu ołtarza znajdowały się stare i zaplombowane donice. W ich wnętrzu spoczywały ludzkie szczątki. Inskrypcje wskazują do kogo mogą one należeć. Najprawdopodobniej są to ko0ści pierwszego papieża i samego ucznia Jezusa- świętego Piotra! O wydarzeniu został poinformowany Watykan, a także archeolodzy, którzy dokładnie zbadają szczątki pod względem tego, czy są one fragmentami ciała świętego. Jeśli okaże się prawdą archeolodzy staną przed kolejnym zadaniem, a mianowicie jak znalazły się on w świątyni. W chwili obecnej prawdopodobną wersją wydarzeń jest ta, że przeniósł je do świątyni Urban II podczas odbywającej się w kościele schizmy. W obecnej chwili relikwie św. Piotra są wystawione dla pielgrzymów w Watykanie, aby mogli oni sami zobaczyć je na własne oczy.

kościółarcheologiapapież

Amerykanin na wycieczce w Europie. Jego reakcja? Po prostu WOW! [WIDEO]

Amerykanin Nathan Nannenga zwiedził w tym roku Europę i w niesamowity sposób udokumentował swoją podróż! Nasz kontynent tak go zauroczył, że kiedy zorientował się, że większość miejsc komentuje słowami "WOW" lub "WHOA!", postanowił uczynić je motywem przewodnim swojego pamiątkowego filmu. I tak powstało wideo, które zachwyciło 250 tysięcy osób! Amerykanin w zaledwie 60 sekundach materiału filmowego pokazał swoją wycieczkę do Włoch, Hiszpanii i Szwajcarii, aż 59 razy wydając okrzyk zdumienia! 27-latek przyznał, że chciał wrócić do domu ze zwyczajnymi zdjęciami typowego turysty. Udało mu się jednak stworzyć coś o wiele oryginalniejszego! Obejrzyjcie wideo, a tak jak my poczujecie chęć spakowania plecaka i ruszenia na wycieczkę po Starym Kontynencie!

AmerykaninwEuropiewakacjeturystyka

"Jej kości trzaskają". Ukrainiec rzuca 4-miesięcznym dzieckiem tłumacząc, że "tak wygląda trening astronautów" [WIDEO]

Szokujące wideo przedstawiające Ukraińca, który rzuca piszczącym dzieckiem jak lalką, wstrząsnął internetową społecznością. Opublikowany w sieci film przez wielu mógłby być uznany za wyjątkowo oburzający żart, jednak to, co widać na nagraniu, działo się naprawdę... Ojciec 4-miesięcznej dziewczynki trzymając ją za rączki, a później za jedną nóżkę, obraca dziecko wokół własnej głowy. "Jej kości trzaskają" - wyjątkowo spokojnie mówi mężczyzna otoczony drzewami. "Mała czuje się świetnie" - zapewnia na filmie. Wstrząsające zachowanie tłumaczy próbą pokazania, że jego dziecko "jest częścią natury". Niebezpieczne "ćwiczenia" miały być jedynie częścią "gimnastyki z czasów antycznych". "Astronauci wykonują podobne ćwiczenia podczas treningów" - mówi Ukrainiec, kiedy jego córka przeraźliwie piszczy. Szczególnie przeraża moment filmu, podczas którego w kadrze pojawia się starsze dziecko. Chłopiec jedynie przypatruje się "treningowi". Link do trwającego 2 minuty filmu znajdziecie w materiałach poniżej. Ostrzegamy jednak, że nie powinny go oglądać osoby wrażliwe.

okrucieństwowobecdzieciprzemocrodzicielstwo

Twój pomysł na sukces. Na co przeznaczył(a)byś dotację unijną w wysokości 20 000 zł?

Wierzysz, że pieniądz rodzi pieniądz? Wiesz, jak osiągnąć sukces? Masz ciekawy pomysł, ale brakuje Ci funduszy na jego realizację? Nakręć film o tym, na co przeznaczyłbyś dotację unijną w wysokości 20 tysięcy złotych i zgarnij jej równowartość! Do 28 września wyślij maksymalnie 2-minutowe wideo i weź udział w konkursie Interii! Komisja Konkursowa oceni m.in. oryginalność Twojego pomysłu, kreatywność, komunikatywność oraz pozytywny wpływ Twojego projektu na otoczenie. Autorzy trzech wyróżnionych prac zostaną nagrodzeni: 20 tys. zł. w gotówce, laptopem Dell XPS lub kursem szkoleniowym z marketingu internetowego. W drugim etapie, który potrwa od 10 października do 14 listopada, do wygrania będą także bony do sklepu internetowego eMag.com w wysokości 700 zł. Więcej informacji dotyczących konkursu znajdziesz w linku załączonym poniżej: "Konkurs: Od pomysłu po dotację!". Powodzenia!

FunduszeEuropejskiekonkurs

Ten kot zabiera bogatym i daje biednym. Koci Robin Hood pomaga bezdomnym!

W amerykańskim stanie Oklahoma żyje kot, którego niektórzy nazywają prawdziwym Robin Hoodem. Zwierzak dosłownie zabiera bogatym i daje biednym! Sir Whines-A-Lot, znany również jako CASHnip Kitty, został adoptowany przez Stuarta McDaniela, który jest właścicielem agencji marketingowej GuRuStu. Kiedy jego właściciel pracuje, czworonóg lubi zwracać na siebie uwagę przypadkowych osób. Wdzięczy się do przechodniów zza szklanych drzwi, a zainteresowane kotem osoby zachęcają zwierzaka do zabawy... banknotami! Wsuwają je w szparę, wzbudzając ciekawość futrzaka, a kiedy Sir Whines-A-Lot wykazuje się swoją kocią zręcznością, banknoty w oka mgnieniu znajdują się po jego stronie szyby. Pewnego dnia zauważył to jego właściciel, który postanowił wykorzystać "talent" pupila. Udostępnił w sieci filmy z udziałem psocącego kota, a na szklanych drzwiach w jego firmie zawiesił kartkę z informacją o nietypowej zbiórce. Teraz wszystkie banknoty przechwycone przez szukającego zabawy kota przekazywane są na pomoc bezdomnym. Sir Whines-A-Lot co tydzień wspomaga lokalną społeczność kwotą w wysokości 40 dolarów.

kociRobinHoodpomoczwierzęta

Miesiąc na morzu w 80 tys. zdjęć. Zobacz niesamowitą podróż w zaledwie 10 minut! [WIDEO]

O tym, jak niesamowita może być podróż statkiem towarowym z Morza Czerwonego do Hong Kongu niewiele osób ma okazję się przekonać. Ku uciesze wielu domatorów, vloger i fotograf prowadzący kanał na YouTubie o nazwie JeffHK zrealizował film, którym pokazuje piękno tej wyprawy. Mężczyzna wykonał 80 tysięcy zdjęć Nikonem D750 i obiektywem Rokinon (Samyang) 12 mm f/2.8, po czym zmontował je w poklatkowe 10-minutowe wideo. Efekt jego pracy zachwycił już prawie 2 miliony osób - tylu użytkowników YouTube'a wyświetliło film. Wspaniałe widoki, zachwycające wschody i zachody słońca, widok drogi mlecznej oraz gwałtowne zmiany pogody zapierają dech w piersiach! Przekonajcie się sami!

miesiącpodróżyw10minnieboturystyka

Penis w "Pszczółce Mai". Nieprzyzwoity odcinek został już usunięty [WIDEO]

"Pszczółka Maja" to jedna z najbardziej popularnych animacji. Pamiętamy ją jeszcze z czasów naszego dzieciństwa. Obecnie w telewizji wyświetlana jest jej odświeżona wersja, która kierowana jest do najmłodszych widzów. To, co na ekranie telewizora zauważyła pewna matka, z pewnością nie było widokiem odpowiednim dla kilkulatka. W jednym z odcinków znanego serialu animowanego pojawił się obraz... penisa. Zaniepokojona i zniesmaczona kobieta zgłosiła to do platformy Netflix. Gorszący odcinek zostanie usunięty. Na razie nie wiadomo, czy twórcy zastąpią go ocenzurowaną wersją. Rysunek przedstawiający męskie przyrodzenie w "Pszczółce Mai" nie jest pierwszym tego typu przypadkiem w historii animacji dla dzieci. Słyszeliśmy już o erekcji w "Małej Syrence" czy słowie "sex" w "Królu Lwie". Aluzje nie są oczywiście przypadkiem. Według niektórych twórcy bajek celowo zamieszczają w animacjach symbole zrozumiałe tylko dla dorosłych, aby urozmaicić im seans. Jak twierdzą pozostali, ukryte obrazy skierowane są prosto w niewinne dzieci, do których przekaz trafia podprogowo.

peniswPszczółceMaianimacjeprogramtv

Obcy mężczyzna dał chłopcu pieniądze na zabawki. Gdy poznacie powód, będziecie potrzebować chusteczki!

Gdy spotka nas coś niezwykłego, dzielimy się tym z najbliższymi. Czasami jednak coś wstrząśnie nami tak bardzo, że pragniemy, by cały świat się o tym dowiedział. Tak było z mamą małego Owena, Alyssą Hacker, która na Facebooku opisała sytuację sprzed kilku dni. Kobieta wybrała się do supermarketu na zakupy ze swoim synkiem. Chłopcu spodobało się kilka zabawek, zwłaszcza trzy pluszowe dinozaury, które niemal natychmiast wylądowały w koszyku. Gdy próbowała namówić malca, by wybrał tylko jednego z nich, chłopiec zaczepił starszego pana przechodzącego obok. Między nimi szybko nawiązał się dobry kontakt. Nagle mężczyzna wyciągnął z portfela banknot 20-dolarowy i podarował go malcowi. "W ubiegłym tygodniu straciłem swojego 2-letniego wnuczka. Niech Pani weźmie te pieniądze i kupi chłopcu wszystkie trzy dinozaury" - przytacza na Facebooku słowa starszego pana mama chłopca. Co stało się potem? Mężczyzna pogłaskał go po plecach, otwarł łzy i odszedł. Tym niezwykłym gestem zachwycają się internauci, którzy masowo lajkują zdjęcie malca z trzema pluszakami (zobaczycie je w jednym z poniższych linków). "Na tym świcie nadal istnieje dobro" - tymi słowami Alyssa zakończyła swój wzruszający post. Zgadzamy się z nią w stu procentach!

pieniądzenazabawkidzieckozabawki

Pielęgniarki bawiły się noworodkami jak kukiełkami. Wszystko nagrywały i wrzucały do sieci!

Pielęgniarki ze szpitala marynarki wojennej z Jacksonville na Florydzie zamiast opiekować się noworodkami, które trafiły na ich oddział, zabawiały się nimi jak kukiełkami. Zdjęcia i filmy ze swoich "wybryków" publikowały w sieci, m.in. Snapchacie, przez co łatwo zostały zidentyfikowane przez odpowiednie służby. Szokujące praktyki wobec dzieci miały stosować Allyson Thompson i Joanie Barrett. Na jednym z wstrząsających wideo, o którym pisze m.in. "New York Post", widać jak pracownica szpitala bierze dziecko za ręce i symuluje jego taniec do utworu "In Da Club" 50 Centa. Na jednym ze zdjęć widać z kolei, jak kobieta pokazuje malcowi środkowy palec. Fotografia została opatrzona komentarzem: "Co czuję wobec tych małych szatanów". Szpital, który zatrudniał obie pielęgniarki, wydał oświadczenie, z którego wynika, że obie kobiety już tam nie pracują. "Wiemy o istnieniu nagrania i zdjęcia. To karygodne, niesamowicie nieprofesjonalne i nie będzie tolerowane. Ustaliliśmy już tożsamość zamieszanych w to osób. Pozbawiono je już kontaktu z pacjentami. Pielęgniarkami zajmie się sąd wojskowy. Powiadamiamy rodziców małych pacjentów o zaistniałej sytuacji" - czytamy. Kobiety przebywające w szpitalu w Jacksonville są wstrząśnięte zaistniałą sytuacją. Wszyscy liczą na to, że pielęgniarki poniosą odpowiednią karę.

okrutnazabawapielęgniarekszpitalokrucieństwowobecdzieci

Przykuł zwierzę łańcuchem do trakcji elektrycznej. Tłumaczył, że nie wiedział, co z nim zrobić!

Inspektorzy Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals kilka dni temu otrzymali od mieszkanki miejscowości Łebieńska Huta (gmina Szemud, woj. pomorskie) zatrważające zgłoszenie. Roztrzęsiona kobieta podała, że przy jednej z gminnych dróg do betonowych słupów został przykuty daniel (ssak z rodziny jeleniowatych). Zwierzę zostało przywiązane łańcuchem tak krótko, że nie miało możliwości żadnego ruchu. Przerażone, szarpiąc się, raniło swoje ciało. Inspektorzy mieli nadzieję, że zgłoszenie nie okaże się prawdą, a jedynie głupim żartem. Niestety, widok, który zastali na miejscu, przerósł ich najgorsze oczekiwania (zdjęciami z akcji podzielili się na swoim profilu na Facebooku). "Bez schronienia, przy drodze, narażony ze wszystkich stron na niebezpieczeństwo pozostał sam sobie. Gdyby został zaatakowany przez watahę psów, konałby w męczarniach zjadany żywcem! (...) Jeszcze dwa dni i zwierzę mogło urwać rogi albo złamać kark" - zaznaczają pracownicy OTOZ. Z danielem w tak okrutny sposób obszedł się gospodarz, który "nie wiedział, co z nim zrobić"! Przybyłym służbom nie potrafił wytłumaczyć, gdzie zgłosił fakt znalezienia zwierzęcia... Danielowi udzielono pomocy. Jedno z jego poroży z powodu działania łańcucha było mocno uszkodzone. Jego nowym domem jest przytulisko "Rogate Ranczo". Dano mu tam imię Maciuś. Niewykluczone, że mężczyzną, który przykuł go do trakcji elektrycznej, zajmie się prokurator.

danielprzykutydotrakcjizwierzętaokrucieństwowobeczwierząt

To zdjęcie wstrząsnęło światem. "Wolałbym, aby nigdy nie zostało zrobione" - mówi jego autor

Londyńskie Muzeum Historii Naturalnej w Londynie od ponad 50 lat organizuje konkurs Wildlife Photographer of the Year, w którym wyłaniane są najlepsze zdjęcia dzikiej przyrody. Jedną z wyróżnionych w tym roku fotografii był obraz przedstawiający konika morskiego. "Wolałbym, aby nigdy nie zostało zrobione" - mówi autor zdjęcia, Justin Hofman. Fotografia wstrząsnęła ludźmi na całym świecie. Jej przesłanie mówi więcej o nas samych, niż mogłoby się wydawać. Dryfujący w wodach Indonezji pławikonik został uwieczniony, trzymając różowy patyczek higieniczny. "Kiedy zobaczyłem to małe stworzenie, to bardzo się ucieszyłem. Wkrótce jednak zdałem sobie sprawę, że coś tutaj jest nie tak. Konik morski trzymał plastikowy patyczek do uszu. To tylko jeden z licznych śmieci, na jakie można natknąć się w wodzie. To, co możecie zobaczyć w tle, to plastikowe odpady. Głównie reklamówki" - komentuje fotograf. Efekt jego pracy jest udostępniany i komentowany przez osoby z całego świata. "To najsmutniejsze zdjęcie, jakie można zobaczyć", "Wydaje się nam, że osiągnęliśmy szczyt technologiczny, a tak naprawdę się cofamy. Wystarczy spojrzeć na to, w jakim stanie jest nasze otoczenie" - piszą internauci.

ekologiazwierzętafotografia

"Fanatyk wędkarstwa" coraz bliżej. Mamy fragment filmu na podstawie słynnej "pasty"! [WIDEO]

Na tekst zaczynający się słowami: "Mój stary to fanatyk wędkarstwa" prędzej czy później trafi każdy internauta. Nic dziwnego, że informacja o planach zekranizowania słynnej "pasty" wywołała duże poruszenie internetowej społeczności. Film z Piotrem Cyrwusem (znanym jako Rysiek z Klanu) ma się ukazać jeszcze w tym roku. Tymczasem światło dzienne ujrzał jego pierwszy teaser. Obejrzyjcie fragment "Fanatyka", bo taki oficjalnie tytuł przyjęła produkcja, w którym tytułowy bohater uczestniczy w zebraniu znienawidzonego przez siebie lokalnego oddziału Polskiego Związku Wędkarstwa. Oprócz Cyrwusa w obsadzie znaleźli się także: Marian Dziędziel, Jan Nowicki i Juliusz Chrząstowski. Data premiery długo oczekiwanego filmu nie jest jeszcze znana.

fanatykwędkarstwapolskiekinokinowepremiery

Oto "najsmutniejszy kot na świecie". Poznajcie Luhu! [GALERIA]

Kto nie chciałby chociaż jeden dzień żyć jak kot? Nasi czworonożni przyjaciele śpią całymi dniami, jedzą ile chcą, mało co je interesuje i nie przejmują się żadnymi obowiązkami. Życie jak marzenie! Kot Luhu jednak nie sprawia wrażenia zadowolonego. "Najsmutniejszy kot na świecie" jest prawdziwą gwiazdą Instagrama. Jego profil obserwuje ponad 135 tysięcy osób! Swój tytuł zawdzięcza specyficznym oczom, przez które wygląda na bardzo nieszczęśliwego. Luhu należy do Maggie Liu. Jego właścicielka posiada jeszcze dwa inne koty, które są rodzeństwem kociej gwiazdy. Mimo posiadania tych samych rodziców, smutek w oczach widać jedynie u Luhu. Obejrzyjcie naszą galerię zdjęć i poznajcie bliżej "najsmutniejszego kota na świecie"!

najsmutniejszykotnaświecieinstagramzwierzęta